Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak zwykła procedura bezpieczeństwa. Kilka minut przed odlotem z Pekinu członkowie amerykańskiej delegacji zaczęli wyrzucać do dużego kosza wszystko, co otrzymali od strony chińskiej. Identyfikatory, przypinki, telefony komórkowe typu burner phone, materiały konferencyjne, gadżety, a nawet drobne pamiątki. Nic nie mogło wejść na pokład Air Force One.
„Nothing from China allowed on the plane. We’re taking off shortly for America” – relacjonowała reporterka „New York Post”.
Dla przeciętnego obserwatora mogło to wyglądać przesadnie. Dla ludzi związanych z bezpieczeństwem państwa był to jednak obraz całkowicie zrozumiały. A jednocześnie bardzo symboliczny. Ta scena pokazuje bowiem, jak bardzo zmienił się współczesny świat bezpieczeństwa i wywiadu.
Zasada ograniczonego zaufania
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
