Artystyczna giełda Europy

Artystyczna giełda Europy

Europejskie imprezy kulturalne są lepsze, tańsze i dostępniejsze niż polskie
Rolling Stonesi w Warszawie? Żadna sensacja. Poznaniacy i tak mają bliżej na ich koncert do Berlina. Na Węgrzech na festiwalu Sziget będą te same gwiazdy rocka, co u nas - plus 150 innych, które Polski nie odwiedzą. Do tego znacznie taniej. Berlińska Długa Noc Muzeów jest za półdarmo - za 12 euro można zwiedzić ponad 100 muzeów, w tym przebojową kolekcję XIX-wiecznych francuskich mistrzów z Cézanne'em i Monetem na czele. Możemy się uczyć nowej kulturalnej mapy Europy. Najlepiej od przewodników, którzy przetarli szlaki.

Rock i muzyka rozrywkowa
- W Polsce nie mamy nawet wyobrażenia, czym jest wielki festiwal - mówi Wiesław Weiss, redaktor naczelny magazynu "Teraz Rock". - Jest co prawda Open'er, Przystanek Woodstock i Jarocin, ale ich skala w porównaniu z takimih imprezami, jak Glastonbury i Roskilde, jest niewielka. Muzyka brzmi jednocześnie na kilku scenach oddalonych od siebie o kilka kilometrów. Występują setki zespołów. Warto się tam wybrać, bo za jednym zamachem można zobaczyć wszystkie aktualne gwiazdy - dodaje Weiss.
Przelot do Wielkiej Brytanii tanimi liniami kosztuje tyle, ile ekspres z Krakowa do Gdyni. Zamiast na Open'er można się więc wybrać do Glastonbury, gdzie już w najbliższy piątek startuje największy plenerowy festiwal w Europie. Do niedzieli, na kilkunastu scenach, dla 200 tys. fanów różnych gatunków muzyki, wystąpi 400 topowych wykonawców, jak Mika, Arctic Monkeys, Kasabian, Björk, Iggy Pop, Chemical Brothers czy Fatboy Slim.
W dniach 5-8 lipca odbędzie się duński festiwal Roskilde, na który już od wielu lat jeździ sporo Polaków, o czym świadczą liczne biało-czerwone flagi na imprezie. Niedaleko Kopenhagi wystąpi 200 wykonawców, m.in. Red Hot Chili Peppers, Beastie Boys, Queens Of The Stone Age, My Chcemical Romance, Mika i DJ Tiesto. Karnet kosztuje 200 euro, ale za tą cenę są do obejrzenia ci, za których w Polsce trzeba zapłacić kilkakrotnie więcej.
W Budapeszcie, na wyspie Óbudai na Dunaju, od kilku lat odbywa się festiwal Sziget. Między 8 a 15 sierpnia zagra tam więcej światowych gwiazd niż w Polsce przez pięć lat, m.in. Nine Inch Nails, Tool, Faithless, Pink, Soulfly, Chris Cornell. Tańsze są też bilety: 30 euro za jeden dzień, karnet za 120 euro.

Jazz
- Dziś praktycznie każda europejska stolica ma letni festiwal jazzowy. Jednak od lat bezspornie najważniejsze jest Montreux - mówi trębacz i kompozytor Tomasz Stańko. Montreux Jazz Festival w szwajcarskim kurorcie nad Jeziorem Genewskim (6-21.07) będzie obchodził teraz swoje 40-lecie. Wystąpią m.in. Chick Corea, Gary Burton, George Benson, Al Jarreau i Norah Jones. Ciekawie zapowiada się także North Sea Jazz Festival (13-15.07) w Rotterdamie. Wystąpią m.in. Larry Carlton, Mike Stern, Marcus Miller oraz Tomasz Stańko. Nowym trendem jest zapraszanie artystów nie związanych z jazzem. I tak w Montreux wystąpi m.in. Placebo, Beastie Boys i Pet Shop Boys, a w Rotterdamie Katie Melua, Paul Anka i Buena Vista Social Club.
Lipiec jest miesiącem jazzu również w Danii - Copenhagen Jazz Festival (6-15). Muzyka rozbrzmiewa wtedy nie tylko w salach koncertowych, ale i w parkach, i na ulicach duńskiej stolicy.
Swój festiwal jazzowy w lipcu (19-27) ma też Sztokholm. Panują tam wtedy niemal "białe noce", które tworzą świetną atmosferę dla trwających do rana koncertów plenerowych na Skeppsholmen.

Muzyka klasyczna
- Dwie najważniejsze imprezy wakacyjne to: festiwal w Salzburgu poświęcony Mozartowi, gdzie można usłyszeć wzorcowe wykonania jego dzieł, i festiwal wagnerowski w Bayreuth, dokąd zjeżdża się śmietanka towarzyska z całego świata. O ile te dwa wydarzenia są elitarne, to koncerty BBC organizowane w londyńskim Royal Albert Hall należą do imprez masowych - mówi Bogusław Kaczyński.
Latem muzyka klasyczna wychodzi z sal koncertowych. W Austrii, Niemczech czy we Włoszech festiwale muzyki poważnej od lat są atrakcją turystyczną i jednym z głównych źródeł utrzymania wielu miast. W lipcu i sierpniu w Bayreuth odbywa się festiwal wagnerowski, którego tradycja sięga czasów kompozytora. Ryszard Wagner spędził tu ostatnie dziesięć lat życia i nadzorował budowę teatru operowego, w którym dzisiaj odbywa się festiwal. Z kolei rodzinne miasto Mozarta słynie z trwającego przez cały sierpień Festiwalu Salzburskiego. W tym roku publiczność usłyszy m.in. "Eugeniusza Oniegina" Piotra Czajkowskiego (pod batutą Daniela Barenboima) oraz "Benvenuto Cellini" Hectora Berlioza (dyrygent Walery Georgiew).
Podczas wakacji BBC zorganizuje ponad 70 koncertów w londyńskiej Royal Albert Hall - w całej Anglii zostaną rozstawione telebimy, na których w piknikowej atmosferze można będzie oglądać transmisje na żywo.

Film
Na festiwale filmowe do Moskwy (21-30.07) i Karlovych Varów (29.06-7.07) zaprasza Zbigniew Zamachowski. - W Rosji wszystko jest organizowane z iście imperialnym rozmachem. Jest kawior, a szampan leje się strumieniami - zachwala aktor. - Natomiast w Czechach klimat jest luźniejszy. Można podziwiać piękne widoki, pić zdrową, lecz niesmaczną wodę uzdrowiskową, albo piwo i beherovkę. Jeśli ktoś będzie miał okazję odwiedzić w tym roku któryś z festiwali, powinien koniecznie zobaczyć "Nadzieję" według scenariusza Krzysztofa Piesiewicza, w reżyserii Stanisława Muchy - zachęca Zamachowski.
Podczas 42. festiwalu w czeskim uzdrowisku w Karlovych Varach zaprezentowanych zostanie 220 filmów, a wśród gości zapowiadana jest m.in. Renée Zellweger, która pokaże swój film "Miss Potter".

Teatr
- Sezon wakacyjny podzieliły między siebie dwa wielkie festiwale: w Awinionie i w Edynburgu - mówi Maciej Nowak, dyrektor Instytutu Teatralnego. - Awinion to idealne połączenie wymiaru artystycznego i turystycznego. Można zobaczyć ciekawe spektakle na zabytkowych dziedzińcach miasta, a jednocześnie zwiedzić malownicze południe Francji, skosztować smacznej kuchni i dobrego wina - tłumaczy Nowak. - Festiwal w Awinionie skupia się na tea-trze francuskim, festiwal w Edynburgu ma bardziej międzynarodowy charakter. Fringe to żywioł. Spektakle odbywają się wszędzie, nawet w garażach i piwnicach - dodaje Nowak.
Do Awinionu (6-27.07) ściągnie w tym roku ponad 200 tys. widzów. Największymi atrakcjami będą "Sizwe Banzi nie żyje" Petera Brooka (o apartheidzie w RPA), "Północ" Franka Castorfa z Berlińskiego Teatru Ludowego oraz megawidowisko "Battuta" francuskiego teatru Zingaro - z pokazami cyrkowymi i popisami jazdy konnej. Polski akcent na festiwalu to spektakl "Anioły w Ameryce" Krzysztofa Warlikowskiego z TR Warszawa.
 Z kolei na szkockim festiwalu jednym z najciekawszych przedstawień będą "Trzy siostry" Czechowa w reżyserii Krystiana Lupy, zrealizowane z American Repertory Theatre z Cambridge. Na ponad trzysta imprez wstęp jest darmowy.

Moda
- Latem świat mody cichnie, bo ludzie wyjeżdżają na wakacje. Co nie znaczy, że nie dzieje się nic - mówi projektant  Michał Starost, który ubierał prezenterów BBC i CNN, a w Polsce m.in. Justynę Steczkowską i Grażynę Torbicką. W sierpniu plenerowe pokazy na berlińskim Kudamie przyciągają tłumy. Jednak największy pokaz damskiej haute couture jesień-zima 2007 odbędzie się w Paryżu (2-5.07). Z kolei o tym, co będą nosili panowie wiosną i latem 2008, dowiemy się podczas pokazów w Mediolanie (23-27.06) i w Paryżu (28.06-1.07).

Plastyka
- Noce muzeów to najlepszy sposób na przypomnienie ludziom, że istnieje coś takiego jak sztuka.
Na co dzień wolą usiąść przed telewizorem i wypić piwo, bo nie wiedzą, na jaką wystawę warto się wybrać. A tu mogą zobaczyć wszystko naraz. I jeszcze ktoś nimi pokieruje. Taka masowa nocna impreza to coś na kształt zabawy sylwestrowej. Dlatego dla mieszkańca Szczecina czy Poznania podróż do Berlina na sierpniową Noc Muzeów to miła wycieczka - twierdzi Edward Dwurnik. - Podczas wakacji warto się też wybrać na jedną z najważniejszych na świecie wystaw sztuki współczesnej, czyli Documenta w Kassel - dodaje.
Wieczorem 25 sierpnia z Polski do Berlina wyruszą zapewne całe pociągi wielbicieli dzieł sztuki. Wtedy odbędzie się Długa Noc Muzeów - do drugiej nad ranem można zwiedzić ponad 100 berlińskich muzeów i galerii za jedyne 12 euro. Między muzeami i galeriami krążyć będą bezpłatne autobusy. Na przebój tej nocy zapowiada się Nowa Galeria Narodowa (Neue Nationalgalerie). Od początku czerwca do października można tam oglądać kolekcję XIX-wiecznych arcydzieł francuskich wypożyczoną z Metropolitan Museum of Art New York. Wśród 140 prac znajdują się m.in. dzieła Ingresa, Moneta, Corota i Cézanne'a. Wyjazd do Berlina można połączyć z wypadem do Frankfurtu nad Menem, gdzie w dniach 24-26.08 odbędzie się Święto Muzeów.
Idąc za radą Dwurnika, warto się wybrać do niemieckiego Kassel. Impreza organizowana jest raz na pięć lat i trwa 100 dni - od 16.06 do 23.09. Drugi wielki przegląd sztuki współczesnej, czyli Summer Exhibition 2007, odbywa się w Londynie w Royal Academy of Arts (od 11.06 do 19.08). Prezentowanych tam jest aż 9 tys. eksponatów, a wśród nich prace Harlanda Millera, Roberta Rauschenberga, Paula Huxleya i Billa Violi.

Parady, pomidory i piwo
Koncerty, wystawy i spektakle często towarzyszą takim atrakcjom turystycznym jak słynny bieg byków ulicami Pampeluny. Zwierzęta zostają później zabite na arenie. Od dwóch lat w przeddzień imprezy, czyli 5 lipca, odbywa się bieg golasów przyodzianych jedynie w czerwone szaliki i sztuczne rogi. To jest protest przeciwko brutalnemu traktowaniu zwierząt. W Bunyol w Walencji (29.08) odbywa się słynnaLa Tomatina, czyli bitwa na pomidory. Uczestnicy mają do dyspozycji 125 ton pomidorowej amunicji.
Ci, którzy zatęsknią za karnawałem w środku lata, mogą się wybrać do Londynu. 27 sierpnia na Caribbean Street, w prestiżowej dzielnicy Notting Hill, odbywa się największy letni karnawał uliczny w Europie, organizowany przez mieszkające w Londynie mniejszości etniczne, zwłaszcza Jamajczyków. Co roku uczestniczy w zabawie ponad pół miliona osób.
Wiele imprez kulturalnych towarzyszy obchodom święta narodowego Francuzów (14.07). Organizowane są parady, koncerty i spektakle uliczne. Dla tych, którzy chcieliby zostać dłużej, 19.07 Paryż otwiera plażę. Nad brzegami Sekwany, na długości kilku kilometrów, pojawi się biały morski piasek, rozstawione zostaną leżaki i parasole, jak na prawdziwej plaży.
Jeśli ktoś nie chce czekać na niemiecki Oktoberfest, może wcześniej pojechać do Serbii. W Belgradzie (15-19.08) odbywa się równie wielki festiwal piwny - ceny są konkurencyjne do niemieckich. W 2006 r. imprezę odwiedziło ponad 500 tys. osób, wypito ponad pół miliona litrów piwa.
Okładka tygodnika WPROST: 25/2007
Więcej możesz przeczytać w 25/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2007 (1278)


ZKDP - Nakład kontrolowany