Słowacja: lewica bierze samorządy

Słowacja: lewica bierze samorządy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. Wprost
Lewica wygrała wybory samorządowe na Słowacji, a centroprawica po raz pierwszy od 20 lat straciła swój bastion w stolicy - wynika z ogłoszonych przez słowacką Centralną Komisję Wyborczą rezultatów sobotniego głosowania. Jak donoszą słowackie media, wielokrotnie dochodziło do kupowania głosów, zwłaszcza wśród mniejszości romskiej.
Prezydentem Bratysławy zostanie niezależny, ale popierany przez socjaldemokratów Milan Ftacznik, dawny minister szkolnictwa i dotychczasowy burmistrz bratysławskiej dzielnicy Petrżalka. Wygrał z niegdysiejszą aktorką czechosłowackiego kina i byłą ambasador w Polsce, Magdą Vaszaryovą. W szeregach bratysławskich radnych przewagę ma jednak prawica. Dlatego komentatorzy zauważają, iż w Bratysławie nie należy oczekiwać lewicowej rewolucji.

Socjaldemokratyczny Smer-SD oprócz stolicy zwyciężył też w innych dużych miastach wojewódzkich: m.in. Koszycach, Żylinie i Nitrze. Gdzie indziej wygrali popierani przez lewicę lub jej sojuszników kandydaci niezależni. Fotel burmistrza prawica zdobyła tylko w jednym mieście wojewódzkim - Trnavie na zachodzie Słowacji.

Całkowita frekwencja wyborcza wyniosła 49,69 proc. i była nieco wyższa od prognoz. Zaangażowanie Słowaków ucieszyło premier Ivetę Radiczovą.

Przewodniczący największej partii centroprawicowej, głównego ugrupowania słowackiej koalicji rządzącej, Słowackiej Unii Demokratycznej i Chrześcijańskiej - Partii Demokratycznej (SDKU-DS), a jednocześnie szef słowackiej dyplomacji Mikulasz Dzurinda po wyborach przyznał się do  porażki. - Przegraliśmy te wybory - powiedział. - W polityce tak to bywa, że są zwycięstwa, niekiedy zdarzają się remisy, ale bywają też przegrane. Wybory samorządowe 2010 uważam za  porażkę.

W czasie sobotnich wyborów wielokrotnie zgłaszano przypadki kupowania głosów, szczególnie pośród wyborców wywodzących się z mniejszości romskiej. Słowackie media donoszą, że na wschodzie kraju do lokali wyborczych samochody miały dowozić zorganizowane grupy Romów, którzy za każdy oddany głos mieli otrzymać pieniądze lub żywność.

em, pap

 0

Czytaj także