Syria: el-Asad obiecał, że przestanie zabijać 10 kwietnia, więc... armia ruszyła do ataku

Syria: el-Asad obiecał, że przestanie zabijać 10 kwietnia, więc... armia ruszyła do ataku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Baszar el-Asad wciąż ma zwolenników - ale z przeciwnikami rozprawia się krwawo (fot. EPA/TOLGA BOZOGLU/PAP) 
W Syrii trwa ofensywa sił rządowych przeciwko zbuntowanym przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi miastom. Armia starła się z oddziałami dezerterów w dwóch miejscowościach w pobliżu Halabu i pod Damaszkiem - informuje opozycyjne Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Celem ofensywy jest zajęcie dalszych obszarów przez wojska rządowe, zanim 10 kwietnia wejdzie w życie zawieszenie broni, przewidziane w planie pokojowym dla Syrii Kofiego Annana - pisze agencja AP. Według obserwatorium 5 kwietnia nad ranem siły rządowe zbombardowały 50-tysięczne miasto Hraytan w pobliżu Halabu. Trzy godziny później natarcie rozpoczęły siły lądowe. Do starć doszło też w Dumie, 12 km od Damaszku. W mieście słychać wybuchy i odgłosy strzałów z broni maszynowej. Z kilku budynków unosi się dym.

Syryjczycy wciąż uciekają do sąsiedniej Turcji. W ciągu ostatniej doby granicę przekroczyło 800-900 osób - podały władze tureckie. Liczba uchodźców syryjskich w kilku obozach na terenie Turcji zbliża się do 21 tysięcy.

Reżim Baszara el-Asada kontynuuje ofensywę przeciw rebeliantom, choć oficjalnie przyjął (z pewnymi zastrzeżeniami) plan rozwiązania kryzysu zaproponowany przez Annana - specjalnego wysłannika ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii. Plan przewiduje m.in. wycofanie broni ciężkiej i żołnierzy z  miast i terenów gęsto zaludnionych.  Według danych ONZ od początku powstania przeciwko reżimowi Asada, trwającego ponad rok, w kraju zginęło 9 tys. cywilów. Tymczasem syryjski rząd twierdzi, że z  rąk terrorystów zginęły 3 tys. żołnierzy i policjantów oraz innych jego zwolenników.

PAP, arb