Porywacze zatrzymali około dwudziestu osób. Po trwających cały dzień we wtorek i w nocy z wtorku na środę negocjacjach, gdy pod osłoną nocy uciekł kierowca autobusu, zwolniono siedem osób. Pozwolono także napastnikom na zmianę pojazdu na półciężarówkę. Jak podaje Associated Press, odjechali zabierając ze sobą około 11 zakładników, w większości kobiety i dzieci, a także biskupa- negocjatora.
Przybyli na miejsce - w rejon miejscowości Pagadian na wyspie Mindfanao - rządowi negocjatorzy nie byli w stanie przekonać porywaczy, by wypuścili zakładników. Uzgodniono jedynie, głównie w wyniku mediacji Cabajara, że pojazd uda się w miejsce, gdzie porywacze będą mogli go opuścić, pozostawiając zakładników.
Mimo zasadniczego sprzeciwu policji, biskup sam zgodził się poprowadzić nowy pojazd, w którym nadal znajduje się grupa zakładników i czterech porywaczy, grożących zdetonowaniem granatów. Kierowanej przez biskupa półciężarówce towarzyszy kawalkada wozów policyjnych i dziennikarzy.
ks, pap