Polska panna bez Obamy

Polska panna bez Obamy

Nigdy przedtem nie uczestniczył w globalnych grach. Teraz Barack Obama przechodzi szybki kurs światowej architektury. W lipcu mija pół roku jego prezydentury. Ci, którzy w tym czasie zaistnieli na jego mentalnym globusie, mogą liczyć na uwagę i później: Wielka Brytania i Niemcy, ale także Turcja, Włochy czy Palestyna. Niestety, wśród tych państw nie ma Polski. Czy tak musiało być?
Dwa wieki wcześniej, gdy statek z uczestnikami polskiego powstania listopadowego przybył do Nowego Jorku, wysłano delegację do mera miasta z pytaniem, jakie środki zostaną postawione do dyspozycji przybyłych. Odpowiedź Amerykanina była oczywista: Polacy, jak wszyscy inni przybysze, mogą się cieszyć wolnością, osiedlić na nowych ziemiach na zachodzie kraju i tam wyrąbywać sobie sukces. „Mała Polska" nigdy tam jednak nie powstała, gdyż polscy szlachcice uznali traktowanie ich na równi ze wszystkimi innymi za uwłaczające i w ogromnej większości wrócili do Europy. Od  tamtych wydarzeń upłynęło niemal 200 lat, ale  istota stosunków polsko-amerykańskich wiele się nie zmieniła.

Nadal oczekujemy specjalnego traktowania ze względu na naszą bohaterską przeszłość i obruszamy się, gdy mierzy się nas taką samą miarą jak inne nacje. Gdy USA obniżyły wymagania dotyczące ruchu bezwizowego, wszyscy sąsiedzi Polski wykorzystali tę szansę. Tylko my uznaliśmy, że nie musimy podejmować żadnego wysiłku, a zniesienie wiz powinien nam zapewnić specjalny edykt prezydenta USA przyjęty pospołu z Kongresem. W  efekcie okres czasowego obniżenia kryteriów zaraz się skończy i  skorzystają na nim wszyscy z wyjątkiem nas.

Dla rządu Stanów Zjednoczonych, podobnie jak dla owego mera Nowego Jorku, jesteśmy jednym z państw uprawnionych do korzystania ze swoistej „klauzuli najwyższego uprzywilejowania". Tyle że wbrew swojej nazwie termin ten oznacza jedynie traktowanie nas nie gorzej niż innych, nie zaś jakiekolwiek specjalne przywileje. Żeby być traktowanym w sposób szczególny, państwo musi samo zademonstrować swoją wyjątkowość. Przykładem może być Dania, która nie mogłaby liczyć na żadne szczególne względy, gdyby sama nie  znalazła sobie ekskluzywnej specjalności, jaką jest polityka klimatyczna. Dania jest w tej dziedzinie światowym liderem, a jej przedstawicieli przyjmują wszyscy przywódcy. A skoro już się weszło do  bardzo ważnego gabinetu, to można przecież poruszyć i inne kwestie.

Istnieje dobre amerykańskie powiedzenie: „nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka". Niestety, jest ono mało znane u nas. I tak nie mamy cennych jajek za wiele, ale wszystkie są pomalowane we  wzór tarczy antyrakietowej. Tarczy, przypomnijmy, o której zainstalowanie swego czasu Stany Zjednoczone wystąpiły do Polski, a nie odwrotnie. To my jednak uczyniliśmy z niej centralny, a właściwie jedyny temat polityki polskoamerykańskiej. W rezultacie przedstawiciele nowej administracji nie chcą z nami rozmawiać, dopóki nie rozstrzygnie ona tej kwestii. A to może potrwać długie miesiące.

Można od biedy zrozumieć, że prezydent Obama nie znajduje czasu, by choć na dzień zajrzeć do Warszawy, nawet gdy jest już w Pradze – i nie znajdzie go też 1 września 2009 r. Można zrozumieć, że kalendarz wiceprezydenta jest na tyle wypełniony, iż będąc w Kijowie, nie ma ani chwili na Warszawę. Ale przecież nic też nie wiadomo, by polski premier czy prezydent byli oczekiwani w Waszyngtonie. Czy więc nowa ekipa amerykańska jest w ogóle zainteresowana, kim są przywódcy jej wiernego sojusznika na kontynencie? Największego i najważniejszego państwa regionu? Na spotkanie z polskim premierem prezydent Bush znalazł czas w  ostatnich miesiącach prezydentury. Czy prezydent Obama nie ma go wtedy, gdy ustala nowe priorytety amerykańskiej polityki zagranicznej? Dobrze, że minister Radosław Sikorski znalazł pretekst, by być w Waszyngtonie w  lutym 2009 r., i jeszcze lepiej, że przy tej okazji przyjęła go  amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton. Ale przecież jest to  zupełnie inny poziom kontaktów.

Prezydent Obama wyraźnie powiedział w Moskwie, że nie porzuci projektu tarczy antyrakietowej w zamian za zgodę Rosji na zmniejszenie arsenałów nuklearnych. To słuszna decyzja. To w interesie Rosji leży, by współuczestniczyć w  procesie, który może liczyć na popularność w świecie. I który pozwoli jej zaoszczędzić na kosztach związanych z bezproduktywnym magazynowaniem przestarzałych pocisków. O losie tarczy zadecyduje międzyresortowy audyt w Waszyngtonie. Komisja amerykańsko-rosyjska będzie tylko ozdobnikiem w  tym procesie. Nie zmienia to faktu, że w Polsce przeważa ton pokrzywdzenia, jęk ofiary kolejnego spisku wielkich mocarstw. Takie myślenie jest dowodem wielkiej niedojrzałości naszych elit i ogromnego kompleksu niższości.

Amerykanie proszą nas o współpracę w zwiększeniu poziomu swego bezpieczeństwa? Doskonale, nie ma problemu. Amerykanie zmienili zdanie i mogą wykorzystać rakiety znajdujące się na okrętach wojennych? Świetnie, na zdrowie. Ich bezpieczeństwo, ich pieniądze, ich decyzja. Tak postępowałoby dojrzałe państwo europejskie. A  Polska? Najpierw prowadzi żenującą publiczną debatę, czy pomóc sojusznikowi, a gdy ten, zniechęcony, zaczyna się odwracać, płaczemy, że  nas porzuca. Tak postępuje staromodna panna na wydaniu, ale nie „regionalne mocarstwo", za jakie chcemy uchodzić.

Oczywiście, obecność stałej amerykańskiej instalacji wojskowej w Polsce zwiększyłaby nasz poziom bezpieczeństwa, ale na szczęście nie jest to  zagadnienie palące i można się starać realizować je stopniowo, w trakcie formalnych i nieformalnych spotkań na odpowiednio wysokim szczeblu. Których nie ma, gdyż Amerykanie nie są jeszcze gotowi z decyzją o tarczy – a doskonale wiedzą, że my o niczym innym ani nie chcemy, ani nie  umiemy rozmawiać. A przecież naszą szansą na zaistnienie w polityce globalnej jest utrzymywanie kontaktów, przygotowanie wariantów zastępczych. Niestety, nie osiągamy w tej mierze żadnych sukcesów.

W jednej z powieści amerykańskiego pisarza Philipa Rotha można znaleźć znamienną radę: „Żeby gdzieś dojść, trzeba wiedzieć, dokąd się idzie". Bez świadomości celu trudno go osiągnąć. Prezydent Obama jest w okresie przewartościowywania zasad amerykańskiej obecności w świecie i czyni to w sposób właściwy prawnikowi: stara się zrozumieć, ile jego kraj zyskuje i za jaką cenę. W takiej kalkulacji Europa, zarówno Zachodnia, jak i Wschodnia, nie wypada najlepiej. USA ponoszą gros kosztów związanych z funkcjonowaniem NATO. Ale gdy proszą o  wsparcie sojuszu dla działań w Afganistanie, słyszą od wszystkich „tak, ale nie walczymy w nocy, nie walczymy tam, gdzie niebezpiecznie, dajemy trochę pieniędzy, ale nie żołnierzy” itp. Polska obecność w tej operacji wygląda imponująco w relacjach polskiej prasy, ale przecież nasz kontyngent liczy mniej niż 2 tys. żołnierzy, wobec ponad 30 tys. żołnierzy ISAF i 60 tys. żołnierzy amerykańskich. Dużo jak na polskie możliwości, ale nie tyle, by nas naprawdę zauważono.

I wreszcie, gdyby wewnętrzny audyt amerykański dał pozytywny wynik, to  na decyzji może zaważyć ocena naszego zaangażowania w projekt tarczy. Tymczasem Sejm nawet nie przystąpił do prac nad ratyfikacją dawno już zawartej umowy. Ważniejsze od zwiększenia poziomu bezpieczeństwa Polski jest pytanie, czy oficerowie amerykańscy muszą zapłacić podatek VAT od obiadu, który zjedzą w restauracji w  Słupsku. Szczęśliwy to kraj, który jak niepodległości broni podatku, bo  o obronę niepodległości martwić się nie musi.

To nie Moskwa sprawi, że długo jeszcze poczekamy na amerykańską obecność wojskową w Polsce. To my sami prokurujemy sobie stan niepewności i sami sobie szkodzimy. Niegdyś nasi szlacheccy przodkowie brzydzili się siekierą i nigdy nie zbudowali na amerykańskich ziemiach „małej Polski". Dzisiaj, zamiast ciężko pracować na swój sukces, wolimy winić przewrotnych Rosjan i naiwnych Amerykanów. Ale w ten sposób nie  podniesiemy naszej pozycji w świecie. 

Okładka tygodnika WPROST: 29/2009
Więcej możesz przeczytać w 29/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • wicenigga IP
    Aha, Lewicki będzie filozował. Niepotrzebnie. Już wiadomo, że byliśmy i jesteśmy głupkami. Więc nie kupuję jego wypocin.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2009 (1384)

    • Poczta 12 lip 2009, 20:00 Nagrodzeni za Olewnika W artykule „Nagrodzeni za Olewnika" (nr 19) znalazły się informacje wymagające sprostowania. Nieprawdą jest, że funkcjonariusz Henryk S. awansował ze stopnia podkomisarza na stopień nadkomisarza i zajmuje... 4
    • Na stronie - Cyrk Polska 12 lip 2009, 20:00 Cyrk przyjechał. A właściwie rozgościł się na stałe. Polską rządzą iluzjoniści, klauni, linoskoczkowie i treserzy zwierząt. I to jest w porządku, bo podczas wakacji liczy się rozrywka. 5
    • Z życia koalicji 12 lip 2009, 20:00 Wałek jest przeciwko Madonnie! To znaczy nie przeciwko Madonnie Częstochowskiej, ale przeciwko tej starszej pani w złym guście, co jeździ po świecie z obwoźnym interesem. Wałęsa zaproponował jej, żeby nie robiła koncertu 15 sierpnia,... 6
    • Z życia opozycji 12 lip 2009, 20:00 Nie nadążamy ze śledzeniem tego, co się dzieje w TVP. Nic dziwnego, wszak komunikaty z Woronicza brzmią ostatnio jak relacje ze Służewca. Trwa właśnie zacięta walka na finiszu między Koniem a Siwkiem. Skoro mamy sezon ogórkowy, to... 7
    • Budżet w rozsypce 12 lip 2009, 20:00 Redukcje płac w sferze budżetowej, obniżenie rent i emerytur, znaczne podwyższenie podatków, a może nawet wybuch trudnych do opanowania protestów społecznych. To się może zdarzyć w roku 2011. Wszystko przez to, że wciąż rośnie nam dług publiczny. Czy i jak rząd stara się temu... 9
    • Skaner 12 lip 2009, 20:00 14
    • Wielki plan Kwaśniewskiego 12 lip 2009, 20:00 Nie chłodnik i nie ogórki małosolne, ale polityczne plany męża – „Wprost” ustalił główny powód, dla którego Jolanta Kwaśniewska nie wystartuje w wyborach prezydenckich: jej mąż zamierza walczyć o... fotel szefa ONZ. 14
    • Szlaban dla Waszczykowskiego 12 lip 2009, 20:00 Wiceszef BBN Witold Waszczykowski nie został wpuszczony na posiedzenie rządu – ustalił „Wprost”. Wejście na salę obrad zablokował mu sekretarz Rady Ministrów Maciej Berek. 14
    • Puls gospodarki 12 lip 2009, 20:00 Gradem w PruskiegoTylko nieco ponad rok Jerzy Pruski kierował PKO BP. Powodów jego dymisji rada nadzorcza nie podała. W kuluarach mówi się, że jedyną wadą Pruskiego było to, że nie lubił go minister skarbu. Jerzy Pruski kierował... 20
    • Przegląd prasy zagranicznej 12 lip 2009, 20:00 SZCZYT W STYLU RETRO Świat nie będzie dwubiegunowy Stany Zjednoczone i Rosja na nowy początek wybrały stary temat. Strategiczne rozbrojenie jest wprawdzie ważne, ale nie dotyczy rzeczywistych problemów obu państw. Czas zagrożenia... 22
    • Co nam da Buzek? 12 lip 2009, 20:00 Czy jako szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek będzie miał realny wpływ na kształt Unii? – To, jaką rolę odgrywa przewodniczący PE, w dużej mierze zależy od jego osobowości i predyspozycji. Ważne jest jedno: by wiedział, czego chce. Jeśli tego nie wie, będzie tylko... 24
    • Lewica na katafalku 12 lip 2009, 20:00 „Oni są już na katafalku!” – to powiedzonko o. Tadeusza Rydzyka idealnie pasuje do dzisiejszej sytuacji lewicy. Z trumny nie wyrwą jej ani Jolanta Kwaśniewska, ani wypisanie na sztandarach haseł obyczajowych, ani nawet kryzys ekonomiczny. Oto siedem powodów,... 26
    • Zapytaj wprost - Leczę system 12 lip 2009, 20:00 Na 10 pytań czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Ewa Kopacz, lekarz pediatra, posłanka trzech kadencji, a dziś minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska. 28
    • Plus ujemny - Mądra Jola 12 lip 2009, 20:00 Byliśmy już blisko. Ponad rok przed terminem mielibyśmy nowego prezydenta, a właściwie prezydentkę. Tymczasem żelazna kandydatka wybrana przez sondażową aklamację zrejterowała. Zrobiła to po raz drugi. 29
    • Jak się zmienił rynek pracy 12 lip 2009, 20:00 Obszerny i błyskotliwy list motywacyjny? To już przeszłość. Dzisiaj firmy przeprowadzają rozmowy kwalifikacyjne za pośrednictwem Skype’a, zachęcają do umieszczania filmowych CV na YouTube i śledzą serwisy społecznościowe. Pracownicy cenieni na rynku też mają swoje... 31
    • Trzeci goryl 12 lip 2009, 20:00 Górale mawiają, że z prądem to byle g… popłynie, a pod prąd tylko szlachetna ryba. Tak też stara się prezentować Andrzej Olechowski. Z góry patrzy na polityków równających do partyjnego szeregu. On jest ponad to – zrelaksowany, pewny siebie, niezależny. Jeśli... 38
    • Ryba po Polsku -  Podatek z zawiści 12 lip 2009, 20:00 Dwie opinie o progresji podatkowej. „W tym momencie, w którym zrezygnuje się z zasady pobierania od wszystkich jednostek jednakowego procentu ich dochodów lub majątku, znajdziemy się na morzu bez steru i kompasu. I nie będzie takiej nieprawości czy takiego głupstwa,... 41
    • Węglozjady 12 lip 2009, 20:00 Pojawił się nowy obiekt widoczny gołym okiem z kosmosu. I to w Polsce. To hałda 3 mln ton węgla na zwałowiskach Kompanii Węglowej. Surowca nikt nie chce kupić, bo kosztuje więcej niż sprowadzany z USA, RPA czy Rosji. Mimo to szefowie kopalń nie spuszczają z tonu i rachunek za... 42
    • Dzwoni Karkosik do Rydzyka 12 lip 2009, 20:00 Roman Karkosik osiągnął to, co nie udało się kilkunastu jego kolegom. Namówił ojca Tadeusza Rydzyka do stworzenia sieci komórkowej adresowanej do środowiska Radia Maryja. Dla samego Rydzyka będzie to czysty interes – zarobi na nim przynajmniej 150 mln zł. Pytanie, czy na... 44
    • Głos z Ameryki - Alicja w krainie opieki zdrowotnej 12 lip 2009, 20:00 Większość debat politycznych o opiece zdrowotnej, a także poświęconych tej sprawie dyskusji w mediach trąci nierzeczywistością, której nie powstydziłaby się „Alicja w krainie czarów”. Uczestnicy tych dyskusji przerzucają się chwytliwymi sloganami, lecz spójnych... 45
    • Choroba nie tylko dla bogaczy 12 lip 2009, 20:00 Podagra jest kojarzona z chorobą obecną gdzieś w mrokach historii. Albo taką, która trapi złe postacie z baśni. Tymczasem schorzenie, na które cierpieli Leonardo da Vinci, Henryk VIII, Anna Stuart, Benjamin Franklin, Isaac Newton, Karol Darwin, Ludwig van Beethoven, Rembrandt... 46
    • Mamuśka w łóżku 12 lip 2009, 20:00 Do czasu ciąży była dla niego partnerką i kochanką. Po porodzie stała się matką. W dodatku ta rola okazała się dominująca. Nic dziwnego, że ucierpiał na tym seks, bo u mężczyzny doszło do zaniku pociągu seksualnego. 49
    • Krem słabo-silny 12 lip 2009, 20:00 Przy każdym wystawieniu się na słońce skóra swędzi i piecze. Dekolt, góra pleców, a czasami nawet czoło i ręce wyglądają tak, jakby masowo zaatakowały je komary. To alergia na słońce. Dotyka ona już 20 proc. populacji, głównie kobiety. 50
    • (Nie)bezpieczne latanie 12 lip 2009, 20:00 W USA na 100 tys. mil przebytych przez samoloty należące do dużych linii zdarza się średnio 0,05 wypadku z ofiarami śmiertelnymi. Na takim dystansie ginie 1,57 osoby. Podróżujący autami, pokonując w USA taki sam dystans, są narażeni na... 52
    • Głowa na bukszprycie 12 lip 2009, 20:00 Kim był Czarnobrody (Blackbeard), najsłynniejszy pirat wszech czasów, który zginął w 1718 r.? Już za życia cieszył się złowieszczą sławą, ale wiele rzekomo pewnych faktów z jego biografii to wyssane z palca plotki i pomówienia. 54
    • Polska panna bez Obamy 12 lip 2009, 20:00 Nigdy przedtem nie uczestniczył w globalnych grach. Teraz Barack Obama przechodzi szybki kurs światowej architektury. W lipcu mija pół roku jego prezydentury. Ci, którzy w tym czasie zaistnieli na jego mentalnym globusie, mogą liczyć na uwagę i później: Wielka Brytania i... 56
    • Szwedzki prysznic 12 lip 2009, 20:00 Szwecja kojarzy się Polakom z potopem – bitwami, pożarami i grabieżami, które przetoczyły się przez Rzeczpospolitą ponad 350 lat temu. Mamy jednak także tradycję współpracy – pół wieku przed wielką wojną Polska i Szwecja były przez kilka lat połączone unią... 58
    • Republikanin Benedykt XVI 12 lip 2009, 20:00 Encyklika społeczna Benedykta XVI miała być wielką krytyką wolnego rynku i kapitalizmu. Komentatorzy ekscytowali się rzekomym alterglobalizmem papieża. Ale się zawiedli. Zamiast pochwały etatyzmu i socjalizmu papież zachęcił do odnowienia ducha republikańskiego. 59
    • Europa i reszta - Szach-mat mikrusów 12 lip 2009, 20:00 W Polsce prezydent jest niepopularny z powodu niskiego wzrostu. Inaczej jest w Rosji. Obaj prezydenci, by- ły i obecny, to mikrusy. To było szczególnie widoczne podczas wizyty w Moskwie rosłego przywódcy USA Baracka Obamy. Choć mikrusy, naród rosyjski ich wielbi i nie daje się... 60
    • Okiem Brytyjczyka - Bałtycka Atlantyda 12 lip 2009, 20:00 Być może Polacy odnoszą wrażenie, że przez ostatnie 60 lat historia traktowała ich podle… Niech zatem wezmą pod uwagę, jak mogą się czuć obywatele małych państw bałtyckich. 61
    • La Scala – włoskie schody do nieba 12 lip 2009, 20:00 Panuje tu równowaga między patosem, kiczem i majestatyczną elegancją. Tak jest w Teatro alla Scala, najsłynniejszej operze świata. Nic więc dziwnego, że płynnie przechodzi się od przedstawienia „Pink Floyd Ballet” do „Eugeniusza Oniegina” Teatru Bolszoj. 62
    • Buty bez obcasów, ale moda z wiarą 12 lip 2009, 20:00 Rozmowa z Antonio Berardim, włoskim projektantem tworzącym w Wielkiej Brytanii 64
    • Nowa Kaledonia, czyli raj z lotu ptaka 12 lip 2009, 20:00 Podróż z Europy na bajeczne wyspy trwa nawet dwie doby, ale do raju nie może być przecież blisko. Za to w nagrodę dostaje się plenery jak z reklamy batonika Bounty. A nad głową latają nie tylko motyle, ale także kitesurferzy. Bo Nowa Kaledonia to raj dla ludzi z latawcami.... 66
    • Do Biecza! Do kata! 12 lip 2009, 20:00 Tu wszystko kojarzy się z krwawym rzemiosłem. Jest szkoła katów i lochy. Choć dziś prawdziwego kata w Bieczu już nie ma, warto zajrzeć do tego uroczego miasteczka choćby po to, by położyć głowę na dawnym katowskim pniu. Przecież każdy ma coś na sumieniu… 68
    • RECENZJE 12 lip 2009, 20:00 Film Jeśli ktoś uważa, że „Borat" był kontrowersyjny i skandalizujący, powinien zobaczyć „Bruna". Nowe wcielenie Sachy Barona Cohena jest jeszcze bardziej zakręcone, perwersyjne, głupkowate i... zabawne. Tym razem... 71
    • Wakacje na Roverze 12 lip 2009, 20:00 Pierwsza generacja najmniejszego Land Rovera była tak udana jak urlop spędzony w kopalni. Na szczęście Freelander 2 prezentuje już zupełnie inny poziom niż poprzednik. Ma tylko jeden poważny problem – konkurentów. 72
    • Skibą w mur - Każdy sobie 12 lip 2009, 20:00 Stara prawda o Polakach w „Weselu”, że „Wyście sobie, my sobie, każden sobie rzepkę skrobie”, jest dziś jeszcze bardziej aktualna niż ponad sto lat temu. W dramacie Wyspiańskiego słynne „skrobanie rzepki” to przykład nieporozumień i różnic... 74

    ZKDP - Nakład kontrolowany