"Kobieta jest wszystkim" - Tunezyjczycy chcą równości płci

"Kobieta jest wszystkim" - Tunezyjczycy chcą równości płci

Tunezyjczycy protestują przeciwko nowej konstytucji, fot. PAP/EPA/JOHN JAIRO BONILLA
Ok. 6 tys. osób wzięło udział w poniedziałek w Tunisie w wiecu na rzecz ochrony praw kobiet. Protestowano przeciwko nowym zapisom w konstytucji, które mogą doprowadzić do zmniejszenia pozycji kobiet w tym jednym z najbardziej liberalnych państw arabskich.

- Jesteśmy tu dzisiaj, żeby wspierać kobiety i, żeby powiedzieć, iż są mężczyźni, którzy opowiadają się za prawami dla kobiet - powiedział 40-letni uczestnik demonstracji. Niósł plakat z napisem: "Kobieta nie jest dopełnieniem mężczyzny, kobieta jest wszystkim".

- Jesteśmy dumni z tunezyjskich kobiet i nie pozwolimy, żeby islamiści zamienili naszą wiosnę (tzw. arabska wiosna - ruch kontestacji władzy, który w zeszłym roku przetoczył się m.in. przez Tunezję, Egipt i Libię) w zimę - dodał mężczyzna.

Na przełomie lipca i sierpnia jedna z komisji tunezyjskiej konstytuanty przyjęła artykuł przyszłej ustawy zasadniczej, mówiący o komplementarności kobiety wobec mężczyzny, zamiast o równości płci. Przeciwko takim zapisom wystąpiły stowarzyszenia kobiece i organizacje broniące praw człowieka w Tunezji.

Również tunezyjska sekcja Amnesty International i Stowarzyszenia Demokratycznych Kobiet oceniły, że artykuł ma na celu "zdławienie zasady równości płci i stanowi całkowite odrzucenie praw człowieka i praw kobiet, zadając cios ich godności i prawom obywatelskim".

Komisja ds. praw i swobód przyjęła tekst głównie głosami deputowanych z umiarkowanie islamskiej Partii Odrodzenia (Hizb an-Nahda), która odniosła zwycięstwo w wyborach do konstytuanty w październiku 2011 roku.

- Trzeba uporać się z ważniejszymi problemami jak bezrobocie i rozwój regionalny. Wydaje się, że Hizb an-Nahda chce zrobić krok w tył, lecz jesteśmy tu po to, żeby powiedzieć, iż tunezyjskie kobiety nie zgodzą się na to - powiedziała 52-letnia Tunezyjka niosąca plakat wzywający do równouprawnienia. "Obawiam się o przyszłość moich córek, które mogą dorastać w zupełnie innej Tunezji - dodała.

Przyjęte w Tunezji w 1956 roku prawo gwarantujące równość płci zezwala m.in. kobietom na rozwód i zakazuje poligamii. Wraz ze zwycięstwem Partii Odrodzenia niektóre organizacje społeczeństwa obywatelskiego w Tunezji wyrażały obawy przed islamizacją i ograniczaniem praw kobiet.

Po wyborach Partia Odrodzenia obiecywała, że nie wprowadzi surowego prawa islamskiego i, że będzie przestrzegać praw kobiet.

mp, pap

Czytaj także

 1
  • 0.p.   IP
    Religja tego nie chce.....