Demonstranci obrzucili policję butelkami z benzyną i kamieniami w pobliżu gmachu parlamentu w Atenach. Doszło do starć. Z okolicznych sklepów uciekają klienci, robiący przedświąteczne zakupy. Rodzice w pośpiechu zabierają dzieci z karuzeli na głównym placu Aten.
Około siedmiu tysięcy ludzi maszerowało tego dnia do parlamentu w proteście przeciwko społecznej i gospodarczej polityce konserwatywnego rządu. Wielu niosło czerwone flagi. Policja otoczyła parlament kordonem.
Do starć doszło, gdy policjantów obrzucono koktajlami Mołotowa i kamieniami. Policjanci odpowiedzieli gazem łzawiącym.
Strażacy i policjanci udaremnili też próbę podpalenia wielkiej bożonarodzeniowej choinki, ustawionej w tym tygodniu na miejsce drzewka, spalonego podczas wcześniejszych zajść.
Przez Grecję przetacza się fala zamieszek i protestów antyrządowych, które wywołała śmierć 15-latka zabitego 6 grudnia podczas policyjnej interwencji.
ND, PAP