Zabrakło pomysłów na stulecie niepodległości

Zabrakło pomysłów na stulecie niepodległości

Marsz z 11 listopada 2017 roku
Marsz z 11 listopada 2017 roku / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Burski
Źle się stało, że partia, która uważa się za wyjątkowo patriotyczną, tak słabo sobie poradziła z obchodami Święta Niepodległości – mówi prof. Antoni Dudek

100-lecie niepodległości, a tu nie będzie doniosłych uroczystości, będzie – jak co roku – marsz narodowców.

Bardzo źle się stało, że partia, która uważa się za wyjątkowo patriotyczną i przywiązaną do tradycyjnych wartości, tak słabo sobie poradziła ze zorganizowaniem czegoś spektakularnego na 11 listopada 2018 r. Nie mam pretensji, że nie udało się zrobić wielkiego międzynarodowego szczytu, bo tak się składa, że nasze święto niepodległości jest zarazem datą zakończenia I wojny światowej. Dla wielu państw, na czele z Anglią i Francją, jest to szalenie ważna data, było więc ograniczenie natury obiektywnej. Jednak wewnątrz można było zrobić coś wyjątkowego.

Na przykład?

Być może trzeba było bardziej dynamicznie zabrać się do budowy Muzeum Historii Polski. Może zorganizować koncert światowych gwiazd, które nie obchodzą zakończenia I wojny, tylko zarabiają. Miały być superprodukcje filmowe, a zdaje się, że ta główna o Legionach premierę będzie miała dopiero za rok. Okazało się, że trzy lata to za mało, żeby zorganizować coś spektakularnego. Choć nie mam też złudzeń, że nawet gdyby wszystko zostało mistrzowsko zorganizowane, to przy dzisiejszym stopniu podziału w Polsce i tak byłoby trudno o wspólne uroczystości, na przykład z udziałem wszystkich prezydentów. Bardziej jednak oczekiwałem właśnie takich przedsięwzięć masowych, które zapadłyby w pamięć i kojarzyły się później z tą setną rocznicą.

Czy to już taka polska cecha, bałaganiarstwa, nonszalancji, działania ad hoc?

Zabrakło pomysłów, choć powołano specjalnego pełnomocnika rządu i pisano obszerny program. Pamiętam swoją rozmowę sprzed półtora roku z wicepremierem Glińskim. Pytałem, jak to wszystko będzie wyglądało. Udzielił mi takiej odpowiedzi, po której zrozumiałem, że to po prostu nie będzie wyglądało – są jakieś pojedyncze pomysły, ale nie ma skoordynowanej akcji. A skoro na półtora roku przed, kiedy było już właściwie za późno, nie było to przemyślane, to tym bardziej później. Politycy PiS mają pełno słów o edukacji patriotycznej na ustach, ale jak spojrzeć na konkrety, to sprowadziło się do zwiększenia liczby godzin historii w i tak przeładowanym już programie szkolnym. To przeciwskuteczne.

Symbolem święta 100-lecia niepodległości znowu będą flagi narodowców.

Marsz niepodległości został wymyślony w czasach PO, która też nie miała na to pomysłu. Ale obciąża jeszcze wcześniejsze rządy, pierwszego PiS, SLD, AWS. Źródłem są głębokie zaniechania, pamiętam swoje diagnozy z lat 90., gdy apelowałem, by zacząć poważnie myśleć o edukacji obywatelskiej i patriotycznej, żeby także święto 11 listopada próbować jakoś zorganizować. Ono jest klimatycznie trudne, więc niekoniecznie na powietrzu. Ale żeby na przykład organizować co roku finansowane przez państwo darmowe pokazy filmów historycznych w kinach. Politycy mieli to w nosie, aż w końcu pojawiła się grupa narodowców, która sobie wymyśliła marsz i zwyciężyła.

Prezydent Komorowski próbował organizować marsz prezydencki jako alternatywę dla pochodu narodowców.

Ale jaki był efekt? On nie próbował wymyślić czegoś innego, tylko zrobić przeciwwagę marszu narodowców. Okazało się jednak, że formuła marszu z flagami nie odpowiada ludziom o bardziej liberalnych poglądach. Jedyną innowacją okazały się kotyliony – to się zakorzeniło. Prawda jest taka, że długo 11 listopada nikt poważnie nie traktował, ot, święto do odbębnienia. Klęską z powodu wojny polsko-polskiej był także los święta 4 czerwca. Pamiętam, jak pisałem opinię, jeszcze dla rządu Buzka, żeby właśnie z 4 czerwca uczynić wielkie święto, datę narodzin III RP. Ale jak się PO w końcu do tego zabrała, to PiS natychmiast skontrował, że to nie były w pełni demokratyczne wybory. Tak jakby Piłsudski brał władzę w demokratyczny sposób 11 listopada! Ale było już za późno, tej dacie już nic nie pomoże, została sponiewierana, nad czym boleję.

Paradoksem jest czcić stulecie niepodległości Polski, gdy się jednocześnie uznaje jak Antoni Macierewicz, że PRL nie była państwem polskim, lecz jedynie sowiecką ekspozyturą.

Polemiki z ekstremalnymi opiniami nie mają sensu. Pamiętam też dziwaczne, ultralewicowe wersje historii, wedle których PRL był optymalnym państwem w powojennych realiach. Ale tak już jest, że w ocenie PRL będziemy podzieleni. Ważne, żeby młodzi ludzie w ogóle wiedzieli, o co w tym sporze chodzi. A Macierewicz będzie walczył z kryptokomuną do końca swoich dni. I niech sobie wygłasza swoje farmazony, byleby opinia ponad 70 proc. respondentów uważających, że jego powrót na jakiekolwiek stanowisko w rządzie byłby katastrofą, była honorowana przez prezesa Kaczyńskiego.

PiS zagospodarował politycznie patriotyzm, który środowiska liberalne przez lata odpuszczały. Znalazł język godnościowy, zbudował narrację historyczną.

Prawica zwykle jest tą, która do tradycji przywiązuje więcej wagi, nie tylko w Polsce, lewica jest przywiązana do teraźniejszości i przyszłości. Problemem jest to, że środowiska lewicowo-liberalne, które dominowały przez ostatnie ćwierćwiecze, kompletnie zarzuciły edukację obywatelską. Należałem do tych naukowców, którzy przez lata pisali, że katastrofą jest potwornie niska frekwencja wyborcza. Nikt z polityków tego nie traktował poważnie, uznając, że to ględzenie sfrustrowanych politologów i socjologów. A było widać, że młode pokolenie wychowane już w III RP jest jeszcze mniej zsocjalizowane, niechętnie chodzi na wybory, a to przecież minimalny przejaw zaangażowania. Grzechem pierworodnym była fikcja samorządów szkolnych. To w szkołach najczęściej atrapa, ciało dekoracyjne, które nie ma żadnego wpływu. Dzieci więc od najmłodszych lat uczyły się fasadowości życia zbiorowego, że jakieś tam wybory do jakiegoś samorządu to wszystko ściema. Do tego dochodzą wrzeszczący w telewizji politycy, których większość nie chce słuchać i przełącza kanał. Efekt to ucieczka od polityki ogromnej części społeczeństwa.

Czym się taka ucieczka kończy?

Jak wynika z analizy historii lat 30. w Europie, może się skończyć katastrofalnie. Zwłaszcza kiedy skończy się prosperity gospodarcza, a zacznie potężny kryzys. Wtedy ludzie dotąd uciekający od polityki nagle się nią zainteresują. I mogą stać się łatwym łupem dla najgorszych form populizmu. Bo im ktoś jest mniej zorientowany w tym, jak działa życie publiczne, tym bardziej jest podatny na propagandę. To przerabialiśmy w latach 30. i teraz powoli to wraca, choć nie popadałbym jeszcze w panikę, że wszystko jest stracone. Wiele da się uratować, ale trend jest niedobry. Ruchy skrajnie prawicowe robią się w całej Europie coraz potężniejsze. Jak się patrzy na Niemcy i AfD, to jest już duży problem. Odwrót od demokracji liberalnej staje się powoli faktem. W Polsce PiS na razie jest zaporą dla takich radykałów, podtrzymuję tę tezę, choć wiem, że większość liberalnej opinii się z nią nie zgadza. To, że Kaczyński ich toleruje, ma swoje granice. Gdyby uznał, że coś zagraża PiS z prawej strony, uderzyłby tam bardzo mocno.

Na ubiegłoroczny marsz zjechali najbardziej skrajni politycy z Europy, z włoskim neofaszystą na czele. Nie było zdecydowanej reakcji władz.

Oczywiście ta neofaszystowska międzynarodówka istnieje i niektóre hasła na Marszu Niepodległości są skandaliczne, ale mimo wszystko nie uważam, żeby tamten marsz był szczególny. Zgodziłbym się, że jest zagrożenie, gdyby jakiekolwiek środowiska nacjonalistyczne na prawo od PiS uzyskały widoczny wynik w ostatnich wyborach. Nie mam jednak poczucia, że to się umasawia, choć jest coraz bardziej hałaśliwe.

Ale sam PiS się zradykalizował, silne jest wewnątrz środowisko skrajnie prawicowe. To było widać przy ustawie o IPN.

Nie kwestionuję tego, choć gdyby było faktycznie aż tak silne, to ustawa nie byłaby zmieniona. Zmiany w rządzie, zmarginalizowanie Szyszki, Macierewicza to skrzydło jednak osłabiły. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało na kolejnej liście PiS do Sejmu. Ja mam wrażenie, że to środowiska liberalne z braku samokrytycznej diagnozy błędów, które popełniły, usiłują sobie ułatwić sytuację, mówiąc, że faszyzm narasta. Chciałbym raczej usłyszeć słowa autorefleksji ze strony tych, którzy przez trzy lata opowiadali, że PiS na pewno sfałszuje wybory. Tu jest za dużo histerii. Nie mówię tego, żeby bagatelizować niekonstytucyjne posunięcia PiS, ale żeby zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek. Marsz Niepodległości też nie sprawił, że Polska przestała być krajem demokratycznym. Dla wielu ten marsz jest kamieniem obrazy, dla mnie nie, tak jak marsze równości. Nie zrównuję ich oczywiście, ale traktuję jako manifestacje różnych części opinii publicznej. W Polsce generalnie potrzeba więcej tolerancji dla drugiej strony.

W tym stuleciu Polska też była zawsze podzielona na dwa wrogie obozy. Piłsudski i Dmowski, komunizm, Okrągły Stół, lata 90. Ten ostatni odcinek właściwie się na tym tle nie różni, może już taka nasza natura i trzeba się z tym pogodzić. Jak Kargul z Pawlakiem.

Przed odzyskaniem niepodległości też byliśmy podzieleni. Piłsudski i Dmowski na moment się połączyli w trakcie walki o granice, ale ich drogi się szybko rozeszły. Potem już mieliśmy Polskę nieustannie podzieloną. Okres III RP różni się tym, że dzielimy się bezkrwawo. W II RP i PRL krew się lała. Ofiar zamachu majowego było prawie 400, sto kilkadziesiąt ofiar strajków chłopskich w 1936 r. Co roku w II RP ofiarą różnych partyjnych bojówek padało kilkadziesiąt osób. W PRL komuniści tłumili kolejne bunty społeczne – od poznańskiego Czerwca ’56 po stan wojenny. Dopiero po 1989 r. dzielimy się bezkrwawo, z jednym wyjątkiem zabójstwa Marka Rosiaka, to jedyny taki przypadek przez ponad ćwierć wieku. Jest więc postęp, problem w tym, że w ostatnich latach ten konflikt się ewidentnie nasilił. Najbardziej się obawiam, że przez ten podział zostanie zablokowany rozwój Polski. Wyobraźmy sobie, że w kolejnym rozdaniu będzie rząd i prezydent z innych obozów.

Wrócą wojny o samolot.

Wtedy będziemy z rozrzewnieniem wspominać kohabitację Tuska i Kaczyńskiego. To, co może dziać się w przyszłości, będzie znacznie poważniejsze. Konflikt dwóch ośrodków decyzyjnych może zablokować funkcjonowanie państwa. Coraz krótsza jest lista spraw, co do których politycy się zgadzają i nie próbują ich zmieniać po zmianie władzy. Takich jak członkostwo w NATO.

Dzisiaj panuje moda na militaryzację patriotyzmu. Od skarpetek, koszulek ze znakiem PW po grupy paramilitarne. Czy ona przeminie? Czy w warunkach tej politycznej wojny to może prowadzić do tragedii?

Ta moda nie pojawiła się bez przyczyny. W Polsce w 2014 r. wiele osób przeżyło wstrząs, gdy zobaczyło, że wojna w pobliżu naszej granicy jest faktem, i zorientowało się, że pokój nie jest nam jednak dany na zawsze. Do tego doszła pewna moda historyczna, kult partyzantki antykomunistycznej. To nie udałoby się jednak na taką skalę, gdyby nie zmiana klimatu międzynarodowego plus pewna zmiana pokoleniowa. Taki militarystyczny patriotyzm był bardzo silny w PRL, zwłaszcza w latach 80., gdy Polską rządzili generałowie. Później nastąpiło odrzucenie armii jako wręcz zbędnej instytucji pasożytującej na budżecie. Apogeum był moment, gdy PO zniosła pobór do wojska. To było maksymalne wychylenie wahadła w stronę antymilitarną. Po 2014 r. trend się odwrócił, wahadło wychyliło w drugą stronę. Dopóki to jest pod kontrolą, nie ma w tym nic złego. Nie jestem zwolennikiem powszechnego poboru, ale myślę, że ci, którzy chcą się przeszkolić militarnie, powinni mieć do tego warunki. Nie uważam, żeby to natychmiast groziło powstaniem krwawych bojówek, które siłą będą przejmować władzę. Problem się rodzi wtedy, gdy tacy ludzie z jednej czy drugiej organizacji strzeleckiej zaczynają się nudzić. Dlatego muszą się temu przyglądać służby specjalne, policja i cały aparat bezpieczeństwa, na który płacimy ciężkie pieniądze.

Ten kult partyzantki wojennej, żołnierzy wyklętych nie pokazuje jednak prawdziwego obrazu. Zresztą nie tylko historia Burego czy Łupaszki jest pisana na nowo.

Ktoś, kto chce, o ich ciemnych stronach przeczyta sobie chociażby w internecie. A ten promowany przez władzę kult przybiera rozmiary, które stopniowo go ośmieszają. Taka przesada z czasem nieuchronnie wywoła sprzeciw. Groźne jest co innego. PiS bowiem doprowadził do sytuacji, w której po zmianie władzy mogą się zmieniać ekspozycje w różnych muzeach, co pokazała awantura wokół Muzeum II Wojny Światowej. Wolałbym, żeby każda kolejna władza budowała sobie swoje muzea, ale nie przerabiała na swoją modłę już istniejące.

Chyba jedynym muzeum, które się prawie wszystkim podoba, jest Muzeum Powstania Warszawskiego. Mam zresztą wrażenie, że właśnie ono, przywracając pamięć o powstańcach w formule atrakcyjnej dla warszawiaków, np. koncertów, pokazało, jak można skutecznie popularyzować historię. PiS stara się zastosować kalkę do nowych celów, promocji żołnierzy wyklętych w wersji popkulturowej.

Zanim pojawiła się moda na powstanie, był kult Armii Krajowej. Potem przeniesiono to na partyzantkę antykomunistyczną do tego stopnia, że wielu AK-owców zaczęło podnosić, że znaleźli się zupełnie w cieniu, a przecież liczba żołnierzy wyklętych była wielokrotnie mniejsza. Ale to też przeminie. Żałuję, że akurat w roku 100-lecia niepodległości nie udało się szerzej przypomnieć historii legionów z I wojny światowej. To historia o tyle fajniejsza, że zwycięska, a nie przegrana. Do tego nie budzi już takich podziałów, bo dziś mało kto pamięta, że część naszych przodków uważała legionistów za niebezpiecznych awanturników. Można byłoby więc wokół tego zbudować element jednoczący Polaków. A Muzeum Powstania rzeczywiście zapoczątkowało tę modę historyczną. O ile lata 90., zgodnie z hasłem Aleksandra Kwaśniewskiego „wybierzmy przyszłość”, można uznać za ucieczkę od historii, o tyle dziś jesteśmy w apogeum epoki wzmożenia historycznego, trochę jak w latach 80., gdy historia najnowsza stała się polem walki między komunistami i opozycją. To się wypaliło wraz z narodzinami III RP, gdy jedni zajęli się biznesem, a inni disco polo. Potem wróciło i znowu opadnie. Tak jak są cykle koniunkturalne w gospodarce, są i cykle historyczne, zainteresowania pewnymi obszarami. Jest też w tym wszystkim rola jednostki. Gdyby nie było Małysza, nie byłoby mody na skoki narciarskie. Gdyby nie było Jarosława Kaczyńskiego, to PiS w obecnej postaci by nie istniał. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 45/2018
Więcej możesz przeczytać w 45/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2018 (1860)

  • Krótki alfabet Niepodległej 4 lis 2018, 20:00 BOHATEROWIE – bez nich nie byłoby Polski. Cześć i chwała. „Runęli przez ogień, straceńcy, niejeden z nich dostał i padł, jak ci, z Somosierry szaleńcy, jak ci, spod Rokitny, sprzed lat” – fragment „Czerwonych maków na Monte... 3
  • Kobiece sprawy 4 lis 2018, 20:00 Z prof. zw. Janiną Markowską ginekologiem onkologiem z Uniwersyteckiego Szpitala Przemienienia Pańskiego w Poznaniu, członkiem ASCO, rozmawia Katarzyna Pinkosz 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 lis 2018, 20:00 ELIZY OLCZYK I JOANNY MIZIOŁEK MAREK BALT, LIDER SLD NA ŚLĄSKU, miał się bardzo zdenerwować wytycznymi szefa partii Włodzimierza Czarzastego, zakazującymi radnym wchodzenia do koalicji z PiS. – Włodek usłyszał od nich, żeby nie... 6
  • Obraz tygodnia 4 lis 2018, 20:00 5mld zł to majątek owczarka niemieckiego Gunthera IV. Odziedziczył fortunę po swoim ojcu Guntherze III (któremu zapisała ją hrabina Karlotta Liebenstein), po czym, z pomocą wiernych ludzi, pomnożył dziedzictwo, inwestując je w... 9
  • Info radar 4 lis 2018, 20:00 Bielan może zostać szefem MSZ Adam Bielan może zastąpić Jacka Czaputowicza na stanowisku szefa MSZ – dowiedział się „Wprost”. Jarosław Kaczyński jest podobno niezadowolony ze sposobu prowadzenia polityki międzynarodowej przez Jacka... 10
  • Dwa dni smutnego świętowania 4 lis 2018, 20:00 Z tym 11 listopada jest trochę jak z zimą, która co roku zaskakuje drogowców. Politycy od lat nadymają się, że teraz już powinno być razem, wspólnie i bez względu na polityczne barwy. I co roku okazuje się, że jednak nic z tego.... 11
  • Nie jestem lewą nogą 4 lis 2018, 20:00 Rozmowa ze Zbigniewem Zamachowskim, odtwórcą głównej roli w sztuce „Żołnierz królowej Madagaskaru” w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego wystawianym w Teatrze Polskim w Warszawie. 12
  • Ostrygi najlepsze są jesienią! 4 lis 2018, 20:00 W sierpniu kończą swój sezon rozrodczy, dlatego jesienią – po krótkiej przerwie – wracają na talerze i smakują najlepiej. Są źródłem cynku i... kulinarnej rozkoszy. 13
  • 100 lat 4 lis 2018, 20:00 Pewo ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI ZAWSZE KOJARZYŁO MI SIĘ Z ZADYMĄ. W latach 70. była msza w katedrze, a potem nielegalna manifestacja pod pomnikiem Mickiewicza, oczywiście z udziałem służb specjalnych. W latach 80. nielegalna manifestacja... 14
  • 100 najbogatszych polaków stulecia 4 lis 2018, 20:00 Kupowali wsie i budowali miasta. Jeden rozbił bank w kasynie w Monte Carlo, drugi oszalał z miłości, popadł w depresję i popełnił samobójstwo. Najbogatsi Polacy w historii to nie tylko Kulczyk i Solorz. Tygodnik „Wprost” jako pierwszy publikuje listę 100 najbogatszych... 16
  • Zabrakło pomysłów na stulecie niepodległości 4 lis 2018, 20:00 Źle się stało, że partia, która uważa się za wyjątkowo patriotyczną, tak słabo sobie poradziła z obchodami Święta Niepodległości – mówi prof. Antoni Dudek 44
  • Totalny atlas stulecia 4 lis 2018, 20:00 Świętujemy stulecie odrodzenia Polski w granicach, które trwały zaledwie 20 lat. A mimo to II RP jest bardzo ważna jako rodzaj przerwy w meczu, czasu wziętego w rozgrywce, którą od ponad 1000 lat toczymy z historią – mówi prof. Marcin Solarz. 48
  • Teraz jadę na urlop 4 lis 2018, 20:00 Większości mieszkańców Warszawy sprawa reprywatyzacji zbytnio nie obchodzi – mówi Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. 53
  • O upadku komentatorów 4 lis 2018, 20:00 Przygniatające zwycięstwo wyborcze w Brazylii byłego oficera Jaira Bolsonaro wywołało znów falę psychozy i emocjonalnego uniesienia komentatorów. To, co można usłyszeć bądź przeczytać w większości polskich mediów, wygląda tak,... 57
  • Upadek Kukiza 4 lis 2018, 20:00 Wiele wskazuje na to, że Kukiz’15 nie przetrwa na scenie politycznej dłużej niż obecną kadencję, która powoli dobiega końca. 58
  • Rzecznik praw dziecka dla Kościoła 4 lis 2018, 20:00 Stanowisko rzecznika praw dziecka PiS może oddać Bezpartyjnym Samorządowcom. To cena za koalicję w sejmiku dolnośląskim – ustalił „Wprost”. Jeśli tak się stanie, urząd może objąć osoba bliska Kościołowi. 61
  • Kafka w pełnej krasie 4 lis 2018, 20:00 Sprawa niewinnie skazanego Tomasza Komendy od pół roku budzi emocje, ale takich spraw w Polsce jest więcej. W więzieniach siedzą ofiary nieudolnych śledczych albo głodnych sukcesu prokuratorów. 63
  • Plastikowi mówimy nie! 4 lis 2018, 20:00 Jeśli nie powstrzymamy produkcji śmieci, wkrótce w morzach będzie pływać więcej butelek i torebek niż ryb. Parlament Europejski chce zakazać sprzedaży plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku. 66
  • Przeminęło z dymem zniczy 4 lis 2018, 20:00 Klikamy w wirtualnego nieboszczyka bez poczucia wstydu, z pełnym przekonaniem, jakbyśmy co najmniej wyszorowali mu płytę nagrobną, zagrabili liście, przystroili grób świerkiem i chryzantemami. Zwłaszcza 1 listopada, kiedy wojeryzm... 71
  • Porwanie Europy 4 lis 2018, 20:00 Populiści próbują ukraść Stary Kontynent i oddać go w niepowołane ręce skrajnej prawicy. Przed wyborami do europarlamentu tworzą europejski sojusz, bardzo przyjaźnie nastawiony do Rosji. 72
  • Putin może być sojusznikiem 4 lis 2018, 20:00 Z Rosją trzeba się dogadać, bo to nasz sojusznik w walce z islamizacją Europy – mówi Mischaël Modrikamen, jeden z założycieli sojuszu partii populistycznych w Europie. 74
  • Nagrody ponad podziałami 4 lis 2018, 20:00 To była niezwykła uroczystość: Orły Wprost, przedsiębiorcy mali i duzi, reprezentujący różne branże i zakątki regionu, w ważnych sprawach mówili w większości jednym głosem. 76
  • Nagroda dla Targów Kielce! 4 lis 2018, 20:00 Kielecki ośrodek wystawienniczy został wyróżniony nagrodą Innowatory tygodnika „Wprost”. Podkreślono w ten sposób znaczenie Targów Kielce dla polskiego biznesu. 78
  • Warsaw Motor Show znów bije rekord premier 4 lis 2018, 20:00 Na targach Warsaw Motor Show co roku są prezentowane premiery motoryzacyjne. Na tegorocznych targach, które odbędą się 16-18 listopada w Ptak Warsaw Expo, ma być jeszcze więcej nowości niż rok temu. 80
  • Zagadkowe NET-y 4 lis 2018, 20:00 Przez wiele lat te nowotwory mogą rozwijać się skrycie, nie dając objawów lub przybierając maski innych chorób. 82
  • Poznaj chorych na mukowiscydozę 4 lis 2018, 20:00 Usprawnienie systemu opieki zdrowotnej dałoby szansę na przedłużenie życia pacjentom o 20, 30 lat i więcej. 84
  • Gdy zmysły pożądają, a ciało zawodzi 4 lis 2018, 20:00 Ze świecą szukać mężczyzny, który bez cienia zażenowania przyzna otwarcie, że ma lub choć raz w życiu miał problemy z potencją. A szkoda, bo o tym nie tylko trzeba mówić, ale przede wszystkim reagować. 86
  • Jubileusz Andrzeja Piasecznego. Artysta obchodzi 25-lecie pracy artystycznej 9 lis 2018, 7:54 – Jestem przykładem, który nadaje się do natychmiastowego leczenia – mówi Andrzej Piaseczny w rozmowie z „Wprost” na ćwierćwiecze swojej pracy artystycznej. 88
  • Porobić nic 4 lis 2018, 20:00 Jestem przykładem, który nadaje się do natychmiastowego leczenia – mówi Andrzej Piaseczny na ćwierćwiecze swojej pracy. 88
  • Historia w wersji pop 4 lis 2018, 20:00 Obrazy Jakuba Różalskiego to gotowe opowieści. Nic dziwnego, że stały się kanwą literatury, gier planszowych i komputerowych. 92
  • Wydarzenie 4 lis 2018, 20:00 W starym kinie „Po drugiej stronie wiatru”, reż. Orson Welles Orson Welles kręcił „Po drugiej stronie wiatru” między 1970 a 1976 r. Potem przez dziewięć lat, aż do śmierci, próbował sfinalizować projekt. Zostawił ponad 1080... 96
  • Film 4 lis 2018, 20:00 Pod czerwoną gwiazdą 8 listopada rusza 12. edycja Festiwalu Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską” (SputnikFestiwal.pl), ale zanim poznamy najnowsze produkcje ze Wschodu, warto przypomnieć sobie najciekawsze obrazy sprzed rozpadu ZSRR. W... 97
  • Muzyka 4 lis 2018, 20:00 The Black Eyed Peas „Masters of the Sun Vol. 1”, Universal Powrót do korzeni Nic nie zmieni faktu, że miliony będą ich kojarzyły z przebojami, które w pierwszej dekadzie tego wieku grała każda rozgłośnia radiowa. Te piosenki były... 98
  • Książka 4 lis 2018, 20:00 Sztuka piękna Czasy przyszły takie, że dzieci i nastolatki wpatrzone w ekrany swoich tabletów czy smartfonów głównie tłuką wirtualne potwory albo oglądają seriale i niechętnie patrzą na co innego. A naszym trudnym obowiązkiem jest... 99
  • Kalejdoskop 4 lis 2018, 20:00 Zachód spotkał Wschód GDY MIESZKAJĄCY W WALII POLSKI FOTOGRAFIK MICHAŁ IWANOWSKI zobaczył na murze napis „Go home, Polish”, postanowił udać się do domu na Dolny Śląsk (choć nie na zawsze). Przeszedł 1883 km, podczas których... 100
  • Kulturalna trzynastka 4 lis 2018, 20:00 Łukasz Jemioł PROJEKTANT MODY 1. Kulturalnie potrafię być… Asertywny. 2. Którym bohaterem z literatury chciałbyś być i dlaczego? Może nie konkretnym, ale typem podróżnika z powieści przygodowych, ale też podróży w głąb siebie.... 102
  • Japońska księżniczka i brudna robota 4 lis 2018, 20:00 Mężczyzna kupuje sobie żonę. Za równowartość 30 tys.zł. Żona nie będzie miała ani swojego zdania, ani zbyt wygórowanych wymagań, ani najmniejszej nawet skazy na urodzie. Nie będzie też menstruowała, ale proszę się nie... 103
  • …jak się nie dać jesieni 4 lis 2018, 20:00 Zrobiło się zimno, wietrznie, ciemno… Smutno? Co zrobić, żeby nie dopadło nas SAD, czyli z ang. seasonal affective disorder, sezonowe zaburzenie afektywne, powszechnie znane jako jesienna chandra. 104
  • Zrób sobie… Marszałka 4 lis 2018, 20:00 Jak kraj długi i szeroki, w szkołach, świetlicach i domach kultury trwa produkcja Ziuków przed jubileuszowymi akademiami. Zdesperowanym podajemy instrukcję. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany