Odwet Izraela

Dodano:   /  Zmieniono: 
Osiem izraelskich czołgów, dwa buldożery oraz piechota wtargnęły pod osłoną śmigłowców do północnej części Strefy Gazy. To odpowiedź na ostrzelanie rakietami terytorium Izraela.
Premier Izraela Ariel Szaron oświadczył, że wydał armii izraelskiej rozkazy, aby  "podjęła wszelkie nieodzowne kroki w celu uniknięcia w przyszłości podobnych ataków" ze strony bojowników palestyńskich.

Cztery rakiety palestyńskiej produkcji typu Kasam-II eksplodowały na przemysłowym przedmieściu Aszkelon, niedaleko granicy Strefy Gazy.

Buldożery i czołgi izraelskie przystąpiły do równania z ziemią ogrodów i sadów, skąd przypuszczalnie kilka godzin wcześniej bojownicy Hamasu ostrzelali rakietami terytorium Izraela.

Nie wiadomo, czy rakiety Kasam-II, wyposażone w prymitywny system sterowania, wyrządziły w Aszkelonie jakieś szkody.

Źródła palestyńskie informują, że policja Autonomii Palestyńskiej otworzyła ogień do członków Hamasu, gdy uciekali samochodem po  ostrzelaniu Aszkelonu rakietami. Prawdopodobnie jeden z  terrorystów został ranny.

Policja palestyńska i inne jednostki służby bezpieczeństwa otrzymały rozkaz podjęcia działań zapobiegających ostrzeliwaniu terytorium izraelskiego przez Hamas.

Władze Autonomii ostrzegły, że jeżeli dojdzie do jeszcze jednego tego typu incydentu, Izrael użyje go jako pretekstu do ponownego okupowania Strefy Gazy.

Izrael skoncentrował już przed tygodniem swe oddziały na  przedpolach granicy Stref. Są one gotowe ją przekroczyć w każdej chwili, gdy tylko dostaną rozkaz.

Zasięg udoskonalonych palestyńskich rakiet Kasam II Palestyńczycy zwiększyli z 5 do 15 kilometrów. Te, które spadły w czwartek na  Aszkelon, wystrzelone zostały z odległości większej niż 10 km.

Nigdy jeszcze - podkreślają źródła izraelskie - rakiety palestyńskie nie zostały wystrzelone na taką odległość.

rp, pap