Skrajna katolicka partia Sinn Fein - polityczne skrzydło Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA) - zdobywając 24 miejsca stała się główną partią katolicką w zgromadzeniu, a umiarkowana katolicka Socjaldemokratyczna Partia Pracy (SDLP) uzyskała 18 miejsc. 5 miejsc przypadło Partii Sojuszu (AP), a trzema podzieliły się mniejsze partie. Jedno miejsce jeszcze nie zostało przydzielone.
Potwierdziły się więc wcześniejsze obawy, że gdy Partia Demokratycznych Unionistów Iana Paisleya będzie największym ugrupowaniem w zgromadzeniu parlamentarnym Irlandii Północnej, a najsilniejszą partią katolicką stanie się Sinn Fein, nowa koalicja polityczna i powrót do lokalnego samorządu mogą okazać się niemożliwe.
Kierowana przez 77-letniego kaznodzieję Paisleya DUP, która nie chce osłabienia związków Irlandii Północnej z Koroną Brytyjską, wykluczyła przed wyborami jakąkolwiek współpracę z Sinn Fein, nazywając polityków tej partii terrorystami. Domaga się też renegocjacji porozumienia z 1998 roku, które - według niej - zawiera zbyt wiele ustępstw wobec katolików. "Nie chcę pracować z mordercami" - powiedział w piątek Paisley.
SDLP i UUP dominowały w pierwszym składzie zgromadzenia parlamentarnego, utworzonego na mocy porozumienia z Wielkiego Piątku 1998 roku, które miało ostatecznie zakończyć 30-letnią wojnę domową w Irlandii Północnej.
Zgromadzenie nie zdołało jednak podjąć normalnej działalności ze względu na nierozwiązaną kwestię autentycznego rozbrojenia IRA.
Celem porozumienia z Wielkiego Piątku jest również zacieśnienie oficjalnej współpracy politycznej brytyjskiego Ulsteru z państwem irlandzkim, na co wyborcy Paisleya absolutnie się nie godzą.
Ludność Irlandii Północnej liczy 1,685 mln, z czego 53,1 procent to protestanci, a 43,8 procent katolicy. Ulster jest jedynym terytorium Zjednoczonego Królestwa, gdzie prowadzi się państwowe statystyki wyznaniowe.
sg, pap