Niemal co minutę na świecie popełniane jest morderstwo. W sumie daje to liczbę 1424 ofiar dziennie, wynika z raportu WHO na temat przemocy.
"Statystyki są szokujące" - ocenia dyrektor departamentu prewencji przeciw przemocy Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization - WHO) Etienne Krug.
W raporcie, opracowanym na podstawie danych z 70 krajów, uwzględniono wszelkie formy przemocy: przemoc młodzieży, wykorzystywanie seksualne młodych, przemoc między partnerami, wobec osób starszych i przemoc seksualną.
Statystyki wskazują, że rocznie umiera na świecie 1,6 mln osób z przyczyn uznawanych za nienaturalne. Połowa z nich - 800 tys., wśród których 60 proc. stanowią mężczyźni - popełnia samobójstwo. Odpowiada to łącznej liczbie ofiar zabójstw - blisko 500 tys. - i wojen - ponad 300 tys.
W całym wieku XX w wyniku konfliktów zbrojnych straciło życie około 191 milionów osób.
Ze statystyk wynika, że mężczyźni także częściej padają ofiarami zabójstw - 77 proc. - i to najczęściej w wieku od 15 do 29 lat. Co więcej, wskaźnik zabójstw rośnie, zwłaszcza w grupie od 10 do 24 lat.
"Dzieci są najczęściej wystawiane na przemoc, przekazywaną przez media, posiadanie broni, zażywanie narkotyków i alkoholu" - podkreśla Krug.
Zabójcami kobiet są najczęściej ich mężowie lub partnerzy. Badania przeprowadzone w Australii, Kanadzie, w Izraelu, w Afryce Południowej i w Stanach Zjednoczonych pokazują, że tak było w od 40 do 70 proc. przypadków.
"Na północy, południu, wschodzie i zachodzie, w krajach bogatych i w biednych - jakakolwiek by była ich religia, przemoc wobec kobiet jest znacząca we wszystkich tych krajach" - twierdzi Krug.
Między rokiem 1982 a 1999 od 10 do 69 proc, kobiet w 48 krajach padło ofiarami agresji seksualnej ze strony partnera w jakimś momencie ich życia. Z raportu wynika, że jest to co czwarta kobieta. Co trzecia młoda osoba przyznaje, że do pierwszej relacji seksualnej została zmuszona. W dziesięciu krajach Karaibów - jest to - jak wynika z raportu - 47,6 proc. kobiet i 32 proc. mężczyzn. Znacznie mniejsze liczby dotyczą problemu zabójstw dokonanych przez kobiety, których ofiarami są ich mężowie bądź partnerzy. Raport podaje, że spośród amerykańskich kobiet, które dokonały zabójstw między 1976 a 1996 rokiem, tylko 4 proc. zabiło swoich mężów, byłych mężów lub towarzyszy życia. W Australii w latach 1989-1996 było to 8,6 proc.
em, pap
W raporcie, opracowanym na podstawie danych z 70 krajów, uwzględniono wszelkie formy przemocy: przemoc młodzieży, wykorzystywanie seksualne młodych, przemoc między partnerami, wobec osób starszych i przemoc seksualną.
Statystyki wskazują, że rocznie umiera na świecie 1,6 mln osób z przyczyn uznawanych za nienaturalne. Połowa z nich - 800 tys., wśród których 60 proc. stanowią mężczyźni - popełnia samobójstwo. Odpowiada to łącznej liczbie ofiar zabójstw - blisko 500 tys. - i wojen - ponad 300 tys.
W całym wieku XX w wyniku konfliktów zbrojnych straciło życie około 191 milionów osób.
Ze statystyk wynika, że mężczyźni także częściej padają ofiarami zabójstw - 77 proc. - i to najczęściej w wieku od 15 do 29 lat. Co więcej, wskaźnik zabójstw rośnie, zwłaszcza w grupie od 10 do 24 lat.
"Dzieci są najczęściej wystawiane na przemoc, przekazywaną przez media, posiadanie broni, zażywanie narkotyków i alkoholu" - podkreśla Krug.
Zabójcami kobiet są najczęściej ich mężowie lub partnerzy. Badania przeprowadzone w Australii, Kanadzie, w Izraelu, w Afryce Południowej i w Stanach Zjednoczonych pokazują, że tak było w od 40 do 70 proc. przypadków.
"Na północy, południu, wschodzie i zachodzie, w krajach bogatych i w biednych - jakakolwiek by była ich religia, przemoc wobec kobiet jest znacząca we wszystkich tych krajach" - twierdzi Krug.
Między rokiem 1982 a 1999 od 10 do 69 proc, kobiet w 48 krajach padło ofiarami agresji seksualnej ze strony partnera w jakimś momencie ich życia. Z raportu wynika, że jest to co czwarta kobieta. Co trzecia młoda osoba przyznaje, że do pierwszej relacji seksualnej została zmuszona. W dziesięciu krajach Karaibów - jest to - jak wynika z raportu - 47,6 proc. kobiet i 32 proc. mężczyzn. Znacznie mniejsze liczby dotyczą problemu zabójstw dokonanych przez kobiety, których ofiarami są ich mężowie bądź partnerzy. Raport podaje, że spośród amerykańskich kobiet, które dokonały zabójstw między 1976 a 1996 rokiem, tylko 4 proc. zabiło swoich mężów, byłych mężów lub towarzyszy życia. W Australii w latach 1989-1996 było to 8,6 proc.
em, pap