Homoseksualizm nie jest chorobą

Homoseksualizm nie jest chorobą

O problemie homoseksualizmu w Kościele mówi ks. Jacek Prusak, jezuita, psycholog i terapeuta, publicysta „Tygodnika Powszechnego”.

Jaką pomoc Kościół w Polsce oferuje księżom o orientacji homoseksualnej?

Taką samą jak każdemu księdzu, który uważa, że potrzebuje pomocy psychologicznej, by żyć w celibacie. Rzadko jednak się zdarza, aby ksiądz wprost się przyznał, że chodzi o przeżywanie homoseksualizmu.

A klerykowi w seminarium?

Taka osoba dostanie jasny przekaz: musimy cię wykluczyć. Od czasu watykańskiej instrukcji z 2005 r. osoba homoseksualna nie może być dopuszczona do święceń. Tyle że to raczej eliminacja, a nie pomoc.

Skąd taki radykalizm?

Z założenia instrukcja nie jest wymierzona w homoseksualistów. Zresztą badania psychologiczne przeprowadzone przed jej wprowadzeniem pokazały, że klerycy homo- i heteroseksualni nie różnili się znacząco między sobą. Dokument powstał, by przeciwdziałać wykorzystywaniu nieletnich przez duchownych, a większość ich ofiar (ponad 80 proc.) to byli nastoletni chłopcy.

Watykan pomylił gejów z pedofilami?

Raczej zastosował metodę wykluczenia wszystkich potencjalnych sprawców. To prawda, że większość księży wykorzystujących nieletnich to efebofile, ale efebofilii nie można zrównać z homoseksualizmem. Tego jednak instrukcja jasno nie rozdziela.

Wśród duchownych jest więcej pedofilów niż w innych grupach zawodowych?

Jak dotąd żadne badania nie udowodniły, że tak jest. Natomiast bardziej problematyczna jest kwestia efebofilii. Uważa się bowiem, że homoseksualizm księży jest czynnikiem zwiększającym ryzyko wykorzystania nastolatków.

Jak to wytłumaczyć?

Z badań wiemy, że większość osób wykorzystujących nieletnich nie jest orientacji homoseksualnej. Tak więc orientacja sama w sobie nie jest czynnikiem ryzyka. Natomiast wśród homoseksualnych duchownych jest znacznie większy procent osób niedojrzałych psychoseksualnie niż wśród ich homoseksualnych rówieśników, którzy nie są duchownymi.

Skąd to wiadomo?

Z badań nad duchownymi katolickimi i anglikańskimi. Dane dotyczące księży katolickich w USA sugerują, że tylko połowa duchownych homoseksualnych żyje w celibacie. Podobne rezultaty uzyskano w badaniach duchowieństwa anglikańskiego – okazało się, że 25 proc. żyje w związkach homoseksualnych. Z kolei w badaniach w grupie 1,5 tys. amerykańskich księży okazało się, że 20-25 proc. miało poważne problemy psychiatryczne, a 60-70 proc. cierpiało na niedojrzałość emocjonalną. Zdaniem badaczy większość tych księży, zarówno hetero-, jak i homoseksualnych, była niedojrzała psychoseksualnie.

Jak to możliwe?

Cytowane badania były przeprowadzane w latach 70. i 80. Obraz księży dzisiaj wygląda znacznie lepiej, ale pokazały one, że wielu duchownych z problemami w dziedzinie celibatu psychoseksualnie zatrzymała się w okresie dojrzewania. Czyli mniej więcej w czasie podejmowania decyzji o „pójściu na księdza”. Innymi słowy: nieskonsolidowana i stłumiona w okresie seminarium seksualność w nieświadomy sposób była później ukierunkowana na osoby nastoletnie.

Może watykańska instrukcja ma sens?

Ma sens, ale i swoje słabości. Bo usiłując rozwiązać jedne problemy, wywołała drugie. Przede wszystkim pogłębiła napiętnowanie homoseksualnych duchownych już wyświęconych, których wcale nie jest mało. Poza tym nie gwarantuje, że nie będą święcone osoby, które dopuszczą się wykorzystania nieletnich, bo te przecież nie muszą się uważać za homoseksualne.

Pewien biskup mówił kilka lat temu, że w Polsce geje stanowią 1 proc. księży.

Nie wierzę, żeby to była trafna liczba, bo żadne dane nie potwierdzają tak niskiego procentu. Nie ma powodów dla których Polska miałaby być wyjątkowa.

Ilu zatem jest u nas takich księży?

Nie dysponujemy wiarygodnymi danymi.

Nie prowadzi się żadnych badań?

W Polsce nie. Na podstawie danych podawanych w USA mówi się natomiast o liczbie od 25 do 40 proc., a nawet więcej. Nie widzę żadnego powodu, żeby nad Wisłą ten odsetek był radykalnie niższy tylko dlatego, że nikt o tym oficjalnie nie mówi.

Czy po zaostrzeniu kryteriów przyjmowania gejów do seminariów te statystyki mogły się zmienić?

Częściowo zapewne tak. Jednak z moich rozmów przeprowadzonych za granicą wynika, że watykańska instrukcja nie wszędzie jest przestrzegana zgodnie z jej literą.

A w Polsce?

Raczej tak. Dziś pyta się kandydata do seminarium o jego orientację i dotychczasowe doświadczenia albo stawia się takie pytania przed dopuszczeniem do święceń. Problem w tym, że ewentualne przyznanie się do homoseksualizmu z góry dyskwalifikuje kandydata. To niestety jest w pewnym sensie zachętą do kłamstwa. A jeszcze bardziej do zakłamywania samego siebie.

To znaczy?

20-latek, który przychodzi do seminarium, najczęściej niewiele jeszcze wie o swojej seksualności. Wielu, zwłaszcza w Polsce, nie ma żadnych doświadczeń w tym zakresie. Myśli sobie na przykład: niespecjalnie podobały mi się dziewczyny, ale przecież z mężczyzną też nigdy nie byłem. Odczuwam pociąg do mężczyzn, ale może to przejściowe odczucia homoerotyczne? Albo homoseksualne lęki? Jestem wierzący, dużo się modlę, nie mogę być „prawdziwym homoseksualistą”, skoro mam powołanie.

W seminarium ktoś pomoże klerykowi te wątpliwości rozwiać?

To zależy od osób odpowiedzialnych za formację. Na Zachodzie pomocą służą psychoterapeuci, w Polsce pozostaje to raczej w rękach ojców duchownych. Homoseksualizm wśród duchownych jest u nas tematem tabu. Do tego dochodzi bardzo silny lęk, że jeśli się do swojej orientacji przyznam, natychmiast będę musiał opuścić seminarium. W tej sytuacji nie wiadomo, co z tą „zakazaną” skłonnością zrobić, więc się ją tłumi. A tłumiona seksualność prędzej czy później wybuchnie w postaci jakiegoś objawu, da o sobie znać.

Dlaczego geje idą do seminarium, czyli miejsca, gdzie prędzej czy później raczej dopadnie ich homofobia?

Ich świadomą motywacją jest powołanie. Nieświadomie – próba poradzenia sobie z własną orientacją, zarówno w sensie indywidualnym, jak i społecznym. Najczęściej przecież pochodzą z głęboko wierzących religijnych rodzin.

Myślą więc na przykład: „Jak pójdę na księdza, rodzice przestaną pytać o dziewczynę”?

W dzisiejszych czasach singiel przestaje już kogokolwiek dziwić, wiec kamuflaż społeczny odgrywa mniejszą rolę niż kiedyś. Pamiętajmy jednak, że kandydaci na kleryków to nie są najczęściej cynicy, lecz osoby głęboko wierzące. A zatem rozpatrujące swoje życie w relacji z Bogiem. Słuchają Kościoła, który mówi, że homoseksualiści powinni żyć w czystości. Myślą więc: „Skoro i tak mam żyć w celibacie, łatwiej mi będzie, jeśli zostanę kapłanem”.

Rzeczywiście jest im łatwiej?

W seminarium często tak. Wbrew potocznym wyobrażeniom największy problem z celibatem nie wiąże się z kwestią braku seksu, lecz z samotnością. Kleryk żyjący w kokonie seminarium aż tak dotkliwie samotności nie odczuwa. Najczęściej dopada go ona po święceniach.

Celibat jest wyzwaniem dla każdego księdza, niezależnie od seksualnej orientacji.

Dla geja jednak większym. Po pierwsze, dlatego że przebywa w środowisku prawie wyłącznie męskim. Wchodzi w bliskie relacje z mężczyznami, więc może się którymś z nich zauroczyć, w którymś zakochać. Trudniej mu respektować granice innych i samemu je stawiać.

Trochę tak, jakby heteroseksualny ksiądz zamieszkał w żeńskim klasztorze?

Porównanie w pewnym sensie trafne. W tej sytuacji prędzej czy później pojawiają się fantazje, niekoniecznie seksualne. Choćby o bliskości z „najbliższym przyjacielem”, jak to się często eufemistycznie określa. Po drugie, mimo wszystko, nawet w przypadku księży, relacja męsko-damska nie jest aż tak stabuizowana.

Każdy ksiądz otoczony jest wianuszkiem kobiet i nikogo to specjalnie nie dziwi.

No właśnie. Poza tym heteroseksualny ksiądz, mimo celibatu, ma okazję z własną heteroseksualnością się konfrontować, nie musi jej wypierać. Zresztą nawet jak się zauroczy w kobiecie, otoczenie go raczej nie potępi, tylko od razu „przybędzie z pomocą”.

W końcu to dowód, że „zdrowy chłop”.

I dopóki swojej relacji z kobietą nie realizuje seksualnie, wszystko jest „w normie”.

A jak się zakocha w mężczyźnie?

Wzbudzi zgorszenie. Pamiętajmy też, że ksiądz homoseksualny ma zwykle bardzo mały kontakt z własną orientacją. Od dzieciństwa nie mógł jej przeżywać, w większości przecież wychował się w katolickiej rodzinie, gdzie relacja męsko-męska była nie do pomyślenia. W związku z tym nigdy nie zbudował długotrwałej relacji emocjonalnej z drugą osobą. Zachowuje się więc w świecie uczuć jak dziecko we mgle. Zresztą w sensie rozwoju psychoseksualnego często jest dzieckiem. Pamiętam przypadek młodego księdza, który zakochał się w swoim maturzyście. Nie był świadomy, że to miłość erotyczna. Był jedynakiem, uważał więc, że wreszcie znalazł młodszego brata. W dodatku rodzina chłopca była zachwycona, że dziecko się obraca w dobrym towarzystwie. W takich sytuacjach łatwo stracić kontrolę nad sytuacją.

W jaki sposób?

Wbrew stereotypom niekoniecznie przez wykorzystanie seksualne. To może być wejście w zaborczą relację mentorską, która uniemożliwia emocjonalne usamodzielnienie się podopiecznego. Brak kontaktu z własną seksualnością często też owocuje oddzieleniem jej od sfery uczuciowej i sprowadzeniem do genitalności. Wtedy może się pojawić kompulsywny seks z przygodnymi partnerami. Często połączony jest on z ogromnym poczuciem winy, które z czasem może zaowocować uzależnieniem, na przykład od alkoholu. Ewentualnie może się przerodzić w cynizm i hipokryzję.

Tu pojawia się problem homoseksualnego lobby. Istnieje?

Problem nie jest tak wielki, jak go niektórzy przedstawiają, twierdząc, że „homoseksualne lobby rządzi Kościołem”. Ale istnieje.

Skąd się bierze?

Z samoobrony. Niedobrej, ale jednak jakoś zrozumiałej. To efekt przebywania w świecie, który ciągle powtarza: „Jesteś wybrakowany”. Do tego: „Jak się ujawnisz, będziesz przekreślony”. Tworzenie lobby to forma obronnej kompensacji, chęć udowodnienia sobie i innym własnej wartości. Stąd często nadmierne ambicje, połączone z lękiem przed demaskacją. I tendencja do otaczania się ludźmi, którzy są w podobnej sytuacji.

Takie „homoseksualne getto”?

Są przypadki, że w klasztorze geje siedzą przy jednym stoliku, heteroseksualiści przy innym. Obie grupy wzajemnie się sekują. Jedni w ten sposób bronią się przed homofobią, drudzy uzasadniają swoje zachowanie istnieniem owego „getta”, i koło się zamyka.

Homoseksualni duchowni też bywają homofobiczni.

To kolejny problem. W Kościele wśród najbardziej zagorzałych krytyków homoseksualizmu obecni są ukryci geje. Wystarczy przypomnieć niedawną sprawę szkockiego kardynała Keitha O’Briena, który słynął z wypowiedzi bardzo ostro atakujących gejów. Potem wyszło zaś na jaw, że on sam dopuszczał się nadużyć seksualnych wobec księży.

Jak działa ten mechanizm?

Najpierw jest stłumienie i wyparcie własnej seksualności, bo przecież najważniejszy jest celibat. Tyle że celibat nie jest stanem aseksualnym, więc taka racjonalizacja na długo nie wystarczy. Następuje więc projekcja problematycznej skłonności. W „innym” pomieszczam to, czego nie akceptuję w sobie. Gniew na Boga czy Kościół za to, że mnie „takim stworzył” albo nie pozwala mi „takim być”, jest przeniesiony na „gejów” i tam karany po to, bym mógł pozostać z sobą w zgodzie. I pokazać sobie, a może jeszcze bardziej Bogu, że jako ksiądz zasługuję na sutannę.

Mroczne to wszystko.

Bo, niestety, o homoseksualizmie w Kościele mówimy wyłącznie przez pryzmat patologii. Tymczasem znam wielu duchownych homoseksualistów, którzy są świetnymi duszpasterzami.

Orientacja homoseksualna może być w pracy duszpasterskiej pozytywnym doświadczeniem?

Oczywiście. Doświadczenie stygmy, które mają księża geje, może rozwinąć ponadprzeciętną wrażliwość na wykluczenie. Zwłaszcza w Polsce, gdzie ksiądz na ogół nie ma pojęcia, co to znaczy być na marginesie. Ksiądz gej ma tę „przewagę”, bo dla niego bycie w mniejszości nie jest pojęciem abstrakcyjnym. Znam też homoseksualnych księży, którzy świetnie się odnaleźli w pracy z młodzieżą, także męską. Albo chociażby rozwinęli naukowo.

Osobom homoseksualnym Kościół proponuje terapię reparatywną, stawiającą sobie za cel zmianę orientacji na heteroseksualną. Czy w ten sposób „leczy” także gejów w sutannach?

W Polsce nie zetknąłem się z takim przypadkiem. Powiedzmy też jednak wyraźnie: Kościół oficjalnie nie wypowiada się na temat leczenia gejów.

W praktyce jednak popiera ośrodki leczące homoseksualizm, jak na przykład słynna lubelska Odwaga.

Jeśli homoseksualizm uznaje się za kondycję „wewnętrznie nieuporządkowaną”, a od gejów oczekuje się, że będą żyli w celibacie, to pozostaje albo leczenie, albo wspieranie w byciu singlem. W tej sytuacji łatwiej przyjąć, że taka skłonność (bo Kościół unika słowa „orientacja”) jest nabyta i przynajmniej teoretycznie możliwa do zmiany. O leczeniu homoseksualizmu nie mówi się jednak w żadnym oficjalnym dokumencie kościelnym.

Ksiądz współpracował z lubelską Odwagą.

Ale się z tej współpracy wycofałem.

Dlaczego?

Nabrałem zbyt wielu wątpliwości co do tamtejszych form pracy, uznałem, że niektóre są nieetyczne. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Kiedy z nią współpracowałem, nie prowadzono tam terapii reparatywnej. Choć wiem, że są w Polsce psycholodzy chrześcijańscy, którzy ją propagują.

Co ksiądz o niej myśli?

Za dużo w niej ideologii, za mało profesjonalizmu. Jej twórcy przekonują, że „wyleczyli” setki gejów, ale nie potrafią się powołać na żadne badania, więc te ich stwierdzenia mają raczej charakter anegdotyczny. Wiem, co mówię, sam poznałem takich „wyleczonych” gejów... Wierzę, że tacy terapeuci często mają dobrą wolę, ale z profesjonalnego punktu widzenia zarówno ich teorie, jak i konkretne wskazówki są często naiwne.

Ksiądz gejów nie leczy?

W sensie zmiany orientacji seksualnej nie, bo nie uważam jej za chorobę. Księdzem jestem w konfesjonale, w gabinecie terapeutycznym jestem terapeutą. Homoseksualnemu księdzu pomagam odkryć siebie i zmierzyć się z własną orientacją, bo to zawsze przynosi ulgę. Jeśli zdecyduje się pozostać w kapłaństwie, pozwoli mu to być lepszym księdzem.

A jeśli po terapii porzuci sutannę?

Być może w ten sposób przestanie się oszukiwać. W żadnym razie nie będzie to porażka, ani jego, ani moja. ■

Okładka tygodnika WPROST: 39/2013
Więcej możesz przeczytać w 39/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Darksiss   IP
    Bardzo się cieszę z takiego głosu w Kościele Katolickim, bo jestem katoliczką.Ojciec Jacek Prusak jest świetny- rosnę z dumy, kiedy czytam tak mądrych i odważnych duchownych. Mam przyjaciół, znajomych wśród osób homoseksualnych. Takie znajomości dały mi poznać, że to nie jest żadna choroba. Uważam, że "chorzy" są ci, którzy ich dyskryminują.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2013 (1596)

    • Magowie, eksperci i etyka 23 wrz 2013, 4:00 U zarania nowożytnych dziejów naszego kontynentu na większości europejskich dworów przebywali magowie. Przewidywali przyszłość, szukali kamienia filozoficznego, złota i cieszyli się wielką sławą, zwłaszcza że nikt nie śmiał... 4
    • Skaner 23 wrz 2013, 4:00 PRZYRODA Prokurator i Bubo bubo Wielkich kłopotów przysporzył Szczawnicy puchacz Bubo bubo. Może nawet zablokować plan budowy kolejki na Durbaszkę w Jaworkach, ponieważ regionalny dyrektor ochrony środowiska w Krakowie wyznaczył w... 6
    • Nie ulegnę szantażowi 23 wrz 2013, 4:00 Dziennikarz „Wprost” zajął się firmą MDI parającą się PR-em. Efekt? Pomówienia wobec redaktora naczelnego, pogróżki wobec wydawcy. 12
    • MDI i media 23 wrz 2013, 4:00 W polskich mediach ukazało się w ubiegłym roku 128 tekstów i 12 programów telewizyjnych poświęconych KGHM. Wszystkie zostały „wygenerowane” przez agencję MDI – tak wynika z raportu spółki, w którym rozlicza się ona z opiewającego na blisko milion złotych... 16
    • Macierewicz. Człowiek eksplozja 23 wrz 2013, 4:00 Antoni Macierewicz wysadzał już agentów z Sejmu i WSI. Czy teraz wysadzi marzenia PiS o powrocie do władzy? 20
    • Córa prezesa 23 wrz 2013, 4:00 Po Adamie Hofmanie jest wielu chętnych, którzy ustawiliby kordon, mur, żeby tylko Kempa do PiS się nie przedostała. A ja się nie pcham tam, gdzie mnie nie chcą – mówi Beata Kempa, posłanka, kiedyś PiS, teraz SP. 24
    • Wybór Buzka 23 wrz 2013, 4:00 Bronić swojego dorobku czy decyzji Donalda Tuska? Sprawa zmian w OFE zostawi rysę na relacjach byłego i obecnego premiera. Najbliższe tygodnie rozstrzygną, na ile głęboką. 28
    • Diabeł w szczegółach 23 wrz 2013, 4:00 Czytam, jak w katolickiej szkole w Poznaniu walczono z szatanem skrywającym się pod postacią dziecięcych zabawek. „W związku z mroczną scenerią i praktykami okultystycznymi”, napisała dyrekcja szkoły do rodziców, dzieciom nie... 31
    • Lekka ręka Rostowskiego 23 wrz 2013, 4:00 Przeprowadzka IPN będzie dla państwa bardziej kosztowna niż wykupienie zajmowanego budynku – przyznaje prezes Instytutu Łukasz Kamiński. 32
    • Wysokooktanowe paliwo dla polskiej siatkówki 23 wrz 2013, 4:00 W piątek siatkówka stała się dyscypliną numer jeden w naszym kraju - w Polsce i Danii wystartowały CEV Velux Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2013. 34
    • Prawo do miłości 23 wrz 2013, 4:00 Czy Bóg, patrząc na geja, akceptuje go z czułością, czy go potępiająco odpycha? – pyta retorycznie papież Franciszek w najnowszym wywiadzie dla „La Civiltą Cattolica”. Tymczasem w Polsce pod wpływem najnowszego filmu Małgośki Szumowskiej „W... 36
    • Homoseksualizm nie jest chorobą 23 wrz 2013, 4:00 O problemie homoseksualizmu w Kościele mówi ks. Jacek Prusak, jezuita, psycholog i terapeuta, publicysta „Tygodnika Powszechnego”. 39
    • Negocjują ze śmiercią 23 wrz 2013, 4:00 Zamiast rąk używają głosu. Tylko rozmową można uratować samobójcę. Kim są ci, którzy na co dzień negocjują z tymi, którzy postanowili uciec od życia? 42
    • Seks za pracę 23 wrz 2013, 4:00 Zatrudnię cię, jeśli będziesz uległa – to dziś częsta oferta dla młodych kobiet szukających pracy. Kryzys ośmiela do składania niemoralnych propozycji. 46
    • Babcia na etacie 23 wrz 2013, 4:00 PSL proponuje: niech babcie pracują u swoich dzieci, niech zajmują się wnukami jako profesjonalne nianie, od 9 do 17, za pieniądze. 50
    • Merkel po raz trzeci 23 wrz 2013, 4:00 Ambicją Angeli Merkel staje się pchnięcie Europy na nowe tory. W trzeciej kadencji może poprowadzić Unię ku odnowie – przewiduje niemiecki socjolog Urlich Beck*. 52
    • Francuskie Gotham City 23 wrz 2013, 4:00 To miasto jest stolicą kałasznikowa – mawiają miejscowi. Tu trup ściele się gęsto. Kabul, Bagdad, a może Detroit? Nie, jesteśmy w Marsylii – Europejskiej Stolicy Kultury 2013. 56
    • Białoruś u progu zmian 23 wrz 2013, 4:00 Jakim cudem prosty chłop ze wsi Aleksander Łukaszenka od niemal 20 lat trzyma Białorusinów za twarz – tłumaczy Andrzej Poczobut, dziennikarz i opozycjonista. 58
    • Bajka o bogatym życiu 23 wrz 2013, 4:00 Złośliwi mówią o nich: córeczki bogatych tatusiów. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda życie najbogatszych dziewczyn w Polsce. 60
    • Biedaemeryci 23 wrz 2013, 4:00 Wbrew optymistycznym zapowiedziom polityków państwowa emerytura nie będzie ani wysoka, ani pewna, ani bezpieczna. Przyznał to niedawno sam ZUS. 64
    • Ptaszek w złotej klatce 23 wrz 2013, 4:00 Tam Obama zapowiadał wyjście z Iraku, a Tusk dementował dymisję Rostowskiego. Na Twitterze jest już pół miliarda ludzi. Jego twórca Jack Dorsey wprowadza go na giełdę. 68
    • Mieszkanie na telefon 23 wrz 2013, 4:00 To nie film s.f., ale coraz powszechniejsza, także w Polsce, rzeczywistość. Można być setki kilometrów od domu, a mimo to otworzyć w nim bramę, włączyć ogrzewanie, sprawdzić, kto się kręci po podjeździe. Wystarczy mieć przy sobie telefon komórkowy. 70
    • Inteligentny i oszczędny 23 wrz 2013, 4:00 W Warszawie będzie można poznać inteligentne domy od środka. Domy, które za nas myślą i wyręczają w wielu drobnych czynnościach. 72
    • Internet pod strzechy 23 wrz 2013, 4:00 Według Marka Zuckerberga, szefa Facebooka, dostęp do internetu to prawo człowieka. Stał się on dzisiaj koniecznością. 74
    • Wybaczaj albo giń 23 wrz 2013, 4:00 Świat jest zły. Ale cywilizację stworzyła odrobina wspaniałomyślności i przebaczenia. Jest na to dowód matematyczny. 78
    • Tutaj da się żyć 23 wrz 2013, 4:00 „Ida” przyniosła mu gdyńskie Złote Lwy. Czarno-białym filmem mieszkający od 30 lat w Anglii Paweł Pawlikowski wrócił do swoich polskich korzeni. 80
    • Mroki duszy policjanta 23 wrz 2013, 4:00 Wszedłem w świat, w którym nic nie daje poczucia bezpieczeństwa – mówi o roli w „Labiryncie” świetny amerykański aktor Jake Gyllenhaal. 83
    • Kalejdoskop kulturalny najlepsze filmy, muzyka, książki 23 wrz 2013, 4:00 MUZYKA Złota polska jesień Wstulecie „Święta wiosny” Strawińskiego łatwo zapomnieć o Warszawskiej Jesieni. A przecież największy awangardowy festiwal w tej części Europy wciąż ma się dobrze. O miejscu Warszawskiej Jesieni... 84
    • Cud się nie zdarzył 23 wrz 2013, 4:00 Mecz Polska – Australia zakończył się naszą przegraną 1-4. Nie będzie więc awansu do Grupy Światowej. Szkoda, bo nigdy dotąd nasi tenisiści nie mieli tak dobrego sezonu. 88
    • Wprost biegiem 23 wrz 2013, 4:00 W niedzielę 29 września z mostu Poniatowskiego w Warszawie wystartuje jeden z największych biegów w Polsce, który aspiruje do grupy dziesięciu największych maratonów w Europie. „W 2008 r. przy okazji 30. edycji Maratonu Warszawskiego... 89
    • Bomba tygodnia 23 wrz 2013, 4:00 Romantyczno-dramatyczny coming out Weronika Rosati i Piotr Adamczyk mieli wypadek samochodowy. Weronika miała kontuzję kostki, Piotrek wyszedł, w przeciwieństwie do volvo, bez szwanku, ale czeka go przesłuchanie. Wypadek zdarzył się w nocy.... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany