Najwięcej pożarów w regionie moskiewskim występuje na wschód i południowy wschód od stolicy - w rejonie miast Oriechowo-Zujewo, Pawłowski Posad, Łuchowice, Szatura, Jegoriewsk i Kołomna. Z powodu silnego zadymienia niemożliwe jest używanie tam samolotów i śmigłowców gaśniczych. Gęsty dym z pożarów lasów i torfowisk wciąż spowija Moskwę. Widoczność na ulicach nie przekracza 100 metrów.
Smog nadal utrudnia pracę portów lotniczych Domodiedowo i Wnukowo, usytuowanych na południowy wschód i południowy zachód od stolicy Rosji. W tym pierwszym wstrzymano około 40 rejsów. W strefie odlotów utknęło 2 tys. pasażerów. Władze miasta uruchomiły 123 klimatyzowane punkty, gdzie można schronić się przed upałem i smogiem.
W Republice Mordwińskiej, gdzie w 17 koloniach karę odbywa 13 tys. więźniów, trwają przygotowania do ewakuacji dwóch najbardziej zagrożonych łagrów, w tym kolonii nr 22, w której przetrzymywani są cudzoziemcy skazani na terytorium Federacji Rosyjskiej. Groźny pożar szaleje też w pobliżu federalnego ośrodka jądrowego w Snieżyńsku, w obwodzie czelabińskim. Ta powstała w 1955 roku placówka zajmuje się opracowywaniem i testowaniem ładunków oraz pocisków nuklearnych - zarówno taktycznych, jak i strategicznych. Pożar lasów ogarnął tam już 7 tys. hektarów. Z powodu błotnistego terenu niemożliwe jest przerzucenie na miejsce ciężkiego sprzętu gaśniczego. Strażacy docierają tam pieszo, z przenośnymi gaśnicami na plecach.
PAP, arb
