Białoruś: nie palimy mostów

Białoruś: nie palimy mostów

"Nie dochodzi do żadnego palenia mostów" (fot, wikipedia)
Rzecznik białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrej Sawinych uważa, że sytuacja powstała po wyjeździe ambasadorów państw unijnych z Mińska nie zagraża długoterminowym stosunkom Białorusi z UE.

- Nie dochodzi do żadnego palenia mostów. Wcześniej czy później siądziemy do stołu rozmów – oznajmił Sawinych w sobotnim programie „Obraz świata" na kanale telewizyjnym RTR-Biełaruś. Jego słowa przytacza agencja BiełTA.

- Jestem przekonany, że naszym długoterminowym stosunkom z Unią Europejską nic nie zagraża – powiedział. – Toczy się raczej pewna kampania informacyjna, w której działania Unii Europejskiej – systemowe poczynania mające na celu przymuszenie i zastraszenie Białorusi w  kwestii sankcji – przedstawia się jako coś mało znaczącego, nieodgrywającego żadnej roli, natomiast propozycję, by dwaj ambasadorowie wyjechali na konsultacje, jako coś globalnego, jako koniec świata czy koniec wzajemnych stosunków. To nie tak - wyjasnił.

We wtorek ministrowie ds. europejskich państw Unii Europejskiej formalnie zatwierdzili nowe sankcje wobec Białorusi w postaci zakazu wizowego oraz zamrożenia aktywów wobec 21 kolejnych przedstawicieli reżimu białoruskiego odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka i  represje wobec opozycji. Tego samego dnia władze Białorusi zwróciły się do ambasadorów UE i Polski, aby opuścili ten kraj i udali się na  konsultacje oraz wezwały swoich ambasadorów w Brukseli i Warszawie na  konsultacje do Mińska. W odpowiedzi Bruksela podjęła decyzję o wycofaniu ambasadorów państw UE z Mińska.

eb, pap

Czytaj także

 0