Szef egipskiej Rady Wojskowej przyjął potencjalnych kandydatów na prezydenta

Szef egipskiej Rady Wojskowej przyjął potencjalnych kandydatów na prezydenta

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mohammed Husejn Tantawi (fot. Wikipedia)
Szef rządzącej Egiptem Najwyższej Rady Wojskowej Mohammed Husejn Tantawi spotkał się w sobotę z ewentualnymi kandydatami na prezydenta Egiptu: Mohamedem ElBaradeiem i Amrem Musą. Według AFP rozmowy dotyczyły utworzenia w Radzie cywilnego komitetu doradczego.

Były szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2005 r. Mohamed ElBaradei oraz były szef Ligi Państw Arabskich i były minister spraw zagranicznych Egiptu Amr Musa zostali osobno przyjęci przez marszałka Tantawiego.

Agencja Mena podała, że spotkania dotyczyły ostatnich wydarzeń w  kraju. W Egipcie w ciągu ostatniego tygodnia organizowane są demonstracje, których uczestnicy zarzucają wojskowym, że nie chcą oddać władzy. Przejęli ją, gdy 11 lutego autokratyczny prezydent Hosni Mubarak ustąpił w rezultacie masowych protestów społecznych.

Według źródeł politycznych, na które powołuje się agencja AFP, sobotnie rozmowy dotyczyły utworzenia w Radzie "komitetu doradczego", w  którego skład weszliby cywile.

ElBaradei i Musa to dwaj cieszący się największym szacunkiem ewentualni kandydaci w wyborach prezydenckie, zaplanowanych na koniec czerwca 2012 r.

Po spotkaniu ElBaradei wydał komunikat, w którym zaprzeczył, jakoby osiągnął porozumienie z Tantawim. Zapewnił, że jest w kontakcie "ze wszystkimi stronami zaangażowanymi w reaktywowanie rewolucji".

W sobotę atmosfera na placu Tahrir (po arabsku Wyzwolenia) - gdzie setki osób spędziły noc po piątkowej demonstracji - była spokojna.

Wyjątkiem były starcia protestujących przed pobliskim budynkiem rządowym z siłami bezpieczeństwa. Demonstrujący chcieli uniemożliwić nowemu premierowi Egiptu, 78-letniemu Kamalowi Ganzuriemu, wejście do  budynku. Ganzuri pełnił funkcję szefa rządów za czasów Mubaraka w latach 1996-99.

Podczas próby rozpędzenia demonstrantów użyto gazu łzawiącego, a pod kołami pojazdu należącego do sił bezpieczeństwa śmierć poniósł 21-letni Ahmed Said - poinformowało MSW oraz protestujący. Była to pierwsza ofiara śmiertelna protestów od ogłoszenia w czwartek rozejmu, który uśmierzył zamieszki. Tym samym liczba zabitych w ciągu tygodnia w całym kraju wzrosła do 42.

"Nie było to celowe. Policjanci wycofywali się, ponieważ protestujący obrzucali ich kamieniami i koktajlami Mołotowa" - powiedział 18-letni uczestnik demonstracji Ahmed Zeidan.

Protestujący nie planują opuścić placu. Na Facebooku wzywają do  przeprowadzenia w niedzielę kolejnych demonstracji przeciwko władzy wojskowych oraz nowemu premierowi, którego uważają za pionka w rękach Rady.

Protesty kładą się cieniem na rozpoczynających się w poniedziałek wyborach parlamentarnych. Egipcjanie pierwszy raz od obalenia Mubaraka wybiorą nowe władze. Pomimo krwawych demonstracji rządząca obecnie krajem Najwyższa Rada Wojskowa postanowiła nie przekładać wyborów.
 0

Czytaj także