Kebab na zimno

Kebab na zimno

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Boże, pobłogosław Amerykę. Kogo obwiniano by o wszystkie nieszczęścia tego świata, gdyby nie ona?
W zmożenia emocjonalno-moralne najwyraźniej nie są tylko polską specyfiką. Gdy w Egipcie rozpoczął się ruch przeciw dyktatorowi, świat zaczął się bić w piersi. Konkretnie w piersi Ameryki. Oto zła Ameryka w imię jakiejś abstrakcyjnej stabilizacji na Bliskim Wschodzie popierała złego Mubaraka.

Do bicia Ameryki przystąpił cały Zachód, Amerykanów nie wyłączając. W amerykańskiej prasie przeczytałem na przykład, że gdyby Waszyngton nie popierał Mubaraka, wieże World Trade Center wciąż by stały, bo najważniejszym z zamachowców Al-Kaidy był Egipcjanin Mohammed Atta. Towarzyszyły temu mądre analizy, że poza Attą wśród zamachowców najwięcej było Saudyjczyków. Krótko mówiąc: Amerykanie, popierając autorytarne reżimy na Bliskim Wschodzie, sami fundują światu i sobie wylęgarnię terrorystów. Dla zgrabności wywodu nie przypominano, że Ameryka Iranu raczej nie popiera, a właśnie Iran jest sponsorem pacyfistów z Hamasu i Hezbollahu.

Co powinna robić zła Ameryka, by nie fundować ludzkości strasznych nieszczęść? Powinna wspierać demokrację. Tak jak w Afganistanie? Kilkadziesiąt lat temu zarzucano Waszyngtonowi, że za mało wspiera walczących z Sowietami mudżahedinów. Potem zarzucono jej, że wspierała ich za bardzo i to ona odpowiada za zwycięstwo talibów. Potem, że nie walczy z talibami. Potem, że walczy z talibami. Na końcu, że walczy z nimi nieskutecznie.

Ci, którzy dziś zarzucają Amerykanom, że nie wspierali demokracji w krajach islamskich, to w dużej części ci sami, którzy zarzucali Bushowi infantylną naiwność, gdy powtarzał, że także w krajach islamskich demokracja jest możliwa. No tak, mówił to Bush, a Bush był idiotą, więc nawet jeśli mówił to, co mówią dziś miłośnicy jaśminowego ruchu wyzwoleńczego, to z założenia nie miał racji. A jak obalał dyktatora w Iraku, to też źle, bo powinni to zrobić Irakijczycy, ale z nieznanych powodów im się nie udawało. Na razie bliskowschodnie eksperymenty demokratyczne kończą się, by ująć to delikatnie, sukcesami umiarkowanymi. Z jakichś dziwnych względów dla odmiany udała się demokracja w Izraelu. Dlaczego ich sąsiadom się nie udała? Nie brnijmy dalej, bo odpowiedź może być niepoprawna politycznie.

Prezydent Obama musi być przerażony. Jeśli w Egipcie zapanuje chaos, padnie pytanie: kto stracił Egipt? A odpowiedź będzie brzmiała: Obama. To, że odpowiedź nie będzie miała najmniejszego sensu, niczego nie zmieni. Jimmy Carter nie był oczywiście odpowiedzialny za upadek w Iranie szacha Rezy Pahlawiego, ale uznano, że ktoś odpowiedzialny być musi, a wina byłego prezydenta nikogo nie interesuje. Odpowiedzialny jest zawsze prezydent obecny.

Trudno być wielbicielem prezydenta Mubaraka. Nie dał on Egipcjanom ani wolności, ani choćby umiarkowanego dostatku. Na dodatek najwyraźniej przymierzał się do wprowadzenia w Egipcie prezydentury dziedzicznej, uznając pewnie, że losy 80-milionowego kraju powinny być sprawą wszystkich – wszystkich członków rodziny Mubaraków.

Na moment warto być jednak adwokatem diabła i odnotować, że to Mubarak przez 30 lat gwarantował w miarę spokojny sen Izraelowi i dawał światu oraz światowej gospodarce stabilizację zamiast chaosu i nieprzewidywalności. To nie mało. Oczywiście, że cenę za to płacili sami Egipcjanie. Mają oni, to jasne, święte prawo decydować o swym losie. To samo prawo, z którego korzystamy my, to samo, z którego – miejmy nadzieję – będą korzystać Białorusini, Tybetańczycy i Kubańczycy.

Trzeba im życzyć powodzenia, także dlatego, że jest ono w naszym interesie. Dosłownie. Jeśli Egipt pójdzie w ślady Turcji, świat odetchnie. Ale co będzie, jeśli stanie się drugim Iranem? Co jeśli Izrael będzie miał trzech potężnych wrogów: Iran, Syrię i Egipt? Co jeśli „jaśminowa rewolucja" dotrze do Arabii Saudyjskiej? Co nas wtedy będzie bardziej ekscytowało – oglądanie zdjęć upadających dyktatorów czy eksplozji cen benzyny?

Za „jaśminową rewolucję" nad Nilem możemy zapłacić wszyscy. Na stacji benzynowej i w warzywniaku z powodu wzrostu cen ropy. I w pensjonatach nad Bałtykiem i w Tatrach, gdy setki tysięcy Polaków nie będą mogły pojechać na wakacje do Hurghady i Szarm el-Szejk.

Pięknie byłoby widzieć demokratyczny Bliski Wschód. Spełnienie tej wizji byłoby prezentem dla tego regionu i dla świata. Warto tylko pamiętać, że cena ich porażki byłaby zapewne koszmarnie wyższa od tej, którą świat płaci za porażki narodów domagających się wolności w innych częściach świata. Zwykle nie płaci bowiem za nie ani grosza.

Egiptowi życzymy więc demokracji. Miejmy tylko pełną świadomość, co się stanie z naszymi portfelami, gdy kraj ten w drodze od dyktatury do demokracji zatrzyma się na przystanku chaos. Ewentualnie chaos i fundamentalizm. Bo i to jest możliwe w „ziemi egipskiej, w domu niewoli".

Więcej możesz przeczytać w 6/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4
  • klara2010   IP
    Szanowny Panie Redaktorze,
    Od chwili jak odkryłam piątkowe poranki Jacka Żakowskiego w radiu Tok FM, nigdy ich nie opuszczam i zawsze żałuję, że tak krótko trwają. Mogłabym Was słuchać cały czas. Szalenie również lubię Panią Paradowską (nie ujmując nic innym redaktorom). Obcowanie z Wami, sprawia mi nieprawdopodobną przyjemność, nawet jak czasem nie zgadzam się w pełni. .jest to dla mnie odpoczynek, po tym ciągłym nonsensie, bezmyślności i hałaśliwej głupocie, która wdziera się każdą szparą. Jak Was słucham, to mam wrażenie, że mam święto. Wiem, że to brzmi patetycznie, ale tak to odbieram.
    Dzisiaj pragnę Panu podziękować za piękne słowa pod adresem sp Abpa Józefa Życińskiego , którego ogromnie ceniłam. Nie umiałam zwerbalizować swoich odczuć i Pan zrobił to za mnie (tak to czułam). W krótkich słowach wyraził Pan wszystko, oddal Pan głębię piękna tej Osoby. Bardzo dziękuję
    Będzie bardzo brakowało Jego mądrego, wyważonego i dobrego głosu. Wiara i Rozum gościły w tym Człowieku . Niestety nie mamy aż tak wielu ludzi tego formatu.
    Proszę wybaczyć moją śmiałość, ale być może weźmie Pan pod uwagę zrobienie programu o tym mądrym Księdzu. Myślę, że nasze społeczeństwo może się dużo od niego nauczyć, wierzący i niewierzący, wszyscy.
    Podobała mi się również bardzo Pańska końcowa puenta w tym programie. Takie spojrzenie z innej strony. Świetna.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ps. Wczoraj zdecydowałam rzadko zaglądać do TVN, bardzo mnie rozczarowali. W Faktach nawet nie wspomnieli o śmierci Arcybiskupa, za to o pseudo- żarcie posła Węgrzyna sporo. W FpF połowę programu poświecili na analizę rubaszności nieszczęsnego posła. Nie jestem w stanie dłużej patrzeć na tą postępującą tabloidyzację. Zresztą i tak wolę dobrą prasę albo radio, jeśli chodzi o wiadomości.
    Robię „rozwód” z TVN (oczywiście oprócz Szkła Kontaktowego i Innego punktu widzenia, które kocham). Mieszkam od dawna w Kanadzie i czuję głód wiadomości z Polski (zresztą z uwagą je śledzę), ale nie mam czasu...
    • jodły   IP
      Totalne bzdury. A okładka? Absolutny brak pomysłu. Już od wielu numerów.
      • klara2010   IP
        Ciekawe, ze to \"bicie się w piersi\" Ameryki, nie towarzyszy biciu się w piersi Unii Europejskiej.
        Mało kto wie (chociaż to dziwne), ze UE była bardziej szczodra dla  Egiptu, niż Ameryka. Oczywiście sytuacja w tym regionie jest dla Europy szalenie ważna i stąd w przyszłości konieczne będzie jeszcze większe zainteresowanie i inwestowanie w Egipcie. Tym razem mam nadzieję w rozwój tego Kraju, co dałoby możliwości zatrudnienia ludziom. Oczywiście warunkiem jest, że jednak jakaś demokratyzacja tam nastąpi. Dotychczasowa polityka mocarstw, popierająca satrapów, była ogromnie egoistyczna i na dłuższą metę nie mogła i nie może się powieść. Tak zwana cywilizacja europejska przyjęła za bazę kodeks moralny oparty na Biblii, a tam wyraźnie jest powiedziane: nie życz drugiemu, co tobie niemiłe. Niestety, często się o tym zapomina, myśląc o własnych korzyściach, interesach i traktując innych jako \"collateral damage\".
        To (jak historia nas uczy), na dłuższą metę nie pracuje. Jeżeli uważamy, ze prawa człowieka do godnego życia są dla nas tak ważne, to również na jednym oddechu, nie możemy ich odmawiać innym, bo w takim układzie, mówimy o prawach do godności tylko dla nas, a to nic nie ma wspólnego z godnością.
        Pozdrawiam

        Spis treści tygodnika Wprost nr 6/2011 (1461)

        • Kebab na zimno 6 lut 2011, 12:00 Boże, pobłogosław Amerykę. Kogo obwiniano by o wszystkie nieszczęścia tego świata, gdyby nie ona? 4
        • Na skróty 6 lut 2011, 12:00 Koniec fety w PO Donald Tusk postanowił: żadnych imprez z okazji dziesięciolecia Platformy Obywatelskiej nie będzie. Taką decyzje obwieścił na ostatnim zarządzie partii, na którym miano ustalać terminy obchodów. Jeszcze do ubiegłego... 7
        • Dajcie ludziom szansę 6 lut 2011, 12:00 "To był pluton egzekucyjny wymierzony w Schetynę" - tak posiedzenie zarządu PO relacjonował dla Wprost.pl jeden z polityków tej partii. Widziałem następnego dnia Grzegorza Schetynę. Żywego. Najwyraźniej Donald Tusk i jego... 9
        • Hipnoza zaczeską 6 lut 2011, 12:00 „Wielki Szu 2" powstanie po prawie trzydziestu latach od pierwowzoru. Główną postać zagra, oczywiście, Jan Nowicki, który tą rolą chce pożegnać się z aktorstwem i publicznością. W drugiej części filmu superkanciarz... 10
        • Strzępek nerwów 6 lut 2011, 12:00 Rezygnując ze startu w wyborach prezydenckich, pełen energii Donald Tusk obiecywał, że skupi się na rządzeniu państwem. Dziś czuje się zaszczuty i wypalony. Zamiast rządzić, próbuje opanować sytuację w Platformie. 12
        • Kaczyński boi się wygrać 6 lut 2011, 12:00 Tusk wygra bezradność – mówi samotny intelektualista o samotnym premierze. Prof. Paweł Śpiewak opowiada też o utopiach i o tym, dlaczego Kaczyński niestraszny, a Tusk w pułapce. 16
        • Wojna ekonomistów 6 lut 2011, 12:00 Jaka jest różnica między Leszkiem Balcerowiczem i bliskimi mu ekonomistami a ekonomistami z Rady Gospodarczej Premiera RP? Ci pierwsi myślą głównie o gospodarce, ci drudzy także o polityce. Tyle że to różnica ogromna. 21
        • Zew krwi 6 lut 2011, 12:00 Jarosław Kaczyński zarzuca po zorganizowanie kampanii pogardy przeciw prezydentowi Kaczyńskiemu. Teraz sam stanął na czele wielkiej kampanii nienawiści przeciw swym wrogom z Platformy. 24
        • Oczy szeroko otwarte 6 lut 2011, 12:00 Czasy się zmieniają, fronty walki też. Nie zmienia się tylko jego ulubiona pozycja – zawsze okrakiem na barykadzie. 28
        • W samolocie rządzę ja 6 lut 2011, 12:00 Jeśli pilot Air Force One słyszy, że lądowanie mogłoby być niebezpieczne, to nie ląduje – mówi płk Mark Tillman, który przez dziewięć lat był pierwszym pilotem prezydenta USA. 32
        • Eksperci od żłobków 6 lut 2011, 12:00 Jeśli poprawka senatora Cimoszewicza przejdzie, żłobek stanie się miejscem narodzin kompleksu winy u matek, które dzieci do żłobka posyłają 35
        • Ławka kar 6 lut 2011, 12:00 Gdybym zrobił to, co chciałbym zrobić, gdybym był szeregowym posłem, pewnie nie chcieliby mnie pochować na katolickim cmentarzu. 36
        • Miasto kieszonkowe, sumienie kryształowe 6 lut 2011, 12:00 Obywatele Żnina czują moralne oburzenie. Zorganizowali nawet marsz milczenia. Wiedzą swoje: ojciec bydlak zamordował dwuletnią Wiktorię. Pytań o własną winę raczej sobie nie zadają. 40
        • Englishman w nowej Polsce 6 lut 2011, 12:00 Patrzy na górę śmieci i nie rozumie, dlaczego ona się tam znalazła, więc robi zdjęcie. Mark Power z polskiego bałaganu czerpie energię. 44
        • Botoks jak narkotyk 6 lut 2011, 12:00 Zaczyna się niewinnie: od zastrzyku z botoksu, który w przerwie obiadowej likwiduje kurze łapki. Potem przychodzi kolej na zabieg, który poprawi urodę. I na kolejny. Lekarze ostrzegają jednak, że granica między dbałością o urodę a nałogiem jest płynna. 48
        • Rodzice wychodzą z szafy 6 lut 2011, 12:00 Kiedy się o tym dowiadują chowają się w szafie na wiele lat. Sami ze swoją tajemnicą. Teraz mają szansę – powstają pierwsze grupy wsparcia dla rodziców gejów i lesbijek. 50
        • Zima ludów 6 lut 2011, 12:00 Drżenie ziemi na Bliskim Wschodzie budzi wielki strach. I nie wiadomo tylko, czyj strach jest największy. Izraela? Ameryki? Bliskowschodnich satrapów? A może ich synów jeszcze chwilę temu przekonanych, że przejęcie władzy i stworzenie dynastii jest tylko kwestią czasu. 54
        • Egipt między Turcją a Iranem 6 lut 2011, 12:00 Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy nad Nilem zapanuje coś na kształt tureckiej demokracji parlamentarnej (z dużymi wpływami wojska), coś bardziej przypominającego irańską teokrację, czy też anarchia sprzyjająca międzynarodowemu terroryzmowi. 59
        • Zmiana tylko na dobre 6 lut 2011, 12:00 „Stabilizacja” od lat panująca w świecie arabskim nie była autentyczna. To była represja. W dodatku wspierana amerykańskimi pieniędzmi. Dlatego dzisiaj tym bardziej powinniśmy pogratulować Egipcjanom odwagi wyjścia na ulice i z uśmiechem powitać koniec stabilizacji. 62
        • Największe widowisko Ameryki 6 lut 2011, 12:00 Świat ma finał piłkarskiej Ligi Mistrzów. Amerykanie mają Super Bowl. Tyle że finał rozgrywek futbolu amerykańskiego to nie tylko wydarzenie sportowe. To zjawisko kulturowe. 64
        • Mistrz cięć 6 lut 2011, 12:00 Ma 84 lata, ale – jak mówi – nie ma czasu umierać. Nic dziwnego. Ma też 23 mld dolarów i największą firmę meblarską świata – Ikeę. W tym roku Ingvar Kamprad hucznie świętuje 50-lecie swoich interesów z Polską. Także dzięki nam jest jednym z najbogatszych... 66
        • Przez żołądek do portfela 6 lut 2011, 12:00 Chleb za ponad 4 złote, tyle samo za cukier, a polskie jabłka droższe od cytrusów i bananów. Dzięki światowym spekulantom nadchodzą czasy drogiej żywności. 70
        • Facet o dwóch głowach 6 lut 2011, 12:00 „Prawdziwe męstwo” braci Coen to kolejny ich film z szansami na Oscara. Dlaczego dziwacy z Minnesoty zostali pupilkami Hollywood? 72
        • Piosenka przychodzi sama 6 lut 2011, 12:00 Wciąż żyje w lesie, wciąż nie lubi występować na scenie i wciąż komponuje ujmujące melodie. Seweryn Krajewski wraca z nową płytą „Jak tam jest”. To może być największy comeback w polskiej rozrywce od wielu lat. 76
        • Stanisław, król życia 6 lut 2011, 12:00 Cała Polska pokochała go, kiedy syn Kazik Staszewski przypomniał wraz z Kultem jego piosenki. Teraz dociera do nas odnaleziony cudem po latach musicalowy scenariusz Stanisława Staszewskiego, „Czarna Mańka”. Wydawcą został wnuk Stanisława i syn Kazika – Kazio... 79
        • Następca największych 6 lut 2011, 12:00 Kto po Lutosławskim, Pendereckim, Góreckim? Wszystko wskazuje na to, że Paweł Mykietyn. 82
        • Niesamowite brzmienie filmu 6 lut 2011, 12:00 Nazywano go Johnem Lennonem muzyki filmowej. John Barry, jeden z najwybitniejszych kompozytorów filmowych, autor dźwiękowej ilustracji do kilkunastu filmów o agencie 007, zmarł 30 stycznia. 84
        • Świat się zmienił 6 lut 2011, 12:00 Ludzie mają zbyt dużo źródeł wiedzy, by dać się otumanić 88
        • Kilka mitów o miłości 6 lut 2011, 12:00 Na wojnie i w miłości nie ma reguł? Czy ludowa mądrość zawarta w popularnych przysłowiach jest coś warta? – pytamy prof. Bogdana Wojciszkego, psychologa społecznego. 90
        • Smaki miłości 6 lut 2011, 12:00 Mówi się, że droga do serca wiedzie przez żołądek. Odświętna kolacja dostarczy rozkoszy nie tylko kulinarnych. 92
        • Romantyczni nierozważni 6 lut 2011, 12:00 Prawdziwi mężczyźni i piękne kobiety nie wystarczą. Potrzebni są też neurotyczni intelektualiści, wampiry i psychopaci. Dawid Karpiuk przedstawia subiektywny ranking filmów z miłością w tle. 94
        • Cytrynowe szaleństwo 6 lut 2011, 12:00 Mój zachwyt zaczyna się od kształtu tego zjawiskowego owocu. 96
        • Koszmar Pankracego, czyli zmory w powietrzu 6 lut 2011, 12:00 Opis: Jesteśmy w studiu telewizyjnym, nic się jednak nie dzieje, nagranie dobiegło końca i pies Pankracy śpi. Od czasu do czasu mlaska i oblizuje się po swojej wełnianej sierści. Jest cicho i spokojnie. Gdzieś w oddali słychać, że pan Zygmunt, pan Pankracego, ćwiczy na swoim... 97
        • Peereltynki. Kochajmy się 6 lut 2011, 12:00 Nie, to nie ja napisałem dla draki, tylko poważnie napisał pewien tzw. portal. Jeśli jeszcze nie wiesz, jaki prezent sprawić na walentynki ukochanej osobie, pytamy: może tak upominek w stylu PRL? 97
        • Gorące ferie zimowe 6 lut 2011, 12:00 Tradycyjne miejsca ucieczki przed zimą, czyli Egipt i Tunezja, dostarczyły niespodziewanych atrakcji, których nie było w ofercie biur podróży. 98