Turcy ogrywają UE

Turcy ogrywają UE

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Marsz na Zachód – przepuszczeni przez Turcję uchodźcy w Słowenii
Marsz na Zachód – przepuszczeni przez Turcję uchodźcy w Słowenii / Źródło: AFP/EAST NEWS
Wystarczyła groźba puszczenia nowej fali migracyjnej do Europy, żeby Unia złagodziła swoje zastrzeżenia co do jakości tureckiej demokracji. Zniesienie wiz dla Turków jest coraz bardziej prawdopodobne.

W sprawie migracji Unia Europejska jest całkowicie uzależniona od Turcji. Ten niewygodny dla unijnej dyplomatycji, a także dla unijnego ego fakt został potwierdzony podczas ubiegłotygodniowej wizyty szefa Parlamentu Europejskiego w Ankarze. Martin Schulz zabrał ze sobą pokaźną delegację – miała nakłonić Turków do złagodzenia przepisów antyterrorystycznych, uważanych przez Brukselę za zbyt drastyczne i wykorzystywane do gnębienia opozycji.

Wizowe przepychanki

Unia od miesięcy powtarzała, że jeśli Turcja prawa nie zmieni, nie będzie ani przyspieszenia negocjacji akcesyjnych, ani zniesienia wiz dla Turków wybierających się do Europy. Unia obiecała Ankarze te przywileje w zamian za powstrzymanie fali migrujących przez tureckie terytorium mas ludzi z Bliskiego Wschodu. Turcy ze swojej części umowy się wywiązali, ale wtedy Unia zaczęła domagać się demokratyzacji życia w kraju, którego prezydent uważany jest za autokratę. W miniony czwartek, po kilku miesiącach dyplomatycznych przepychanek i awantur, Schulz wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z premierem Binalim Yıldırımem, który twardo oświadczył, że żadnych zmian w tureckim prawie nie będzie. Szefowi europarlamentu nie pozostało nic innego, jak uśmiechać się promiennie i zapewnić, że różnice w ocenie stanu tureckiej demokracji nie oznaczają, że Unia wycofa się z obietnicy zniesienia wiz. W tym samym czasie, gdy premier Yıldırım łajał Martina Schulza za rzekome wspieranie przez UE puczystów próbujących obalić legalne władze Turcji, prezydent Tayyip Recep Erdoğan wyrzucił z pracy kolejnych 543 sędziów i prokuratorów. Szef europarlamentu do kolejnej odsłony czystki w aparacie państwowym Turcji nie nawiązywał w ogóle. Strach przed nową falą imigrantów z Bliskiego Wschodu, przedostających się masowo przez Turcję do Europy, okazał się większy niż troska o demokrację w tym kraju.

O to, żeby Turkom, mówiąc kolokwialnie, odpuścić, zabiegał już kilka dni przed wizytą Schulza w Ankarze bułgarski premier Bojko Borisow. Szef rządu granicznego państwa UE, najbardziej obok Grecji narażonego na napływ nielegalnych imigrantów z teryto rium Turcji, wystąpił w roli kogoś w rodzaju wasala prezydenta Erdoğana. Najpierw zabezpieczył swoje granice dwustronną umową z Turcją, która zawierała obietnicę, że migrujące z ogarniętego wojną Bliskiego Wschodu masy ludzi nie będą kierowane na granicę z Bułgarią. Borisow chyba jako pierwszy stracił wiarę w moc unijnego porozumienia z Turcją i dogadał się z Ankarą na tyle, żeby móc odesłać im z powrotem ponad 26 tys. imigrantów, którzy próbowali przez bułgarską granicę dostać się do UE. W dowód wdzięczności, tuż po skrytykowanym przez całą Unię puczu w Turcji, Bułgarzy przekazali nawet Turkom Abdullaha Büyüka, stronnika mieszkającego w USA kleryka Fethullaha Gülena, oskarżanego przez Erdoğana o zorganizowanie puczu. Prezydent Turcji zyskał w Borisowie sprzymierzeńca, który prosto z Ankary poleciał do Berlina na lunch z Angelą Merkel i przywódcami Austrii, Słowenii i Chorwacji.

Bułgarski premier przekazał im, że jeśli Unia nie wywiąże się z obietnicy zniesienia wiz dla Turków, prezydent Tayyip Recep Erdoğan wypuści kolejne setki tysięcy uchodźców, przetrzymywanych w obozach przy granicy z Syrią. Już wcześniej podobne groźby otwartym tekstem wysyłał turecki premier Yıldırım. Nie były to zresztą czcze pogróżki. Widać to najlepiej na granicy UE w Grecji, przez którą w ubiegłym roku wlało się do Europy prawie półtora miliona ludzi. W szczycie fali migracyjnej codziennie na greckich wyspach lądowało 2 tys. osób, wypływających z Turcji. Gdy Ankara zamknęła granice dla nielegalnej imigracji, liczba przybijających do greckich brzegów przybyszów spadła w lipcu do 60 dziennie. – Grożą nam dwie nowe fale migracyjne, jedna, mniejsza, może ruszyć już tej jesieni, a druga, znacznie większa, zacznie się wiosną przyszłego roku – stwierdził czeski minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec.

Erdoğan machnął ręką

Jeszcze wiosną znękana oskarżeniami o zaproszenie do Niemiec setek tysięcy imigrantów kanclerz Angela Merkel miała nadzieję na chwilę wytchnienia. Tymczasowy święty spokój miał oczywiście swoją cenę. W zamian za powstrzymanie fali migracyjnej UE obiecała Turkom 6 mld euro, zniesienie wiz i przyspieszenie negocjacji o członkostwie. Prezydent Erdoğan wywiązał się z transakcji. Tureckie władze portowe i straż przybrzeżna wstrzymały ruch pontonów z uchodźcami, a policja przepędziła przemytników organizujących przerzut ludzi do Grecji. Szybko jednak okazało się, że to Europa nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Z zadeklarowanych przez Unię 6 mld euro na utrzymanie 3 mln ludzi, koczujących w obozach w Turcji, do końca sierpnia dotarło tam tylko 180 mln euro. Nieoficjalnym powodem jest zaostrzenie represji w Turcji po nieudanym puczu przeciwko Erdoğanowi. Podobnie opornie przebiega przesiedlanie syryjskich uchodźców z Turcji bezpośrednio do UE.

Porozumienie z Erdoğanem zakładało, że w zamian za przyjęcie z powrotem ludzi, którzy nielegalnie przekroczyli granicę UE w Grecji, Europa przyjmie ponad 70 tys. Syryjczyków, koczujących w obozach w Turcji. Do końca sierpnia Unia przyjęła jednak tylko 1085 imigrantów. Umowa zakładała, że Europa będzie przyjmować jednego Syryjczyka z Turcji w zamian za jednego imigranta odesłanego tam z Grecji, gdzie utknęło aż 58 tys. ludzi, próbujących przedostać się przez Bałkany do Niemiec. Jednak z powodu braku pieniędzy z Unii Turcy ludzi z Grecji nie przyjmują. Jednak Turków najbardziej w całej umowie migracyjnej z UE boli to, że Europa postanowiła wykorzystać obietnicę zniesienia wiz do utarcia nosa oskarżanemu o autorytarne zapędy prezydentowi. Bruksela zaczęła domagać się zmian w przepisach antyterrorystycznych, które są wykorzystywane w Turcji do nękania opozycyjnych dziennikarzy i polityków. Unijny komisarz do spraw migracji Dimitris Avramopoulos postawił Turcji 72 warunki, które musi spełnić, żeby Unia zniosła wizy. Postawienie szlachetnie motywowanych poszanowaniem demokracji warunków, jednocześnie zaporowych dla Erdoğana, jest UE bardzo na rękę. Angela Merkel, próbując jakoś wyplątać się z kryzysu migracyjnego, złożyła bowiem Turkom obietnicę na wyrost. Już po podpisaniu wiosennego porozumienia z Ankarą okazało się, że wymiana polegająca na zablokowaniu kilku milionów imigrantów w zamian za zniesienie wiz dla 50 mln Turków ma w Unii zagorzałych przeciwników. Nosem zaczęli kręcić Francuzi, od zawsze niechętni integrowaniu Turcji z UE, a otwarty sprzeciw zgłosiła Austria. Po Brexicie, a zwłaszcza po próbie puczu i następującej po nim fali nowych represji w Turcji, temat zniesienia wiz właściwie umarł śmiercią naturalną. – Unijne instytucje wywołały w Turcji mylne wrażenie, że wizy zostaną zniesione, nawet jeśli fali migracyjna nie zostanie powstrzymana – skomentował to szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó. Jednak Turcy po mistrzowsku rozegrali te wątpliwości. Selim Yenel, ambasador Turcji przy UE, twierdził uparcie, że szanse na porozumienie ciągle są, podczas gdy premier Binali Yıldırım ostrzegał: – Jeśli umowa o ruchu bezwizowym z UE nie wejdzie w życie z końcem października, Europa wystawi się na potężne ryzyko.

Po dobroci albo siłą

W Unii do niedawna panowało przekonanie, że ryzyko wcale nie jest takie duże. Wskazywano, że liczba imigrantów i tak zaczęła spadać przed podpisaniem porozumienia i że żadna w tym zasługa Erdoğana. Poza tym w wielu miejscach Europy przywrócono kontrole graniczne wewnątrz strefy Schengen i uszczelniono granice zewnętrzne. Unia zapowiadała co prawda, że tylko do końca tego roku, ale istnieje możliwość przedłużenia tych kontroli aż do 2018 r. Nieco inaczej patrzą na to jednak poszczególne rządy. Angela Merkel, która w rozmowy z Erdoğanem zaangażowała cały swój autorytet, broni osiągnięć tureckich. Jednocześnie, pod presją nastrojów antyimigranckich, zmienia nieco swoją retorykę i przyznaje, że nie doceniła wyzwania, jakie dla sprawnej przecież administracji bogatych Niemiec stanowi 1,3 mln przybyszów. Z kolei Frank-Jürgen Weise, szef niemieckiego urzędu imigracyjnego, stwierdził, że jest w stanie przyjąć w tym roku jedynie 300 tys. uchodźców. Inne kraje europejskiej chwytają się rozmaitych administracyjnych kruczków, żeby wywinąć się od konieczności przyjmowania nowych imigrantów. Austria rozważa całkowite zawieszenie wniosków azylowych. Węgry, Słowacja i Czechy skarżą do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu decyzję unijną o obowiązkowych kontyngentach przybyszów, którzy mają być przyjmowani przez poszczególne państwa UE.

Nawet kraje, które początkowo zgodziły się ich przyjąć, jak choćby Polska, wstrzymały całą akcję z obawy przed wpuszczeniem na swoje terytorium wojujących islamistów. Przykłady krwawych zamachów we Francji i Niemczech, dokonanych przez ludzi, którzy przedostali się w ciągu ostatnich miesięcy do Europy, pokazują, że nie są to obawy bezpodstawne. Zwłaszcza że z solidarnością wobec imigrantów w całej Unii jest bardzo kiepsko. Ze 160 tys. ludzi, którzy mieli być przesiedleni z Grecji i Włoch w głąb UE, dotąd udało się przenieść zaledwie 4 tys. Opór Polski, która zadeklarowała przyjęcie 7 tys. ludzi, nic tu nie zmienia, bo nawet te państwa, które ochoczo poparły projekt, w rzeczywistości wywinęły się od odpowiedzialności, zapraszając do siebie po kilkaset osób. Coraz więcej Europejczyków popiera za to prostą węgierską receptę na nadciągającą z Turcji nową falę migracyjnego kryzysu. Opiera się ona na budowaniu gęstszych zasieków. Budowę drugiej linii umocnień granicznych zapowiedział niedawno premier Viktor Orbán, który w niedawnym wywiadzie radiowym stwierdził: – Jeśli nie uda się po dobroci, zatrzymamy ich siłą. Unijni przywódcy powoli chowają do szuflady płomienne memoriały dotyczące obrony demokracji w Turcji. Warto przypomnieć sobie czasy, gdy bezpieczeństwo i spokój Europy oparte były na sojuszach z krwawymi reżimami w Libii, Egipcie czy Syrii. Próby ich demontażu w imię wyższych wartości zakończyły się spektakularną klapą, która wywołała wędrówkę ludów dobijających się do bram Europy. Spokój, z jakim szef europarlamentu Martin Schulz przełykał w Ankarze tureckie połajanki, sugeruje, że Bruksela zaczyna przepraszać się z Erdoğanem, który wydaje się mniejszym złem niż masy ludzi szturmujących otoczoną drutami kolczastymi UE.

Okładka tygodnika WPROST: 36/2016
Więcej możesz przeczytać w 36/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Kaligula IP
    ale norma w sprawie krzywizny bananów i długości knota świec....działa....imponujące !!!.....weźmy z UE te miliardy co są do wzięcia.....oczywiście netto.....i bez dalszych ceregieli kopnijmy w dupę tę bandę pederastów i pedofilii.......to jest chore by na własne życzenie sprowadzać terrorystów do Europy.......te multi kulti to chory sen schizofrenika ......bierzmy to co powinni nam wypłacić za krew i pot w obronie Europy.....i niech całą resztę szlag.........budujmy silną Polskę wraz z krajami nam przychylnymi......i BÓG z nami....
    • fde6v IP
      Szkoda słów na tą idiotyczną unię

      Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2016 (1752)

      • Nie wstydź się, Polsko 4 wrz 2016, 20:00 Jednym ze sporów, który dzieli Polaków, jest to, czy powinniśmy się wstydzić za nasz kraj (i rodaków). Kiedy w ubiegłym roku wybuchła dyskusja dotycząca przyjęcia uchodźców, „Wstyd, Polsko, wstyd” brzmiało donośnie. Problem nie... 3
      • Dwa patriotyzmy 4 wrz 2016, 20:00 Jeszcze nigdy po 1989 r. politycy nie walczyli o pamięć tak brutalnie, jak obecnie. Nie jest to przypadek – po 27 latach od początku transformacji w dojrzały wiek wchodzi pokolenie, które nie pamięta PRL. Cała ich wiedza o żołnierzach... 3
      • Bezpłatne leki dla seniorów 4 wrz 2016, 20:00 Od 1 września ok. 3 mln Polaków w wieku ponad 75 lat może korzystać z więcej niż tysiąca bezpłatnych leków. Dzięki temu wydatki za leki seniorów mają spaść o ponad 40 proc. Na liście znajduje się 1129 produktów – to leki... 10
      • Zdarzyło się jutro 4 wrz 2016, 20:00 Wenecja w Warszawie, plaża w Gdańsku, czyli polewamy pod chmurką. 14
      • Nie podam się do dymisji 4 wrz 2016, 20:00 Moja rezygnacja oznaczałaby zarząd komisaryczny oraz wcześniejsze wybory. To niczego dobrego dla Warszawy nie przyniesie – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. 16
      • O marszałku, który słucha jazzu 4 wrz 2016, 20:00 Rozumieją się bez słów: gdy Jarosław Kaczyński podczas obrad Sejmu krzywi się lub niecierpliwi, Marek Kuchciński natychmiast przykręca śrubę posłom opozycji – wyłącza im mikrofon, nie dopuszcza do głosu, udziela nagany. 20
      • Nie szalejcie z tym Biedroniem 4 wrz 2016, 20:00 Polskie społeczeństwo idzie w dobrą stronę. Gorzej z politykami – mówi 24
      • Dotacje na inwestycje w firmach 4 wrz 2016, 20:00 Przedsiębiorcy myślący o dofinansowaniu swoich inwestycji mają tej jesieni ręce pełne pracy. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne nabory wniosków. 27
      • Jesień pod znakiem Smoleńska 4 wrz 2016, 20:00 Po blisko roku od przejęcia władzy przez PiS wraca sprawa katastrofy smoleńskiej. Zapowiadają się gorące spory między partią rządzącą a opozycją. 28
      • Prawda czasu, prawda ekranu 4 wrz 2016, 20:00 Film o katastrofie smoleńskiej – jakikolwiek by był – najprawdopodobniej stanie się powszechnie obowiązującą wersją tych wydarzeń. 30
      • Pigułka gwałtu atakuje 4 wrz 2016, 20:00 Pojawia się już nie tylko w klubach, ale też na domówkach i firmowych imprezach integracyjnych. Ofiarami pigułki gwałtu padają również mężczyźni. 32
      • Liczy się każda minuta 4 wrz 2016, 20:00 Pigułka gwałtu może być śmiertelna – ostrzega Katarzyna Futoma, diagnosta laboratoryjny, współautorka artykułu „Pigułka gwałtu – ile mamy czasu na potwierdzenie jej użycia”. 35
      • Jak Kora i Kalita dali nadzieję tysiącom ludzi 4 wrz 2016, 20:00 Kiedy znana osoba opowie, jak walczy, żeby pokonać nowotwór, korzystają na tym tysiące chorych. Rusza z miejsca sprawa refundacji czy rejestracji wyczekiwanego leku - czy naprawdę jest do tego potrzebna choroba kogoś powszechnie rozpoznawalnego? 36
      • Cena życia 4 wrz 2016, 20:00 Przez ostatnie 25 lat na służbie zginęło dwa razy więcej polskich policjantów niż żołnierzy. Śmierć wielu spośród nich wynika niestety z nieudolności państwa. 40
      • Zmotoryzowany powrót do szkoły 4 wrz 2016, 20:00 Wrzesień jest miesiącem nie tylko zapowiadającym jesienną aurę, ale również rozpoczynającym rok szkolny w tysiącach przedszkoli, podstawówek, gimnazjów i liceów. 44
      • Wielkie pudrowanie Polski 4 wrz 2016, 20:00 Były żubry, kościoły i wieżowce. W kolejnych reklamach Polski na świecie chcieliśmy udowodnić, że nie jesteśmy już tylko krajem wódki i kiełbasy. Nie wyszło. Rząd chce to zmienić. Za 100 mln zł. 46
      • Jak nas piszą, tak nas widzą 4 wrz 2016, 20:00 Polska jest na świecie słabo rozpoznawalna, a nasze atuty mało znane. Niestety zagraniczne media chętnie nagłaśniają rzekome polskie wady, a polska dyplomacja od lat biernie się temu przygląda. 49
      • Niemcy otwarte 4 wrz 2016, 20:00 Nasi zachodni sąsiedzi wymyślili sobie strategię promocji swojego wizerunku i konsekwentnie ją realizują. Streszczając: postawili przede wszystkim na kontakty międzyludzkie. 51
      • Pan Tao 4 wrz 2016, 20:00 Przyjechał, zobaczył i zarobił. Wietnamczyk Tao Ngoc Tu wybudował nad Wisłą biznes wart kilkaset milionów złotych. Wszystko dzięki chińskim zupkom, które tak naprawdę pochodzą z Japonii. 53
      • Puls Europy 4 wrz 2016, 20:00 Wrzesień, Krynica-Zdrój. To tu od ponad ćwierć wieku spotykają się przedstawiciele rządów państw, ekonomiści, działacze organizacji pozarządowych, przedsiębiorcy, dziennikarze i naukowcy. Tym razem pod hasłem: Europa w obliczu wyzwań – zjednoczeni czy podzieleni? 56
      • Nie idźmy tą drogą 4 wrz 2016, 20:00 Cieszymy się, że polska gospodarka jest w szóstce najszybciej rosnących w UE. Ponieważ jednak Polak malkontentem jest, szuka dziury w całym. A „dziura w całym” niestety jest. Polska gospodarka rozwija się bowiem w 2016 r. wolniej, niż... 60
      • Hossa Bessa 4 wrz 2016, 20:00 Wyścig zbrojeń w Kielcach W tym tygodniu rozpoczyna się XXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. To największe tego typu targi w tej części Europy. Na tegorocznej wystawie będzie można zobaczyć sprzęt pochodzący z 609... 61
      • Turcy ogrywają UE 4 wrz 2016, 20:00 Wystarczyła groźba puszczenia nowej fali migracyjnej do Europy, żeby Unia złagodziła swoje zastrzeżenia co do jakości tureckiej demokracji. Zniesienie wiz dla Turków jest coraz bardziej prawdopodobne. 62
      • Pojedynek na wizji 4 wrz 2016, 20:00 Już wkrótce w Stanach odbędzie się pierwsza z trzech prezydenckich debat telewizyjnych, która może zadecydować o losach kampanii. 66
      • Ideowe zgrzyty Republiki 4 wrz 2016, 20:00 Spór o burkini przerodził się we Francji z obyczajowego w polityczny. Pod pozorem plażowego stroju kryje się dyskusja o laicką tożsamość Francji podszyta pytaniem o to, jak integrować muzułmanów. 70
      • Prawdziwe auto moto 4 wrz 2016, 20:00 Autonomiczne samochody przemeblują światową gospodarkę. Wkrótce może zniknąć zawód taksówkarza i auta będziemy wynajmować, a nie kupować. 72
      • AR – wszystko i jeszcze więcej 4 wrz 2016, 20:00 Trudno ich nie zauważyć – młodych, a także wcale już nie takich młodych, ludzi przemierzających ulice miast ze wzrokiem utkwionym w ekranach smartfonów i sprawiających wrażenie, że widzą coś więcej niż pozostali. 75
      • Bunt komórek 4 wrz 2016, 20:00 Prawidłowo działający układ odpornościowy chroni przed zarazkami. Kiedy jednak zaczyna działać na naszą szkodę i atakuje własny organizm, pojawiają się choroby z autoagresji. Groźne i niekiedy nieuleczalne. 78
      • Nasz nowy sąsiad 4 wrz 2016, 20:00 Astronomowie odkryli najbliższą Układowi Słonecznemu skalistą planetę, na której może się znajdować życie. 80
      • Książka, której nikt nie przeczytał 4 wrz 2016, 20:00 Ma ponad pół tysiąca lat i nadal nie wiadomo, o co chodziło jego autorowi. Czy wypuszczenie na rynek setek kopii słynnego manuskryptu Wojnicza przyczyni się do rozwiązania zagadki, nad którą uczeni głowią się od pokoleń? 82
      • Zielińska, Żak i Bończyk o mężczyznach! 4 wrz 2016, 20:00 „Zdobyć, utrzymać, porzucić 2. Rozstania i powroty” to przezabawna i zarazem bardzo życiowa komedia muzyczna Teatru Capitol. Trzy różne typy kobiet. Trzy odmienne spojrzenia na miłość i jej koniec. Oraz on – przedstawiciel rodzaju męskiego w środku tej burzliwej dyskusji!... 85
      • Komiksowa nostalgia 4 wrz 2016, 20:00 Komiksy sprzed lat, na których wychowali się dzisiejsi 30- i 40-latkowie, wciąż świetnie się sprzedają, mimo że kultura oferuje wiele nowych form atrakcyjnej rozrywki. Dowodzi tego kolejna premiera. 86
      • Fortepiany na lotniskach 4 wrz 2016, 20:00 Jan Lisiecki pierwszy koncert zagrał w wieku dziewięciu lat. Dziś ma 21 i występy planuje z dwuletnim wyprzedzeniem. – Jestem całkiem zwyczajny – zapewnia. 90
      • Jazzowy koniec wakacji 4 wrz 2016, 20:00 Zaledwie jeden weekend, 27 i 28 sierpnia, trwał w Sopocie Festiwal Jazz Wolności powered by Lotos. Zorganizowano go dla uczczenia 60. rocznicy I Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie, którego pomysłodawcą był Leopold Tyrmand. 97
      • Motor Matki Teresy 4 wrz 2016, 20:00 O tym, że w świecie najbardziej znaną postacią Kościoła jest Matka Teresa, miałam okazję przekonać się we wczesnych latach 90., gdy spotkałam w Niemczech grupę młodych, wykształconych osób z całego świata, różnych kultur i... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany