Obama poświęcił swojemu bratu ... 5 minut

Obama poświęcił swojemu bratu ... 5 minut

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama mimo licznych obowiązków dyplomatycznych podczas wizyty w Chinach znalazł czas, by spotkać się z mieszkającym tam swoim przyrodnim bratem. Rozmowa trwała jednak tylko 5 minut. Obama spotkał się z Markiem Okothem Obamą Ndesandjo, z którym ma wspólnego, nieżyjącego już ojca, w poniedziałek wieczorem w Pekinie - poinformowali w środę przedstawiciele Białego Domu.
Ndesandjo od 7 lat mieszka w mieście Shenzhen, oddalonym o godzinę jazdy pociągiem od Hongkongu. Wcześniej wyrażał nadzieję, że będzie miał okazję przedstawić przyrodniemu bratu swoją pochodzącą z chińskiej prowincji Henan żonę, która jest wielką zwolenniczką prezydenta USA.

Obama nie zna dobrze swego przyrodniego brata

Od objęcia przez Baracka Obamę stanowiska prezydenta Ndesandjo nie udzielał się publicznie. Dopiero na początku listopada wystąpił na konferencji prasowej, związanej z publikacją jego powieści "Z Nairobi do Shenzen", czerpiącej z osobistych doświadczeń i poruszającej m.in. temat przemocy ze strony ojca. Barack Obama powiedział w wywiadzie dla CNN, że nie zna dobrze swego brata przyrodniego, ale nie wydaje mu się, by w swej książce zdradzał szczegóły dotyczące prywatnego życia rodzinnego. "To nie tajemnica, że mój ojciec był trudnym człowiekiem. Każdy, kto czytał moją pierwszą książkę, "Odziedziczone marzenia", wie, że miał on problem alkoholowy i nie traktował bardzo dobrze swojej rodziny" - oznajmił amerykański prezydent. Poprzednie spotkanie przyrodnich braci miało miejsce w USA podczas prezydenckiej kampanii wyborczej - informuje agencja Xinhua.

Rodzice prezydenta Obamy rozstali się dwa lata po jego przyjściu na świat w 1961 r. Ojciec rozwiódł się z jego matką, Stanley Ann Dunham, w 1964 r. i miał potem jeszcze co najmniej sześcioro dzieci w rodzinnej Kenii. Zginął w wypadku samochodowym w 1982 r. w wieku 46 lat.

PAP, dar

Czytaj także

 0