„Teatr absurdu” przy granicy z Ukrainą. Były prezydent niewypuszczony z kraju

„Teatr absurdu” przy granicy z Ukrainą. Były prezydent niewypuszczony z kraju

Petro Poroszenko
Petro Poroszenko Źródło: Newspix.pl / ABACA
– Wydarzenia z granicy to antyukaiński sabotaż – stwierdził Petro Poroszenko, który nie został wypuszczony z Ukrainy na ważne spotkania międzynarodowe.

Do nieprzyjemnego incydentu doszło przy granicy polsko-ukraińskiej. Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko próbował dostać się na zaplanowane wcześniej spotkania, które miały się odbyć w Warszawie oraz w Waszyngtonie. W stolicy Polski polityk miał rozmawiać o trwających od wielu dni blokadach przy przejściach granicznych. Rozmowy w Stanach Zjednoczonych miały dotyczyć pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Dlaczego Petro Poroszenko nie mógł wyjechać z Ukrainy?

Ostatecznie jednak byłemu prezydentowi nie pozwolono przekroczyć granicy. Do mediów społecznościowych trafiło nagranie, na którym Petro Poroszenko stoi w towarzystwie ukraińskich pograniczników, którym pokazuje dokument podpisany przez przewodniczącego Rady Najwyższej. Chodzi o wydany krótko po wybuchu wojny w Ukrainie dekret zakazujący dorosłym mężczyznom opuszczania kraju.

Według Petra Poroszenki sytuacja, do której doszło przy granicy, to „teatr absurdu”. – Strażnicy nie działali z własnej inicjatywy. Jest absolutnie oczywiste, kto anulował dokument podpisany przez przewodniczącego parlamentu – stwierdził. Nie doprecyzował jednak, kogo miał na myśli.

twitter

Poroszenko: To antyukraiński sabotaż

Dodał za to, że „sytuacja jest bardzo poważna, ponieważ amerykańska pomoc dla Ukrainy prawie się wyczerpała a jej przyszłość wcale nie jest pewna”. – Wydarzenia z granicy to antyukaiński sabotaż. To jest nie tylko utrudnianie pracy dyplomatycznej całego mojego zespołu, to cios w zdolności obronne Ukrainy – tłumaczył.

Tych, którzy nie pozwolili mu opuścić Ukrainy określił mianem „pożytecznych idiotów, którzy niszczą zdolność Ukrainy do obrony demokratycznymi metodami”. – Te pozbawione sensu działania są ogromnym zagrożeniem dla zdolności obronnych kraju oraz dla naszej europejskiej drogi. Utrudniają nam walkę z okrutnym wrogiem i stawiają nas w złym świetle przed naszymi partnerami – podkreślił.

Czytaj też:
Przewoźnicy z kolejnego kraju dołączą do blokady ukraińskiej granicy
Czytaj też:
Niemiecki dowódca chwali polskich pograniczników. „Zapobiegają rosyjskim prowokacjom”

Źródło: Ukraińska Prawda