Tusk wygrywa, Schetyna nie wybacza

Tusk wygrywa, Schetyna nie wybacza

Dymisjonując Grzegorza Schetynę, Donald Tusk urządził polityczne polowanie na grubego zwierza. Ta strzelanina może go jednak słono kosztować, bo ofiara nie została upolowana, a jedynie zraniona, czyli rozjuszona. Gdy wyliże się z ran, może się zaczaić na myśliwego i rzucić mu się do gardła. Role się odwrócą. Najbardziej zaboli Tuska, gdy przyjaciel odgryzie mu się w środku kampanii prezydenckiej.
„Nie możesz mieć nikogo, kogo nie mógłbyś porzucić w ciągu 30 sekund, jeśli zrobi się gorąco" – mówił bohater „Gorączki" Michaela Manna grany przez Roberta De Niro. Zasadę 30 sekund zastosował także Donald Tusk po wybuchu afery hazardowej. Dokonując zmian w rządzie, postanowił udowodnić, że jest żelaznym kanclerzem, pryncypialnym nawet wobec najbliższych współpracowników i przyjaciół. Nie zawahał się ściąć głów Zbigniewa Chlebowskiego, Mirosława Drzewieckiego i Andrzeja Czumy. A kiedy okazało się, że to wciąż za mało, poszedł dalej i wykąpał się we krwi swoich dworzan: Grzegorza Schetyny, Sławomira Nowaka, Pawła Grasia i Rafała Grupińskiego. Czy jednak wszystko poszło zgodnie z planem? Czy nie był to tylko chwilowy pokaz siły maskujący trwałą słabość?
By to rozstrzygnąć, najpierw trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie, po co Tusk to zrobił. Powodów jego bezwzględności – w niektórych wypadkach uzasadnionej, w niektórych atawistycznej, w jeszcze innych wymierzanej na oślep – jest kilka. Odcinając kolejne plasterki rządu, Tusk chciał przede wszystkim zaspokoić społeczną żądzę dymisji. Po drugie, była to demonstracja przed partyjnym aparatem. Swoim zdecydowaniem chciał pokazać, kto naprawdę rządzi partią. Instrumentalne potraktowanie przybocznych miało udowodnić, że w Platformie nie obowiązuje żelazne prawo oligarchii. Cała władza jest skupiona w rękach jednego człowieka.

Równie bezwzględnie zachowywali się wszyscy silni przywódcy. Józef Piłsudski, który z sentymentem traktował wyłącznie Kasztankę, nie proponował swoim współpracownikom stanowisk: on kazał je obejmować. Gen. Felicjanowi Sławojowi Składkowskiemu oznajmił, że zostanie szefem MSW, stawiając pasjansa i nie podając nawet ręki na pożegnanie. Lech Wałęsa ministrów traktował jak zderzaki, a od najbliższego mu Mieczysława Wachowskiego miał domagać się zakładania mu kapci. W PiS władcą absolutnym i półbogiem jest Jarosław Kaczyński. „Są tacy, którzy na jego polecenie przepisaliby książkę telefoniczną, nie pytając, czy nie dałoby się jej skserować" – mówił w dzienniku „Polska The Times" Jacek Kurski. Donald Tusk lubił dotąd kokietować, że jego władza w Platformie jest ograniczona. Wyrzucając w ubiegłym tygodniu z rządu część swoich ministrów, najwidoczniej uznał, że czas na przełożenie wajchy i zerwanie z wizerunkiem demokraty.

W piętrowym gambicie Tuska najważniejsze było oczywiście strącenie figurki z napisem „Grzegorz Schetyna". Obaj przyjaźnią się od 15 lat, ale – jak przyznał w Radiu RMF FM sam Schetyna – dla Tuska czegoś takiego jak przyjaźń w polityce nie ma. Tym bardziej że szef PO od dawna traktuje go nie tylko jak przyjaciela, ale także jak rywala. Widzi w nim tego, który najchętniej zamknąłby go w złotej klatce, poił winem i fałszywie zapewniał o lojalności. Dymisjonując Schetynę, Tusk postąpił zgodnie z teorią politycznej wojny niemieckiego myśliciela Carla Schmitta: zdefiniował go jako wewnętrznego wroga (jednocześnie wskazując PiS jako przeciwnika na froncie zewnętrznym). Tyle że wcale go nie wyeliminował, bo odwołując z funkcji wicepremiera i szefa MSWiA, pozwolił mu objąć stanowisko szefa klubu parlamentarnego. Przesunął go więc na stołek mniej prestiżowy, ale pozwalający utrzymać wpływy. – To miała być polityczna czapa, ale Donald się przeliczył. Okazało się, że Grzegorz jest za silny i nie można się go pozbyć tak po prostu – przyznaje jeden ze współpracowników premiera.

Grzegorz Schetyna miał podzielić los Macieja Płażyńskiego, Andrzeja Olechowskiego, Pawła Piskorskiego, Zyty Gilowskiej i Jana Rokity. Ale się nie dał. Tusk w pojedynkę okazał się za słaby. Przy politycznych egzekucjach na dawnych kompanach działali ze Schetyną wspólnie. Tusk podpisywał wyroki, a do mokrej roboty wyznaczał swego kompana. Ale gdy postanowił wyeliminować przyjaciela, zabrakło mu pary. Cyngiel okazał się za mocny. Nic dziwnego – samodzielną pozycję Schetyna budował w PO przez ostatnie kilka lat. Szczególnie wyraźnie było to widać po wygranych przez Platformę wyborach w 2007 r. – Donald widział rosnące wpływy Grzegorza i nie chciał brać go do swojego gabinetu – opowiada ważny polityk PO. Schetyna okazał się sprytniejszy i to, czego nie dostał po dobroci, wziął siłą sam. Ogłosił w mediach, że szef rządu zaproponował mu nie tylko stanowisko szefa MSWiA, ale także tekę swojego zastępcy. Tusk nie zdementował i tak, metodą faktów dokonanych, Schetyna został wicepremierem. Później zaczął ustawiać rząd. Najważniejszym ministrom poprzydzielał politycznych komisarzy, którzy mieli pilnować jego wpływów. Jego ludzie zostali wiceministrami, szefami gabinetów politycznych, doradcami, asystentami w najbardziej newralgicznych resortach: skarbu, sprawiedliwości, infrastruktury, sportu. Swoje porządki zaczął też wprowadzać w partyjnych strukturach. Przejął kontrolę nad częścią regionów, z Małopolską, Świętokrzyskiem, Mazowszem i Podlasiem na czele. Za plecami Tuska zaczął nawet ocieplać relacje z dotychczasowymi rywalami – Bronisławem Komorowskim, Januszem Palikotem i Jarosławem Gowinem. Stworzył własny dwór złożony z senatora Tomasza Misiaka, wpływowego szefa swojego gabinetu politycznego Piotra Targińskiego i szarej eminencji partyjnych struktur na Dolnym Śląsku Jarosława Charłampowicza. Ten ostatni czuje się na tyle pewnie, że w prywatnych rozmowach z dolnośląskimi działaczami potrafi brutalnie i bez skrupułów krytykować nawet najbliższego człowieka Tuska, Sławomira Nowaka.

W pewnym momencie Schetyna doszedł jednak do ściany. Ściany, którą na zapleczu Tuska zbudował Jan Krzysztof Bielecki, mentor gdańskich liberałów, były premier i obecny prezes banku Pekao SA. Na pierwszy rzut oka Schetyna i Bielecki mają poprawne relacje. Bywają na tych samych nieformalnych naradach w kancelarii premiera, razem z Tuskiem popijają czerwone wino i oglądają mecze w premierowskiej willi. Wiadomo jednak, że w praktyce Schetyna i Bielecki rywalizują, a ich armie – Wrocław i Gdańsk – prowadzą od dłuższego czasu wojnę podjazdową.

Główną areną tej walki jest państwowy biznes. Raz górą jest jeden, raz drugi. Schetyna wygrał na przykład wojnę o potężną Polską Grupę Energetyczną. Z ustaleń „Wprost" wynika, że jej prezesem miała zostać osoba wskazana przez Bieleckiego. Podobno przygotowano już nawet uchwałę z nazwiskiem człowieka związanego z Gdańskiem. W noc poprzedzającą ogłoszenie wyniku konkursu doszło jednak do przesilenia i wybrano Tomasza Zadrogę, byłego dyrektora operacyjnego Adidas Polska, którego Schetyna zna jeszcze z czasów działalności sportowej.

Bywały i sytuacje odwrotne. Największy sukces Bielecki odniósł kilka tygodni temu, plasując swojego człowieka Zbigniewa Jagiełłę na fotelu prezesa PKO BP. Bielecki oczywiście twierdzi, że nie miał z tą nominacją nic wspólnego. Trudno jednak uwierzyć, że Jagiełło, były szef grupy funduszy Pionieer Pekao TFI, wywalczył sobie stanowisko bez jego rekomendacji. Do tego dochodzi wątek personalny. Tajemnicą poliszynela w PO jest to, że Bielecki nie przepada za Schetyną. Od dawna podpowiadał Tuskowi, z którym regularnie spotyka się w cztery oczy, odstrzelenie Grzegorza przy pierwszej nadarzającej się okazji. Z naszych informacji wynika, że premier konsultował się z nim także w sprawie afery hazardowej. Nie da się więc wykluczyć, że decyzja o dymisji Schetyny została podszepnięta przez Bieleckiego.

Z ustaleń „Wprost" wynika, że oficjalne powody odwołania Schetyny mają się nijak do tego, jak Tusk uzasadnia swoją decyzję w zaciszu gabinetu. W argumentacji podanej przez premiera na konferencji prasowej Schetyna jawi się jako postać kryształowo uczciwa, która w sprawie afery hazardowej zachowała się wzorowo (rzeczywiście, zarówno ze stenogramów z podsłuchów, jak i z korespondencji MSWiA w sprawie ustawy o grach i zakładach wynika, że wicepremier jest czysty). Obraz Schetyny nakreślony tam przez premiera przypomina wręcz opis bohatera wiersza Jonasza Kofty „Epitafium dla frajera", człowieka tak poczciwego, że aż nazwanego „ciężkim frajerem". Czy należy więc rozumieć, że szef MSWiA został odwołany za uczciwość i frajerstwo? Odpowiedzi na to pytanie Tusk udziela w szczerych nieoficjalnych rozmowach ze współpracownikami: „W sprawie afery hazardowej Grzegorz jest niewinny, ale generalnie to on wytworzył w partii atmosferę przyzwolenia na nieformalny styk polityki i biznesu”.

By rozmyć związek swojej dymisji z aferą hazardową, Schetyna wymusił na Tusku przejście do klubu parlamentarnego. I to w pakiecie z najbliższymi ludźmi premiera. Dzięki temu do całego transferu można było łatwo dorobić argumentację, że ta dymisja to nie żadna kara, a klasyczny kop w bok, czyli wzmocnienie frontu zewnętrznego, na którym trwa wojna z PiS i CBA. Mimo wrażenia, że cała rewolucja miała aksamitny przebieg, dwa dni poprzedzające odwołanie Schetyny były jednymi z najbardziej nerwowych i dramatycznych w politycznej karierze Donalda Tuska. Szef PO bał się buntu we własnej partii. Brał pod uwagę scenariusz, w którym Schetyna za jego plecami dogada się z Bronisławem Komorowskim, Radosławem Sikorskim, Januszem Palikotem, Sebastianem Karpiniukiem i Jarosławem Gowinem i wypowie mu posłuszeństwo. By temu zapobiec, w trakcie przesilenia Tusk spotkał się z każdą z tych osób. – Chodziło o wysondowanie, czy żaden z nich nie spiskuje z Grzegorzem. Na szczęście okazało się, że nie, i można było spokojnie ogłosić dymisję – twierdzi jeden ze stronników szefa rządu.

Schetyna podporządkował się decyzji Tuska i dał się przestawić jak ołowiany żołnierzyk, ale relacje dwóch najważniejszych osób w partii już nigdy nie będą takie jak dotychczas. I wcale nie jest powiedziane, że wszystkie karty w ręku ma teraz Tusk. Przez ostatnie dwa lata Schetyna bardzo zręcznie poszerzył bowiem swoje wpływy. Tego nie da się już odwrócić. Niewykluczone więc, że razem z partyjnym aparatem będzie chciał zrobić z Tuska zakładnika. Tak jak swego czasu z Leszkiem Millerem zrobił Józef Oleksy dysponujący armią SLD-owskich baronów. We Wrocławiu mówi się, że Schetyna, jak przystało na starego działacza koszykarskiego, lubi wszystko robić w dwutakcie. Teraz cofnął się tylko po to, by zebrać siły, poczekać na odpowiedni moment i rzucić się Tuskowi do gardła.

Okładka tygodnika WPROST: 42/2009
Więcej możesz przeczytać w 42/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 17
  • jewrej IP
    Senyszynowa z Szymankową-Dereszową i Wenderlichem z lewa. Niesiołowski i Palikot z prawa. W parlamencie jest zabawa. Nie od dzisjaj jak sanhedryn polski Sejm nam stoi. Faryzejsko więc kiwamy głupich goi. TW Bolek z TW Alkiem i Balcerek z Olechowskim polskie banki nam oddali. Mycki, frycki polskie media też złapali! Głupich gojów cymesowo więc kiwamy i lichwiarsko zadłużamy.TW Alek z Jolką Konty 10 lat nam miłościwie panowali a Oleksy z Gudzowatym o ich lewj kasie cymesowo wspominali. Nam przypadnie służba zdrowia zadłużona, wykończona jak Sawicka POwiedziała, choć Platforma ją wylała. Nasze banki no i sklepy, goj kultura i gazety. Nasze wille, kamienice, im należą się ulice. Niechaj gniją w suterynach, my jeździmy w limuzynach. Cementowni, hut i stoczni goje dawno też nie mają. Chłopi także już zdychają i na zachód dzieci gnają. A gdy TVP i Polskie Radio, Tusekek dla nas wyRYWINi, Millerowo-Michnikowo nie spartoli, całkowicie ogłupimy ciemnych goi. Dziennikarze jak kuglarze. Łapówkarze, pedofile, aferzyści jak artyści. Rywin z Kutzem i POlańskim cymes gojom świat filmują, więc Polaczkom we łbach zwoje się prostują. Lis z Durczokiem niczym Urban, faryzejsko na łby gojów srają a Sekielski z Morozowskim tą ciemnotę POuczają. Wojewódzki psim odchodem polskie barwy i patriotyzm POstponuje. Che Guevarę z trockistami, anarchicznie propaguje. Skołowany POlski ludek na lewicę, liberałów wciąż głosuje.
    • szpilka IP
      nowabolszewia jęczy , pryncypialność kaczyńskich jest szarżą kawalerii na czołgi , a ich nienawiść to zwykłe odpychajace szambo, polityka to sztuka kompromisu , a te małe wredne ujadające psy nawet nie otarły sie o nią, gdzie dowód na to ,że ktoś coś sprzedał? a za czasów jasnie nam panujacych, którzy kolaborowali z motłochem były dowody na gnój, zdradliwa banda zaczęła od kota sylwestra i juz na szczęście wyżej nie podskoczy
      • bieganski124@wp.pl IP
        być może ttak było tylko dlaczego nieuki z moralnych dołow maja wzięcie?
        • bieganski124@wp.pl IP
          Tusk na dalszą metę ma szanse ale na dalszą karierę polityczną NIIIIEEEEEE dość kłamstwa, balaganu i pozorów.Tusk kłamał cały czas do wyborów europarlamentarnych, nie znamy całej prawdy o wysokosci dziury budżetowej, czy działania aferalne mogą być szleńczym szukaniem kasy na kampanie prezydencką??
          • leszek IP
            Idiota z PO szefem polskiej patii politycznej!
            Brakuje im tam tylko Niesiołowskiego! Kretyni
            na usługach obcych Polsce interesów.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2009 (1395)

            • Na stronie - Rzeź niewiniątek 11 paź 2009, 20:00 Sens? Bez sensu. Logika? A po co. Myślenie? Tylko o kolegach. Zasady? W dziedzinie chemii. Ubiegły tydzień to było potężne uderzenie w podstawy znanej wszystkim racjonalności. Oto mamy ewidentny problem korupcji elit, ale to jest oczywiste tylko dla prostaków. W rzeczywistości... 5
            • Z życia koalicji 11 paź 2009, 20:00 Ciągną Cimoszewicza do rządu. Wiadoma rzecz, Anna Jarucka wróciła z urlopu macierzyńskiego. Mam jedno nazwisko, jedną rodzinę i jedną twarz – uzasadniał swą dymisję Mirosław Drzewiecki. Mirek, nic się nie martw, dla nas i tak... 6
            • Z życia opozycji 11 paź 2009, 20:00 Kto najbardziej skorzysta na aferze hazardowej? Nie PiS, oczywiście, ani tym bardziej SLD. Prawdziwym zwycięzcą będą media, które – odkąd zadziobały Leppera i Giertycha i pokiereszowały Kaczorów – nie bardzo mają czym się... 7
            • Tusk wygrywa, Schetyna nie wybacza 11 paź 2009, 20:00 Dymisjonując Grzegorza Schetynę, Donald Tusk urządził polityczne polowanie na grubego zwierza. Ta strzelanina może go jednak słono kosztować, bo ofiara nie została upolowana, a jedynie zraniona, czyli rozjuszona. Gdy wyliże się z ran, może się zaczaić na myśliwego i rzucić mu... 8
            • Ostrzymy miecze 11 paź 2009, 20:00 Rozmowa z Jarosławem Gowinem, posłem PO 11
            • Byle nie do Tuska 11 paź 2009, 20:00 Po wybuchu afery hazardowej na eurodeputowanych PO padł blady strach. Boja sie, ze premier zaproponuje komuś stanowisko w rządzie. – Tu mamy pięcioletnią kadencję i kilkadziesiąt tysięcy pensji. Tylko wariat by z tego rezygnował – mówi „Wprost” jeden z... 12
            • Skaner 11 paź 2009, 20:00 12
            • Dziesięć kotletów prezydenta 11 paź 2009, 20:00 Prezydenccy kelnerzy uratowani. Ocaliło ich odejście z Kancelarii Prezydenta Piotra Kownackiego, który chciał odchodzić obsługę Lecha Kaczynskiego. 13
            • Nobel dziwi 11 paź 2009, 20:00 Barack Obama otrzymał Pokojowa Nagrodę Nobla za „wyjątkowe wysiłki, aby wzmocnić międzynarodową dyplomacje i współprace miedzy narodami". – To dziwaczna decyzja – uważa amerykanista Krzysztof Michałek. –... 13
            • Przegląd prasy zagranicznej 11 paź 2009, 20:00 Irlandzkie "tak"The WeltBliżej demokracji Traktat lizboński, który poparli w referendum Irlandczycy, wzmocni demokratyczne mechanizmy w Unii Europejskiej i w jej instytucjach. Unia będzie działać sprawniej, m.in. na polu polityki... 18
            • Puls gospodarki 11 paź 2009, 20:00 Godzina z asystentkąWielu specjalistów nie trzeba zatrudniać na stałe, ale wystarczy wynająć na godziny. Po prawnikach, informatykach, rzecznikach prasowych i kucharzach „zatrudnić na chwilę" można także sekretarkę.Parzą... 20
            • Ryśki rządzą 11 paź 2009, 20:00 „To jest miś na miarę naszych możliwości. To jest nasz miś, przez nas zrobiony, i to nie jest nasze ostatnie słowo” – zapewniał w filmie Barei prezes Ryszard Ochódzki. Czytając stenogramy kolejnych podsłuchanych rozmów polityków, którzy mówią jak ostatnie... 23
            • Litwo, ojczyzno cudza 11 paź 2009, 20:00 Opowieści o jagiellońskim wymiarze polskiej polityki zagranicznej można włożyć między bajki. Rzeczpospolita nie ma realnej polityki wschodniej. Gorzej, że nie potrafi nawet wspierać polskiej mniejszości. Tu wpływy przejmuje… Rosja. 24
            • Biały kołnierzyk postanawia umrzeć 11 paź 2009, 20:00 Ósma, trzynasta, osiemnasta – przez cztery tygodnie życie Andrzeja odmierzały te pory posiłków. W warszawskim szpitalu przy Nowowiejskiej były jedynymi przerywnikami dnia spędzanego na spaniu i gapieniu się w sufi t. Odnoszący sukcesy przedsiębiorca trafił tam po próbie... 26
            • Zapytaj "Wprost" - Mogę pozostać nikim 11 paź 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Ludwik Dorn, niegdyś „trzeci bliźniak” braci Kaczyńskich, marszałek Sejmu i minister spraw wewnętrznych. Dziś poseł niezależny. 28
            • Plus ujemny - Antypolski podsłuch 11 paź 2009, 20:00 Ludzkość składa się z dziwnych istot – zauważył Benjamin Franklin. Połowa potępia to, co sama czyni, druga połowa czyni to, co sama potępia. Pozostali zawsze mówią i postępują jak należy. Amerykański mąż stanu i wynalazca piorunochronu ukołysał nas w radosnej wspólnocie... 30
            • Czym jest network marketing? 11 paź 2009, 20:00 Nazywa się ich sekciarzami, praczami mózgów, manipulantami, obwoźnymi sprzedawcami. Zarzuca się, że obiecują ogromne zyski w wypadku zainwestowania własnych pieniędzy, a potem znikają. Że wciskają kiepskiej jakości towary, wykorzystując chwyty socjotechniczne. Podobnych... 32
            • Opozycjonista z charakteru - Mariusz Kamiński 11 paź 2009, 20:00 Mariusz Kamiński jest jak Rosja według Winstona Churchilla: „zagadka owinięta w tajemnicę wewnątrz enigmy”. To człowiek, który na rząd najbardziej od 1989 r. kochany przez Polaków rzucił cień najpoważniejszych zarzutów, jakie mogą spotkać polityka: korupcji i... 42
            • Zabawy podatkowe 11 paź 2009, 20:00 Jeszcze rok temu rząd gotów był bronić niskiego deficytu budżetowego za wszelką cenę, nawet podnosząc podatki. Gdy jednak od lokatora Pałacu Prezydenckiego usłyszał, że ten zawetuje każdą zmienioną ustawę podatkową, skapitulował. Grozi to nie tylko katastrofą budżetową w... 46
            • Po akcje PZU ustawi się kolejka stąd do Londynu 11 paź 2009, 20:00 Rozmowa z Andrzejem Klesykiem, prezesem PZU 48
            • Węgierski Kulczyk 11 paź 2009, 20:00 Krnąbrny wychowanek domu dziecka, miłośnik kiczu, despotyczny menedżer i filantrop, który w wolnych chwilach kręci filmy i buduje… kościoły. Biznesmen Sándor Demján ma tylu zwolenników, ilu przeciwników. Nie przeszkodziło mu to jednak zostać najbogatszym Węgrem. Jego... 50
            • Głos z Ameryki - Strategia bez wyjścia 11 paź 2009, 20:00 Amerykański bank centralny będzie mógł odtrąbić sukces w walce z kryzysem dopiero wtedy, gdy wycofa się z prowadzonej od roku polityki podaży łatwego pieniądza. Innymi słowy, potrzebna jest mu strategia wyjścia, której niestety... 59
            • Przyjaciel na zdrowie 11 paź 2009, 20:00 Ile jest warte towarzystwo innych ludzi? Okazuje się, że jest lepsze niż zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Skuteczniej niż najlepsze lekarstwa poprawia samopoczucie i lepiej chroni nas przed kłopotami z pamięcią i skutkami starzenia się. 60
            • Ból pierworodny 11 paź 2009, 20:00 Noworodkom poddawanym zabiegom do niedawna rzadko podawano środki uśmierzające. Sadzono, ze maluchy nie sa jeszcze zdolne do odczuwania bólu. Na szczęście to się zmieniło i dziś otwarcie dyskutuje się nawet o tym, czy płodowi należy podawać środki znieczulające, także podczas... 64
            • Chcę poznać pierwsze kroki ewolucji 11 paź 2009, 20:00 WPROST: Ma pan typowo polskie nazwisko. Jakie są pana korzenie? JACK SZOSTAK: – Moi pradziadowie wyemigrowali z Polski do USA. Ja urodziłem się w Londynie, a potem mieszkałem w Kanadzie. Niestety, nie mówię po polsku, ale chętnie... 66
            • Mózg na odległość 11 paź 2009, 20:00 Na razie można w ten sposób sterować tylko wózkiem inwalidzkim. Jednak to dopiero początek różnego typu urządzeń oraz robotów sprzężonych z mózgiem człowieka i przez niego sterowanych. Naukowcy z RIKEN Brain Science Institute – Toyota Collaboration Center przeprowadzili... 68
            • Hitler była kobietą 11 paź 2009, 20:00 „Gdyby policja przyniosła mi taką czaszkę, powiedziałbym od razu, że należy do kobiety w wieku od 20 do 40 lat, która zmarła w pożarze domu” – stwierdził prof. Nick Bellantoni, antropolog z uniwersytetu w Connecticut w USA. To on przeprowadził badania... 70
            • Prąd bez kabla 11 paź 2009, 20:00 Zapomniałeś naładować komórkę lub laptop? Naukowcy z MIT znaleźli rozwiązanie tych problemów. To bezprzewodowe zasilanie. Eric Giler, dyrektor założonej przez uczonych z MIT firmy WiTricity, twierdzi, że za rok przewody elektryczne zaczną znikać. 72
            • Inspektor w komputerze 11 paź 2009, 20:00 Niektóre kobiety wylewają przed nim żale z powodu niewiernych kochanków. Amerykanka ujęta jego osobowością koniecznie chciała się z nim spotkać przy kawie. Nikt nie odgadł, że korzystając z internetowych komunikatorów, tak naprawdę rozmawia się z komputerem. 89
            • Oś Obama – Putin 11 paź 2009, 20:00 Jest rok 2002. Mieszkanka Chicago Nancy Kaszak staje do wyborów na kandydatkę demokratów do Kongresu w piątym okręgu wyborczym w Illinois. W tradycyjnie polskiej dzielnicy przegrywa z Rahmem Emanuelem, który wchodzi do Kongresu. Amerykanka polskiego pochodzenia traci szansę na... 90
            • Czeska droga krzyżowa Benedykta XVI 11 paź 2009, 20:00 I Zważywszy na to, że Benedykt XVI nie jest muzykiem, a język czeski przed swoją podróżą nad Wełtawę opanował w takim samym stopniu jak Bono z U2, tournée papieża po Czechach należy uznać za względnie udane. Ojciec Święty dzięki... 94
            • Proza bez przebaczenia 11 paź 2009, 20:00 Największy kłopot z tegoroczną literacką Nagrodą Nobla jest taki, że nie wiemy, kto ją dostał. Znamy oczywiście nazwisko laureatki, wielu z nas, polskich czytelników, ma od kilku lat dostęp do jej książek wydawanych przez Wydawnictwo Czarne Moniki Sznajderman i Andrzeja... 96
            • Pojedynek gigantów 11 paź 2009, 20:00 Tylko dla tej wystawy warto teraz pojechać do Paryża. W Luwrze otwarto właśnie wielką retrospektywę trzech XVI-wiecznych malarzy, którzy tworzyli w Wenecji i dla wenecjan. Ponad 80 płócien, w tym wiele słynnych, przyleciało z całego świata na kilka miesięcy. Aż do stycznia... 98
            • Recenzje 11 paź 2009, 20:00 Muzyka ABC BachaPonad sto lat od powstania słynna książka o życiu i twórczości Bacha wciąż pozostaje biblia miłośników muzyki Jana Sebastiana. Kolejne pokolenia uściśliły pewne fakty i dokonały rewolucji, wracając do korzeni i... 100
            • Ryga – secesyjny sen 11 paź 2009, 20:00 Wycieczka szlakiem secesyjnych kamienic Rygi to nie tylko spotkanie z wielką architekturą, ale również opowieść o potędze kapitalizmu. Wpisana na listę UNESCO ryska dzielnica Art Nouveau zachwyca fantazyjnymi kształtami, misternymi zdobieniami i dyskretnym przepychem. 102
            • Mister Universum 11 paź 2009, 20:00 W świecie motoryzacji ten samochód jest tym, kim Brad Pitt w świecie aktorów. Gdziekolwiek się pojawi, gromadzi tłum śliniących się i piszczących fanów. Dla nich jego rzeczywiste umiejętności się nie liczą. Ważniejsze, że jego widok przyspiesza im tętno. 104
            • Skibą w mur - Misiu bez rączki 11 paź 2009, 20:00 Przybywa w Polsce osób aresztowanych. Każdego dnia funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymują osoby znane z telewizji lub z list przebojów. Liczba zatrzymanych muzyków, tancerek, reżyserów czy polityków rośnie szybciej niż nasze zadłużenie. Lista... 106

            ZKDP - Nakład kontrolowany