W niedzielę 13 września prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką bawił się na dożynkach w Tryńczy na Podkarpaciu. W trakcie zdarzenia doszło jednak do incydentu, który potraktowano jako potencjalne zagrożenie dla głowy państwa.
Incydent na dożynkach z prezydentem. Dron wzbudził niepokój
Jak informuje radio RMF FM, w zamkniętą strefę nad terenem imprezy wleciał dron. Policja dotarła do jego operatora, który okazał się mieszkańcem okolic Tarnowa. Mężczyzna zapewniał, że przyjechał na dożynki, by obejrzeć występ swojej partnerki, tańczącej w Kole Gospodyń Wiejskich.
Policjanci zachowali czujność i szybko zauważyli krążącego nad miejscem dożynek drona. Zainterweniowali i zatrzymali jego operatora. Jak tłumaczył, nie zauważył informacji o ograniczeniach dla tego typu aktywności. Zakaz lotów ustanowiła Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Motywowany był oczywiście wizytą pary prezydenckiej na wydarzeniu.
Prokuratura wszczęła już postępowanie w sprawie złamania przepisów prawa lotniczego. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka i po złożeniu wyjaśnień zwolniono go do domu.
Dożynki w Tryńczy z udziałem prezydenta
Para prezydencka wzięła udział w tradycyjnych obchodach Dożynek Prezydenckich w Tryńczy. W wydarzeniu połączonym z ceremonialnym przekazaniem chleba oraz wręczeniem wyróżnień dla grup wieńcowych uczestniczyli rolnicy z całej Polski.
Uroczystości dożynkowe rozpoczęła polowa msza święta, podczas której ks. abp Adam Szal poświęcił tradycyjne wieńce oraz chleb dożynkowy. Po nabożeństwie Prezydent wraz z Pierwszą Damą wręczyli dyplomy konkursowe dwunastu grupom wieńcowym.
Czytaj też:
Co działo się przed procesem Nawrockiego z Onetem? Ujawniono działania prawników prezydenta Czytaj też:
Amerykanin osłonił Polaka własnym ciałem. Nawrocki uhonorował go pośmiertnie
