Trzeba podnieść wiek emerytalny

Trzeba podnieść wiek emerytalny

Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski / Źródło: Newspix.pl / Piotr Twardysko
Zmiana w kierownictwie PO jest niezbędna, jeżeli nie chcemy przegrać wyborów prezydenckich – mówi Bogdan Zdrojewski, senator PO.

Co Platforma Obywatelska zamierza zrobić ze zwycięstwem w Senacie? Bo przejęcie władzy w tej izbie to chyba dopiero początek?

Powinniśmy krótko się cieszyć, a potem zagospodarować to zwycięstwo. Jeżeli chodzi o Senat, to mamy bardzo proste zadania – rzetelność, transparentność, szacunek wobec prawa, zwłaszcza konstytucji. To są kluczowe rzeczy. Senat musi wrócić do roli, do której został powołany, czyli kontrolującej i ewentualnie poprawiającej pracę Sejmu.

Uważa pan, że opozycja utrzyma przewagę w Senacie przez całą kadencję?

Tak, choć nie bez wysiłku. Kluczowe będą dyscyplina obecności, rzetelność i ograniczenie osobistych ambicji. To zadanie trudne, ale wykonalne, będzie wymagało stałej aktywności i monitoringu.

Czy wasz marszałek, Tomasz Grodzki, nie będzie aspirował do funkcji lidera całej opozycji?

Wydaje mi się, że marszałek Grodzki nie ma takich ambicji. Zresztą już to zadeklarował, co ma swoje wady i zalety. Wada jest taka, że z pozycji marszałka Senatu można zrobić o wiele więcej niż z innej i trochę szkoda. Z drugiej strony wciąganie Senatu w twardy bój polityczny obciążałoby tę izbę. Trzeba szukać najbardziej optymalnych rozwiązań, wykorzystywać Senat do poprawy prawa i recenzowania działań Sejmu i rządu, ale nie wikłać go w totalną wojnę.

Mówiono, że pan powalczy o fotel marszałka Senatu, bo z tej pozycji chciałby pan doprowadzić do obalenia Grzegorza Schetyny z funkcji szefa PO.

Uśmiecham się, gdy słyszę takie spekulacje. Choćby z tego powodu było to mało prawdopodobne. Decyzja o kandydaturze na marszałka była przecież w rękach samego Grzegorza Schetyny.

Zadeklarował pan, że gotów jest powalczyć ze Schetyną o przywództwo w partii.

Precyzyjnie mówiąc, zadeklarowałem gotowość w przypadku braku rezygnacji Grzegorza Schetyny z kandydowania. W jakimś sensie jest to konsekwencja ponadpółtorarocznego wskazywania popełnianych błędów przez kierownictwo PO. Ponieważ dostrzegałem błędy, niekonsekwencje, marnowanie szans na wyborcze sukcesy, naturalną koleją rzeczy jest gotowość do zastępstwa. O ile jeszcze w wyborach samorządowych można byłopowiedzieć: porażka z powodu wielu rozmaitych okoliczności, to już do PE była wyłącznie na własne życzenie.

Grzegorz Schetyna wykonał gigantyczną pracę, żeby doprowadzić do powołania wielkiej koalicji na tamte wybory.

I to był jedyny pozytywny element tamtej kampanii. Tego nie neguję. Natomiast już sama realizacja służyła rozmaitym celom, lecz z pewnością nie optymalizacji wyniku. Mówiłem o tym, napisałem specjalny list, dokonałem sporo rozmaitych analiz, ale wszystko trafiło do kosza. W wyborach do PE mogliśmy wybrać jeden z preferowanych celów: optymalizacja wyników, budowa ekipy pod określone zadania lub ocena dotychczasowych reprezentantów w PE. Mamy, co mamy. Utrata pozycji w PE jest faktem. Wybory przegraliśmy. Straciliśmy jako koalicja minimum cztery mandaty. Przerzucanie Włodzimierza Cimoszewicza z Białegostoku do Warszawy, Ewy Kopacz i Leszka Millera do Poznania, Dariusza Rosatiego, Czesława Siekierskiego na Podkarpacie etc. – to więcej niż błędy. Sama kampania była defensywna i mało przekonująca. A to przecież nasze najłatwiejsze wybory.

Koalicja z SLD była błędem?

Tego nie twierdzę. Powołanie szerokiej koalicji to sukces. Niestety, jedynym beneficjentem tego projektu było SLD. Największe straty zaliczyła PO. Przy okazji poturbowaliśmy PSL. Proszę porównać naszą reprezentację w EPP z kadencji 2014-2019 z dzisiejszą. To nie porażka, to wręcz klęska.

W wyborach do Sejmu nie było koalicji z SLD, a pan nadal nie jest zadowolony.

To bez znaczenia. Lewica w parlamencie jest potrzebna. Próba budowania jednak koalicji, w której obok Leszka Millera zasiada Radosław Sikorski czy Jerzy Buzek, podważa jej wiarygodność. Moje niezadowolenie wynika z tego, że przegrywamy kolejne wybory na skutek ewidentnych błędów. By nie było wątpliwości – nie chodzi wyłącznie o decyzje personalne. Przez ostatnie dwa lata miotamy się z przekazem od ściany do ściany. Jesteśmy reaktywni, defensywni, niekonsekwentni i niewiarygodni. Przykładów jest aż nadto. Na piątkę Kaczyńskiego (pięć obietnic wyborczych) odpowiadamy… pięcioma pytaniami! Po klęsce reakcji, rozpoczynamy licytację, ogłaszając szóstkę Schetyny. Na marginesie – nie do zapamiętania.

Czy w Platformie jest przeświadczenie, że zmiany w kierownictwie są konieczne? Bo można odnieść wrażenie, że inni krytycy Schetyny zaczynają zmieniać zdanie.

W partii presja na dokonanie zmian jest bardzo silna. Tyle że jest rozproszona. Moim zdaniem jeżeli nie chcemy przegrać kolejnych wyborów, czyli prezydenckich, to zmiana w kierownictwie PO jest niezbędna. Jeżeli się nie dokona, to Małgorzacie Kidawie-Błońskiej w kampanii prezydenckiej będzie niezwykle ciężko.

Dlaczego nie dogada się pan z młodymi z PO, którzy prezentowali rewolucyjne nastroje, ale chyba zostali spacyfikowani przez Schetynę?

Rozmawiam z nimi prawie każdego dnia. Niestety, oni są także podzieleni i niezbyt liczni. Mają świadomość mankamentów, konieczności zmian programowych, innych form komunikowania, jakości przekazów, ale też są rozgrywani i przedmiotowo traktowani. To dziś grupa najbardziej poturbowana, choć najcenniejsza. Jest też kłopot z wyrazistym liderem, łączącym rozmaite ambicje, doświadczenia i wartości.

A Borys Budka, który należy do tego pokolenia i został szefem klubu KO? Nie nadaje się na przywódcę?

Ma wiele dobrych cech i ważne, jak je rozwinie. Myślę, że szefowanie klubowi to dobry etap jego kariery. Trzeba jednak pamiętać, że w 2014 r. jako kandydat na prezydenta Gliwic był trzeci. Mamy więc sporą rozpiętość w skali predyspozycji.

By nie było wątpliwości, trzymam kciuki za jego obecną misję. Mam wrażenie, że da radę.

Uważa pan, że nie powinien kandydować na szefa partii?

Powinien startować, tylko nie chciałbym, żeby zrezygnował za pięć dwunasta. Przypomnę, że w 2015 r. mieliśmy nawet pewną nadwyżkę kandydatów. Niestety, najpierw zrezygnowała Ewa Kopacz, potem właśnie Borys Budka, a gdy już nikt nie mógł innej kandydatury zgłosić – Tomasz Siemoniak. Na moją rezygnację w ostatniej chwili nikt nie powinien liczyć.

A jeżeli skończy pan tak, jak kiedyś Jarosław Gowin w walce z Donaldem Tuskiem, na 20 proc. poparcia? On musiał odejść z PO.

Ale jak daleko zaszedł! To żart... Niestety, w naszych realiach najszybciej awansują politycy chętnie zmieniający barwy polityczne. To patologia. Nie należę do tej grupy.

Co mówią o pana starcie baronowie?

Gdy dzwonią, mówią: „tylko się nie wycofaj”. Obiecują wsparcie, krytykują obecne przywództwo i dzielą się własnymi przykrymi doświadczeniami, których nie będę przytaczać. Niestety, na każdą sugestię, by tym się podzielić, reagują strachem. Stają się powściągliwi. To, że poważni politycy, doświadczeni samorządowcy, działacze opozycji obawiają się reakcji kierownictwa, jest najważniejszym symptomem głębokości kryzysu.

Zarządzanie przy pomocy strachu nie jest czymś nowym w Platformie. Pamięta pan zjazd wrocławskiej PO w Karpaczu? Wtedy ludzie też bali się głosować przeciwko Schetynie.

Karpacz do dziś jest rodzajem traumy. Także wówczas proponowałem kompromis. Przyjął go Jacek Protasiewicz, a następnie na moment także Grzegorz Schetyna. Niestety, po krótkiej przerwie zostało to odrzucone. Otoczenie Grzegorza było przekonane o kruchej większości, na wszelki wypadek poddawało gigantycznej presji niezdecydowanych i… przegrało. To był przykry widok. Dodam, że nie bojąc się Grzegorza, wolę nie widywać go w stanie takiego poturbowania.

Donalda Tuska ludzie też się bali.

W kompletnie innym sensie. Każdy miał świadomość, że za głupoty, błędy, braki odpowiedzialności nie wylecą drzwiami, lecz oknem. Nie miało to jednak nic wspólnego z brakiem tolerancji na odmienność poglądów.

A teraz panuje taki strach?

Dziś najważniejszą wartością, cechą najbardziej pożądaną jest lojalność. I odwrotnie, odmienność poglądu, oceny sytuacji, spotyka się wręcz z wrogością.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki oficjalnie podziękował Grzegorzowi Schetynie za doprowadzenie do paktu senackiego. To nie jest sygnał, że Schetyna ma na koncie sukces i opanował kryzys w partii?

Wszyscy świętowaliśmy zdobycie Senatu. Radocha jest gigantyczna. Zasłużona. Trzeba jednak dodać, że to przede wszystkim sukces 51 senatorów startujących w okręgach jednomandatowych.

Dlaczego? Platforma ich nie wspierała w kampanii?

Pomysł na projekt senacki powstał w Senacie poprzedniej kadencji, a nie w strukturach partyjnych. O ile pamiętam, liderami projektu byli m.in. Marek Borowski i Bogdan Borusewicz. W kierownictwie PO wiara w sukces senacki była bardzo ograniczona. Skupiono się na zadaniu zdobycia 40 proc. głosów w walce o Sejm. Niestety, przy tej okazji wyeliminowano kilku znakomitych kandydatów w walce o mandaty senatorskie, a parę cennych osób przesunięto do Sejmu. Sam byłem swoistym dowodem w sprawie. Obserwując przygotowania do wyborów senackich we Wrocławiu, zwątpiłem w szansę na sukces. Jedynie jeden okręg na trzy dawał szansę na sukces. To wówczas wspólnie z Basią, moją żoną, zgłosiliśmy gotowość startu w wyborach bez względu na decyzję PO. Dopiero wtedy nastąpiła reakcja władz regionalnych. Zaproponowano nam dwa inne okręgi: w pierwszym nie wygraliśmy od ośmiu lat i drugi, w którym przewaga PiS nad PO wynosiła dwa do jednego. Podjęliśmy to wyzwanie i po raz pierwszy od wielu lat mamy komplet trzech mandatów senatorskich.

Grzegorz Schetyna wystawił pana w trudnym okręgu po to, żeby pan przegrał?

Aż tak daleko bym nie poszedł. Po prostu gdy wygrywam, on także. Natomiast moja porażka miałaby tyle samo wad co zalet.

A jak do tego wszystkiego mają się przyszłoroczne wybory prezydenckie? Wygląda na to, że sytuacja się coraz bardziej się gmatwa. Jest już troje potencjalnych kandydatów do prawyborów.

Kandydat jest tylko jeden. Jest nim Małgorzata Kidawa-Błońska.

Radosław Sikorski się zgłasza.

Nie sądzę, żeby wystartował.

Bartosz Arłukowicz rozważa start w wyborach prezydenckich.

Nie sądzę, żeby wystartował.

To po co te prawybory?

Prawybory są po to, żeby Małgorzata Kidawa-Błońska miała silniejszy mandat. Jeżeli Bartosz Arłukowicz i Radosław Sikorski nie będą startowali w prawyborach, a wskażą Małgorzatę Kidawę-Błońską jako najlepsze rozwiązanie, to ją to wzmocni. Gdyby wystartowała tylko z mandatem Grzegorza Schetyny, miałaby słabszą pozycję.

Ale w takiej sytuacji Grzegorz Schetyna nie mógłby mówić, że najpierw muszą się odbyć prawybory, a dopiero potem wybory na przewodniczącego partii.

Oczekuję od Grzegorza Schetyny tylko tego, żeby powiedział, czy wystartuje na przewodniczącego Platformy, czy nie.

Dlaczego miałby nie startować i dobrowolnie rezygnować z takiej fajnej pozycji?

Dlatego, że to obiecał. Już przed wyborami do Parlamentu Europejskiego powiedział, że jeśli PO je przegra, to on osobiście drugiej szansy nie dostanie. Tę drugą szansę przypisał sobie ze względu na to, że nie było czasu na wyłonienie nowego szefa partii między wyborami europejskimi i parlamentarnymi. Te drugie wybory też zostały przez nas przegrane. Ryzyko przegranej w wyborach prezydenckich jest zbyt duże i odpowiedzialny polityk powinien zdawać sobie z tego sprawę.

Wyobraźmy sobie, że pan zostaje przewodniczącym PO, a Małgorzata Kidawa- -Błońska przegrywa wybory prezydenckie. Co wtedy?

Dramat. Nie wyobrażam sobie porażki w wyborach prezydenckich. Wbrew pozorom urzędujący prezydent nie jest trudnym przeciwnikiem do pokonania. Jego twardy elektorat to zaledwie trzydzieści parę procent. Potrzeba ponad 50 proc.

Popierają go ludzie, którzy skorzystali na programie 500 plus i obniżeniu wieku emerytalnego.

Nie twierdzę, że nie ma problemu. 500 plus jest także najczęściej wspominanym atutem rządu i prezydenta. Niemniej jednak wzrasta poziom świadomości kosztów tych programów socjalnych, zwłaszcza niskich emerytur, ale także inflacji samego świadczenia.

Platforma powinna mówić wyborcom, że jak dojdzie do władzy, to podniesie wiek emerytalny?

Tak, i powinna tłumaczyć, że obecny system skazuje miliony Polaków na głodowe emerytury. Odpowiedzialny polityk musi mieć odwagę mówić prawdę, a przede wszystkim ponosić odpowiedzialność nie tylko za tu i teraz, lecz także za przyszłą kondycję własnego narodu.

Ale podwyższenie wieku emerytalnego było decyzją, przez którą PO przegrała wybory.

Nie sądzę.

Tak pokazywały badania.

Nie wierzę w to. Owszem, to nie była popularna decyzja. Faktem jest, że źle uzasadniona. Praktycznie bez przekonujących argumentów. Niemniej jednak to była reforma polegająca na niezwykle łagodnym, stopniowym wyprowadzaniu nas z nieuchronnego kryzysu świadczeń emerytalnych. Tylko obecnej koniunkturze gospodarczej PiS zawdzięcza dziś brak natychmiastowych skutków swoich nieodpowiedzialnych decyzji.

Nie odpowiedział pan na pytanie, co jeśli Małgorzata Kidawa-Błońska przegra wybory prezydenckie, a pan będzie przewodniczącym.

Nie wiem, czy będę tym przewodniczącym. Wierzę w sukces naszego kandydata przy spełnieniu określonych warunków. Jednak taka porażka musiałaby oznaczać podanie się do dymisji każdego szefa partii i to bez zbędnej zwłoki.

To ciągle przewodniczący będzie się zmieniał?

Nie musi się zmieniać przy każdych wyborach. Za każdym razem trzeba ocenić, czy ewentualna porażka jest zawiniona, czy nie. Czy popełniono błędy, czy nie. Dziś twierdzę, że mogliśmy wygrać wybory samorządowe, z dużą przewagą europejskie, a w wyborach sejmowych przynajmniej odtworzyć, jako PO, wynik sprzed czterech lat. Stan posiadania poprawili wszyscy z wyjątkiem właśnie PO. To, co jest jednak najboleśniejsze, to ukrywanie błędów.

A jak decyzja Donalda Tuska o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich wpłynęła na kondycję Platformy?

Została podjęta za późno. Donald Tusk powinien był ją ogłosić w czerwcu, po wyborach do Parlamentu Europejskiego.

To błąd, że Donald Tusk nie kandyduje?

Nie. Donald Tusk byłby znakomitym kandydatem mobilizującym nasz twardy elektorat. Niestety, na skutek zmasowanej, czteroletniej kampanii negatywnej, jego możliwości poszerzania elektoratu zostały mocno ograniczone. Myślę, że w poczuciu odpowiedzialności za wynik, oceniając ryzyko porażki, podjął słuszną decyzję. Dziś należy ją przyjąć do wiadomości i po prostu uszanować.

Bogdan Zdrojewski – senator PO, były europoseł i minister kultury w rządach Donalda Tuska. Popularność zdobył jako prezydent Wrocławia w latach 1990- -2001. Na okres jego urzędowania przypadła wielka powódź w 1997 r. Władzom udało się obronić przed zalaniem zabytkową część miasta.
Okładka tygodnika WPROST: 47/2019
Więcej możesz przeczytać w 47/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2019 (1912)

  • Nie zbijajmy termometrów 17 lis 2019, 20:00 Kilka dni temu ABW podała, że aresztowano dwie osoby, które planowały w Polsce zamachy terrorystyczne. Z kolei we wrześniu przed manifestacją w Lublinie zatrzymano małżeństwo, które miało ze sobą bomby mogące – według specjalistów... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 lis 2019, 20:00 Politycy PiS żyją ciągle zdarzeniami z pierwszego dnia obrad nowego Sejmu. Zaskoczeniem dla wszystkich było to, że czas wystąpienia premiera MATEUSZA MORAWIECKIEGO podczas składania dymisji był ograniczony. – Premier się zdziwił, że... 6
  • 7 dni dookoła świata 17 lis 2019, 20:00 Grillowanie Trumpa Trwa mrożące krew w żyłach widowisko pt. odwoływanie prezydenta USA. Przesłuchania w Izbie Reprezentantów pokazały to, co już o Donaldzie Trumpie wszyscy wiemy: że nie jest on miłym facetem. Trudno patrzeć na to... 8
  • Obraz tygodnia 17 lis 2019, 20:00 5 mld euro Pochłonęła trwająca kilkanaście lat budow a systemu śluz zabezpieczających Wenecję przed podtopieniami. Projekt nieskończony, ponad 30 osób w więzieniu za korupcję, a woda znów zalała miasto Wygrany Laurent Simons... 11
  • Samotność naszych czasów 17 lis 2019, 20:00 Rozmowa z Grażyną Wolszczak, aktorką. 12
  • Ogrody Wersalu 17 lis 2019, 20:00 Obyczaje w świecie polskiej polityki upadły, ale od kilku dni marszałek Tomasz Grodzki przywraca standardy poprawności – na razie językowej. Czy wkrótce w parlamencie zapanuje Wersal? 14
  • Tajna broń prezesa 17 lis 2019, 20:00 Antoni Macierewicz, Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz to narzędzia, którymi posługuje się prezes PiS, żeby utrzymać jedność obozu władzy i prymat PiS po prawej stronie sceny politycznej. 17
  • Profesor od awantur 17 lis 2019, 20:00 Jarosław Kaczyński nie ma wątpliwości, że Krystyna Pawłowicz będzie wymarzoną sędzią Trybunału Konstytucyjnego. 22
  • Skutek odwrotny do zamierzonego 17 lis 2019, 20:00 W PRL przy okazji różnych rocznic – rewolucji październikowej, Manifestu Lipcowego i podobnych – odbywały się w szkołach akademie, młodzież w białych bluzkach lub harcerskich mundurkach recytowała propagandowe wiersze, często... 25
  • Trzeba podnieść wiek emerytalny 17 lis 2019, 20:00 Zmiana w kierownictwie PO jest niezbędna, jeżeli nie chcemy przegrać wyborów prezydenckich – mówi Bogdan Zdrojewski, senator PO. 26
  • Kto posprząta śmietnik Europy 17 lis 2019, 20:00 Większość Polaków chce zdecydowanych działań na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Czy walka o przyrodę i klimat stanie się tematem numer jeden zbliżającej się kampanii prezydenckiej? 31
  • Pokolenie porno 17 lis 2019, 20:00 Dorasta pierwsze pokolenie Polaków wychowanych z nieograniczonym dostępem do pornografii online. Nie potrafią stworzyć zdrowego związku ani założyć rodziny. 34
  • Kościół, który nie wyklucza 17 lis 2019, 20:00 Jeśli przestałeś chodzić do kościoła i nie widzisz w nim miejsca dla siebie, powinieneś przyjechać do Wrocławia 39
  • Rozmnażanie białych wojowników 17 lis 2019, 20:00 ONZ chce, by Polska zdelegalizowała skrajnie prawicowe organizacje. Żeby w Polsce skutecznie walczyć z przejawami rasizmu i ksenofobii, tego samego powinni chcieć nasi politycy, księża i przedstawiciele prawa. 40
  • American Dream na sprzedaż 17 lis 2019, 20:00 Torebki Michaela Korsa i buty Gucci za jedną trzecią ceny. Plaże i drinki na Florydzie albo polowania na tornada w Kolorado. Jak firmy chcą zarabiać na pierwszych Polakach lecących do USA bez wiz. 44
  • Człowiek od brudnej roboty 17 lis 2019, 20:00 Unijni urzędnicy nie potrafią sobie wyobrazić poziomu zabagnienia naszego powietrza. Polska jest krajem, gdzie spala się 85 proc. węgla używanego rocznie w całej Unii w domowych piecach. Dla Brukseli to jest kosmos, inny świat – mówi Piotr Woźny, prezes Narodowego Funduszu... 50
  • Hossa Bessa 17 lis 2019, 20:00 Koszmar palacza Papierosy droższe o złotówkę, butelka wódki o 1,40 zł w górę – takie podwyżki czekają nas w sklepach już od przyszłego roku. Ministerstwo Finansów chce, żeby akcyza na alkohol i tytoń podskoczyła od stycznia 2020... 53
  • Odpowiedzialni cyfrowo 17 lis 2019, 20:00 Odpowiedzialny biznes to dziś nie tylko dbanie o zrównoważony rozwój czy działania na rzecz lokalnych społeczności. To także wzięcie na siebie cyfrowej odpowiedzialności za pracowników i klientów. 54
  • Cyberprzestępcy atakują 17 lis 2019, 20:00 58 proc. Polaków uważa, że cyberprzestępczość nie stanowi dużego zagrożenia dla naszego kraju. Tymczasem co godzinę na świecie dochodzi do tysiąca zorganizowanych cyberataków. 56
  • Nie daj się wirusom 17 lis 2019, 20:00 Cyberprzestępczość ma charakter masowy, jedynym sposobem na zabezpieczenie się przed atakami jest dobry program antywirusowy i zdrowy rozsądek– mówi Grzegorz Michałek, prezes firmy Arcabit. 57
  • Twój biznes na PGE Narodowym 17 lis 2019, 20:00 Zastanów się nad swoim biznesem. Wykorzystaj potencjał, który daje Biało-Czerwona Twierdza. 58
  • Prestiżowe salony samochodowe 17 lis 2019, 20:00 AutoGrupa Pietrzak to ekskluzywny salon samochodów używanych, funkcjonujący od ponad dwóch lat na rynku. 60
  • Zielony ład kontra dobra zmiana 17 lis 2019, 20:00 Ekologiczne plany UE wcale nie muszą być zagrożeniem dla polskiej gospodarki. Jeśli rząd rozegra to dobrze, opozycja może jeszcze przez długie lata zgrzytać zębami z zazdrości. 62
  • Zrozumieć Turka 17 lis 2019, 20:00 Agencje cytują słowa tureckiego prezydenta Recepa Erdoğana, wypowiedziane w Budapeszcie: „Czy otrzymamy wsparcie, czy nie, będziemy wciąż pomagać gościom, których przyjmujemy, ale jeśli to się nie powiedzie, będziemy musieli... 65
  • Rumunia odwraca oczy 17 lis 2019, 20:00 Nie chcąc pamiętać o aliansie Rumunii z nazistami, wykreśliliśmy czas Holokaustu z podręczników. W efekcie dzisiaj faszystowscy zbrodniarze otoczeni są kultem – mówi reżyser Radu Jude. 66
  • Odczulanie zmniejsza ryzyko astmy 17 lis 2019, 20:00 Coraz więcej osób w Polsce cierpi na alergiczny nieżyt nosa. Nieleczony prawidłowo u połowy z nich prowadzi do rozwoju astmy. Jednym ze sposobów, by temu zapobiec, jest odczulanie. 68
  • Groźne niedobory 17 lis 2019, 20:00 Niezdrowa dieta, radykalne odchudzanie, przewlekła choroba – przyczyn niedoborów makro- i mikroelementów oraz witamin może być wiele. Skutki? Często drastyczne. 70
  • Podzielone królestwo 17 lis 2019, 20:00 Choć termin brexitu został po raz kolejny przesunięty, brytyjska kultura zdążyła się już z nim oswoić. A ponurym wizjom rzeczywistości towarzyszy tęsknota za imperialną potęgą. 72
  • Wszyscy ludzie Kena Loacha 17 lis 2019, 20:00 „Nie ma nas w domu” to film o pracy w czasach prekariatu. Po raz kolejny Ken Loach skromną opowieścią dopisuje cały rozdział historii społecznej Wielkiej Brytanii. 76
  • Nie mam kompleksu polskości 17 lis 2019, 20:00 W ostatnich latach w polskiej kulturze wydarzyło się wiele dobrego, choćby Oscar dla Pawlikowskiego czy Nobel dla Tokarczuk. Opinia o polskich artystach jest fantastyczna – mówi Szymon Komasa, śpiewak operowy. 79
  • Anatomia linczu 17 lis 2019, 20:00 Coraz częściej bohaterem filmowym staje się tłum. Ludzie, którzy w grupie stają się nieprzewidywalni, agresywni, groźni. Ale opowiadając o tym w „Supernovej”, Bartosz Kruhlik nie gubi z pola widzenia pojedynczych bohaterów: z ich... 82
  • Film 17 lis 2019, 20:00 Zawał Monika Jordan-Młodzianowska nie traktuje Śląska jak atrakcyjnej scenografii. Wgryza się głęboko w mentalność ludzi, którzy na co dzień żyją w cieniu potencjalnej tragedii. Bo przecież zjeżdżając do szybów, pozostają... 83
  • Muzyka 17 lis 2019, 20:00 Emocjonalna równowaga FKA twigs, które mocno wchodzą pod czyli Tahliah Barnett, opowiada o przeżyciach, skórę i zostawiają w człowieku blizny. Ale w ten świat najgłębszych uczuć wprowadza słuchaczy z delikatnością i subtelnością.... 84
  • Książka 17 lis 2019, 20:00 Kaszubska saga DRUGA POWIEŚĆ MARTYNY BUNDY JEST MOCNYM POTWIERDZENIEM TALENTU, który zasygnalizował kilka lat temu jej powieściowy debiut „Nieczułość”. Siłą nowego utworu jest przede wszystkim głębokie wejście w historię jej... 86
  • Kalejdoskop 17 lis 2019, 20:00 Naturalne arcydzieło W „Siedmiu światach…” przenosimy się do najbardziej niedostępnych dla człowieka miejsc. W Amazonii na naszych oczach jerzyki wykonują śmiertelnie niebezpieczne loty przez wodospady, w Chinach małpy do złudzenia... 87
  • Witajcie w latach dwudziestych 17 lis 2019, 20:00 Za półtora miesiąca zaczną się nowe „lata 20”.. Moda lat 20., proza lat 20., muzyka itd. Jak sto lat temu. Co prawda, zważywszy na to, jak wygląda i ku czemu zmierza świat, w najmniejszym nawet stopniu nie ma się na co cieszyć.... 88
  • Od 40 lat uczę tolerancji 17 lis 2019, 20:00 Nie wierzę, że ktoś, kto słuchał moich piosenek, ale tak naprawdę słuchał, kto był moim prawdziwym fanem, komu rodzice tłumaczyli znaczenie śpiewanych przeze mnie słów, dziś jest obojętny na to, co się dzieje. Albo że mógł wyrosnąć na ksenofoba czy homofoba – mówi Majka... 90
  • Co mnie inspiruje mówi Piotr Rubik 17 lis 2019, 20:00 kompozytor, producent muzyczny, dyrygent oraz wokalista 95
  • Legendarne Katarzynki 17 lis 2019, 20:00 Toruńskie pierniki figuralne w dawnych czasach były nie tylko przysmakiem, lecz także arcydziełami rzemiosła artystycznego. 96
  • Jak zmniejszyć ślad węglowy 17 lis 2019, 20:00 Polska rocznie emituje średnio 8,5 tony dwutlenku węgla na mieszkańca. Ale wcale nie musi tak być. Wystarczy zacząć prowadzić ekologiczne kalkulacje. 97
  • Zrób sobie… Gretę Thunberg 17 lis 2019, 20:00 Grecie portret z recyklingu zwyczajnie się należy – z dedykacją dla wszystkich nastoletnich bojowniczek o lepszą przyszłość naszej planety. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany