Lewica będzie samodzielnie rządziła Słowacją

Lewica będzie samodzielnie rządziła Słowacją

Dodano:   /  Zmieniono: 
Robert Fico (fot. EPA/FILIP SINGER/PAP)
Szef słowackiej partii lewicowej SMER Robert Fico, który otrzymał misję utworzenia rządu, po spotkaniu z pozostałymi ugrupowaniami parlamentarnymi oświadczył, że nowy gabinet będzie jednopartyjny.
SMER wygrał sobotnie wybory z poparciem 44,41 proc. Taki wynik daje socjaldemokratom 83 mandaty w 150-miejscowej Radzie Narodowej i po raz pierwszy w historii państwa po 1989 roku pozwala na powołanie jednopartyjnego rządu. 15 marca prezydent Słowacji Ivan Gaszparovicz powierzył Robertowi Fico misję powołania nowego gabinetu. - Przekazałem przewodniczącemu zwycięskiej partii politycznej upoważnienie do sformowania nowego rządu - oświadczył Gaszparovicz. Dodał, że pierwsze posiedzenie parlamentu nowej kadencji odbędzie się 4 kwietnia i wówczas chciałby mianować rząd.

- Jestem przekonany, że rezultat wyborów parlamentarnych stworzył warunki do tego, abym tę misję spełnił, abym w czasie pierwszego posiedzenia Rady Narodowej przedstawił panu prezydentowi kandydatury na  członków rządu - mówił z kolei Fico, który spotkał się z przedstawicielami pozostałych partii parlamentarnych. Lewica, która już wcześniej zapowiedziała, że pozwoli opozycji na sprawowanie kontroli władzy, zdecydowała się pozostawić centroprawicy dwa stanowiska wiceprzewodniczących Rady Narodowej, a  także dać jej możliwość obsadzenia fotela wiceszefa banku centralnego.

Nie ma chętnych do koalicji

Szef lewicy poinformował, że jego rząd będzie tworzyła jedynie partia SMER, gdyż współpracy w ramach ewentualnej koalicji odmówiły w  czasie spotkania wszystkie pozostałe ugrupowania: Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH), Zwykli Ludzie i Niezależne Jednostki (OlaNO), partia mniejszości węgierskiej MOST-HID, centroprawicowa Słowacka Unia Chrześcijańska i Demokratyczna-Partia Demokratyczna (SDKU-DS) oraz liberalna Wolność i Solidarność (SaS). Dodał jednak, że  liczy na współpracę bezpartyjnych ekspertów, szczególnie w kwestiach polityki zagranicznej i gospodarki.

Kosowa nie uznają

Na stanowisku ministra spraw zagranicznych SMER chciałby widzieć Miroslava Lajczaka, byłego szefa dyplomacji, obecnie dyrektora wykonawczego Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych ds. Rosji, Wschodu i Bałkanów. Fico wyraził nadzieję, że Lajczak propozycję przyjmie. Szef SMER-u zapowiedział, że jego rząd nie uzna niepodległości Kosowa i utrzyma dotychczasowe stanowisko dotyczące dawnej prowincji Serbii.

Fico stał na czele słowackiego rządu w latach 2006-2010. W 2010 roku jego partia wygrała wybory parlamentarne, ale nie była w stanie znaleźć koalicjanta i zyskać większości w parlamencie. W komentarzach zwraca się jednak uwagę, że w przeciwieństwie do  poprzedniej kadencji tym razem rząd lewicy będzie zmuszony do podjęcia wielu trudnych decyzji i oszczędności, które mogą nie spodobać się wyborcom lewicy.

PAP, arb