Obama nie rozumie Korei?
O rezygnację z planów wystrzelenia rakiety apelował m.in. prezydent USA Barack Obama. Anonimowy przedstawiciel północnokoreańskiego MSZ uznał, że stanowisko Obamy wynika z braku zrozumienia sytuacji. Nazwał je konfrontacyjnym i podkreślił, że wystrzelenie rakiety to część pokojowego programu kosmicznego. Wystrzelenie rakiety byłoby pogwałceniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, które zabraniają Phenianowi przeprowadzenia testów nuklearnych i balistycznych.
Japonia gotowa na Koreańskie rakiety
Minister obrony Japonii Naoki Tanaka polecił siłom zbrojnym, aby systemy rakiet przechwytujących były gotowe na to, że wojska Korei Płn. wystrzelą między 12 a 16 kwietnia rakietę z zachodniego wybrzeża swego kraju. Oczekuje się, że rakieta ta przeleci nad zachodnią Japonią, co budzi obawy, iż w przypadku nieudanego startu lub innych problemów w niebezpieczeństwie może znaleźć się życie obywateli Japonii. - Musimy być w pełni przygotowani, by chronić bezpieczeństwo naszego kraju - powiedział minister Tanaka podczas spotkania z dowódcami wojskowymi.
Według przedstawicieli japońskich władz prawdopodobne jest, że Tokio wyśle trzy niszczyciele w rejon Morza Wschodniochińskiego i rozmieści mobilne wyrzutnie rakiet Patriot na wyspach archipelagu Riukiu. Rakiety przechwytujące mogą być też rozmieszczone w japońskiej stolicy, choć jest ona oddalona od oczekiwanej trajektorii lotu północnokoreańskiej rakiety.
Pokojowy program Phenianu
Według mediów północnokoreańskich rakieta ma umieścić na orbicie okołoziemskiej sztucznego satelitę w ramach pokojowego programu kosmicznego. Jednak Zachód uważa, że jest to tylko pretekst do przeprowadzenia testu rakiety dalekiego zasięgu, która mogłaby przenosić broń jądrową. W poniedziałek Korea Płd. ostrzegła, że może zestrzelić północnokoreańską rakietę, jeśli znajdzie się ona nad jej terytorium.
ja, PAP
