Oportunista o dobrym sercu

Oportunista o dobrym sercu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Schindler podkreślał, że jest Austriakiem, a wojna i jej okrucieństwo to dzieło Prusaków Scena z "Listy Schindlera" Stevena Spielberga: Oskar Schindler, chodząc nerwowo po pokoju, dyktuje Izaakowi Sternowi listę ludzi, którzy zostaną ocaleni; Stern zapisuje nazwiska na starym remingtonie. To będą "dzieci Schindlera", Żydzi, którzy dzięki niemu zostaną wysłani do fabryki w Brunnlitz (Brynicach) i unikną pewnej śmierci. "Nie było listy Schindlera"- napisał 24 listopada "New York Times". - Lista Schindlera istnieje - mówi Ryszard Horowitz, najmłodsze "dziecko Schindlera". - Widziałem ją w muzeum Yad Vashem; ta lista ocaliła mnie i moją rodzinę. Jak więc było naprawdę? "New York Times" powołuje się na wydaną niedawno książkę "Oskar Schindler: nieopowiedziana historia jego życia i prawdziwa historia jego listy" Davida Crowe'a, historyka, profesora University of Columbia i członka Rady Naukowej Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Profesor poświęcił pracy nad książką siedem lat, docierając do archiwów Abwehry, czeskiego kontrwywiadu oraz nieznanych dokumentów Schindlera, znalezionych w Berlinie wśród rzeczy jego kochanki. Brytyjski "The Guardian" napisał, że ta biografia "odejmuje blask postaci Spielbergowskiego Schindlera".
Czyja lista?
Najwięcej kontrowersji budzi sprawa listy i tego, czy Schindler był jej autorem. Według najnowszej biografii, Schindler nie brał udziału w tworzeniu listy. Jak pisze Crowe, gdy powstawała, był przetrzymywany przez gestapo w krakowskim więzieniu. Później był zajęty otwieraniem fabryki na Morawach, do której chciał przenieść Żydów. Władze niemieckie nie chciały "importu Żydów" i Schindler był zajęty kupowaniem ich zgody.
- Lista, która znajduje się w Yad Vashem, to właściwie dwie listy transportowe: kobiet i mężczyzn - mówi Crowe. Sam Schindler w jednym z listów napisał "nie miałem nic wspólnego [z jej pisaniem]". Na to, kto znalazł się na ostatecznych zestawieniach, złożyło się kilkanaście wstępnych list. Żadnej z nich nie przygotował Schindler. - W książce chciałem podkreślić, że przez ostatnie trzy lata wojny robił wszystko, by pomagać, chronić, a nawet karmić swoich ludzi - mówi Crowe.
Crowe twierdzi, że do listy Schindler dorzucił tylko małą grupę nazwisk. To, co miało zostać nazwane jego listą, było dziełem wielu osób, wśród których znalazł się Marcel Goldberg, skorumpowany Żyd z tajnej policji, asystent oficera SS odpowiedzialnego za transport Żydów. Izaak Stern, który w filmie notował nazwiska pod dyktando Schindlera, nie mógł być w takim stopniu współtwórcą listy, bo pracował w tym czasie w obozie w Płaszowie. Książka jest naukową polemiką z filmowym ujęciem historii oraz "Arką Schindlera" Thomasa Keneally'ego, książką, na której podstawie powstał scenariusz.
- To dzieło akademickie, adresowane do amerykańskiego odbiorcy - mówi "Wprost" profesor Crowe. - Wy, Polacy, macie bardziej racjonalne podejście do historii; Amerykanie traktują filmy fabularne jako źródło rzetelnej wiedzy historycznej. Napisałem tę książkę nie po to, by zdezawuować film Spielberga. Cenię go i uważam, że film zrobił wiele dobrego. Udramatyzowana wersja zdarzeń to jednak nie jest relacja historyczna. - Ludzie w istocie traktują zbyt dosłownie obraz Spielberga; scena dyktowania listy to licentia poetica, Izaak Stern to filmowa postać, w którą zlało się wiele biografii - mówi Ryszard Horowitz. - Nie zgadzam się z tezą, że Schindler w żadnym sensie nie był autorem dokumentu, który ocalił tylu ludzi. Zapewne nie dyktował go, ale aprobował kolejne listy i miał wpływ na ich zawartość.

Szpieg, pijak, anioł
Książka Crowe'a przedstawia postać znacznie bardziej dwuznaczną niż pokazana przez Keneally'ego i Spielberga. Crowe twierdzi, że po wojnie Schindler upiększał swoją historię. Ludzie, którzy zawdzięczają mu życie, "ubóstwiają go" - pisze Crowe - i "zrobili wiele, by go chronić". W biografii znalazły się fakty znane oraz takie, które były w dużej mierze przemilczane. Prócz tego, co pokazuje obraz Spielberga - Schindler jako lekkoduch, kobieciarz, alkoholik i bon vivant - są też inne sprawy, o których przypomina Crowe. W 1938 r. Schindler wstąpił do Abwehry i był jej cenionym szpiegiem najpierw w Czechosłowacji, a potem w Polsce. Podobno dostarczył Rzeszy wielu cennych informacji na temat zdolności obronnych naszego kraju. Materiały znalezione w archiwach wywiadu czeskiego określają Schindlera jako "szpiega dużego kalibru i szczególnie niebezpiecznego typu". W rozmowie z "Wprost" profesor Crowe podkreśla jednak, że w tych samych materiałach znajduje się jego profil psychologiczny, zgodnie z którym miał on być oportunistą, a nie zatwardziałym nazistą i ideologiem. - Schnidler rzeczywiście był oportunistą - mówi Crowe - a jego moralna przemiana, oddana w filmie jako moment epifanii, kiedy podczas konnej przejażdżki obserwuje likwidację getta i widzi dziewczynkę w czerwonym płaszczyku, to wizja reżysera. Na początku okupacji Schindler czerpał kolosalne zyski z niewolniczej pracy Żydów. Zanim został "aniołem ocalenia", przeszedł powolną moralną przemianę - dodaje prof. Crowe.
Obserwując okrucieństwo Niemców, Schindler oddalał się coraz bardziej od tego, co niemieckie. Podkreślał, że jest Austriakiem i mawiał, że "wojna ta i jej okrucieństwo to dzieło Prusaków". Coraz większym nakładem sił i środków, ryzykując życie, robił wszystko, co mógł, by ulżyć męce Żydów. Uciekał się do przekupstwa, wykorzystywał kontakty wśród oficerów Abwehry (wielu z nich żywiło skrywaną niechęć do gestapo i SS), by ratować nie tylko tych, których zatrudniał, ale też Żydów, dla których udawało mu się zdobyć tzw. niebieskie karty, czyli dokumenty świadczące, że ich praca była "istotna dla interesów Rzeszy".
Biografia nie jest więc wyłącznie odbrązowieniem postaci. Autor zwraca uwagę na fakty stawiające Schindlera w korzystnym świetle, a pominięte w poprzednich relacjach lub do niedawna nieznane. Crowe twierdzi, że opuszczając Kraków, Schindler "uzbroił tych Żydów, których nie można było przetransportować do Brunnlitz". Nie pozostawił ich całkowicie bezbronnych, jak można by wnioskować z filmu. Reputacja Schindlera jako "dobrego Niemca" dotarła do Palestyny. Według Crowe'a, w 1943 r. doszło nawet w Budapeszcie do spotkania Schindlera z przedstawicielami Agencji Żydowskiej - organizacji działającej w Palestynie, której struktury po wojnie przerodziły się w rząd Izraela. Agencja poszukiwała kogoś, kto przekazywałby pieniądze Żydom w Krakowie. Schindler dotarł do Budapesztu ukryty w ciężarówce przewożącej gazety. Agencja poddała go próbie, powierzając od razu pieniądze, a gdy przekazał je we właściwe ręce, rozpoczęli z nim współpracę.

W imię prawdy
Niektórzy dopatrują się w podejściu Crowe'a rewizjonizmu lub poszukiwania sensacji. Sceptyczny jest prof. Marcel Tuchman z Nowego Jorku, uratowany w podobny sposób jak "dzieci Schindlera" - przez niemieckiego inżyniera, który przeniósł go wraz z ojcem z Brzezinki do fabryki Siemensa w Bobrku:
- W ocenie postaci nie wolno utracić tego, co jest istotą rzeczy: uratowane zostały istnienia ludzkie. Schindler ocalił ponad tysiąc Żydów. W fabryce w Bobrku przeżyło 90 ludzi, zakwalifikowanych jako "mechaników". Choć mój ojciec był przed wojną dyrektorem firmy Suchard na Polskę, ani on, ani ja nie mieliśmy pojęcia o mechanice. Tuchman uważa, że nie należy opowiadać historii pod chwytliwymi hasłami jak to, że "nie było listy Schindlera", ani zmieniać moralnych proporcji, kładąc nacisk na to, że praca Żydów była dla Schindlera czy inżynierów Siemensa źródłem zysków. - W postawach tych ludzi była moralna dychotomia, ale w piekle, w którym nie było nadziei, gdzie plany ocalenia nie miały żadnego znaczenia, ci ludzie, choć kontrowersyjni, byli naszym szczęściem albo przeznaczeniem - dodaje.
Crowe mówi z naciskiem, że nie umniejsza moralnego wymiaru postaci Schindlera; podkreśla, że artykuł "New York Timesa" skłania do niewłaściwej interpretacji jego pracy i intencji. Obowiązkiem historyka było odsłonić fakty, a to, że Schindler nie stworzył listy, nie wpływa na jego moralną ocenę. Crowe uważa, że konieczne było napisanie naukowej relacji, a "uproszczenia, których dopuścił się Spielberg, graniczą ze śmiesznością". Książka Crowe'a, daje jednak świadectwo moralnej przemiany członka partii nazistowskiej, szpiega Abwehry, kobieciarza, który porzucił dwoje dzieci z nieprawego łoża, w altruistę i bohatera.
Nie wszyscy uważają tezy Crowe'a za słuszne. Niusia Horowitz-Karakulska, "dziecko Schindlera", mówi: - Nie należy umniejszać zasług Spielberga, to on uczynił naszą historię sławną. Byłam tą dziewczynką, która w filmie podaje Schindlerowi zrobiony z chleba tort urodzinowy. Za to, że mnie pocałował, trafił do aresztu. Nie mam wątpliwości, że to, co zrobił, zrobił z dobroci serca. A lista istnieje i ja ją mam. Jest niepodważalna.
Teza, że Schindler nie miał bezpośredniego udziału w tworzeniu listy, już wywołuje kontrowersje. Keneally, autor "Arki Schindlera", oraz Jeremy Jones, prezes Rady Żydów Australijskich, wydali oświadczenia, w których bronią Schindlera. Fakt, że Crowe sugeruje jego znikomy udział w napisaniu listy, co jest największym novum tej książki, jest dla wielu uratowanych z Holocaustu oburzającym odwróceniem proporcji. - Jeśli Schindler tej listy nie napisał, to sprawił, że została napisana - mówi Tuchman. - Nawet jeśli popełniał błędy, człowiek który ratuje ludzi w takim piekle, jest aniołem - mówi prof. Szewach Weiss. - A "Lista Schindlera" to bardzo ważny film o bardzo ważnej historii.
Crowe koryguje informację zawartą w epilogu filmu: Instytut Yad Vashem miał przyznać Schindlerowi tytuł "sprawiedliwy wśród narodów świata" w 1974 r. W istocie nastąpiło to w 1993 r. - dla prof. CroweŐa jest to dowód na to, że Yad Vashem miał wątpliwości co do motywacji Schindlera.
Przedstawiciel jednego z amerykańskich instytutów zajmujących się historią Holocaustu powiedział "Wprost": - Nie mogę teraz oficjalnie zająć stanowiska w imieniu instytutu, nie znamy jeszcze wszystkich dokumentów, ale chcę podkreślić, że to, iż prasa tak łatwo podjęła ten wątek [rzekomych oporów przed nadaniem tytułu], jest nieodpowiedzialne. Kryteria, według których tytuł ten jest przyznawany, są surowe, a sam proces - długotrwały. Schindler w pewnym okresie czerpał zyski z pracy Żydów. Ten fakt musiał być brany pod rozwagę.

Upadek
Lata powojenne to dla Schindlera okres upadku. Żadne z jego biznesowych przedsięwzięć nie przetrwało. Crowe przypomina, że po niepowodzeniach w Argentynie Schindler wrócił do Niemiec i kupił fabrykę betonu. Był jednak atakowany przez własnych pracowników za ratowanie Żydów, a fabryka zbankrutowała. "Herr Direktor" krakowskiej Emalii staczał się w alkoholizm, został bankrutem, utrzymywały go w znacznym stopniu dotacje od ludzi, których uratował. Prof. Crowe twierdzi, że były one nierzadko wyłudzane, ale Mejzesz Puntierer (kolejne "dziecko Schindlera"), pisze na stronach internetowych: "Od 1957 r. do jego śmierci w 1974 r. pomagaliśmy mu finansowo, ale nie chcieliśmy, by odbierał to jako wsparcie. Gdy przyjeżdżał do Nowego Jorku, brałem go na zakupy, mówiąc: potrzebuję płaszcza i butów, zrobimy też zakupy dla ciebie". Puntierer relacjonuje też jedną z ostatnich rozmów w Schindlerem: "Pewnego dnia przyszedł do mnie. Postawiłem butelkę koniaku, którą wypił prawie jednym haustem. Nie był nawet pijany. I zapytałem go wreszcie: "Dlaczego? Dlaczego ratowałeś Żydów?". Odpowiedział: "Byłem nazistą, ale zobaczyłem, że to, co robią Niemcy, jest złem, że zabijają niewinnych ludzi. Nie miało dla mnie znaczenia, czy byli Żydami. Postanowiłem zrobić, co mogę, uratować tylu, ilu zdołam". Wierzę, że powiedział prawdę - pisze Puntierer - bo to właśnie robił".
Książka Crowe'a wywoła jeszcze zapewne wiele polemik. Nie wszyscy sądzą, że tworząc tak surowy obraz, oddaje Schindlerowi sprawiedliwość. Sam prof. Crowe mówi "Wprost":
- Wierzę, że był dobrym człowiekiem. Oportunistą o dobrym sercu.
Więcej możesz przeczytać w 50/2004 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2004 (1150)

  • Na stronie - Protezy 12 gru 2004 Gdyby dobry Bóg pozbawił nas pragnień konsumpcyjnych, nie byłoby naszej cywilizacji Czy można sprawnemu człowiekowi sprzedać protezę ręki, nogi, a nawet głowy? Czy można nakłonić go do dobrowolnej amputacji zdrowego organu, zalecając w to miejsce protezę? Okazuje się, że jest... 3
  • Wprost od czytelników 12 gru 2004 DUŻA APOKALIPSA Zgadzamy się z recenzją Tomasza Raczka "Duża apokalipsa" (nr 48). Film "Upadek" nie gloryfikuje Hitlera, wręcz przeciwnie, jest jednym wielkim oskarżeniem tej postaci. Został jednak spreparowany przez... 3
  • Skaner 12 gru 2004 Ręce do góry! "Polska może przegrać spór z Eureko" - ostrzegał 3 grudnia minister skarbu Jacek Socha. W ten sposób usprawiedliwiał dążenie do ugody z mniejszościowym akcjonariuszem PZU, bo przegrana ma... 8
  • Dossier 12 gru 2004 Gdybym po mamie był szczupły, a po ojcu odziedziczył łysinę, to nie wiem, czy byłbym bardziej zadowolony "Viva!" ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI prezydent RP Od czasu do czasu tankowałem benzynę na stacjach Orlenu, ale teraz tego unikam,... 9
  • Sawka 12 gru 2004 10
  • Kadry 12 gru 2004 11
  • Playback 12 gru 2004 13
  • M&M 12 gru 2004 Koniec zagrożenia Gdy już i na komisję można znaleźć haka, to haki się sczepiają. Gmatwanina taka jest nie do rozplątania. Nie drżyj, sekretarzu. Już jest niewykonalny zamiar demontażu. 13
  • Poczta 12 gru 2004 KULTURKAMPF W moim artykule "Kulturkampf" (nr 49) w zdaniu "ornat z motywami męczeństwa ćw. Stanisława ufundowany ongi przez Piotra Kmitę" słowo "ongi" (oznaczające "niegdyś, w przeszłości")... 13
  • Nałęcz - Odsłonięta przyłbica 12 gru 2004 Zasada jednomyślności sparaliżuje UE, tak jak liberum veto sparaliżowało I Rzeczpospolitą Osobom, które interesują się historią, ostatnia sejmowa debata o traktacie konstytucyjnym Unii Europejskiej bardzo przypominała spór o Konstytucję 3 maja. To zaskakujące, bo odległą o... 14
  • Nasz obowiązek 12 gru 2004 Rozmowa z prof. Witoldem Kuleszą, zastępcą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej 15
  • Z życia koalicji 12 gru 2004 Dopadł nas w Sejmie miły człowiek. Przedstawił się i wylegitymował: Krzysztof Brzózka, prezes (obecnie trzecioligowego) RKS Okęcie. I opowiedział historyjkę o pośle SLD. - Kiedy u nas w klubie grał Marek Wagner, to wołali na... 16
  • Z życia opozycji 12 gru 2004 Polskę dotknęło straszne nieszczęście. Inicjatywie dla Polski i Partii Centrum nie udało się zjednoczyć, chociaż obie formacje stanęły w jednym hotelu, acz na różnych piętrach. IdP miała się rozwiązać i pójść do... 17
  • Fotoplastykon 12 gru 2004 18
  • Aleksander Bizantyjski 12 gru 2004 Prezydent Kwaśniewski stworzył alternatywny rząd, tyle że nikomu niepotrzebny O jedną czwartą więcej niż Francuzi na Jacques`a Chiraca wydadzą w przyszłym roku polscy podatnicy na Aleksandra Kwaśniewskiego. Tyle że francuski prezydent utrzymuje ze swego budżetu znaczną część... 20
  • Siatka Ungiera 12 gru 2004 Marek Ungier, szef gabinetu prezydenta, nie mówi prawdy w sprawie afery Juventuru "To kuriozalne, że w demokratycznej Polsce można być 9 lat podejrzanym i samemu się o tym nie dowiedzieć" - mówił prezydent Kwaśniewski o sytuacji swojego ministra Marka Ungiera. "Nie... 24
  • Prezydencki bajer 12 gru 2004 Za kilka tysięcy złotych można kupić nagrodę, której patronuje Aleksander Kwaśniewski Pod patronatem Aleksandra Kwaśniewskiego naciągacze wręczają tytuły Człowiek Roku Pomorza Środkowego. Z kapitułą współpracuje doradca prezydenta Jerzy Wysokiński, a tworzy ją trzech oszustów... 25
  • Rokita, wróć! 12 gru 2004 Poza Giertychem członkowie komisji śledczej nie pojmują, że powinni działać tak, by zainteresować szeroką publiczność Jej początek przypominał blitzkrieg: błyskawiczne tempo ataku, wiele sukcesów, przeciwnicy w rozsypce i panice. I kiedy sejmowa komisja śledcza ds. Orlenu już... 26
  • Państwo wydmuszka 12 gru 2004 Nie byłoby afer Orlenu i Rywina, gdyby sprywatyzowano polski koncern naftowy i telewizję publiczną Koniec III Rzeczypospolitej jest nieuchronny. Zdają sobie z tego sprawę wszyscy poza grupami interesów, które - kosztem innych - świetnie sobie dają w niej radę. Choroba III RP... 28
  • Legiony prałata 12 gru 2004 Nowy Obóz Narodowo-Radykalny tworzy się wokół księdza Henryka Jankowskiego Boże, pokonaj biskupa masona" - plakaty takiej treści od kilku dni wiszą w sąsiedztwie gdańskiej parafii świętej Brygidy. Na niedzielnych wiecach tłum obrońców prałata Henryka Jankowskiego skanduje:... 30
  • Bagdad koło Warszawy 12 gru 2004 Zamiast inwestować w kraj, inwestowaliśmy w wybujałe ambicje chorego dyktatora Irakijczycy nigdy wam tego nie zapomną. Nie zapomnimy wam uwolnienia 25 mln ludzi ze zbrodniczego systemu totalitarnego. Decyzja o wysłaniu polskich wojsk do Iraku... 34
  • Giełda 12 gru 2004 Hossa Świat Słowacja odjeżdża Za 300 mln euro amerykański Ford Motor wybuduje na Słowacji fabrykę skrzyń biegów. Pracę w zakładzie znajdzie około tysiąca osób. Słowacy wygrali konkurencję o tę inwestycję - dzięki... 38
  • Jarugonomika 12 gru 2004 "Ci, którzy mają mało albo średnio, składają się na bogactwo pozostałych 5 proc." - to dla wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej definicja podatku liniowego. "Wprowadzenie 50-procentowej stawki podatkowej to lepsza realizacja konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej".... 40
  • VATasmagoria 12 gru 2004 Rząd chce podwyższyć VAT i nazwać to jego obniżką Za rządów Władysława Gomułki, jeśli władzy brakowało pieniędzy, to ogłaszała obniżkę cen. Taniały lokomotywy, czołgi i statki, drożała natomiast żywność i wszystkie inne towary. Całą operację nazywano jednak "obniżką cen".... 44
  • Kurs Friedmana 12 gru 2004 Ameryka nie boi się słabego dolara Podczas niedawnej podróży do Europy wstąpiłem w Londynie na lunch do restauracji Garfunkel. Ostatnio byłem tam dwa lata temu; ceny w funtach sterlingach były wtedy znacznie niższe niż obecnie. Na dodatek za funta w wymianie zapłaciłem teraz... 46
  • Nekromanta z Wall Street 12 gru 2004 Jak zarobić dwa miliardy dolarów na bankructwie "Zabijemy cię, jeśli nie zapłacisz nam miliona dolarów" - zagroziło Eddiemu Lampertowi w styczniu 2003 r. kilku zamaskowanych mężczyzn. Biznesmenowi porwanemu dla okupu udało się przekonać porywaczy i Odzyskał wolność za 40 tys.... 48
  • Iniemamocne 12 gru 2004 Polka bizneswoman wyparła matkę Polkę 50
  • Załatwione odmownie - Amerykańskie remanenty 12 gru 2004 Lewicująca elita wytrwale pcha nas w kierunku cywilizacyjnej degradacji Komentarz powyborczy, który ukazał się we "Wprost" dwa tygodnie temu, napisałem przed wyborami, uważając sytuację za bardzo przejrzystą i łatwą do przewidzenia (mimo "ściemniania" tej jasnej sytuacji... 52
  • Kupuję, więc jestem kimś 12 gru 2004 Konsumpcja motorem cywilizacji Pokaż, co konsumujesz, a powiem ci, kim jesteś - tak brzmi motto współczesnego człowieka. I tak było właściwie zawsze. Bo poziom konsumpcji określa ludzkie aspiracje i pozycjź w społecznej hierarchii. Najwybitniejsze dzieła kultury materialnej,... 54
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Chwytanie ślimaka za rogi 12 gru 2004 Piotrusiu! Był to z pewnością początek lat 90. ubiegłego wieku, gdy otworzywszy jeden z lokalnych periodyków, ujrzałem niezwykle dziwny komunikat. Informowano w nim, że wojewoda krakowski (tak, krakowski, rzecz działa się przed reformą administracyjną kraju) zabrania tej... 72
  • Ekran osobisty 12 gru 2004 W dzisiejszych czasach to przywilej mieć przed sobą kogoś, przed kim można i warto otworzyć duszę Jakoś tak się ostatnio utarło, że jeśli chcemy porozmawiać o telewizji, to zaraz sięgamy po najnowsze wyniki oglądalności albo załamujemy ręce nad panoszeniem się polityków na... 73
  • Oportunista o dobrym sercu 12 gru 2004 Schindler podkreślał, że jest Austriakiem, a wojna i jej okrucieństwo to dzieło Prusaków Scena z "Listy Schindlera" Stevena Spielberga: Oskar Schindler, chodząc nerwowo po pokoju, dyktuje Izaakowi Sternowi listę ludzi, którzy zostaną ocaleni; Stern zapisuje nazwiska na starym... 74
  • Know-how 12 gru 2004 Wyższość słownikowa Neandertalczycy przegrali konkurencję z Homo sapiens z powodu gorzej rozwiniętego systemu komunikacji. Prof. Paul Mellars z Cambridge University twierdzi, że nasi przodkowie umieli konstruować złożone zdania i... 78
  • Kod wiary 12 gru 2004 Rodzimy się z predyspozycją do wiary w Boga, podobnie jak ze zdolnością posługiwania się mową Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" - tak w Ewangelii według św. Jana Jezus zwrócił się do apostoła Tomasza, który oczekiwał... 80
  • Gdzie się leczyć 12 gru 2004 Najlepsze szpitale (2): neurochirurgia, otolaryngologia, ginekologia Musimy się uczyć od Polaków - powiedział prof. Hans-Peter Zenner, słynny europejski otolaryngolog z Niemiec, kiedy wszedł do nowoczesnego bloku operacyjnego w Klinice Otolaryngologii Akademii Medycznej w... 84
  • Bez granic 12 gru 2004 Co z tymi portretami? Dwa tygodnie temu napisaliśmy, że - według rosyjskich i południowokoreańskich dziennikarzy - z niektórych budynków w Phenianie znikają portrety Kim Dzong Ila. No i posypały się na nas gromy. Że nic... 94
  • Wyciskanie pomarańczy 12 gru 2004 Rosyjska piąta kolumna ma zatrzymać Ukrainę w orbicie Moskwy albo zdestabilizować ten kraj Leonid Kuczma urządził w tym roku wielką fetę z okazji 350. rocznicy ugody perejasławskiej, która podporządkowała Kozaków, a potem całą Ukrainę dominacji rosyjskiej. Wiedział, co robi,... 96
  • Imperializm słabości 12 gru 2004 Tysiące francuskich uchodźców z Afryki koczuje w tymczasowych schroniskach pod Paryżem. Takich obrazków Francja nie widziała od czasu ewakuacji z Algierii. Od momentu wybuchu antyfrancuskich pogromów na Wybrzeżu Kości Słoniowej na początku listopada do Francji uciekło ponad 8... 100
  • Humanizm faszystowski 12 gru 2004 Rozmowa z Udo Voigtem, szefem Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec 102
  • Rządy sprzeciwu 12 gru 2004 Kultura polityczna Izraela i III RP jest podobna i to chyba nieprzypadkowe podobieństwo Gdyby na bezludnej wyspie zostało tylko dwóch Żydów, każdy z nich otworzyłby sklep. Jeden sprzedawałby drugiemu i tak by sobie istnieli. Taki opis Żydów i ich sposobu na życie dał Mendele... 104
  • Pigułka normalności 12 gru 2004 "Kto nie zna historii Polski, niech nie próbuje jej reformować" - definiuje zadania dwumiesięcznika "Arcana" jego redaktor naczelny prof. Andrzej Nowak. Okazja jest dobra, bo krakowskie pismo obchodzi właśnie dziesięciolecie. 106
  • Menu 12 gru 2004 KRÓTKO PO WOLSKU Instalacje i happeningi Artystyczne happeningi coraz częściej przybierają formę sztuki rąbanej. Ważnym etapem byŁ występ Daniela Olbrychskiego (filmowego Rębajły), ale okazuje się, że do takich działań nie... 108
  • Świr polski 12 gru 2004 Dla młodych twórców polskość nie jest powodem do dumy, lecz wstydu Ojczyzna moja wolna, wolna...Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada" - pisał Antoni Słonimski. Podobnie jak pozostali Skamandryci Słonimski odczuwał przesyt, a wręcz niechęć do ojczyźnianego jazgotu w sztuce.... 112
  • Aukcyjny oscylator 12 gru 2004 Rynek sztuki do dziś nie może się otrząsnąć ze szkód poczynionych przez spółkę Art-B To co działo się w 1991 r. w polskich domach aukcyjnych, można porównać z szaleństwem tulipanowym w XVII-wiecznym Amsterdamie. Wtedy to jedna cebulka kosztowała tyle, ile kilka wsi. Za... 116
  • Epitafium dla Nirvany 12 gru 2004 Rewolucja grunge od kuchni "Courtney Love to zaraza. Kogoś takiego powinno się eksterminować, nim narobi nieszczęścia i zniszczy wszystko wokół siebie, co ma jakąś wartość, ale nie służy jej karierze". Te słowa wypowiedziała w 1990 r. Kat Bjelland, liderka żeńskiej grupy... 118
  • Ueorgan Ludu 12 gru 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 50 (115) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 6 grudnia 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Ueorgan Ludu wita Ukrainę w wielkiej europejskiej... 120
  • Skibą w mur - Geje na barykadzie 12 gru 2004 Czy jakakolwiek forma dymania może być powodem do dumy? Był okres, kiedy miałem włosy kolorowe jak klocki lego. Przeważnie farbowałem sobie łeb na cytrynowo, ale trafiał się też kolor czerwony i pomarańczowy. Teraz nie mam już włosów i dzięki temu sporo kasy oszczędzam na... 122