O tym, że nie odnowi z nim umowy o wynajem lokalu, administracja dzielnicy powiadomiła BNF na początku roku. Zdaniem partii, decyzja władz to reakcja na działalność BNF, który organizował w lokalu pomoc dla osób zatrzymanych po demonstracji opozycji 19 grudnia w Mińsku.
3 maja stu działaczy kultury, nauki i sztuki, dziennikarzy i obrońców praw człowieka wystosowało apel w obronie siedziby opozycyjnej partii. Oceniają oni, że sprawa biura "wychodzi poza ramy sporu dwóch podmiotów gospodarczych". Zwracają uwagę, że pozbawienie BNF siedziby oznaczać będzie zniszczenie "wyspy białoruskości, gdzie prowadzona była aktywna działalność społeczna i kulturalna i gdzie kształtuje się społeczeństwo obywatelskie Białorusi". W biurze BNF, jednej z najstarszych partii politycznych współczesnej Białorusi, dotychczas odbywały się spotkania i konferencje prasowe działaczy opozycji oraz imprezy kulturalne, sprzedawana była tu także prasa niezależna i opozycyjna.
PAP, arb
