Pigułka gwałtu atakuje

Pigułka gwałtu atakuje

Dodano:   /  Zmieniono: 
Doświadczony sprawca potrafi pigułkę niepostrzeżenie wrzucić do kieliszka
Doświadczony sprawca potrafi pigułkę niepostrzeżenie wrzucić do kieliszka / Źródło: Getty Images
Pojawia się już nie tylko w klubach, ale też na domówkach i firmowych imprezach integracyjnych. Ofiarami pigułki gwałtu padają również mężczyźni.

Rozbawiona, nieostrożna dziewczyna przyjmuje od nieznajomego drinka. Albo w trakcie picia odstawia na bok kieliszek, do którego ktoś coś wrzuca. I zostaje wykorzystana seksualnie. Takie jest stereotypowe wyobrażenie o ofiarach pigułki gwałtu. Kompletnie nieprawdziwe. Dwudziestodwuletnia Monika, która w czerwcu tego roku brała udział w wieczorze panieńskim swojej siostry, jak na ironię do klubów chodzi raz na rok, a alkohol pije sporadycznie. Tego sobotniego wieczoru przed wyjściem do klubu dziewczyny wypiły po drinku, potem Monika piła tylko sok pomarańczowy, ale to właśnie ona nagle źle się poczuła, a nie pijące drinki koleżanki. – Po godzinie spędzonej w klubie powiedziała, że dzieje się z nią coś dziwnego, kręciło jej się w głowie i chciała wracać do domu. Zaczęła się zataczać, traciłyśmy z nią kontakt – opowiada jej siostra Agnieszka. Monika przytakuje, choć to, co się z nią działo, wie tylko z opowieści Agnieszki i pozostałych uczestniczek. W taksówce w drodze do domu sprawiała wrażenie kompletnie zamroczonej. Po kilku godzinach, w trakcie snu, zaczęła wymiotować krwią, nie trzymała moczu, miała drgawki. Po przebudzeniu nie reagowała na komunikaty, miała powiększone źrenice, dostała ślinotoku i co chwila zasypiała. – Przerażone zadzwoniłyśmy po pogotowie – wtrąca Monika. – Potem okazało się, że to, co mi podano, wywołało atak padaczki, a w końcu śpiączkę. Badania toksykologiczne zrobiono dopiero w dzień i wykazały tylko toksyny w mięśniach. Lekarze nie potrafili stwierdzić, co jej podano – siostra Moniki nie rozumie, dlaczego nie zrobiono badań od razu. Może w zamieszaniu, jakie zwykle panuje na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, umknęło to uwadze? Zrobiono jej RTG głowy, podłączono kroplówkę i zaczęło się czekanie. Lekarze przewidywali, że wybudzi się w niedzielę koło 15, ale dzień mijał, a Monika nie odzyskiwała świadomości. Dopiero wtedy bardziej się nią zainteresowano, przy łóżku pojawiło się więcej lekarzy. Gdy wreszcie w poniedziałek się ocknęła, nie pamiętała nic. – Tylko to, jak wchodziłyśmy do klubu – mówi Monika.

Agnieszka za to dobrze pamięta kobietę koło czterdziestki, która się do nich przysiadła. To był wieczór panieński, więc panów przeganiałyśmy – kontynuuje Agnieszka – ale jej pozwoliłyśmy usiąść koło nas, bo mówiła, że przyszła sama. W pewnym momencie zaczęła robić nam zdjęcia, mówiąc, że jesteśmy takie fajne, że chce swojemu mężowi pokazać, jak świetnie się z nami bawi. Wysyłała też gdzieś te zdjęcia. Wydało mi się to dziwne, ale w ferworze zabawy machnęłyśmy na to ręką. Gdy potem przeglądałyśmy fotki, zauważyłyśmy ją w tle. Zanim się do nas dosiadła, siedziała z boku i nas obserwowała. Po tym zdarzeniu wrzuciłam na Facebooka jej zdjęcie i odezwały się do mnie dziewczyny, które również fotografowała. Mówiły, że ta kobieta rozmawiała też z jakimś mężczyzną i przeglądali razem te zdjęcia w jej telefonie. Sprawa Moniki została zgłoszona na policję. Każda z obecnych wtedy dziewczyn złożyła zeznania w sprawie. Odpowiedziały na różne pytania – m.in. czy same nie wzięły jakichś dopalaczy – i tyle. Jeden z policjantów doradził, żeby nie dramatyzować, bo w okolicy nie działają grupy zajmujące się handlem kobietami. I dodał, że w sumie nie mają pewności, że coś się w ogóle stało. Badań nie zrobiono, dowodów nie ma. Agnieszka wspomnienia z zakończenia wieczoru panieńskiego ma takie: zapadająca w śpiączkę siostra i zapłakani rodzice przy szpitalnym łóżku. I powtarza – zawsze któraś z nas zostawała przy stoliku, same sobie kupowałyśmy napoje, odganiałyśmy mężczyzn, jednak zagrożenie przyszło najwyraźniej ze strony innej kobiety. Tego się nie spodziewałyśmy. Monika miała szczęście, bo do niczego nie doszło. Wiele dziewczyn ma jednak tego szczęścia znacznie mniej. Prokuratura Rejonowa we Wrocławiu skierowała właśnie akt oskarżenia przeciwko trzem dwudziestokilkulatkom. Są oskarżeni o zbiorowy gwałt na poznanej w klubie dziewczynie. Do zdarzenia doszło pod koniec ubiegłego roku w jednym z modnych miejsc w centrum Wrocławia. Ofiara przyszła tam ze znajomymi, potem poznała trzech chłopaków i, jak przypuszczają śledczy, pod wpływem pigułki poszła do ich mieszkania, gdzie została zgwałcona. Trudno stwierdzić, ile takich historii ma miejsce, zwłaszcza że wiele ofiar nie zgłasza się na policję. Według policyjnych statystyk w poprzednim roku zanotowano 1148 przypadków gwałtu, a wszczęto 2410 postępowań.

Seksualna integracja

O klubowych historiach z pigułką gwałtu w tle często się słyszy, ale trudno się spodziewać, że do takiego zdarzenia może dojść na wyjeździe służbowym albo imprezie integracyjnej firmy. Wtedy nikomu nie przychodzi do głowy, by uważać, czy ktoś nie dosypuje mu czegoś do drinków. Nie zawsze chodzi o wykorzystanie seksualne, czasem tylko ktoś wpada na głupi pomysł, by wreszcie „rozluźnić” koleżankę z księgowości. Właśnie coś takiego przytrafiło się Annie. – Byliśmy na corocznej wyjazdowej imprezie integracyjnej naszego działu – opowiada – wejście do hotelu pamiętam, ale sali bankietowej już nie. Kolega potem mi opowiedział, jak to wyglądało: jakoś w drugiej godzinie imprezy podeszłam do niego, rozmawiałam normalnie, nie sprawiałam wrażenia pijanej. I nagle zaczęłam się dziwnie zachowywać.

Przytulałam się do niego, jakbym w jednej chwili się upiła. Znamy się długo, więc od razu wiedział, że coś jest nie tak. Wszystko potoczyło się szybko – nie mogłam utrzymać równowagi, w końcu straciłam przytomność, wtedy on już dzwonił po pogotowie – mówi. Skończyło się na wymiotach, kroplówce i wielkim dyskomforcie psychicznym. Było jej wstyd, choć nie miała wpływu na to, co się z nią działo. Wielkie szczęście, że był przy niej odpowiedzialny kolega, który zareagował, jednak to, co się zdarzyło, okazało się dla niej trudnym przeżyciem. Nikt w pracy nie wraca w rozmowach do tamtej imprezy, wszyscy czują się nieswojo, nie wiedzą, co właściwie się stało. Kto dosypał jej tego do drinka? Musiał być to ktoś z naszej firmy – mówi Anna. No bo kto? Takie wydarzenie jest traumatyczne również dlatego, że dochodzi do niego na własnym terenie. W klubie mają świadomość zagrożeń, ale wśród „swoich” są spokojni, gdy więc okazuje się, że to poczucie bezpieczeństwa było pozorne, przeżywają szok. Zagrożenie może też czaić się we własnym domu. Do biura detektywistycznego Zenit zgłosił się mężczyzna, który podejrzewał, że jego dziewczyna jest wykorzystywana przez swoich współlokatorów. Okazało się, że regularnie odurzali ją pigułką gwałtu, a następnie wykorzystywali seksualnie i nagrywali erotyczne filmiki z jej udziałem, które później wrzucali do sieci. Dziewczyna oczywiście nie miała o tym pojęcia i na początku nawet nie chciała wierzyć, że coś takiego jest możliwe. Sama nic z tych erotycznych sesji nie pamiętała. Nie jest to niestety odosobniony wypadek, do Centrum Praw Kobiet od jakiegoś czasu regularnie zgłaszają się kobiety, które doświadczyły takich zachowań, łącznie z tymi najbardziej drastycznymi, ze strony znajomych. Sprawcą bywa nie dopiero co poznany współimprezowicz, tylko dobry kolega z pracy. Współpracownik, szef. Zdaniem dr. Wojciecha Lechowicza, kierownika Pracowni Analiz Toksykologicznych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, to upowszechnienie pigułek gwałtu bierze się stąd, że są one łatwo dostępne. – Wśród spraw, które trafiają do krakowskiego laboratorium, coraz częściej zdarzają się takie, gdzie do podania środka odurzającego doszło nie na dyskotece czy w klubie, ale na wyjeździe firmowym – potwierdza. Szczególnie trudne są sytuacje, gdy zaufanie wykorzystuje partner ofiary. Nie bez powodu angielska nazwa pigułki gwałtu to date-rape-drug – narkotyk na randkę z gwałtem.

Paula Chmielewska, psycholożka z Centrum Praw Kobiet, pomagała niedawno 19-letniej licealistce, która została zgwałcona na imprezie z okazji końca roku szkolnego. Razem ze znajomymi ze szkoły bawili się w domu jednej z koleżanek. Dziewczyna twierdzi, że wypiła tylko dwa piwa, potem nie pamięta nic aż do momentu, gdy obudziła się w jednym z pokojów. Miała inaczej założoną bieliznę, obtarcia na biodrach. Nie dopuszczała myśli, że coś gorszego mogło się stać, dopóki wśród znajomych nie zaczęły krążyć plotki, że uprawiała seks z dwoma kolegami. Sprawa trafiła na policję, ale było już za późno, by badanie lekarskie coś stwierdziło, a chłopcy, wspierani przez rodziców, wszystkiemu zaprzeczyli. Nie było dowodów przestępstwa, a słowa dziewczyny i podejrzenia to za mało. Nowym zjawiskiem jest także podawanie pigułek gwałtu mężczyznom. Oni akurat nie spodziewają się, że ktoś użyje jej przeciw nim. A to środek wprost stworzony do tego, by kogoś okraść czy zrobić mu kompromitujące zdjęcia i potem go nimi szantażować. Ofiarami pigułek padają więc często biznesmeni, u których środek wywołuje irracjonalne zachowania – dobrowolne oddawanie kluczyków od samochodu, pieniędzy czy kart kredytowych. W pewnej sieci nocnych klubów dodawano pigułki gwałtu do drinków, a potem nieświadomy niczego klient budził się rano z niebotycznym rachunkiem do zapłacenia. Zwykle mężczyźni niczego nie podejrzewają – ot, przeholowali trochę z alkoholem, znowu urwał im się film.

Prawo pozwala

Pigułka gwałtu to tak naprawdę określenie bardzo różnych środków o podobnym działaniu. Jej historia sięga lat 80. Apogeum popularności osiągało wtedy GHB, czyli kwas gamma-hydroksymasłowy, który występuje w postaci płynu, tabletek lub granulatu. Co ciekawe, związek ten w dużo mniejszych ilościach występuje naturalnie w ludzkim organizmie (jego normalne stężenie w osoczu wynosi ok. 0,1 mg na litr). W medycynie był wykorzystywany do narkozy, a gdy go pod koniec lat 60. wycofano z powodu niepożądanych reakcji, szybko stał się najczęściej stosowaną substancją do odurzania w celach przestępczych. Nadaje się do tego świetnie: jest bezzapachowy, bezbarwny, bezsmakowy i dobrze rozpuszcza się w wodzie, sokach, piwie oraz drinkach. Zaczyna działać już po 15-30 minutach od zażycia, więc nawet jeśli ofiara jest z grupą znajomych i oddali się z nowo poznanym towarzyszem, to, zanim kogoś zdąży zaniepokoić jej nieobecność, już będzie pod wpływem środka odurzającego. Jeśli ktoś chce kupić pigułkę gwałtu, zwaną czasem „ochotką”, może to zrobić bez większego problemu, nawet jeśli nie ma kontaktu do dilera narkotyków. Z pomocą przychodzi internet, w dodatku kupujący nie musi się martwić, jak wytłumaczyć ten zakup.

Bo przecież przy odpowiednim dawkowaniu te środki stosuje się dla poprawienia nastroju lub zbudowania masy mięśniowej. – Zresztą typowa pigułka gwałtu to mogą być nawet leki z babcinej apteczki – mówi dr Wojciech Lechowicz. – Czyli łatwo dostępne środki uspokajające, nasenne, na które równie łatwo zdobyć receptę od lekarza. W przepisanej dawce mają działanie lecznicze, w większej stają się środkiem ułatwiającym dokonanie przestępstwa – tłumaczy. Tak naprawdę, jeśli ktoś chce je zdobyć, żeby wykorzystać w złym celu, nie ma żadnych przeszkód. Poza moralnymi.

Ufność nie popłaca

Czy zatem przed pigułką gwałtu można się w ogóle obronić? Większość rad dotycząca bezpiecznych zachowań tylko minimalizuje ryzyko. Najczęściej powtarzana rada brzmi: pilnuj swoich drinków, nie zostawiaj ich bez opieki, nie bierz napojów od nieznajomych. Niestety, zdarzało się, że to barman albo kelner okazywali się sprawcami, a doświadczony sprawca potrafi pigułkę wrzucić do kieliszka spod palca w momencie podawania drinka obserwującej go pilnie ofierze. Najlepiej kupować więc zamknięte napoje i samemu je otwierać. Na rynku są też dostępne testery pozwalające sprawdzić ich zawartość. Za 3 zł można kupić Drink Test, który wykrywa obecność GHB i ketaminy. Wykonuje się go prosto – wystarczy słomką lub palcem nanieść kroplę napoju na pole testowe i poczekać, aż wyschnie. Jeśli zmieni kolor, to znaczy, że z drinkiem coś jest nie tak. Niestety test nie daje 100 proc. pewności, bo jego wynik zaburza np. obecność wody z kranu albo likieru o niebieskiej lub zielonej barwie. Dlatego trudno traktować go jako pełne zabezpieczenie. Gdy więc ktoś po wypiciu „sprawdzonego” napoju poczuje się dziwnie, powinien jak najszybciej poprosić o pomoc. Jeśli jest sam, to kogoś z obsługi lokalu. – Najlepiej od razu wezwać pogotowie, samemu popędzić do szpitala czy zgłosić się na policję. Bo szybka reakcja nie tylko może uratować zdrowie lub życie, ale przede wszystkim da szansę na wykrycie przestępstwa, zanim dowody znikną z organizmu – podsumowuje Wojciech Lechowicz z Instytutu Ekspertyz Sądowych. Monika, której pigułkę podano na wieczorze panieńskim siostry, spędziła w szpitalu tydzień. Na szczęście nie ma trwale uszkodzonego mózgu ani żadnych narządów wewnętrznych. A psychicznie? Wychodzi, ale teraz jest bardziej czujna i ostrożna – nie ufa nikomu, kto próbuje zagaić rozmowę – wszystko jedno, czy to kobieta, czy mężczyzna. g

Okładka tygodnika WPROST: 36/2016
Więcej możesz przeczytać w 36/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2016 (1752)

  • Nie wstydź się, Polsko 4 wrz 2016, 20:00 Jednym ze sporów, który dzieli Polaków, jest to, czy powinniśmy się wstydzić za nasz kraj (i rodaków). Kiedy w ubiegłym roku wybuchła dyskusja dotycząca przyjęcia uchodźców, „Wstyd, Polsko, wstyd” brzmiało donośnie. Problem nie... 3
  • Dwa patriotyzmy 4 wrz 2016, 20:00 Jeszcze nigdy po 1989 r. politycy nie walczyli o pamięć tak brutalnie, jak obecnie. Nie jest to przypadek – po 27 latach od początku transformacji w dojrzały wiek wchodzi pokolenie, które nie pamięta PRL. Cała ich wiedza o żołnierzach... 3
  • Bezpłatne leki dla seniorów 4 wrz 2016, 20:00 Od 1 września ok. 3 mln Polaków w wieku ponad 75 lat może korzystać z więcej niż tysiąca bezpłatnych leków. Dzięki temu wydatki za leki seniorów mają spaść o ponad 40 proc. Na liście znajduje się 1129 produktów – to leki... 10
  • Zdarzyło się jutro 4 wrz 2016, 20:00 Wenecja w Warszawie, plaża w Gdańsku, czyli polewamy pod chmurką. 14
  • Nie podam się do dymisji 4 wrz 2016, 20:00 Moja rezygnacja oznaczałaby zarząd komisaryczny oraz wcześniejsze wybory. To niczego dobrego dla Warszawy nie przyniesie – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. 16
  • O marszałku, który słucha jazzu 4 wrz 2016, 20:00 Rozumieją się bez słów: gdy Jarosław Kaczyński podczas obrad Sejmu krzywi się lub niecierpliwi, Marek Kuchciński natychmiast przykręca śrubę posłom opozycji – wyłącza im mikrofon, nie dopuszcza do głosu, udziela nagany. 20
  • Nie szalejcie z tym Biedroniem 4 wrz 2016, 20:00 Polskie społeczeństwo idzie w dobrą stronę. Gorzej z politykami – mówi 24
  • Dotacje na inwestycje w firmach 4 wrz 2016, 20:00 Przedsiębiorcy myślący o dofinansowaniu swoich inwestycji mają tej jesieni ręce pełne pracy. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne nabory wniosków. 27
  • Jesień pod znakiem Smoleńska 4 wrz 2016, 20:00 Po blisko roku od przejęcia władzy przez PiS wraca sprawa katastrofy smoleńskiej. Zapowiadają się gorące spory między partią rządzącą a opozycją. 28
  • Prawda czasu, prawda ekranu 4 wrz 2016, 20:00 Film o katastrofie smoleńskiej – jakikolwiek by był – najprawdopodobniej stanie się powszechnie obowiązującą wersją tych wydarzeń. 30
  • Pigułka gwałtu atakuje 4 wrz 2016, 20:00 Pojawia się już nie tylko w klubach, ale też na domówkach i firmowych imprezach integracyjnych. Ofiarami pigułki gwałtu padają również mężczyźni. 32
  • Liczy się każda minuta 4 wrz 2016, 20:00 Pigułka gwałtu może być śmiertelna – ostrzega Katarzyna Futoma, diagnosta laboratoryjny, współautorka artykułu „Pigułka gwałtu – ile mamy czasu na potwierdzenie jej użycia”. 35
  • Jak Kora i Kalita dali nadzieję tysiącom ludzi 4 wrz 2016, 20:00 Kiedy znana osoba opowie, jak walczy, żeby pokonać nowotwór, korzystają na tym tysiące chorych. Rusza z miejsca sprawa refundacji czy rejestracji wyczekiwanego leku - czy naprawdę jest do tego potrzebna choroba kogoś powszechnie rozpoznawalnego? 36
  • Cena życia 4 wrz 2016, 20:00 Przez ostatnie 25 lat na służbie zginęło dwa razy więcej polskich policjantów niż żołnierzy. Śmierć wielu spośród nich wynika niestety z nieudolności państwa. 40
  • Zmotoryzowany powrót do szkoły 4 wrz 2016, 20:00 Wrzesień jest miesiącem nie tylko zapowiadającym jesienną aurę, ale również rozpoczynającym rok szkolny w tysiącach przedszkoli, podstawówek, gimnazjów i liceów. 44
  • Wielkie pudrowanie Polski 4 wrz 2016, 20:00 Były żubry, kościoły i wieżowce. W kolejnych reklamach Polski na świecie chcieliśmy udowodnić, że nie jesteśmy już tylko krajem wódki i kiełbasy. Nie wyszło. Rząd chce to zmienić. Za 100 mln zł. 46
  • Jak nas piszą, tak nas widzą 4 wrz 2016, 20:00 Polska jest na świecie słabo rozpoznawalna, a nasze atuty mało znane. Niestety zagraniczne media chętnie nagłaśniają rzekome polskie wady, a polska dyplomacja od lat biernie się temu przygląda. 49
  • Niemcy otwarte 4 wrz 2016, 20:00 Nasi zachodni sąsiedzi wymyślili sobie strategię promocji swojego wizerunku i konsekwentnie ją realizują. Streszczając: postawili przede wszystkim na kontakty międzyludzkie. 51
  • Pan Tao 4 wrz 2016, 20:00 Przyjechał, zobaczył i zarobił. Wietnamczyk Tao Ngoc Tu wybudował nad Wisłą biznes wart kilkaset milionów złotych. Wszystko dzięki chińskim zupkom, które tak naprawdę pochodzą z Japonii. 53
  • Puls Europy 4 wrz 2016, 20:00 Wrzesień, Krynica-Zdrój. To tu od ponad ćwierć wieku spotykają się przedstawiciele rządów państw, ekonomiści, działacze organizacji pozarządowych, przedsiębiorcy, dziennikarze i naukowcy. Tym razem pod hasłem: Europa w obliczu wyzwań – zjednoczeni czy podzieleni? 56
  • Nie idźmy tą drogą 4 wrz 2016, 20:00 Cieszymy się, że polska gospodarka jest w szóstce najszybciej rosnących w UE. Ponieważ jednak Polak malkontentem jest, szuka dziury w całym. A „dziura w całym” niestety jest. Polska gospodarka rozwija się bowiem w 2016 r. wolniej, niż... 60
  • Hossa Bessa 4 wrz 2016, 20:00 Wyścig zbrojeń w Kielcach W tym tygodniu rozpoczyna się XXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. To największe tego typu targi w tej części Europy. Na tegorocznej wystawie będzie można zobaczyć sprzęt pochodzący z 609... 61
  • Turcy ogrywają UE 4 wrz 2016, 20:00 Wystarczyła groźba puszczenia nowej fali migracyjnej do Europy, żeby Unia złagodziła swoje zastrzeżenia co do jakości tureckiej demokracji. Zniesienie wiz dla Turków jest coraz bardziej prawdopodobne. 62
  • Pojedynek na wizji 4 wrz 2016, 20:00 Już wkrótce w Stanach odbędzie się pierwsza z trzech prezydenckich debat telewizyjnych, która może zadecydować o losach kampanii. 66
  • Ideowe zgrzyty Republiki 4 wrz 2016, 20:00 Spór o burkini przerodził się we Francji z obyczajowego w polityczny. Pod pozorem plażowego stroju kryje się dyskusja o laicką tożsamość Francji podszyta pytaniem o to, jak integrować muzułmanów. 70
  • Prawdziwe auto moto 4 wrz 2016, 20:00 Autonomiczne samochody przemeblują światową gospodarkę. Wkrótce może zniknąć zawód taksówkarza i auta będziemy wynajmować, a nie kupować. 72
  • AR – wszystko i jeszcze więcej 4 wrz 2016, 20:00 Trudno ich nie zauważyć – młodych, a także wcale już nie takich młodych, ludzi przemierzających ulice miast ze wzrokiem utkwionym w ekranach smartfonów i sprawiających wrażenie, że widzą coś więcej niż pozostali. 75
  • Bunt komórek 4 wrz 2016, 20:00 Prawidłowo działający układ odpornościowy chroni przed zarazkami. Kiedy jednak zaczyna działać na naszą szkodę i atakuje własny organizm, pojawiają się choroby z autoagresji. Groźne i niekiedy nieuleczalne. 78
  • Nasz nowy sąsiad 4 wrz 2016, 20:00 Astronomowie odkryli najbliższą Układowi Słonecznemu skalistą planetę, na której może się znajdować życie. 80
  • Książka, której nikt nie przeczytał 4 wrz 2016, 20:00 Ma ponad pół tysiąca lat i nadal nie wiadomo, o co chodziło jego autorowi. Czy wypuszczenie na rynek setek kopii słynnego manuskryptu Wojnicza przyczyni się do rozwiązania zagadki, nad którą uczeni głowią się od pokoleń? 82
  • Zielińska, Żak i Bończyk o mężczyznach! 4 wrz 2016, 20:00 „Zdobyć, utrzymać, porzucić 2. Rozstania i powroty” to przezabawna i zarazem bardzo życiowa komedia muzyczna Teatru Capitol. Trzy różne typy kobiet. Trzy odmienne spojrzenia na miłość i jej koniec. Oraz on – przedstawiciel rodzaju męskiego w środku tej burzliwej dyskusji!... 85
  • Komiksowa nostalgia 4 wrz 2016, 20:00 Komiksy sprzed lat, na których wychowali się dzisiejsi 30- i 40-latkowie, wciąż świetnie się sprzedają, mimo że kultura oferuje wiele nowych form atrakcyjnej rozrywki. Dowodzi tego kolejna premiera. 86
  • Fortepiany na lotniskach 4 wrz 2016, 20:00 Jan Lisiecki pierwszy koncert zagrał w wieku dziewięciu lat. Dziś ma 21 i występy planuje z dwuletnim wyprzedzeniem. – Jestem całkiem zwyczajny – zapewnia. 90
  • Jazzowy koniec wakacji 4 wrz 2016, 20:00 Zaledwie jeden weekend, 27 i 28 sierpnia, trwał w Sopocie Festiwal Jazz Wolności powered by Lotos. Zorganizowano go dla uczczenia 60. rocznicy I Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie, którego pomysłodawcą był Leopold Tyrmand. 97
  • Motor Matki Teresy 4 wrz 2016, 20:00 O tym, że w świecie najbardziej znaną postacią Kościoła jest Matka Teresa, miałam okazję przekonać się we wczesnych latach 90., gdy spotkałam w Niemczech grupę młodych, wykształconych osób z całego świata, różnych kultur i... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany