Krwawy rok dla dziennikarzy

Krwawy rok dla dziennikarzy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rok 2007 okazał się najbardziej krwawy dla dziennikarzy. Według Presse Embleme Campagne (PEC), organizacji pozarządowej broniącej praw dziennikarzy w 27 krajach zginęło już co najmniej 110 dziennikarzy.

Dwie trzecie zginęło w strefach konfliktu, m.in. w Iraku, Somalii, na Sri Lance, w Afganistanie i w Demokratycznej Republice Konga. Na czarnej liście są też Pakistan, Filipiny, Haiti, Kolumbia, Meksyk, Nepal, Erytrea, Indie i Gwatemala.

Irak piąty rok z rzędu okazał się najbardziej niebezpiecznym miejscem z 50 zabitymi dziennikarzami. Od amerykańskiej inwazji na ten kraj w marcu 2003 roku zginęło w sumie 250 dziennikarzy. "Nigdy żaden konflikt nie spowodował takiej hekatomby wśród ludzi prasy" - powiedział sekretarz generalny PEC Blaise Lempen.

Na kolejnych miejscach znalazły się Somalia i Sri Lanka, gdzie w tym roku zginęło odpowiednio ośmiu i siedmiu dziennikarzy - podała organizacja.

Po jednym przypadku śmierci dziennikarza odnotowano m.in. w Rosji, USA i Turcji.

Dla porównania, w 2006 roku zginęło 96 dziennikarzy, a rok wcześniej - 68.

PEC z siedzibą w Genewie zrzesza 35 dziennikarskich stowarzyszeń i związków zawodowych z ok. stu krajów. Organizacja ogłosiła rozpoczęcie międzynarodowych konsultacji w sprawie projektu konwencji chroniącej dziennikarzy w strefach konfliktu i przemocy.

pap, em