Czy Polacy zarabiają za dużo

Czy Polacy zarabiają za dużo

Żaden pracownik raczej nie uważa, że zarabia za dużo, podobnie jak żaden pracodawca nie sądzi, że płaci za mało. Na początku obecnej dekady warunki na rynku pracy dyktowali pracodawcy. W ostatnich kilku latach zdominowali go pracownicy. Dziś trend znów się odwraca. Pracodawcy twierdzą, że Polacy zarabiają za dużo jak na możliwości naszej gospodarki, gdyż w ostatnich latach zbyt mocno wywindowano wynagrodzenia. Czy istnieje „sprawiedliwa” płaca, która usatysfakcjonowałaby obie strony?
„Kto ukradł twoje 36 proc.?" – pod takim hasłem OPZZ zorganizował w 2007 r. akcję, która miała zwrócić uwagę Polaków na problem niskich płac. To, zdaniem związkowców, skala niezrealizowanych we wcześniejszych latach podwyżek, które umożliwiłyby osiągnięcie „godziwego" poziomu zarobków. Jak wyliczyli, owe 36 proc. to różnica między tempem wzrostu wydajności pracy a tempem wzrostu pensji w latach 2000- -2005. Tyle że w chwili, gdy organizowano tę kampanię, sytuacja była już inna. W czasie boomu gospodarczego popyt przewyższał podaż na rynku pracy. To pracownicy zaczęli narzucać warunki pracodawcom i „odbili" sobie wcześniejsze chude lata. W styczniu 2009 r. przeciętne wynagrodzenie brutto – według GUS –  wyniosło 3215 zł. W ostatnich dwóch latach nasze pensje wzrosły średnio o mniej więcej 12 proc. ponad inflację. Czy możemy zarabiać jeszcze więcej, zwłaszcza gdy kryzys gospodarczy jest coraz bardziej odczuwalny? Pod względem poziomu wynagrodzeń Polska prześcignęła inne kraje Europy Środkowej, które przechodziły podobną drogę przemian gospodarczych. Szeregowy pracownik niskiego szczebla, a takich jest najwięcej, w Polsce zarabiał przeciętnie, według raportu z 2008 r., 517 euro miesięcznie – o  34 proc. więcej niż na Węgrzech (387 euro) i o 28 proc. więcej niż w  Czechach (404 euro). Jeśli uwzględnilibyśmy siłę nabywczą naszych zarobków (czyli to, ile faktycznie jesteśmy w stanie kupić za  otrzymywane złotówki), to taka pensja w Polsce podskoczyłaby do 874 euro. To wciąż czyni z nas najlepiej zarabiających mieszkańców Europy Środkowej, choć przy tym ujęciu nasza przewaga nad sąsiadami maleje – do  mniej więcej 2,8 proc. w wypadku Czechów (782 euro) i do 21 proc. w  wypadku Węgrów (723 euro). Podobnie jest w wypadku osób zarabiających lepiej. Na przykład, jak wynika z raportu porównującego płace kadry zarządzającej przygotowanego przez kancelarię Sedlak & Sedlak, polscy specjaliści w dużych firmach zarabiają nominalnie średnio 770 euro miesięcznie, a z uwzględnieniem siły nabywczej – 1300 euro. To również więcej niż w Czechach czy na Węgrzech, choć na tle całej Unii Europejskiej lokujemy się pod tym względem dopiero na 17. miejscu.

Bardziej istotne jest to, na ile wysokość pensji jest adekwatna do  jakości i wydajności pracy. Czy zarabiamy lepiej, bo pracujemy lepiej? Jeśli porównamy wysokość PKB wytwarzanego rocznie przez każdego obywatela danego kraju, okaże się, że w Czechach ten wskaźnik wynosi 18 tys. USD, na Węgrzech prawie 15,5 tys. USD, a w Polsce 14,9 tys. USD. W takim samym czasie jak inni wytwarzamy mniej towarów i usług, a jednak zarabiamy więcej. Porównywanie się z Niemcami, Francuzami czy Holendrami ma mniejszy sens. Ich pensje są nawet trzy-, czterokrotnie wyższe, ale  też o tyle samo wydajniej pracują.
W wypadku konkretnych firm sytuacja może być różna. Na przykład fabryka Opla w Gliwicach ma jedne z  najlepszych w strukturze General Motors wskaźniki kosztów, wydajności i  jakości pracy (dlatego tam ulokowana zostanie produkcja modelu Astra IV, która ma ruszyć w 2010 r.). Średnia płaca w gliwickich zakładach jest jednak dużo niższa niż w siostrzanych zakładach Opla w niemieckim Bochum czy hiszpańskiej Saragossie. – Mamy lepsze wyniki, jeśli chodzi o jakość i efektywność, niż sieci Telepizzy za granicą. W przeważającej liczbie restauracji w Polsce udało się nam spełnić kryterium dostarczenia pizzy w 45 min od złożenia zamówienia. Pod względem średniej płacy plasujemy się wciąż między siecią w Chile a sieciami w Hiszpanii i Portugalii –  mówi Adam Kołodziejczyk, dyrektor generalny polskiego oddziału Telepizzy, wywodzącej się z Hiszpanii.

Wbrew powszechnemu przekonaniu w największym stopniu średnią wynagrodzeń w Polsce zawyża sektor publiczny. W listopadzie 2008 r. przeciętna miesięczna pensja urzędników lub pracowników przedsiębiorstw, w których państwo ma co najmniej 50 proc. udziałów, wynosiła 4360 zł brutto. W  tym czasie średnie zarobki w sektorze prywatnym wynosiły 3110 zł brutto, czyli prawie o jedną trzecią mniej. Tymczasem wydajność w sektorze publicznym to zaledwie 25 proc. wydajności sektora prywatnego. Na wyższe pensje 4,2 mln Polaków pracujących w szeroko rozumianej budżetówce płaci 11,4 mln Polaków pracujących w firmach i instytucjach prywatnych. Robią to pośrednio, płacąc podatki, z których państwo dokłada do nierentownych kontrolowanych przez nie przedsiębiorstw, albo bezpośrednio, kupując po zawyżonych cenach produkty i usługi takich przedsiębiorstw (na przykład korzystając z usług Poczty Polskiej).
Dysproporcje płacowe między sektorem publicznym a prywatnym pogłębią się jeszcze w czasie kryzysu. Większość ekonomistów zwraca uwagę, że o ile firmy prywatne ograniczą skalę podwyżek albo wręcz obniżą pensje pracownikom, o tyle w  budżetówce wzrost wynagrodzeń, nawet jeśli niewielki, to jest pewny, bo  w dużej części zagwarantowany ustawowo (nie wspominając o większym bezpieczeństwie zatrudnienia w sferze budżetowej). Warto też pamiętać, że znaczenie ma nie tylko nominalna wysokość pensji. Na przykład podczas batalii o emerytury pomostowe nauczyciele z ZNP twierdzili, że  są skłonni zrezygnować z przywileju wcześniejszej emerytury, jeśli ich pensje zostaną podwyższone o co najmniej 100 proc. Tym samym wycenili, ile ów przywilej jest dla nich wart. Idąc tym tropem, ich faktyczne zarobki wypadałoby uznać za dwukrotnie wyższe niż nominalne (średnio 1644 zł netto w 2007 r., jak wynikało z Diagnozy Społecznej).
Ta nierównowaga powoduje, że w sektorze prywatnym panuje stała presja na  wzrost płac. Nikt przecież nie chce zarabiać mniej od innych, w tym wypadku pracowników sektora publicznego. Jakie mogą być tego skutki dla  gospodarki, pokazali prof. Harold L. Cole z Uniwersytetu Pensylwanii i  prof. Lee E. Ohanian z Uniwersytetu Kalifornii w artykule „Jak rząd przedłużył wielki kryzys", opublikowanym w lutym 2009 r. na łamach „The Wall Street Journal". Amerykański prezydent Franklin D. Roosevelt doprowadził w latach 30. XX wieku do przegłosowania National Industrial Recovery Act – ustawy, która pozwalała firmom (dotyczyła około 500 branż, od producentów aut i stali po farmy drobiu) podnosić ceny swoich produktów, tylko jeśli będą się dzielić wypracowanym w ten sposób zyskiem z pracownikami. W rezultacie w firmach objętych tą usta- wą pensje były o mniej więcej 25 proc. wyższe od stawek rynkowych. Zdaniem Cole’a i Ohaniana, przedłużyło to kryzys aż o siedem lat. Zawyżone płace sprawiały, że koszt zatrudniania pracowników był zbyt wysoki w stosunku do zysków, które firmy mogły wypracować, co wyhamowało przedsiębiorczość.
Ten mechanizm można też zaobserwować w Polsce. –  Rozmawiałem niedawno z niemieckimi inwestorami, którzy chcieli otworzyć na Dolnym Śląsku firmę produkującą urządzenia sanitarne. Nie zrobili tego, ponieważ w kontrolowanej przez państwo lubińskiej KGHM Polska Miedź średnie płace wywindowano do 7500 zł, co tak zawyżyło średnią w  regionie i oczekiwania pracowników, że koszty zatrudnienia ludzi wykluczyłyby opłacalność takiej inwestycji – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Twierdzenie, że istnieje inna niż rynkowa, „uczciwa" pensja, to utopia. Co prawda, prof. Joseph E. Stiglitz, laureat Nagrody Nobla z ekonomii w  2001 r., zauważył, że w niektórych wypadkach pracodawcom może się opłacać płacić ludziom powyżej stawki rynkowej ( jeżeli płacą tylko stawkę rynkową, to pracownik nie dba zbytnio o posadę i nie boi się, że  zostanie zwolniony, bo zawsze będzie mógł znaleźć na rynku inną pracę za  te same pieniądze). Problemem jest to, że gdyby wszyscy płacili powyżej stawki rynkowej, to taki poziom płac stałby się po prostu nową stawką rynkową.
Sprawdził to w 1914 r. pionier współczesnej motoryzacji Amerykanin Henry Ford. Zaczął płacić pracownikom swojej fabryki aut w  Detroit po 5 USD za dzień pracy, kiedy rynkowa dniówka wynosiła 2,34 USD. Nie była to jednak zwykła podwyżka, ponieważ te dodatkowe 2,66 USD dziennie było wypłacane pod pewnymi warunkami. Wysłannicy Forda sprawdzali, czy pracownicy „dobrze się prowadzą" – nie nadużywają alkoholu, nie wydają pieniędzy na hazard, dobrze traktują swoje żony. W  efekcie rotacja pracowników w firmie spadła z 370 proc. do 16 proc. rocznie, bo nikt nie chciał z niej odchodzić. Ale przed fabryką Forda zaczęły się gromadzić tłumy chętnych do pracy, których przedsiębiorca nie był w stanie zatrudnić (dochodziło do starć z policją). W Detroit wzrosło bezrobocie, bo pracownicy innych firm nie chcieli pracować za  mniej niż 5 USD dziennie. Wreszcie w latach 20. XX wieku Ford musiał zrezygnować z tej polityki płacowej, bo zabrakło mu na nią pieniędzy. Na  rynku samochodowym w USA wzrosła bowiem konkurencja i spadły ceny aut. Płacenie powyżej stawek rynkowych można więc traktować najwyżej jako fanaberię przedsiębiorców, którzy działają na mało konkurencyjnym rynku.

W długim okresie nie ma możliwości, abyśmy zarabiali więcej, niż warte są dobra i usługi, które wytwarzamy. W skali całej gospodarki podwyżki płac nie mogą być szybsze od tempa wzrostu PKB. Jeżeli, tak jak w 2008 r. gospodarka urosła o 4,8 proc., a realne pensje o 6 proc., to wcześniej czy później płace zostaną skorygowane w dół.
Czy możemy pracować wydajniej, aby zarabiać więcej? Na pewno tak, choć ogromną rolę demotywującą odgrywa tu polityka podatkowa państwa. Wystarczy porównać wydajność pracowników w sferze legalnej i tzw. szarej strefie. W tej drugiej, jak się ocenia, pracuje około 1,2 mln Polaków (7 proc. wszystkich zatrudnionych). Tymczasem wytwarzają oni aż 15 proc. polskiego PKB, czyli dwukrotnie więcej w przeliczeniu na osobę niż ci, którzy pracują legalnie. Twierdzenie, że gdyby wszyscy Polacy pracowali na czarno, byliby dwa razy bogatsi, jest zbyt dużym uproszczeniem. Na  pewno byliby jednak bardziej produktywni, gdyby mniejszą część zarobków musieli oddawać państwu.

Nowe technologie sprawiają, że w krajach rozwiniętych rośnie popyt na  specjalistów. Proste prace zleca się w ubogich krajach o taniej, niewykwalifikowanej sile roboczej. Z czasem w Polsce zacznie więc brakować pracy dla osób o niskich kwalifikacjach. Będą musiały się zadowolić dużo skromniejszymi podwyżkami płac niż w wypadku pracowników o cenionych umiejętnościach. Na przykład w Stanach Zjednoczonych niewykwalifikowany pracownik przeciętnie zarabia dziś (z uwzględnieniem inflacji) tylko o 10 proc. więcej, niż zarabiał w 1980 r. Różnica w dochodach między 10 proc. najbogatszych a 10 proc. najbiedniejszych Amerykanów wzrosła w tym okresie o 30 proc. Jednocześnie z 20 proc. do 30 proc. wzrósł odsetek amerykańskich pracowników z wyższym wykształceniem, co świadczy o tym, że wolny rynek pracy spełnia swoją funkcję, motywując ludzi do podwyższania kwalifikacji zgodnie z potrzebami pracodawców.
Innym źródłem wzrostu wydajności pracy, a więc także wyższych płac, są nowe metody organizacji pracy i motywowania ludzi. Część przedsiębiorców wskazuje na przykład, że motywowanie pracowników karami i nagrodami pieniężnymi to błąd i  przestarzała technika. – Powoduje to krótkoterminową zmianę zachowania pracowników, ale nie zmienia trwale ich postawy. Prowadzi do rywalizacji i niszczy współpracę, co szkodzi firmie. W mojej firmie najlepszemu sprzedawcy nie płacę więcej za to, że więcej sprzedaje, ale za to, by  uczył tego innych pracowników. Nie mamy premii uznaniowych czy nagród, a  pieniądze wcześniej na to przeznaczone doliczyliśmy wszystkim pracownikom do pensji – mówi prof. Andrzej Blikle, właściciel znanej sieci cukierni A. Blikle i ekspert Centrum im. Adama Smitha. To  realizacja koncepcji zmarłego w 1993 r. amerykańskiego ekonomisty Williama Edwardsa Deminga. Po II wojnie światowej był on doradcą gospodarczym w Japonii. Uważa się, że jego teorie legły u podstaw sukcesów japońskich firm, które w bezprecedensowy sposób potrafiły zwiększyć wydajność i poprawić jakość produkcji. W teoriach Deminga korzenie ma na przykład TQM (Total Quality Management, czyli kompleksowe zarządzanie jakością), system organizacji pracy i produkcji wypromowany w świecie przez Toyotę.

Zastopowanie rosnących ostatnio błyskawicznie oczekiwań płacowych to na dłuższą metę dobra wiadomość dla pracodawców i pracowników. –  Kilku zagranicznych inwestorów, dla których pracowaliśmy, było gotowych wyprowadzić się z Polski w ciągu trzech lat z powodu nakręcającej się spirali żądań płacowych. To oznaczałoby likwidację wielu miejsc pracy –  mówi Piotr Wielgomas, prezes firmy doradczej Bigram.
Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie. – W branży motoryzacyjnej rok temu oczekiwania płacowe kandydatów na średnie stanowiska menedżerskie zaczynały się od 10 tys. zł brutto miesięcznie. W ciągu ostatnich czterech miesięcy zmalały o 25 proc. – mówi Hanna Więcewicz, szef rekrutacji w firmie Manpower Professional Executive. – Wynagrodzenia w  sektorze bankowym w Polsce i w Europie Zachodniej osiągnęły podobny poziom. Ale dziś mamy trudną sytuację. Jakie są realne szanse na wzrost płac w sektorze bankowym? Żadne. Jest za to możliwość ich obniżenia. Zmiany będą dotyczyć raczej nie pensji zasadniczych, lecz tzw. części zmiennych wynagrodzeń, czyli różnych pakietów motywacyjnych. Nie we  wszystkich bankach i nie wszystkich ich pracowników – uważa Leszek Niemycki, wiceprezes Deutsche Banku PBC.
Ekonomiści ostatnio wciąż korygowali prognozy wzrostu płac w 2009 r. – z kilkunastoprocentowych do  kilkuprocentowych (maksymalnie 2-3 proc. ponad inflację). Część z nich mówi już jednak o realnym spadku płac pod koniec 2009 r. Być może po  okresach dominacji pracodawców i pracowników sytuacja na rynku pracy po  prostu się unormuje. – Za kilkanaście lat i tak nasze pensje dorównają średnim europejskim, ale odbędzie się to w bardziej bezpieczny, ewolucyjny sposób, nierujnujący konkurencyjności polskich firm –  pociesza Piotr Wielgomas.

Czy nasze pensje będą nadal rosły?

Prof. Witold Orłowski
Główny ekonomista PricewaterhouseCoopers

Płace Polaków pozostają w podobnej relacji do wydajności ich pracy jak w krajach rozwiniętych. Tam wydajność jest kilkakrotnie wyższa, więc wyższe są też płace. Pod względem siły nabywczej zarobki Polaków stanowią 40-45 proc. zarobków zachodnioeuropejskich. W czasie kryzysu płace nie będą już rosnąć w takim tempie jak w poprzednich latach, czyli realnie o mniej więcej 6 proc. rocznie ponad inflację. Wzrost ten nie będzie wyższy niż 2 proc. Spadną pensje nisko wykwalifikowanych pracowników. Będą natomiast rosły zarobki tam, gdzie nie działa rynek, czyli w tzw. budżetówce i spółkach skarbu państwa. Mamy dziś kuriozalną sytuację: gospodarka zmierza w stronę recesji, a górnicy żądają 10-procentowej podwyżki.

Janusz Jankowiak
Główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu

Poziom naszych płac odpowiada po prostu poziomowi produktywności gospodarki. Nie powinna nas dziwić różnica między zarobkami Polaków i na przykład Niemców, bo oni są trzykrotnie od nas wydajniejsi. Przy czym wydajność pracy nie zależy od szybkości machania łopatą przez robotnika, efektywności poszczególnych firm czy koniunktury w całych branżach. To na ogół kwestia wykorzystywanych technologii i sposobu organizacji pracy w gospodarce jako takiej. Faktem jest jednak, że w latach 2000- -2005, kiedy firmy poprawiały swoją wydajność i osiągały duże zyski, zarobki ich pracowników rosły znacznie wolniej. Ale ten trend odwrócił się w ostatnich dwóch latach, gdy to tempo wzrostu płac przekraczało tempo zwiększania wydajności pracy.

Andrzej Sadowski
Wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha

W sektorze budżetowym nie ma mechanizmów oceny jakości pracy – premie i trzynastki należą się bez względu na efekty pracy. Zarobki pracowników sektora prywatnego są zaś uzależnione od efektów ich pracy i możliwości finansowych firmy, czyli kształtowane przez rynek. Dlatego widać tam już tendencję do redukcji płac w związku z kryzysem. Automatycznym odruchem w firmach o rozbudowanej strukturze jest zwalnianie pracowników albo obcinanie im premii. Gorzej jest w małych firmach, które najpierw muszą opłacić ZUS, podatki i rachunki i dopiero na końcu ich właściciele myślą o wypłatach dla siebie i pracowników. Nawet w czasie kryzysu płace powinny pozostać stabilne w dużych aglomeracjach oraz w regionach przygranicznych.

Hanna Więcewicz
Kierownik ds. rekrutacji w Manpower
Professional Executive

Koszty płacowe, które stanowiąkoszty stałe w firmach, w sytuacji kryzysu trzeba ograniczać. Firmy rozstają się z najmniej wydajnymi pracownikami. Analizują strukturę organizacyjną w poszukiwaniu stanowisk, które można by połączyć albo zlikwidować. Spowolnienie doprowadzi też do tego, że pracodawcy w większym stopniu powiążą płace z wydajnością pracowników. Na przykład część firm w przemyśle lekkim, zajmujących się prostą produkcją w długich seriach, może wprowadzić system akordowy, aby wynagrodzenia były ściśle powiązane z efektywnością. Na brak pracy czy gorsze zarobki nie powinni więc narzekać inżynierowie specjalizujący się w podnoszeniu wydajności produkcji.

Andrzej Malinowski
Szef Konfederacji Pracodawców Polskich

Płace rosły ostatnio zdecydowanie szybciej niż wydajność pracy. Działo się to w okresie dynamicznego wzrostu gospodarczego w latach 2007-2008, który został wypracowany przez firmy w warunkach niedoborów na rynku pracy i silnej presji płacowej. Ale dziś nie należy się spodziewać tak dużego wzrostu płac. Wyniesie on w tym roku około 5 proc. brutto, choć z powodu niepewności co do rozmiarów kryzysu trudno cokolwiek prognozować. Aby zarobki Polaków osiągnęły poziom zbliżony do zarobków Niemców, potrzebujemy odpowiednio długiego okresu stabilnego wzrostu gospodarczego. Nie ma tu żadnej cudownej recepty. Nasza gospodarka rynkowa liczy sobie dopiero 20 lat, a dystans do nadrobienia w stosunku do Europy Zachodniej jest znaczny.

Franciszek Bobrowski Wiceprzewodniczący OPZZ

Płace w Polsce powinny być wyższe. W poprzednich latach wydajność polskich pracowników wzrosła w sumie o mniej więcej 40 proc., a ich płace nie zwiększyły się proporcjonalnie. Politycy ignorują ten problem. Od trzech lat dopominamy się na przykład o zwiększenie płacy minimalnej. Napisaliśmy projekt ustawy. Mechanizm płacy minimalnej został wypracowany w Europie Zachodniej i wystarczy się posłużyć gotowymi wzorami. Jak można normalnie żyć, zarabiając 1300 zł brutto na miesiąc, jak choćby pracownicy przemyskich zakładów kolejowych? Być może zarobki Polaków byłyby wyższe, gdybyśmy byli już w strefie euro, ale okazja do szybkiego przyjęcia euro została już chyba zaprzepaszczona.





Wspomnienie hossy

Renata Kucharska
Portal Wynagrodzenia.pl – Sedlak & Sedlak

W ubiegłym roku największe podwyżki otrzymywali mieszkańcy województw mazowieckiego, pomorskiego, dolnośląskiego oraz małopolskiego. Na przykład na Mazowszu płace wzrosły od 2007 r. przeciętnie aż o 30,9 proc. Znacząco zwiększały się wynagrodzenia w takich branżach jak finanse czy budownictwo. Zarobki pracowników bankowych wzrosły o niemal 29 proc., a budowlanych o 27 proc. Wysokie płace osiągali pracownicy zatrudnieni w sektorze telekomunikacji i informatyki. W 2008 r. mediana ich miesięcznych wynagrodzeń brutto wyniosła odpowiednio 5500 zł i 5100 zł. Poprawiła się sytuacja pracowników sektora ochrony zdrowia. Z medianą zarobków w wysokości 2800 zł brutto awansowali w płacowym rankingu z ostatniej pozycji w 2007 r. na trzecią od końca w 2008 r. Jeśli spojrzymy na wzrost wynagrodzeń w latach 2002-2008, to zauważymy, że znaczące podwyżki uzyskały osoby specjalizujące się w sprawach prawnych. Zarobki radców prawnych wzrosły w tym okresie o 108,5 proc., do poziomu 9382 zł. O niemal 100 proc. (do 5015 zł) wzrosły wynagrodzenia specjalistów ds. personalnych. Niewiele mniej (o 97 proc.) wzrosły pensje specjalistów ze sfery produkcji, na przykład kierowników zmiany (do mniej więcej 5138 zł). Aż o 70-85 proc. zwiększono od 2002 r. zarobki osób zatrudnionych w handlu i marketingu (do 3400–3600 zł). Większość firm jeszcze w trzecim kwartale 2008 r. zamierzała zwiększyć płace w roku 2009 o mniej więcej 6 proc. Sytuacja gospodarcza zmusi je jednak do zweryfikowania założeń. Najmniejsze zmiany wynagrodzeń są spodziewane wśród pracowników zatrudnionych na niższych szczeblach zarządzania, w tym tzw. pracowników szeregowych. Ich zarobki mogą wzrosnąć najwyżej o 3-4 proc. Na większy wzrost pensji mogą liczyć tylko osoby na wyższych szczeblach zarządzania, w tym poszukiwani specjaliści i kierownicy. Nadzieję na większy wzrost zarobków mogą mieć też osoby zatrudnione w sektorze budżetowym – z uwagi na ustawowo zaplanowane podwyżki.




Bez marchewki i kija

Rozmowa z prof. Andrzejem Bliklem, właścicielem znanej sieci cukierni A. Blikle, której początek dał w 1869 r. lokal przy ul. Nowy Świat w Warszawie.

„Wprost": Czy uzależnia pan wysokość zarobków swoich pracowników od ich wydajności pracy?

Andrzej Blikle: Takie wiązanie wynagrodzenia z jakkolwiek rozumianą jakością i wydajnością pracy to najpoważniejszy hamulec gospodarki. Tylko 5 proc. problemów związanych z jakością i wydajnością można przypisać winie pracowników. Za resztę odpowiedzialna jest organizacja pracy, na co pracownik nie ma wpływu. Wypłacanie ludziom premii uwalnia ich przełożonych od analizowania wad struktury firmy. W razie problemów wystarczy uderzyć pracownika po kieszeni i menedżerska powinność jest zrealizowana. Jeśli płacimy jednym lepiej, a innym gorzej, to zgadzamy się na to, by ci słabiej opłacani słabiej też pracowali. Pracownik myśli sobie: gorzej pracuję, ale też mniej zarabiam. I nikomu nic do tego. Rachunki między firmą i mną są wyrównane.

Nie zapłaci pan więcej cukiernikowi, który zrobił najwięcej pączków w tłusty czwartek?

Nie, bo to prymitywny sposób motywowania ludzi. Usiłowałem premiować najbardziej wydajnych, ale po kilku latach prób sprawiedliwego rozdzielania premii okazało się, że wszyscy w firmie są obrażeni na mnie i na siebie nawzajem. Nikogo nie udało się w pełni zadowolić.

Wyższa płaca za lepszą pracę wydaje się oczywistością w gospodarce wolnorynkowej.

Pozornie. Tworzy to wewnątrz firmy rywalizację i niszczy współpracę, która jest fundamentem sukcesu. Pracownik zaczyna się zastanawiać, po co miałby pomagać koledze, skoro obaj są oceniani i porównywani. Lepiej grać na siebie. Agresywne systemy premiowania pozostawiają część osób z poczuciem, że nie zostały sprawiedliwie ocenione. Po pewnym czasie okazuje się, że 20 proc. pracowników zbiera 80 proc. wszystkich premii.

Jak w takim razie pracodawcy powinni kształtować pensje pracowników?

Wynagrodzenia muszą być takie, aby firma pod względem cen swoich wyrobów czy usług była konkurencyjna dla klientów, ale też by była konkurencyjna na rynku pracy i pozyskiwała najlepszych ludzi. Powinna płacić tyle, ile musi, a zarazem nie więcej niż może. To, ile może zapłacić, zależy oczywiście od jakości i wydajności jej pracowników. Ale z tego nie wynika, że miesięczne zarobki pracowników muszą być bezpośrednio powiązane wyłącznie z tymi wskaźnikami.

Ale premiując bardziej pracowitych ludzi, zachęcamy innych, by ich naśladowali.

Niekoniecznie. Pokazujemy pracownikowi marchewkę i mówimy: Widzisz tę marchewkę? Mógłbym ci ją dać od razu, ale nie dam, bo wtedy nie będziesz pracował. Jesteś przecież z natury leniwy i nieuczciwy. Masz tu pięć zadań do wykonania. Za każde dostaniesz odpowiedni kawałek marchewki. A jak nie wykonasz zadań, to nie tylko nie dostaniesz marchewki, ale jeszcze możesz oberwać kijem. Co myśli taki pracownik? Pojawia się u niego odruch buntu. A sposób realizacji zemsty sami podaliśmy mu na tacy. Wystarczy, że ograniczy swoją pracę do wykonania tych pięciu zadań i nie będzie się przejmować całą resztą.

Jak na rzekomo nieskuteczną strategię, reguła kija i marchewki jest stosowana zaskakująco często.

Menedżerom się wydaje, że to skuteczne. Tak jak wszystkim wydawało się kiedyś, że ziemia jest płaska. Stosowanie marchewki i kija jest łatwe. Pozwala na szybkie osiągnięcie prostych celów w myśl zasady, że za pomocą nagród i kar można prawie każdego zmusić do prawie wszystkiego. Niestety, nie można w ten sposób zmusić do tego, co w budowaniu motywacji pracownika jest najważniejsze – aby polubił to, co robi. Bez tego prędzej czy później zacznie rozsadzać firmę od środka




Płacow e dysproporcje

Rozpiętość płacowa w polskich firmach na wyższych szczeblach zarządzania należy do największych w Unii Europejskiej. Zarobki menedżera w Polsce to 174 proc. wynagrodzenia tzw. starszego specjalisty. W innych krajach unii różnica ta zwykle wynosi 30-40 proc. W dużych krajach zachodnioeuropejskich różnica płacowa między dwoma najwyższymi szczeblami zarządzania w firmach jest zwykle dwu-, trzykrotnie mniejsza niż w Polsce. W wypadku pensji pracowników średnich szczebli zarządzania różnica między nimi mieści się u nas w europejskiej normie. Największy egalitaryzm panuje w wycenianiu pracy na najniższych szczeblach. Różnice w wysokości pensji szeregowych pracowników i tzw. młodszych specjalistów sięgają 14 proc.





DIAGNOZA W PIGUŁCE

Polacy zarabiają najlepiej w Europie Środkowej. W ostatnich dwóch latach średnie zarobki Polaków wzrosły realnie o 12 proc.

Najwyższe średnie zarobki mają w Polsce pracownicy sektora publicznego. Pod koniec 2008 r. pensja urzędników lub pracowników przedsiębiorstw, w których państwo ma co najmniej 50 proc. udziałów, wynosiła 4360 zł brutto; średnie zarobki w sektorze prywatnym - 3110 zł brutto

Nie istnieje „uczciwa", inna niż rynkowa pensja.

Nie możemy zarabiać więcej, niż warte są dobra i usługi, które wytwarzamy. W krótkich okresach podwyżki płac mogą być większe od tempa wzrostu PKB, ale w długim okresie jest to nie do utrzymania.

Duże obłożenie zarobków podatkami i składkami zniechęca ludzi do wydajniejszej pracy.
































Okładka tygodnika WPROST: 9/2009
Więcej możesz przeczytać w 9/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • ekonomista IP
    największym kłamstwem jest podana wydajność polskiego pracownika! w niemczech z każdej włożonej w biznes złotówki pracodawca odzyskuje ok 1,3 zł a w polsce ok 1,7 zł, i kto tu jest pazerny?
    • Krakman IP
      Ogromnie drażniący artykuł , Jak słyszę o średniej ponad 3 tysiące.. Mama sporo znajomych, ludzi pracujących na ogół w prywatnych firmach.. wiem jak zarabiają szarzy pracownicy w  supermarketach, w sklepach , hurtowniach, w punktach usługowych.. gdzie im tam do średniej... bardzo daleko. Nie znam osobiście żadnego pracodawcy, którego by interesował dodatek inflacyjny, jakieś 12% gdzie... Przez skromność nie powiem że u mnie między jedną podwyżką a drugą minęło 5 (pięć!) lat. Znam jednego rencistę pracującego od lat w sklepie metalowym i jego jedyne podwyżki płacy to te gdy pracodawca podnosi mu pensje bo nie może mieć niższej od tej najniższej wymaganej. Nie są to odosobnione przypadki. takich pracowników pracujących za pensje prawie symboliczne, są tysiące, wiele tysięcy... A teraz , kiedy słowo kryzys zamyka całkowicie kiese pracodawcy, będzie jeszcze dalej do średniej..

      Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2009 (1364)

      • POCZTA 22 lut 2009, 22:00 Hamburger po profesorsku Tomasz Terlikowski, autor artykułu „Hamburger po profesorsku" (nr 7), trafnie zauważa, że większość powieści słynnych profesorów imponuje erudycją, ale po przeczytaniu pozostawia uczucie pustki.... 4
      • Na stronie - Rodzina patologiczna 22 lut 2009, 22:00 Co państwo dla nas (czytaj: za nas) zrobi? Czy premier już nam zapew- nił jedno, wicepremier – drugie, a minister jeszcze co innego? Nasza reakcja na kryzys najpierw budzi zdziwienie, a potem przerażenie. Oczekujemy od państwa tego,... 5
      • Wierzysz w Boga, łatwiej pokonasz kryzys 22 lut 2009, 22:00 Jak trwoga, to do Boga – głosi stare polskie powiedzenie. A jego słuszność najlepiej widać w sytuacji głębokiego kryzysu gospodarczego. Nie dotknie on tylko jednej sfery życia – religii. Parafie, zbory, gminy żydowskie i meczety już teraz mogą zacierać ręce, bo... 7
      • Skaner 22 lut 2009, 22:00 14
      • Groteska w PiS 22 lut 2009, 22:00 Upomnienia dostaną posłowie PiS, którzy przed tygodniem brali udział w politycznej szopce w teatrze Groteska – ustalił „Wprost". Powód? Wystąpił tam też Janusz Palikot z PO, a politycy PiS mają zakaz pokazywania się z... 14
      • Spekulant Marcinkiewicz? 22 lut 2009, 22:00 Finanse 15
      • Reduta Polska 22 lut 2009, 22:00 Protekcjonizm 15
      • LICZNIK ANTYKRYZYSOWY (2) 22 lut 2009, 22:00 Kryzys wywołał u polityków biegunkę pomysłów na to, jak wspierać gospodarkę i hamować recesję. Od dziś zaczynamy je archiwizować. I monitorować działania władzy. Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki, uważa, że najlepszym... 15
      • Dossier 22 lut 2009, 22:00 „Czy jest prawdopodobne, żeby papież Benedykt XVI posłał biskupa Williamsona na pertraktacje do Jerozolimy? Zakazane to nie jest, ale mądre by nie było" Władysław Bartoszewski po spotkaniu z Angelą Merkel o kontrowersjach... 16
      • Pytania niepolityczne - Studiuję nawet korki 22 lut 2009, 22:00 Rozmowa z Janem Kuriatą, posłem PO, kolekcjonerem win Kolekcjoner win to brzmi snobistycznie. Nie jestem snobem. Uważam się raczej za lekko stukniętego, zresztą jak wszyscy kolekcjonerzy. Bo kto normalny poza degustowaniem wina studiuje też... 16
      • Konfrontacje 22 lut 2009, 22:00 Czy należy odłożyć przyjęcie euro przez Polskę? TAK Ryszard Bugaj Doradca prezydenta RP ds. ekonomicznych Podzielam wnioski z raportu przygotowanego przez NBP, że wstąpienie do strefy euro jest korzystne. Podzielam również pogląd... 17
      • Wykrywacz kłamstw 22 lut 2009, 22:00 Leo Beenhakker (ur. 2 sierpnia 1942 r. w Rotterdamie), selekcjoner reprezentacji Polski. Pracował w klubach piłkarskich w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Zdobywał tytuły mistrza Holandii (z Ajaksem Amsterdam i z Feyenoordem Rotterdam)... 17
      • Zapytaj WPROST - Kaczyński – nie, Poncyljusz – tak 22 lut 2009, 22:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost" odpowiada Janusz Palikot. Poseł Platformy Obywatelskiej, największy skandalista w polskiej polityce. Za swoje słowa o Grażynie Gęsickiej niemal został wyrzucony z PO. Do 2005... 18
      • Plus ujemny - Komercyjny prostak 22 lut 2009, 22:00 Życie można zrozumieć wstecz, ale trzeba żyć wprzód – głosi jedno z nieśmiertelnych praw Murphy’ego. Jeśli jednak nie można zrozumieć tego, co zdarzyło się w ubiegłym tygodniu, w minionym miesiącu czy w ostatnim roku, to co zrobić? Można sięgnąć po kolejne prawo... 19
      • Wydarzenia - Polska 22 lut 2009, 22:00 Premier Donald Tusk zaapelował do opozycji o poparcie planu przyjęcia euro, co ma pomóc w walce ze skutkami kryzysu. W swoim exposé zapowiedział pomoc w spłacie kredytów hipotecznych osobom, które straciły pracę, oraz utworzenie... 20
      • Wydarzenia - Świat 22 lut 2009, 22:00 Senat USA uchwalił, a Barack Obama podpisał ustawę o działaniach rządu na rzecz pobudzenia amerykańskiej gospodarki kosztem 787 mld dolarów. Jak twierdzi prezydent, to zaledwie część działań na rzecz wyjścia z kryzysu ekonomicznego. W... 22
      • Przegląd prasy zagranicznej 22 lut 2009, 22:00 ROZDARTA EUROPA Nowy podział w UE W Europie Środkowej powstaje nowy mur, który dzieli państwa na te mające euro i te, które jeszcze go nie mają. Gospodarcze reperkusje tego podziału mogą być katastrofalne. Tylko dwa z nowych państw... 24
      • Puls gospodarki 22 lut 2009, 22:00 26
      • Bitwa o złotówkę 22 lut 2009, 22:00 Po deklaracji premiera Donalda Tuska, że przy kursie 5 zł za euro rząd może interweniować w obronie złotego, zadziałało Ministerstwo Finansów. 17 lutego za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego wymieniło część z 3,2 mld euro... 26
      • SMS 22 lut 2009, 22:00 W 2008 r. Chiny wydobyły 282 tony złota (o 4,26 proc. więcej niż rok wcześniej). Po raz drugi z rzędu Chiny pokonały pod tym względem największego rywala – Republikę Południowej Afryki. Obroty giełdy złota w Szanghaju wzrosły... 26
      • Volvo nie chce pieniędzy 22 lut 2009, 22:00 Szefowie szwedzkiego Volvo (należy do amerykańskiego Forda) oświadczyli, że nie przyjmą oferowanej koncernowi przez francuski rząd pomocy w wysokości 500 mln euro. Decyzję uzasadnili chęcią zachowania niezależności. Przyjmując... 26
      • Morze martwe 22 lut 2009, 22:00 Handel morski na trasie Azja – Europa załamał się w wyniku globalnego kryzysu. W styczniu 2009 r. eksport z Korei Południowej zmniejszył się o 30 proc., z Tajwanu – o 42 proc., z Japonii – o 27 proc. Armatorzy są... 26
      • Jak pisać i być czytanym 22 lut 2009, 22:00 Poradniki, które doradzają przedsiębiorcom, jak poruszać się w świecie biurokracji, są zawsze na czasie. Zwłaszcza w Polsce. Książka „Założyć fi rmę i nie zbankrutować. Aspekty prawne" rzetelnie wyjaśnia meandry prawne... 26
      • Samochody dla ludu 22 lut 2009, 22:00 NiemcyRząd dopłaci nabywcy nowego auta 2500 euro, jeśli ten odda na złom swoje stare, co najmniej dziewięcioletnie auto.AustriaKażdy Austriak, który odda na złom co najmniej trzynastoletnie auto, otrzyma od państwa 1500 euro dopłaty do... 27
      • Cytat 22 lut 2009, 22:00 Dopóki ceny nosników energii nie zaczną rosnąć, dopóty możliwe są ze strony Rosji nowe awantury wojenne za granica i nasilenie represji wewnatrz kraju znany finansista George Soros 27
      • Bezrobocie 22 lut 2009, 22:00 Mniej pracy Polskie firmy seryjne ogłaszają zwolnienia pracowników. W styczniu 2009 r. bezrobocie wzrosło do 10,5 proc. Wciąż jest jednak niższe niż jeszcze na początku 2008 r. 27
      • Europa i reszta - Eurogadament 22 lut 2009, 22:00 – Posłowanie w Parlamencie Europejskim to ciężka praca – zażartował europoseł Dariusz Rosati. To chyba pierwszy deputowany do PE, który uważa, że posłowanie w Brukseli jest pracą. Wystarczy obejrzeć plenarne posiedzenia europarlamentu, żeby zauważyć, iż sala świeci... 28
      • Rozważałem ustąpienie 22 lut 2009, 22:00 Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, premierem w latach 2006-2007 30
      • Suflerzy polityków 22 lut 2009, 22:00 Donald Tusk lubi mówić Barackiem Obamą, a Lech Kaczyński preferuje styl profesorsko- -dygresyjny. Leszek Miller używał do przygotowywania przemówień nożyczek i kleju, a Józef Oleksy miał słabość do tak dziwacznych słów jak „skapcaniały” czy „sczeznąć”.... 32
      • Paranoja nowoczesności 22 lut 2009, 22:00 Odkąd Amerykanie wybrali nowego prezydenta, przywódcę nowej generacji, jak lubią pisać o nim publicyści, powróciły debaty o współczesnym człowieku. Czy człowiek, który przemierza świat w samolotach, śpi w drogich hotelach i zawsze jest podłączony do Internetu, jest nowoczesny?... 36
      • Ryba po polsku - Hazard z kryzysem 22 lut 2009, 22:00 Mam duszę hazardzisty, więc bardzo lubię kryzysy. Kryzys to jest przecież dokładnie taka sama sytuacja jak w partii pokera, gdy mówi się: „sprawdzam”. Koniec blefów, koniec kamiennych twarzy. Karty na stół i wtedy się okazuje, że ktoś, kto miał minę na karetę asów,... 39
      • Czy Polacy zarabiają za dużo 22 lut 2009, 22:00 Żaden pracownik raczej nie uważa, że zarabia za dużo, podobnie jak żaden pracodawca nie sądzi, że płaci za mało. Na początku obecnej dekady warunki na rynku pracy dyktowali pracodawcy. W ostatnich kilku latach zdominowali go pracownicy. Dziś trend znów się odwraca. Pracodawcy... 42
      • Człowiek tygodnia - Biegnij, Zbyszek, biegnij… 22 lut 2009, 22:00 „Pan Hamil był wielkim człowiekiem, ale okoliczności nie pozwoliły mu nim zostać”. To zdanie z książki francuskiego pisarza émila Ajara jak ulał pasuje do Zbigniewa Chlebowskiego, szefa Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Kiedy ogląda się go w akcji... 52
      • Maszyna krachu 22 lut 2009, 22:00 W ogniu walki z kryzysem gospodarczym, krachem na giełdach i rozchwianiem rynków walutowych zapomniano o głównych sprawcach całego bałaganu – bankowcach i specjalistach od inżynierii finansowej. To twórcy największej w historii piramidy, opartej na... 56
      • Rozrzutność miliarderki 22 lut 2009, 22:00 „Dała mu miliard euro. Ponieważ jest tego wart”. Tak „Daily Telegraph” skomentował fakt, że 87-letnia Liliane Bettencourt, najbogatsza kobieta świata, podarowała swojemu fotografowi, 62-letniemu Franćois-Marie Banierowi, prezenty warte miliard euro.... 60
      • Głos z Ameryki - Wielki Brat Obama 22 lut 2009, 22:00 Ann Coulter- Głośna amerykańska publicystka konserwatywna, autorka siedmiu książek, z których każda była bestsellerem Żegnaj, Ameryko! Było, ale się skończyło. Tak można podsumować przyjęcie przez Kongres tzw. pakietu bodźców gospodarczych prezydenta Baracka Obamy. Demokraci... 63
      • Cukrzyca mózgu 22 lut 2009, 22:00 Czy choroba Alzheimera to po prostu odmiana cukrzycy? Chorzy na cukrzycę są aż o 50 proc. bardziej zagrożeni demencją niż zdrowi. Najnowsze badania dr Margaret Gatz z University of South California dowodzą, że u cukrzyków ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera jest nawet... 64
      • Zrobieni w jajko 22 lut 2009, 22:00 Ci, którzy przestrzegają nas przed jedzeniem jajek, robią nas w jajo – dowodzą badania. – Nie ma potrzeby ograniczania liczby jaj w diecie. Wręcz przeciwnie, ze względu na wartości odżywcze jajka powinny być stałym składnikiem codziennych posiłków – mówi... 68
      • Niebezpieczny sen 22 lut 2009, 22:00 Jedzenie przez sen może się wydawać zabawne. Do czasu. Bo zdarzają się przypadki zjadania papierosów smarowanych masłem orzechowym, skorupek od jajek, kanapek z surowym kurczakiem, karmy dla zwierząt. Doświadcza tego co noc nawet 4 procent z nas. 70
      • Cyberpigułka 22 lut 2009, 22:00 IPill, inteligentna pigułka firmy Philips, dociera do konkretnych odcinków układu trawiennego pacjenta i tam uwalnia precyzyjnie odmierzone dawki leku. W ten sposób można walczyć na przykład z zapaleniem jelit (chorobą Krona).... 72
      • Fobia ciała 22 lut 2009, 22:00 W gabinetach terapeutów coraz częściej pojawiają się piękne kobiety porzucane przez kolejnych partnerów. Panie te zwykle uważają, że ich niepowodzenia wynikają z tego, iż są niewystarczająco ładne. Jak to możliwe? 73
      • Kanibalizm na zdrowie 22 lut 2009, 22:00 Natychmiast po egzekucji skazańca tłum zbierał krew wypływającą z drgającego ciała, aby ją wypić, póki była ciepła. Mogłoby się wydawać, że to opis okrutnych egzekucji azteckich jeńców, tymczasem jest to kanibalistyczny duński rytuał z początku XIX wieku. 74
      • Tajemnica Stradivariusa 22 lut 2009, 22:00 Antonio Stradivari jeździł podczas pełni księżyca w Alpy, odrywał korę z najdorodniejszych świerków i uderzał w pień. Jeśli uznał, że dźwięk jest odpowiedni, zabierał drewno do pracowni i tworzył z niego skrzypce. To dzięki temu instrument miał być tak doskonały. Plotkowano... 78
      • KNOW-HOW 22 lut 2009, 22:00   80
      • Książka - Zaprogramuj dziecko 22 lut 2009, 22:00  Czy dzieci mogą być przekarmiane, a jednocześnie źle odżywione? Niestety, tak. W Polsce aż 80 proc. maluchów między pierwszym a trzecim rokiem życia cierpi na brak witamin, głównie tych z grupy B. Dziecko wymaga kilka razy... 80
      • Gąbka na bakterie 22 lut 2009, 22:00 Gdyby antybiotyki były tak skuteczne jak morskie gąbki, nie byłoby problemu z opornymi bakteriami. Okazuje się, że algeferyna – substancja wydzielana przez gąbki – przeprogramowuje oporne na antybiotyki bakterie i przywraca im... 80
      • Męski zegar 22 lut 2009, 22:00  Im wcześniej mężczyzna zostaje ojcem, tym lepiej dla dziecka. Z wiekiem obniża się nie tylko kobieca, ale także męska płodność i rośnie ryzyko wystąpienia u dziecka poważnych wad genetycznych. Naukowcy dowodzą, że ci panowie,... 80
      • Serenada słonicy 22 lut 2009, 22:00 Miłosny ryk samicy słonia w ruinadawany przez głośniki ma odciągać samce od cennych upraw. Słonica jest gotowa do zapłodnienia tylko co 5-6 lat, więc każdy samiec zrobi wszystko, by wykorzystać swoją szansę, i porzuci wodopój w... 80
      • Człowiek i gadżet - Era fotokodowania 22 lut 2009, 22:00 Informacja? Tak, ale zaszyfrowana. Taki jest ostatni krzyk mody. Niepozorne kwadraciki pełne małych czarnych robaczków, zwane przez wtajemniczonych fotokodami, coraz śmielej atakują świadomość Polaków. Najczęściej spotykamy je na... 81
      • Kryzys w sosie italiano 22 lut 2009, 22:00 Europa przygląda się z zadziwieniem polskiej strategii walki z kryzysem, a tymczasem ciekawe rzeczy dzieją się na Półwyspie Apenińskim. Wesołek Silvio Berlusconi uważa, że trudności firm i rosnące ubóstwo rodzin to kłopoty przejściowe i łatwe do rozwiązania, pod warunkiem że... 82
      • Niemcy za, a nawet przeciw 22 lut 2009, 22:00 Czy lizboński erzac eurokonstytucji wskrzeszonej za unijnej prezydencji RFN zostanie storpedowany przez samych Niemców? „To gigantyczny kamuflaż”, „wielki przekręt”, „hydra, która pożre demokratyczne prawa obywateli” – alarmują... 86
      • Katastrofa w Kosowie 22 lut 2009, 22:00 Ulica Billa Clintona jest jedną z głównych alej Prisztiny. To on i USA, według Albańczyków, są ojcami niezależnego Kosowa. Kiedy rok temu ogłaszało niepodległość, nowe państwo z entuzjazmem było witane nie tylko przez Waszyngton, ale i Brukselę. Po roku euforia zniknęła.... 88
      • Dookoła świata 22 lut 2009, 22:00 90
      • Salzburg kontra Soczi 22 lut 2009, 22:00 Zimowa olimpiada w Soczi w 2014 r., o którą tak zaciekle walczył w czasie swojej prezydentury Władimir Putin, staje pod znakiem zapytania. Na przygotowaniach do igrzysk odciska się piętnem szalejący w Rosji kryzys gospodarczy. Rząd... 90
      • Cytat tygodnia 22 lut 2009, 22:00 „Nicolas Sarkozy zachowuje się jak mąż, który codziennie żąda dowodu miłości" Rama Yade, francuska minister ds. praw człowieka, opowiadając w wywiadzie dla Canal+ o kulisach współpracy z francuskim prezydentem   90
      • Seks na alasce 22 lut 2009, 22:00 Sarah Palin, gubernator Alaski i była kandydatka na wiceprezydenta u boku Johna McCaina, znów ma kłopoty z powodu swojej córki Bristol. Przed wyborami pani Palin, znana z konserwatywnych poglądów zwolenniczka czystości przedmałżeńskiej,... 90
      • Okiem Brytyjczyka - Wirus protekcjonizmu 22 lut 2009, 22:00 Gdyby w Polsce wydano zakaz pracy dla brytyjskich prawników czy księgowych, by „chronić miejsca pracy dla Polaków”, wywołałoby to oburzenie. Tymczasem takie obraźliwe argumenty podnosi się w Wielkiej Brytanii, mówiąc o skutkach masowej imigracji, przede wszystkim z... 91
      • Dwa kryzysy 22 lut 2009, 22:00 Lękamy się kryzysu. Obawiamy się go tak, jak przed wiekami nasi przodkowie drżeli na wieść o morowym powietrzu. Obie plagi łączy to, że pojawiają się nagle i niespodziewanie. Środki walki z kryzysem, podobnie jak niegdyś z morowym powietrzem, bardziej polegają na zaklęciach i... 92
      • Walc z upiorami 22 lut 2009, 22:00 Nasz pluton rezerwistów był w drodze do Tyru. Na szosie porytej gąsienicami czołgów leżały osmalone ciała Palestyńczyków, a koło kościoła dwóch mężczyzn zakopanych po szyję w mrowisku walczyło jeszcze o życie. Małe brunatne punkciki, jakby zawstydzone ludzkim barbarzyństwem,... 96
      • Pociąg do Bollywood 22 lut 2009, 22:00 Sukces filmu „Slumdog. Milioner z ulicy” to dowód na to, że mariaż Bollywood i Hollywood jest możliwy. Mało tego, może być przepisem na zjawisko w kinematografii najtrudniejsze – film jednocześnie dochodowy i ambitny. 98
      • Mała rewolucja 22 lut 2009, 22:00 Czego możemy się spodziewać w gmachu przy placu Teatralnym po kolejnej „rewolucji”? Odkrywa to pierwsza premiera Opery Narodowej pod nową starą dyrekcją Waldemara Dąbrowskiego i Mariusza Trelińskiego. Dwa słowa „Verbum nobile” z opery Moniuszki wskazują... 101
      • Grzeszny żywot podlotka 22 lut 2009, 22:00 Młodociane gwiazdki rywalizują obecnie na autobiogafie. Wygrywają najmłodsze, opisujące najwięcej skandali z własnym udziałem. Wydawnictwa podpisują milionowe kontrakty z nieletnimi celebrytami, bo te szczegółowo i bez skrępowania rozpisują się o swoich pierwszych razach,... 102
      • RECENZJE 22 lut 2009, 22:00   104
      • Film - "Popiełuszko" 22 lut 2009, 22:00 To największa produkcja roku 2009. Zdjęcia do „Popiełuszki" trwały siedem miesięcy, ekipa zdjęciowa pojawiła się w 14 miastach, zaangażowano, oprócz doborowej obsady, aż 7 tys. aktorów i statystów. Ale czy powstał wielki... 104
      • Płyta "Jedynka" - Kumka Olik 22 lut 2009, 22:00 Przynajmniej ubrać by się mogli inaczej. Na okładce wyglądają jakby okradli garderobę Franza Ferdinanda i pozowali do stylizacji „Moda indierockowa – jak się ubrać?" do pisemka dla nastolatek. Czyli, że ostrzegają... 104
      • Audiobook "Niemen. Czas jak rzeka" 22 lut 2009, 22:00  Gdyby żył, właśnie obchodziłby 70. urodziny. Czy można opowiedzieć 70 lat w 149 minut? Przez tyle czasu o Niemenie opowiada wybitny dziennikarz i radiowiec Marek (czyli Maher) Gaszyński. Prywatnie – przyjaciel Niemena, autor... 104
      • Teatr -  „Lot nad kukułczym gniazdem" 22 lut 2009, 22:00 Każdy, kto postanowi zrobić adaptację „Lotu", skazuje się na porównania z filmem Miloša Formana. Jerzy Buchwald, realizując spektakl akurat w Teatrze Powszechnym, naraził się dodatkowo na porównanie do legendarnej inscenizacji... 104
      • WPROST NA WEEKEND 22 lut 2009, 22:00 KONCERTY Soufly Zespół z charyzmatycznym wokalistą Maksem Cavalerą, eksliderem brazylijskiej Sepultury, będzie promował album „Conquer".| 1 MARCA, PLANET.TT BANK AUSTRIA HALLE GASOMETE, WIEDEŃ, GODZ. 20.00 Przemyk Akustyk TRIO... 106
      • Jak mieszkają młodzi Polacy 22 lut 2009, 22:00 Współczesne mieszkania wyglądają jak sklonowane. I nie tyle są urządzane wedle rzeczywistych gustów, ile zgodnie z wyobrażeniami, jak takie mieszkania powinny wyglądać, by można je było pokazać. – Obecne trendy w urządzaniu mieszkań można określić jako nowoczesną... 110
      • Stu stylowych ludzi 22 lut 2009, 22:00 Styl to dziś kategoria, która po- pomieści wszystko. Stylowe mogą być i kobiety, i opony. Warto więc ustalić, co jest stylowe bardziej, a co mniej. Stąd zalew rankingów związanych ze stylem w mniej lub bardziej luźny sposób. 114
      • CUDA OD KUCHNI 22 lut 2009, 22:00 Do reguł, które całkiem słusznie, bo ze względów bezpieczeństwa, powinny być respektowane w kuchni, należy dodać jeszcze jedną – zakaz wstępu nudzie. Bujanie w obłokach Błękitne niebo z puchatymi chmurkami prosto z obrazów... 116
      • Munch w Oslo 22 lut 2009, 22:00 Turyści odwiedzający Oslo pielgrzymują do muzeum Edwarda Muncha. I na tym zazwyczaj poprzestają. Szkoda. Bo klucz do twórczości wielkiego norweskiego ekspresjonisty znajduje się w Oslo, ale nie tylko w salach z obrazami. Aby poznać stolicę Norwegii, warto więc podążać... 118
      • First minute 22 lut 2009, 22:00 Oferta last minute to już przeszłość. Teraz Polacy wykupują letnie wakacje w ofercie first minute. W ten sposób manifestujemy, że liczy się dla nas stabilność, że ignorujemy szalejący wokół kryzys. 122
      • Hiszpańska robota 22 lut 2009, 22:00 Kto zastanawia się, co lepiej kupić – kilkuletnie audi czy nowego seata – ma problem z głowy. Może mieć jedno i drugie pod postacią modelu Exeo. Auto ma duże szanse stać się rynkowym hitem. Pod warunkiem że Seatowi nie zabraknie rozsądku przy ustalaniu jego ceny. 124
      • Strefa zgniotu 22 lut 2009, 22:00 Zanim nowy model samochodu trafi do produkcji, jest doszczętnie rozbijany przynajmniej kilkadziesiąt razy. Każdy z takich kontrolowanych crash testów kosztuje kilka milionów euro. Nowe auta wypadają w nich tak dobrze, że badającym bezpieczeństwo organizacjom skończyła się już... 126
      • Śmiertelna dawka sportu 22 lut 2009, 22:00 Czy ten zgon jest wynikiem stosowania niedozwolonych środków? Takie pytanie pojawia się zawsze, gdy odchodzi młody sportowiec rozpoczynający wielką karierę. Śmierć Kamili Skolimowskiej, podobnie jak nagłe odejścia wielu kolarzy czy lekkoatletów, ponownie rozpęta dyskusję o... 128
      • WPROST Z SIECI 22 lut 2009, 22:00 130
      • Nowa gwiazda dziennikarstwa? 22 lut 2009, 22:00 Witold Jarzyński zwycięzcą konkursu „Dziennikarz obywatelski 2008", zorganizowanego przez serwis Infotuba.pl. Jury uhonorowało go m.in. za superaktywność (70 tekstów w 2 miesiące). JARZYŃSKI JEST STUDENTEM PRAWA na... 130
      • Blogbox - Głos 12-latki przeciw aborcji hitem YouTube 22 lut 2009, 22:00 Zawsze uważałam, że jest coś niewłaściwego w dzieciach protestujących przeciw aborcji. (...) Cóż jednak zrobić z 12-letnią dziewczynką, z przekonaniem wygłaszającą monolog zaczynający się takimi oto słowami: „Co, gdybym ci... 130
      • Człowiek w sieci 22 lut 2009, 22:00 Hity blogowe Główną nagrodę w konkursie Blog Roku 2008, którego organizatorem jest portal Onet.pl, zdobyła 14-letnia Patrycja. Blog „Mój Tata!", w którym dziewczynka próbowała się pogodzić z chorobą i śmiercią ukochanego... 130
      • Intercafé 22 lut 2009, 22:00  Paweł Poncyljusz Poseł PiS Jaką witrynę pan otwierał najczęściej? Jako Jako stronę startową mam mam ustawiony ustawiony Onet. Często zazaglądam też na HGW Watch (Hanna Gronkiewicz-Waltz Watch). Czego ostatnio szukał pan w sieci?... 130
      • Słowniczek 22 lut 2009, 22:00 CGI – sposób komunikacji pomiedzy serwerem WWW a programem, który dostarcza lub współpracuje z danymiuzytkownika. CGI pozwala na stosowanie dowolnego jezyka programowania w aplikacjach sieciowych.FTP (ANG. FILE TRANSFER PROTOCOL) –... 131
      • Szukaj z „Wprost” auta 22 lut 2009, 22:00 www.otomoto.plwww.oferty.moto.plwww.moto.gratka.plwww.autoteam.plwww.autosite.plwww.blueauto.plwww.motokaro.plwww.auto.plwww.automix.plwww.motokomis.pl 131
      • Antysalon 22 lut 2009, 22:00 Koncerty odwołane Rodzime gwiazdy padają ofi arą kryzysu. Lud oszczędza i nie chce wydawać pieniędzy na wątpliwej jakości popisy. Chociaż bilety na koncert zespołu Feel w Kędzierzynie-Koźlu kosztowały tylko 15 zł, i tak się nie... 132
      • Playback 22 lut 2009, 22:00 Jacek Kurski, poseł PiS, i Jarosław Kaczyński, prezes PiS. 134
      • Skibą w mur - Okropnie opisani 22 lut 2009, 22:00 Co jakiś czas naukowcy fundują nam badania, z których dowiadujemy się, jakie narody są szczęśliwe i kochane, a jakie okropne i nielubiane. Jedno z takich badań sprzed kilku lat dowodziło, że w Europie najbardziej nie lubią nas Austriacy, a wielce pozytywny stosunek do nas mają... 135
      • Z ŻYCIA KOALICJI 22 lut 2009, 22:00 Warszawiacy to mają super. Już wkrótce będą sobie mogli poczytać, bo trafi do nich 800 tys. ulotek opiewających sukcesy Bufetowej. Jakie sukcesy? No, liczne mosty, linie metra to tu, to tam, szybką kolej mknącą z Okęcia do centrum, że... 136
      • Z ŻYCIA OPOZYCJI 22 lut 2009, 22:00 Z perspektywy swego pałacu prezydent Lech Kaczyński zauważył, że rząd jest taki sobie, nie radzi sobie z kryzysem, a tak w ogóle, to przydałby się jakiś ponadpartyjny pakt, żeby pogonić recesję z Polski. W pakcie tym prezydent... 137
      • Nie tylko dla kobiet - Romans z Szakalem 22 lut 2009, 22:00 Lubię kryminały. Potwierdzają, że korupcja towarzyszy większości przestępstw. Wbrew pozorom słabość do tego gatunku literatury nie jest w moim przypadku skrzywieniem zawodowym. Świat kryminalnych zagadek wciągnął mnie dużo wcześniej niż polityka. 138

      ZKDP - Nakład kontrolowany