2 stycznia rozpoczęły się ćwiczenia NATO „Steadfast Dart 26”. To wspólne manewry mające na celu przetestowanie i przećwiczenie operacyjnego rozmieszczenia i wzmocnienia elementów Sojuszniczych Siły Reagowania w 2026 roku w centrum obszaru czujności Paktu Północnoatlantyckiego w warunkach pokojowych. Tym razem coroczne ćwiczenia odbywają się w Niemczech i na Morzu Bałtyckim. Potrwają do 18 marca.
Największe ćwiczenia Paktu Północnoatlantyckiego w 2026 roku
W czwartek 15 stycznia do portu w Emden w Niemczech w ramach „Steadfast Dart 26” przybyły pierwsze oddziały Włoskiego Korpusu Szybkiego Reagowania NATO. Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych w Brunssum podkreśliło, że to pierwsze tak duże rozmieszczenie sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w czasie pokoju w obszarze odpowiedzialności Dowództwa Sił Połączonych w Brunssum.
Włoskie oddziały powitał generał dywizji Nicola Mandolesi, zastępca szefa sztabu JFCBS ds. wsparcia. – Sojusznicze Siły Reagowania to siły reagowania kryzysowego NATO – podobne do straży pożarnej, gotowe do natychmiastowej interwencji w każdym miejscu, w którym pojawi się kryzys – powiedział. Steadfast Dart 26 to największe ćwiczenia Paktu Północnoatlantyckiego w tym roku.
Ćwiczenia NATO „Steadfast Dart 26”. Dlaczego nie będzie Polski?
Gen. Mandolesi w rozmowie z niemiecką agencją informacyjną (dpa) podkreślił, że w manewrach weźmie udział około 10 tysięcy żołnierzy z 11 krajów Europy: Włoch, Grecji, Niemiec, Czech, Hiszpanii, Litwy, Bułgarii i Turcji, dodatkowo wspieranych przez Francję, Belgię i Wielką Brytanię. Zabraknie więc Polski. Zastępca szefa sztabu JFCBS ds. wsparcia podsumował, że „dzięki tym ćwiczeniom NATO pokazuje swoją zdolność do szybkiego przemieszczania się”.
Czytaj też:
Polska wyśle wojska do Grenlandii? Stanowcza deklaracja TuskaCzytaj też:
Wojskowy samolot wylądował. Władze Danii i Grenlandii wydały oświadczenie
