Ubolewał nad wynikiem, okazało się, że pobił rekord świata. „Polowałem na nią prawie 2,5 roku”

Ubolewał nad wynikiem, okazało się, że pobił rekord świata. „Polowałem na nią prawie 2,5 roku”

Jakob Mackey i jego amur biały, który pobił rekord świata
Jakob Mackey i jego amur biały, który pobił rekord świata Źródło: Facebook / IGFA
Wędkarz z Iowy złowił amura białego. Na początek żałował, że jego ryba nie pobiła rekordu stanu. Jak się później okazało to wystarczyło, aby wynik okazał się najlepszy na świecie w jednej z kategorii. „Brak mi słów – prawdziwa bestia natury” – ocenił Jakob Mackey.

Jakob Mackey 10 sierpnia 2025 r. złowił w Bacon Creek Park w mieście Sioux City amura białego o wadze 32,43 kg. „W końcu złapałem rybę, na którą polowałem przez większą część ostatnich 2,5 roku” – skomentował w swoich mediach wędkarz z Iowy. „Brak mi słów – prawdziwa bestia natury” – dodał w dalszej części swojego wpisu. Mackey podkreślił, że jego wynik był gorszy od oficjalnego rekordu Departamentu Zasobów Naturalnych stanu Iowa wynoszącego 38,70 kg.

Okazało się jednak, że wędkarz pobił rekord świata międzynarodowego stowarzyszenia wędkarskiego (IGFA), które prowadzi światowy rejestr rekordowych połowów według swoich kryteriów. Chodzi o kategorię mężczyzn i żyłkę o wytrzymałości 13,61 kg. Wynik jest jednocześnie trzecim co do wielkości amurem białym w historii. Najcięższa złowiona ryba ważyła 39,75 kg. Mackey podkreślił, że jego wyczyn to historyczny kamień milowy dla miasta.

Wędkarz z Iowy złowił amura białego i pobił rekord świata. Kiedyś złożył sobie obietnicę

Wędkarz wymieniał, że jest pierwszym rekordzistą Sioux City, a jego wyczyn również premierowo został dokonany na lokalnych wodach. Zaznaczył, że nazwa Bacon Creek „została na zawsze wpisana do Międzynarodowej Galerii Sław Wędkarstwa IGFA i archiwów muzeum”. Mackey wspomniał, że kiedyś obiecał sobie, że to osiągnie, ale przyznał, że „nie było to łatwe zadanie”. Relacjonował, że „był wyczerpany upałem, brodząc przez sześć – dziewięć godzin w silikonowym stroju, czasem nie śpiąc”.

Wędkarz kontynuował, że „wykorzystywał na to prawie cały wolny czas poza pracą, a mimo to nigdy się nie poddał”. „Każdy, kto zna amury, wie, że są one znane z tego, że są wybredne, boją się żyłki i ludzi oraz są bardzo silnymi walczakami – co sprawia, że to osiągnięcie jest tym bardziej satysfakcjonujące, bo jest to jeden z moich ulubionych gatunków, na które specjalnie poluję” – podsumował.

Czytaj też:
Zmagania z rybą popłaciły, wędkarz ustanowił nowy rekord. Tyle ważył okaz
Czytaj też:
Podczas transportu ryba straciła na wadze. Wędkarz i tak pobił rekord

Źródło: WPROST.pl / IGFA