Szefowie WorldCom tłumaczyć się będą w Kongresie USA z oszustwa księgowego na kwotę 3, 8 mld. USD. Dzięki niemu wykazywali zyski, choć ponosili straty.
Błędu nie korygowali przez ponad rok.
WorldCom, drugi pod względem wielkości amerykański operator telefonii międzystrefowej i przesyłu danych, od początku zeszłego roku przez pięć kwartałów księgował jako inwestycje sumy wydatkowane na opłaty za korzystanie z sieci innych firm. Dzięki temu i innym manipulacjom wykazał za zeszły rok i pierwszy kwartał tego roku ponad 1,5 miliarda dolarów zysku zamiast, jak się przypuszcza, około 1,2 mld dolarów strat.
W zeszłym miesiącu koncern przyznał się do błędu i został natychmiast oskarżony przed sądem o oszustwo księgowe. Bankructwo, które mu teraz grozi, byłoby największe w dziejach USA.
Przewodniczący komisji, Michael Oxley, sądzi, że błąd popełniono umyślnie, aby zamaskować słabe wyniki firmy.
Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), która w końcu czerwca wniosła pozew do sądu federalnego, zarzuca WorldComowi, że manipulował danymi w księgach, aby finansowy wizerunek firmy odpowiadał oczekiwaniom inwestorów na Wall Street.
Dyrektor generalny WorldComu John Sidgmore iw zeszłym tygodniu oficjalne przeprosiny za skandal i obecnie zabiega o nowe pożyczki dla koncernu, aby nie dopuścić do ogłoszenia upadłości i zapobiec przymusowej wyprzedaży głównych aktywów firmy, w tym największej w świecie internetowej sieci przesyłu danych.
Tymczasem prezydent George W. Bush przygotowuje na wtorek wystąpienie na Wall Street i zamierza ogłosić tam projekt nowych, surowszych kar dla menedżerów, którzy wprowadzają w błąd inwestorów.
les, pap
O poskich przekrętach w ksiegowości - czytaj: Tfu(!)rcza księgowość
WorldCom, drugi pod względem wielkości amerykański operator telefonii międzystrefowej i przesyłu danych, od początku zeszłego roku przez pięć kwartałów księgował jako inwestycje sumy wydatkowane na opłaty za korzystanie z sieci innych firm. Dzięki temu i innym manipulacjom wykazał za zeszły rok i pierwszy kwartał tego roku ponad 1,5 miliarda dolarów zysku zamiast, jak się przypuszcza, około 1,2 mld dolarów strat.
W zeszłym miesiącu koncern przyznał się do błędu i został natychmiast oskarżony przed sądem o oszustwo księgowe. Bankructwo, które mu teraz grozi, byłoby największe w dziejach USA.
Przewodniczący komisji, Michael Oxley, sądzi, że błąd popełniono umyślnie, aby zamaskować słabe wyniki firmy.
Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), która w końcu czerwca wniosła pozew do sądu federalnego, zarzuca WorldComowi, że manipulował danymi w księgach, aby finansowy wizerunek firmy odpowiadał oczekiwaniom inwestorów na Wall Street.
Dyrektor generalny WorldComu John Sidgmore iw zeszłym tygodniu oficjalne przeprosiny za skandal i obecnie zabiega o nowe pożyczki dla koncernu, aby nie dopuścić do ogłoszenia upadłości i zapobiec przymusowej wyprzedaży głównych aktywów firmy, w tym największej w świecie internetowej sieci przesyłu danych.
Tymczasem prezydent George W. Bush przygotowuje na wtorek wystąpienie na Wall Street i zamierza ogłosić tam projekt nowych, surowszych kar dla menedżerów, którzy wprowadzają w błąd inwestorów.
les, pap
O poskich przekrętach w ksiegowości - czytaj: Tfu(!)rcza księgowość