Radioaktywne błoto płynie rzeką. „Choroba popromienna jest po prostu nieunikniona”

Radioaktywne błoto płynie rzeką. „Choroba popromienna jest po prostu nieunikniona”

Toboł, rzeka w Rosji
Toboł, rzeka w Rosji Źródło:Wikimedia Commons
Stare uranowe szyby w rosyjskim w obwodzie kurgańskim zostały zalane wodą. To efekt fali powodziowej, która przeszła przez te regiony. Radioaktywne błoto mogło trafić do rzeki Toboł.

W pierwszej połowie kwietnia przez Rosję przeszła fala powodziowa. Takiego kataklizmu nie widziano w regionie od dziesięcioleci. Woda wdarła się również do Kazachstanu, co sprawiło, że konieczna była ewakuacja tysięcy osób. Żywioł przyczynił się także do zalania złoża Dobrowolnoje, gdzie wydobywano uran dla przedsiębiorstw „Rosatomu”.

Powodzie w Rosji. Rzeką Toboł płynie radioaktywne błoto

Ekolodzy alarmują, że radioaktywne odpady, który przez lata gromadziły się w wodzie gruntowej zostały wypłukane do rzeki Toboł. Ma ona źródła w zachodniej części Płaskowyżu Turgajskiego, skąd spływa na północny wschód do północnego odcinka Bramy Turgajskiej, po czym wypływa na Nizinę Zachodniosyberyjską. Jej łączna długość to 1591 km.

Na południu znajduje się miasto Kurgan, które pobiera z niej wodę dla mieszkańców. „Dostanie się takiej wody do ludzkiego organizmu prowadzi do napromieniowania wewnętrznego, które jest znacznie bardziej niebezpieczne niż zewnętrzne. Choroba popromienna jest po prostu nieunikniona” – podkreślają ekolodzy.

Pojawiło się ostrzeżenie przed kolejną falą powodziową, która może doprowadzić do podniesienia poziomu wody, a w konsekwencji zalania następnych szybów.

twitter

8 kwietnia w obwodzie kurgańskim wprowadzono stan wyjątkowy w związku z powodzią. W niedzielę, 21 kwietnia konieczna była ewakuacja mieszkańców ze względu na przekroczenie poziomów alarmowych.

Dotychczas zalanych zostało ponad 2 tys. budynków mieszkalnych w 37 miejscowościach – poinformowała w niedzielę służba prasowa Głównej Dyrekcji Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej. Z danych mapy powodziowej zamieszczonej na stronie internetowej władz miasta wynika, że w ciągu ostatniej doby poziom rzeki Toboł obniżył się do 985 cm.

Czytaj też:
„Nie ma nadziei na powrót do zdrowia” Ramzana Kadyrowa. Sprawę tuszował sam Władimir Putin
Czytaj też:
W rosyjskich domach rozległy się telefony. „Pilna ewakuacja”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / NEXTA