Komiksowa nostalgia

Komiksowa nostalgia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Komiksy sprzed lat, na których wychowali się dzisiejsi 30- i 40-latkowie, wciąż świetnie się sprzedają, mimo że kultura oferuje wiele nowych form atrakcyjnej rozrywki. Dowodzi tego kolejna premiera.

Tytus, Romek i A’tomek, Kajko i Kokosz, kapitan Żbik, Funky Koval, profesorek Nerwosolek – to postacie, które dzisiejsi dorośli rozpoznają bez trudu. Wszak na komiksach z ich przygodami wychowali się w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Wiele z tych serii zamknięto już lata temu, o wielu z nich dzisiejsi nastolatkowie nigdy nie słyszeli, ale nie zmienia to faktu, że rynek komiksowej nostalgii wciąż świetnie się trzyma, ba momentami wręcz można odnieść wrażenie, że się rozwija.

Bohaterowie nie umierają

Do księgarń trafia właśnie album „Obłęd Hegemona” – pierwszy tom z serii „Kajko i Kokosz – nowe przygody”. Komiks, w którym znaleźć można cztery krótkie nowelki, to wydarzenie bez precedensu na polskim rynku. Oto osiem lat po śmierci twórcy serii inni scenarzyści i rysownicy podjęli jego dzieło. Czy sprostali wielkiej legendzie Janusza Christy? O tym niech zdecydują czytelnicy, ale sam fakt ukazania się takiego tomu świadczy o wielkim potencjale komiksowej nostalgii. Janusz Christa był jednym z nestorów gatunku w Polsce. Żyjący w latach 1934- 2008 twórca z Sopotu przez dekady rysował paski komiksowe do trójmiejskich gazet, a potem serią „Kajko i Kokosz” o dwóch średniowiecznych wojach zdobył popularność w całym kraju.

Był rewelacyjnym gawędziarzem, mistrzem narracji i anegdot. Podczas naszego pierwszego spotkania jeszcze na początku lat 90. opowiedział mi anegdotę, która chyba idealnie definiuje twórcę komiksów. Chodziło o wizytę w muzeum – Christa był tam jako dziecko i oglądał najróżniejsze dzieła sztuki. Największe wrażenie zrobił na nim obraz z biegnącymi końmi. Ale spodziewał się, że obok będzie drugi pokazujący, dokąd te konie dobiegły. Nie było. Więc z jego perspektywy ten pierwszy obraz przestał mieć jakikolwiek sens... Za życia artysty jego komiksy ukazywały się w różnych gazetach oraz mniej lub bardziej kompletnych wydaniach albumowych. Dopiero w ostatniej dekadzie całość uporządkowano i opublikowano w jednej spójnej edycji.

Cała seria „Kajko i Kokosz” mieści się w 20 tomach, a pozostałe komiksy Christy zebrano w dziewięciu tomach w twardej oprawie. Ale światy, które stworzył, aż proszą się o kolejne opowieści. I dlatego właśnie powstał album „Obłęd Hegemona” – sześciu współczesnych komiksowych twórców opowiedziało w nim kolejne przygody bohaterów Christy, acz, co ciekawe, żaden nie odważył się na kontynuację przygód głównych bohaterów serii – mamy tu albo opowieści o postaciach drugoplanowych, albo o dzieciństwie Kajka i Kokosza. Pewnie kolejne większe przygody wojów z Mirmiłowa zobaczymy, jeśli ten album odniesie sukces.

Duzi chłopcy odbierają, co swoje

Tymczasem nostalgia za „Kajkiem i Kokoszem” to tylko część znacznie większego zjawiska. Pełne wydanie dzieł Christy jest zaś jednym z wielu podobnych, jakie możemy dziś znaleźć na rynku. Mali fani komiksu z lat 70. czy 80., którzy biegali od kiosku do kiosku w poszukiwaniu kolejnych zeszytów komiksowych serii „Kapitan Żbik”, „Relax”, „Pilot śmigłowca”, czy kupujący trzy razy w tygodniu gazetę „Świat Młodych”, by z ostatniej strony wycinać komiks i składać go samodzielnie w książeczkę, dziś są dobrze zarabiającymi panami koło czterdziestki. I chętnie kupują ekskluzywne wydania komiksów, którymi pasjonowali się przed laty. Niedawno w trzech grubych tomach ukazały się słynne komiksowe serie rysowane przez Bogusława Polcha („Ekspedycja”, „Funky Koval”, „Wiedźmin”), a potem ten sam materiał ukazał się jeszcze raz jako kioskowa kolekcja. Również najsłynniejszy komiks czasów PRL – „Tytus, Romek i A’Tomek” – miał swoje wznowienie w formie kioskowej kolekcji, a teraz można nabyć go w specjalnym opakowaniu jako jeden wielki komplet. Coś, co przed laty miłośnicy zbierali latami, a to wycinając z gazet, a to polując na wydania albumowe w księgarniach, bądź drogą wymiany od kolegów, dziś po prostu można kupić w luksusowej edycji i postawić sobie na półkę. Coraz więcej wydawców zaspokaja te potrzeby „dużych chłopców”. W przyszłym miesiącu ukaże się wybór najlepszych komiksów z magazynu „Relax” wychodzącego w latach 70., od jakiegoś czasu można też w salonikach prasowych znaleźć serię wznowień słynnego komiksu milicyjnego „Kapitan Żbik”. To śliska sprawa, ale dzisiejszych czytelników tamtych komiksów nie obchodzą dawne uwikłania polityczne czy ideologiczne takiego kapitana Żbika. Warto jednak pamiętać, że choć PRL- -owskie władze nie przepadały za komiksem i w gruncie rzeczy nigdy dobrze nie zrozumiały jego wielkiego propagandowego potencjału, to czasem jednak na mniejszą skalę próbowały go wykorzystać. Zarówno w „Relaksie”, jak i w „Kapitanie Żbiku” zdarzały się historie po prostu mocno chwalące ówczesną socjalistyczną rzeczywistość. Ba, były serie komiksowe jeszcze bardziej zdecydowanie idące w tym kierunku, jak apoteoza PRL-owskiego wojskowego lotnictwa „Pilot Śmigłowca” czy „Podziemny front”, seria komiksowa koncentrująca się na zasługach Gwardii Ludowej podczas II wojny światowej (czytając ją, można było odnieść wrażenie, że to było najważniejsze, jeśli nie jedyne wojsko podziemne w okupowanej Polsce). Czy te serie również doczekają się wznowienia? Być może. Ale pewnie dobrze by było opatrzyć je jakimś sensownym komentarzem merytorycznym.

Cenne zbiory

Póki jednak pewne komiksy nie są wznawiane, zawsze można zamiast nowych, błyszczących wydań w twardej oprawie poszukać tych klasycznych edycji na rynku kolekcjonerskim. I wtedy dopiero trzeba przygotować się na poważne wydatki. Komiks bowiem, jak wiele innych dziedzin, stał się kolekcjonerskim eldorado. Złożyły się na to dwie przyczyny – z jednej strony właśnie duża świadomość społeczna tego gatunku kultury (wszak o naszym Tytusie czy amerykańskim Supermanie wie dziś niemal każdy), a z drugiej słaba jakość oryginalnych wydań. Co z tego, że pierwsze wydania „Kapitana Żbika” miały po kilkadziesiąt, a czasem nawet sto tysięcy nakładu? Skoro był to tak słaby papier, a komiks sam w sobie miał niespecjalnie dobrą opinię, że do dziś przetrwało naprawdę niewiele egzemplarzy. Dokładnie tak jak oryginalnych pierwszych wydań w Ameryce. Tam niedawno komiksowy debiut Supermana, czyli „Action Comics nr 1” z 1938 r., został wylicytowany na aukcji za milion dolarów. Tak rzadkie i drogie są dziś słynne klasyczne komiksy w dobrym stanie. Bo tak niewiele się ich zachowało. Jak przekłada się to na nasz rynek? Zupełnie nieźle. Jeśli gdzieś macie właśnie pierwsze numery „Kapitana Żbika” albo „Tytusa, Romka i A’Tomka”, albo na przykład jeszcze rzadszą komiksową adaptację serialu „Czterej pancerni i pies” narysowaną przez Szymona Kobylińskiego, to możecie liczyć nawet na kilka tysięcy złotych.

Tym więcej, im lepiej są zachowane. Tyle że większość z nas jest teraz w sytuacji Clive’a Cusslera. Ten kultowy amerykański pisarz powieści sensacyjnych (na podstawie jednej z nich nakręcono film „Sahara” z Matthew McConaugheyem) opowiedział mi przed laty podczas swej wizyty w Polsce, że podczas wojny koreańskiej zaciągnął się do wojska. A kiedy wrócił, w domu nie było jego zbieranej przez lata kolekcji komiksów (z pieczołowicie przechowywanymi debiutami Supermana, Batmana i innych klasycznych herosów). Ot, mama robiła porządki i wyrzuciła wszystko na makulaturę. Z dzisiejszej perspektywy było tam pewnie kilka milionów dolarów. Ale właśnie dlatego dziś są to miliony, że przez te wszystkie dekady nasze mamy wyrzucały komiksy, oddawały je jakimś młodszym kuzynom i robiły mnóstwo innych rzeczy, przez które zostało bardzo mało egzemplarzy tych klasycznych pierwszych wydań. Więc wielu z nas może westchnąć, ech – gdybym miał te wszystkie komiksy z dzieciństwa, ileż by to było warte, a tylko niektórzy po szybkiej wizycie na strychu rozpoczną dziś w internecie poszukiwania jakiegoś dobrego komiksowego antykwariatu, gdzie będą mogli spieniężyć swe zbiory sprzed lat.

Skok na ekran

Czy klasyczne polskie komiksy mogą wzorem amerykańskich przebić się też do innych mediów? Nowa złota era superbohaterów wynika przecież przede wszystkim z wielkich sukcesów hollywoodzkich superprodukcji z ich przygodami. Czy polskie komiksy trafiają na ekran? Nie jest tu łatwo. Co prawda jedna z historii opowiedzianych w komiksach o kapitanie Żbiku została już wykorzystana w serii „07 zgłoś się”, ale to należy uznać raczej za jeszcze jeden recykling tego samego pomysłu, bo jego autor – Władysław Krupka – sprzedał go zarówno jako komiks, odcinek serialu i jeszcze opowiadanie w ramach serii wydawniczej „Ewa wzywa 07”. Polskie kino przez lata unikało związków z komiksem – prace nad scenariuszem do ekranowej wersji „Kajka i Kokosza” trwały lata i film nigdy nie powstał.

W 2002 r. w kinach pojawił się za to animowany „Tytus, Romek i A’Tomek wśród złodziei marzeń”, ale poza samymi postaciami film ten nie miał wiele wspólnego z pierwowzorem. Brakowało w nim ducha komiksów Papcia Chmiela i nic dziwnego, że okazał się pod każdym względem porażką. Lepiej poradził sobie „Jeż Jerzy” z 2010 r., który był współtworzony przez autorów oryginalnego komiksu, ale to tytuł niewiele mający wspólnego z tematem tego tekstu, bo „Jeż Jerzy” był komiksem debiutującym już w drugiej połowie lat 90. Przełomem może okazać się film „Podróż smokiem Diplodokiem”, który ma mieć premierę w 2019 r. To nowoczesna, międzynarodowa produkcja oparta na klasycznym komiksie Tadeusza Baranowskiego, kolejnego z nestorów gatunku, mistrza komiksowych dialogów, w których absurd i gry słowne doprowadzone były do perfekcji.

Jego „Skąd się bierze woda sodowa”, „W pustyni i w paszczy” czy „Antresolka profesorka Nerwosolka” to komiksy, które w warstwie słownej można śmiało porównywać do najlepszych tekstów Przybory czy Osieckiej. Być może właśnie film kinowy byłby impulsem, który przywróci popularność komiksu i pokaże młodszym pokoleniom, jak giętki, plastyczny i zabawny może być nasz rodzimy język. Choć oczywiście już teraz wiele klasycznych dzieł Baranowskiego jest dostępnych w wydaniach dla kolekcjonerów. Komiksowa nostalgia ma wiele oblicz. Ale budzi też jedną zasadniczą obawę. Co się stanie z komiksami, gdy pokolenie wychowane na nich w PRL odejdzie? Czy zastąpione przez nowe, inne formy kultury komiksy po prostu przeminą i staną się drogą zabawką dla naprawdę małej grupy miłośników, jak chociażby opera? A może komiks jakoś ewoluuje, stanie się formą bardziej interaktywną i przyciągnie wielu młodych odbiorców? Przekonamy się, a na razie możemy oddać się wspomnieniom sprzed lat i wreszcie mieć komplet ulubionych komiksów na półce.

Okładka tygodnika WPROST: 36/2016
Więcej możesz przeczytać w 36/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2016 (1752)

  • Nie wstydź się, Polsko 4 wrz 2016, 20:00 Jednym ze sporów, który dzieli Polaków, jest to, czy powinniśmy się wstydzić za nasz kraj (i rodaków). Kiedy w ubiegłym roku wybuchła dyskusja dotycząca przyjęcia uchodźców, „Wstyd, Polsko, wstyd” brzmiało donośnie. Problem nie... 3
  • Dwa patriotyzmy 4 wrz 2016, 20:00 Jeszcze nigdy po 1989 r. politycy nie walczyli o pamięć tak brutalnie, jak obecnie. Nie jest to przypadek – po 27 latach od początku transformacji w dojrzały wiek wchodzi pokolenie, które nie pamięta PRL. Cała ich wiedza o żołnierzach... 3
  • Bezpłatne leki dla seniorów 4 wrz 2016, 20:00 Od 1 września ok. 3 mln Polaków w wieku ponad 75 lat może korzystać z więcej niż tysiąca bezpłatnych leków. Dzięki temu wydatki za leki seniorów mają spaść o ponad 40 proc. Na liście znajduje się 1129 produktów – to leki... 10
  • Zdarzyło się jutro 4 wrz 2016, 20:00 Wenecja w Warszawie, plaża w Gdańsku, czyli polewamy pod chmurką. 14
  • Nie podam się do dymisji 4 wrz 2016, 20:00 Moja rezygnacja oznaczałaby zarząd komisaryczny oraz wcześniejsze wybory. To niczego dobrego dla Warszawy nie przyniesie – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. 16
  • O marszałku, który słucha jazzu 4 wrz 2016, 20:00 Rozumieją się bez słów: gdy Jarosław Kaczyński podczas obrad Sejmu krzywi się lub niecierpliwi, Marek Kuchciński natychmiast przykręca śrubę posłom opozycji – wyłącza im mikrofon, nie dopuszcza do głosu, udziela nagany. 20
  • Nie szalejcie z tym Biedroniem 4 wrz 2016, 20:00 Polskie społeczeństwo idzie w dobrą stronę. Gorzej z politykami – mówi 24
  • Dotacje na inwestycje w firmach 4 wrz 2016, 20:00 Przedsiębiorcy myślący o dofinansowaniu swoich inwestycji mają tej jesieni ręce pełne pracy. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne nabory wniosków. 27
  • Jesień pod znakiem Smoleńska 4 wrz 2016, 20:00 Po blisko roku od przejęcia władzy przez PiS wraca sprawa katastrofy smoleńskiej. Zapowiadają się gorące spory między partią rządzącą a opozycją. 28
  • Prawda czasu, prawda ekranu 4 wrz 2016, 20:00 Film o katastrofie smoleńskiej – jakikolwiek by był – najprawdopodobniej stanie się powszechnie obowiązującą wersją tych wydarzeń. 30
  • Pigułka gwałtu atakuje 4 wrz 2016, 20:00 Pojawia się już nie tylko w klubach, ale też na domówkach i firmowych imprezach integracyjnych. Ofiarami pigułki gwałtu padają również mężczyźni. 32
  • Liczy się każda minuta 4 wrz 2016, 20:00 Pigułka gwałtu może być śmiertelna – ostrzega Katarzyna Futoma, diagnosta laboratoryjny, współautorka artykułu „Pigułka gwałtu – ile mamy czasu na potwierdzenie jej użycia”. 35
  • Jak Kora i Kalita dali nadzieję tysiącom ludzi 4 wrz 2016, 20:00 Kiedy znana osoba opowie, jak walczy, żeby pokonać nowotwór, korzystają na tym tysiące chorych. Rusza z miejsca sprawa refundacji czy rejestracji wyczekiwanego leku - czy naprawdę jest do tego potrzebna choroba kogoś powszechnie rozpoznawalnego? 36
  • Cena życia 4 wrz 2016, 20:00 Przez ostatnie 25 lat na służbie zginęło dwa razy więcej polskich policjantów niż żołnierzy. Śmierć wielu spośród nich wynika niestety z nieudolności państwa. 40
  • Zmotoryzowany powrót do szkoły 4 wrz 2016, 20:00 Wrzesień jest miesiącem nie tylko zapowiadającym jesienną aurę, ale również rozpoczynającym rok szkolny w tysiącach przedszkoli, podstawówek, gimnazjów i liceów. 44
  • Wielkie pudrowanie Polski 4 wrz 2016, 20:00 Były żubry, kościoły i wieżowce. W kolejnych reklamach Polski na świecie chcieliśmy udowodnić, że nie jesteśmy już tylko krajem wódki i kiełbasy. Nie wyszło. Rząd chce to zmienić. Za 100 mln zł. 46
  • Jak nas piszą, tak nas widzą 4 wrz 2016, 20:00 Polska jest na świecie słabo rozpoznawalna, a nasze atuty mało znane. Niestety zagraniczne media chętnie nagłaśniają rzekome polskie wady, a polska dyplomacja od lat biernie się temu przygląda. 49
  • Niemcy otwarte 4 wrz 2016, 20:00 Nasi zachodni sąsiedzi wymyślili sobie strategię promocji swojego wizerunku i konsekwentnie ją realizują. Streszczając: postawili przede wszystkim na kontakty międzyludzkie. 51
  • Pan Tao 4 wrz 2016, 20:00 Przyjechał, zobaczył i zarobił. Wietnamczyk Tao Ngoc Tu wybudował nad Wisłą biznes wart kilkaset milionów złotych. Wszystko dzięki chińskim zupkom, które tak naprawdę pochodzą z Japonii. 53
  • Puls Europy 4 wrz 2016, 20:00 Wrzesień, Krynica-Zdrój. To tu od ponad ćwierć wieku spotykają się przedstawiciele rządów państw, ekonomiści, działacze organizacji pozarządowych, przedsiębiorcy, dziennikarze i naukowcy. Tym razem pod hasłem: Europa w obliczu wyzwań – zjednoczeni czy podzieleni? 56
  • Nie idźmy tą drogą 4 wrz 2016, 20:00 Cieszymy się, że polska gospodarka jest w szóstce najszybciej rosnących w UE. Ponieważ jednak Polak malkontentem jest, szuka dziury w całym. A „dziura w całym” niestety jest. Polska gospodarka rozwija się bowiem w 2016 r. wolniej, niż... 60
  • Hossa Bessa 4 wrz 2016, 20:00 Wyścig zbrojeń w Kielcach W tym tygodniu rozpoczyna się XXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. To największe tego typu targi w tej części Europy. Na tegorocznej wystawie będzie można zobaczyć sprzęt pochodzący z 609... 61
  • Turcy ogrywają UE 4 wrz 2016, 20:00 Wystarczyła groźba puszczenia nowej fali migracyjnej do Europy, żeby Unia złagodziła swoje zastrzeżenia co do jakości tureckiej demokracji. Zniesienie wiz dla Turków jest coraz bardziej prawdopodobne. 62
  • Pojedynek na wizji 4 wrz 2016, 20:00 Już wkrótce w Stanach odbędzie się pierwsza z trzech prezydenckich debat telewizyjnych, która może zadecydować o losach kampanii. 66
  • Ideowe zgrzyty Republiki 4 wrz 2016, 20:00 Spór o burkini przerodził się we Francji z obyczajowego w polityczny. Pod pozorem plażowego stroju kryje się dyskusja o laicką tożsamość Francji podszyta pytaniem o to, jak integrować muzułmanów. 70
  • Prawdziwe auto moto 4 wrz 2016, 20:00 Autonomiczne samochody przemeblują światową gospodarkę. Wkrótce może zniknąć zawód taksówkarza i auta będziemy wynajmować, a nie kupować. 72
  • AR – wszystko i jeszcze więcej 4 wrz 2016, 20:00 Trudno ich nie zauważyć – młodych, a także wcale już nie takich młodych, ludzi przemierzających ulice miast ze wzrokiem utkwionym w ekranach smartfonów i sprawiających wrażenie, że widzą coś więcej niż pozostali. 75
  • Bunt komórek 4 wrz 2016, 20:00 Prawidłowo działający układ odpornościowy chroni przed zarazkami. Kiedy jednak zaczyna działać na naszą szkodę i atakuje własny organizm, pojawiają się choroby z autoagresji. Groźne i niekiedy nieuleczalne. 78
  • Nasz nowy sąsiad 4 wrz 2016, 20:00 Astronomowie odkryli najbliższą Układowi Słonecznemu skalistą planetę, na której może się znajdować życie. 80
  • Książka, której nikt nie przeczytał 4 wrz 2016, 20:00 Ma ponad pół tysiąca lat i nadal nie wiadomo, o co chodziło jego autorowi. Czy wypuszczenie na rynek setek kopii słynnego manuskryptu Wojnicza przyczyni się do rozwiązania zagadki, nad którą uczeni głowią się od pokoleń? 82
  • Zielińska, Żak i Bończyk o mężczyznach! 4 wrz 2016, 20:00 „Zdobyć, utrzymać, porzucić 2. Rozstania i powroty” to przezabawna i zarazem bardzo życiowa komedia muzyczna Teatru Capitol. Trzy różne typy kobiet. Trzy odmienne spojrzenia na miłość i jej koniec. Oraz on – przedstawiciel rodzaju męskiego w środku tej burzliwej dyskusji!... 85
  • Komiksowa nostalgia 4 wrz 2016, 20:00 Komiksy sprzed lat, na których wychowali się dzisiejsi 30- i 40-latkowie, wciąż świetnie się sprzedają, mimo że kultura oferuje wiele nowych form atrakcyjnej rozrywki. Dowodzi tego kolejna premiera. 86
  • Fortepiany na lotniskach 4 wrz 2016, 20:00 Jan Lisiecki pierwszy koncert zagrał w wieku dziewięciu lat. Dziś ma 21 i występy planuje z dwuletnim wyprzedzeniem. – Jestem całkiem zwyczajny – zapewnia. 90
  • Jazzowy koniec wakacji 4 wrz 2016, 20:00 Zaledwie jeden weekend, 27 i 28 sierpnia, trwał w Sopocie Festiwal Jazz Wolności powered by Lotos. Zorganizowano go dla uczczenia 60. rocznicy I Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie, którego pomysłodawcą był Leopold Tyrmand. 97
  • Motor Matki Teresy 4 wrz 2016, 20:00 O tym, że w świecie najbardziej znaną postacią Kościoła jest Matka Teresa, miałam okazję przekonać się we wczesnych latach 90., gdy spotkałam w Niemczech grupę młodych, wykształconych osób z całego świata, różnych kultur i... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany