Papierowy prezydent

Papierowy prezydent

Dodano:   /  Zmieniono: 
Głową państwa łatwiej zostać niż piłkarzem reprezentacji Tomasz Lis zaprosił do swego programu Lecha Kaczyńskiego i Zbigniewa Religę. Miała to być dyskusja kandydatów na prezydenta. Ale prezydent Warszawy postawił warunek: zażądał od autora "Co z tą Polską?", by określił swoją rolę w programie. Kaczyński pytał, czy Lis wystąpi jako kandydat, czy też jedynie jako dziennikarz. Innymi słowy, prezydent Warszawy zażądał od Lisa jednoznacznej deklaracji, czy będzie się ubiegał o prezydenturę. Lis odmówił takiej deklaracji, więc Kaczyński nie pojawił się w programie. Historia z niedoszłą debatą kandydatów na prezydenta pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze, politycy boją się prezydenckich ambicji Lisa. Po drugie, twórcy "Faktów" coraz trudniej balansować na granicy dziennikarstwa i polityki. Im mocniej wymaga się od niego jasnych deklaracji, tym bardziej sprzeczne śle sygnały. Tak było także w kontaktach z dziennikarzami "Wprost". Najpierw Lis bardzo wyraźnie i jednoznacznie powiedział nam: "Nie będę kandydować. Nie chcę i nie mam takich planów". Podczas autoryzacji tej wypowiedzi, dzień później, Lis wyciął pierwsze zdanie. Tymczasem "nie chcę" i "nie będę" to jednak dwie różne deklaracje (Wałęsa też "nie chciał, ale musiał"), i Lis świetnie o tym wie.
Co z tym Lisem?
Wszystko zaczęło się równo rok temu, kiedy "Newsweek" opublikował sondaż, z którego wynikało, że jedynym kandydatem zagrażającym Jolancie Kwaśniewskiej byłby właśnie Lis. Prezenter "Faktów" niemrawo zaprzeczał, że nie jest zainteresowany karierą polityczną, ale niewiele mu to pomogło - po konflikcie z TVN musiał odejść ze stacji. Miał więcej czasu na spotkania z czytelnikami swojej publicystycznej książki "Co z tą Polską?", spotkania coraz mniej przypominające wieczorki autorskie, a coraz bardziej podobne do kampanii wyborczej.
Polityczne salony z niepokojem przyglądały się poczynaniom znanego dziennikarza, bo wyraźnie wchodził na ich teren. Niepokój wzrósł, gdy w programie "Co z tą Polską?" Lis zaczął się prezentować jako stojący ponad podziałami mediator godzący skłóconych polityków. Wypisz, wymaluj - prezydent wszystkich Polaków. W dodatku kolejne sondaże potwierdzały, że wielu Polaków widzi w nim następcę Aleksandra Kwaśniewskiego.
Obecna ekwilibrystyka Lisa staje się jednak coraz bardziej niebezpieczna zarówno dla niego, jak i dla Polsatu. Im dłużej autor "Co z tą Polską?" przeżywa wewnętrzne rozterki dotyczące swej przyszłości, tym bardziej zagrożona jest wiarygodność jego i stacji, w której pracuje. Rodzi to napięcia między nim i Zygmuntem Solorzem, ale prawdziwą tragedią Lisa byłoby, gdyby podobne iskrzenie zrodziło się między nim a publicznością jego programów. Czas już najwyższy, by Lis ostatecznie się określił. Inaczej może przegrać na obu polach: medialnym i politycznym.

Kardiolog nie składa broni
Lis zmienił pracę, fryzurę, image, ale wciąż pozostaje najważniejszym znakiem zapytania na politycznej scenie. Ostateczne deklaracje złożyli natomiast jego najwięksi rywale z listy niepolitycznych kandydatów do Pałacu Prezydenckiego: Jolanta Kwaśniewska zapewniła, że nie wystartuje, a Zbigniew Religa wręcz przeciwnie - że "na 90 procent weźmie udział w wyborach". I choć niektórzy lewicowcy zapewniają, że decyzje prezydentowej "da się jeszcze odkręcić", chyba sami w to nie wierzą. Zresztą na lewicy akurat zapanowała klęska urodzaju kandydatów do najwyższej godności w państwie i nikt już nie ogląda się na Pierwszą Damę.
Na placu boju na pewno pozostał Wybitny Kardiochirurg, który ani trochę nie zamierza zmieniać fryzury, ani image'u. Religa uskrzydlony sondażami, dającymi mu chwilami pierwszeństwo w wyścigu do prezydenckiego fotelu, na dobre pożegnał się z posadą kardiologa i wziął za politykę.
Wypada jednak przypomnieć, że z niego taki niepolityczny kandydat jak z Marka Pola budowniczy autostrad. Religa od dwunastu lat zasiada w Senacie i uprawia politykę dokładnie taką, jakiej Polacy nie znoszą. Założył własną mikroskopijną partię, która nie ma najmniejszego sensu, ale za to jest jej przewodniczącym. Próbował połączyć swojego liliputa z karzełkiem Aldony Kameli-Sowińskiej (Inicjatywa dla Polski). Wyszła z tego groteskowa klapa. Próbował się dogadać z Polskim Stronnictwem Ludowym i klapa była niemniej groteskowa, chociaż z tego akurat może jeszcze coś wykiełkuje. Tylko czy Religa z poparciem PSL będzie dalej apolitycznym kandydatem?
Nie bez znaczenia w wyborach prezydenckich są poglądy kandydatów. Jakie ma Religa? Licho wie. Jego partia nazywa się Centrum, więc pewnie centrowe, ale to nic nie mówiący ogólnik. Zresztą sam Religa niezbyt chętnie rozprawia o swoich poglądach. Za to chciałby, żeby w Polsce było dobrze. Trzeba nazwać rzecz po imieniu - Religa to człowiek sympatyczny i zacny, lecz polityczny szkodnik.
Los Religi wydaje się jednak przesądzony - jego kontrkandydaci będą dla niego brutalni, jak to zwykle w kampanii wyborczej. Nikt nie będzie zważał na to, że profesor uratował na sali operacyjnej życie setkom ludzi. Raczej spytają, jakie ma kompetencje, by poprawiać życie milionom. I dlatego Religa ma największe szanse, by podzielić los Jacka Kuronia, Adama Strzembosza i Hanny Gronkiewicz-Waltz - kandydatów wygrywających w cuglach w sondażach sympatii czy popularności i przegrywających z kretesem w prawdziwych wyborach.

Pomazaniec i półbóg
Brutalność kampanii odstrasza od niej tzw. niepolityczne autorytety. Tak właśnie skończyła się przygoda z polityką Jolanty Kwaśniewskiej, która nie tylko całkiem serio mówiła, że "prezydent to pomazaniec boży", ale i domagała się od mediów statusu półboga nie podlegającego krytyce. A kiedy zaczęto prezydentową dopytywać o finanse jej fundacji Porozumienie bez Barier, uznała to za zamach na jej osobę i obraziła się śmiertelnie na wszystkich pytających.
Przypadek Lisa wydaje się podobny. Szanowany przez kolegów dziennikarzy Tomek staje się dla nich politykiem Tomaszem Lisem, dla którego nie mają zamiaru stosować taryfy ulgowej. I - uznali - jeśli naganne jest załatwianie pracy licznym pociotkom przez Piotra Szynalskiego z SLD, to kontrowersyjne jest też latanie przez Lisa prywatnym samolotem Sławomira Smołokowskiego, właściciela naftowej spółki J&S, na mecze Ligi Mistrzów. Choć ani jedno, ani drugie nie jest przestępstwem, to od polityków wymaga się po prostu wyższych standardów, zwłaszcza od tych kandydujących na prezydenta. Od dziennikarzy zresztą też.
Lis nie ma ochoty na nicowanie swego życia prywatnego i waha się z wejściem do świata polityki. Jego startu najbardziej boją się politycy Platformy Obywatelskiej. - On zmiótłby Tuska - wyraża powszechne w tym środowisku obawy jeden z polityków tej partii, pewny, że Lis wystartuje w wyborach. Na fali stadnej nienawiści do partii tego rodzaju obawy polityka przed bezpartyjnym kandydatem są dla wielu wyborców wystarczającym powodem do popierania właśnie niepolitycznych kandydatów.

Pogodynka do Sejmu!
Kim właściwie są niepolityczni politycy? To zazwyczaj postacie wykreowane przez kolorowe czasopisma lub plotkarskie dzienniki, często wypowiadające w telewizji ładnie brzmiące komunały. Przepis na takiego kandydata jest prosty: powinien dobrze wyglądać (Lis, Kwaśniewska), być autorytetem w swoim, najlepiej szanowanym zawodzie (Religa, Lis), pomagać najbiedniejszym i poszkodowanym przez los (Religa, Kwaśniewska). Jeśli w dodatku jest otrzaskany z kamerą, jak cała trójka kandydatów, i ma znajomości w kolorowych pismach, może śmiało ruszać w Polskę.
Mało kto zwraca uwagę, że bycie przystojnym, wrażliwym i kompetentnym w jakimś fachu to dalece niewystarczające kwalifikacje do rządzenia państwem. Ronald Reagan rzeczywiście był aktorem i jednym z najlepszych amerykańskich prezydentów, ale nim wprowadził się do Białego Domu, musiał się uczyć rządzenia ludźmi nie tylko w związku zawodowym aktorów, ale terminując jako gubernator Kalifornii. Tymczasem wielu wyborców i niemało dziennikarzy uważa, że najlepszym prezydentem byłby wybitny lekarz bądź dobra i wrażliwa żona. Owszem, jest kraj, w którym do parlamentu z najsilniejszej, proprezydenckiej partii wszedł nie tylko znany siłacz zapaśnik, ale także tuzin prezenterek pogody i mendel innych gwiazdeczek telewizyjnych. Ten kraj to Rosja i chyba niewiele osób w Polsce uważa go za wzorzec demokracji.

Politycy do poprawki
O polityczne ambicje Religi czy Lisa trudno mieć do nich pretensje. Skoro naród ich chce, to dlaczego nie? Trudno winić też naród, który ma dość polityków kojarzących się mu z aferami, aresztami i łapówkami w postaci merca full wypas a` la Pęczak. Polacy wyciągają jednak z niechęci do polityków błędny wniosek. Uważają, że sprawami państwa i rządzeniem powinni się zająć ludzie spoza polityki. To atrakcyjna, ale niebezpieczna pokusa. Rządzenie to - wbrew utartym schematom - sztuka wyjątkowo trudna. Gdyby było inaczej, nieskończone rzesze naszych wujków oraz kuzynów (i leninowskie kucharki) byłyby mężami stanu, bo przecież oni wiedzą, jak rozwiązać wszelkie problemy Polski i świata. W każdym razie potrafią dużo o tym mówić.
Na polityce i piłce nożnej znają się wszyscy, ale nikt jakoś nie proponuje Pawłowi Janasowi, by powołał do reprezentacji wybitnego stomatologa czy popularnego piosenkarza. Bo receptą na uzdrowienie polskiej piłki nie jest oddanie jej amatorom i hobbystom, lecz uczynienie z działaczy, trenerów i zawodników profesjonalistów. Ta oczywista - zdawałoby się - prawda dotyczy również polityków. Oni nie są kiepscy dlatego, że są politykami, tylko dlatego, że są złymi politykami. Wybitny polityk to taki skarb dla Polski jak Ronaldinho dla Barcelony.
Oczywiście, istnieje możliwość, że Kwaśniewska lub Religa są urodzonymi głowami państwa. Najpierw jednak przekonajmy się, czy w ogóle się do tego nadają. Niech porządzą miastem, poministrują, poliderują partii. Wpuszczać ich od razu na szczyt to tak, jakby student medycyny przeprowadził skomplikowaną operację na otwartym sercu. Trzeba być wyjątkowo naiwnym, by sądzić, iż profesor medycyny Zbigniew Religa pozwoliłby na coś takiego w swojej klinice.
Więcej możesz przeczytać w 4/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2005 (1156)

  • Wprost od czytelników 30 sty 2005 Sacrum i ekonomia W artykule "Sacrum i ekonomia" (nr 52/53) autor stawia tezę, że religie mają wpływ na rozwój gospodarczy państw. Według niego, "uderzającym przykładem negatywnego oddziaływania religii na tworzenie... 3
  • Na stronie - Prasoterapia 30 sty 2005 Homo PRL-us, człowiek sterowany, jest na powrót zastępowany przez homo sapiens, czyli człowieka z własnym rozumem Tak jak Homo neanderthalensis jest ogniwem pośrednim między Homo erectus a Homo sapiens, tak prasoterapeuta jest ogniwem pośrednim między funkcjonariuszem prasy w... 3
  • Pan Jan 30 sty 2005 Jan Nowak-Jeziorański był mądrością Polaków Przez ostatnie dni powiedziano w polskich mediach o Janie Nowaku-Jeziorańskim więcej niż w ciągu ostatnich dwóch lat. Zaznaczmy więc choć w skrócie, co w różnych żywotnych sprawach kraju robił i co sam na różne tematy mówił.... 8
  • Skaner 30 sty 2005 Ujawnijmy teczki bezpieki dotyczące dziennikarzy! Ponad stu dziennikarzy podpisało się już pod propozycją "Wprost", by opublikować w Internecie teczki tajnych służb PRL dotyczące dziennikarzy. Z badań Pentora dla... 11
  • Sawka 30 sty 2005 12
  • Kadry 30 sty 2005 Fot. G. Sadowski 14
  • Dossier 30 sty 2005 W czasach PZPR bardziej byłem w piaskownicy niż zajmowałem się frakcjami Program I Polskiego Radia WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ marszałek Sejmu Małżeństwa z SLD nie będzie: nie zamierzamy iść do łóżka z partnerem, który ma... 14
  • Playback 30 sty 2005 15
  • M&M 30 sty 2005 NOMEN OMEN Czy los doświadcza naród nadwiślański? Czy to przypadkiem jest, czy czasu znakiem, że odszedł wielki Nowak-Jeziorański, a my zostaliśmy z TW "Nowakiem"? 15
  • Poczta 30 sty 2005 UNIWERSYTET KORUPCJI Kwota 120-150 zł to nie tylko koszt godziny konsultacji u profesora akademickiego ("Uniwersytet korupcji", nr 49), ale i suma płacona przez kobietę w ciąży za wizytę u lekarza ginekologa, koniecznie ordynatora... 15
  • Nałęcz - Obiecanki cacanki 30 sty 2005 Komisja śledcza uzurpuje sobie władzę, której nie powierzył jej Sejm Domaganie się przez komisję śledczą ds. Orlenu materiałów przechowywanych w IPN jest wielkim nadużyciem. To prawdziwy pucz, który naruszył nie tylko dobre obyczaje sejmowe, ale i prawo. Jest świętą tradycją... 16
  • Robią ze mnie beton 30 sty 2005 Rozmowa z JÓZEFEM OLEKSYM, przewodniczącym SLD 17
  • Z życia koalicji 30 sty 2005 Jedna pani inżynier z Konina, nazwisko znane redakcji, została wybrana na senatora. Pani inżynier kandydowała z SLD, zdobyła zdrowo ponad 3 tysiące głosów i tryumfowała nad kandydatami opozycji. Widać miała większą rodzinę. Ale... 18
  • Z życia opozycji 30 sty 2005 Andrzej Lepper jednoczy naród. Najsłynniejszego polskiego Mulata w komisji ds. PZU nie chce ani lewica, ani prawica. Żydów przegonili, to się będą teraz na Mulatach wyżywać. Zbigniew Religa z partii Centrum potwierdził swe... 19
  • Fotoplastykon 30 sty 2005 20
  • Polityczny Zakład Ubezpieczeń 30 sty 2005 Największa afera finansowa III RP Czy prezydent państwa może reprezentować interesy zagranicznej firmy? Czy premier, powiązany wcześniej z zainteresowanymi prywatyzacją firmami, może decydować o wyborze nowego właściciela największego polskiego ubezpieczyciela? Czy minister... 22
  • Papierowy prezydent 30 sty 2005 Głową państwa łatwiej zostać niż piłkarzem reprezentacji Tomasz Lis zaprosił do swego programu Lecha Kaczyńskiego i Zbigniewa Religę. Miała to być dyskusja kandydatów na prezydenta. Ale prezydent Warszawy postawił warunek: zażądał od autora "Co z tą Polską?", by określił... 28
  • Wędrujący rozum Czarzastego 30 sty 2005 Ordynacka to niegroźny liliput, a nie żadna wunderwaffe NA lewicy mamy nowe zjawisko - wędrówkę rozumu. Oto prezydent zlitował się nad Włodzimierzem Czarzastym i odwołał go z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. A wydawało się, że Aleksander Kwaśniewski nie odmówi sobie... 31
  • SB niemocy 30 sty 2005 Otwarcie wszystkich teczek nie ujawni żadnej tajemnicy rządzenia PRL, bo to nie bezpieka rządziła Kiedyś usłyszałem, że przemiany roku 1989 były rzeczą służb specjalnych obozu sowieckiego. Takie odkrycia przywiozła uczona aż ze Stanfordu (akurat byłem w warszawskim Klubie... 32
  • Twierdza Polska 30 sty 2005 Polacy, a nie Francuzi, Hiszpanie i Włosi, najlepiej strzegą zewnętrznych granic Unii Europejskiej Największe gangi przemytników zaczynają omijać Polskę. Po prostu przez nasze terytorium coraz trudniej się dostać na Zachód. Polska granica wschodnia stała się szczelna. Ci... 36
  • Giełda 30 sty 2005 Hossa Świat Mity europejskie Komisja Europejska uruchomiła stronę internetową, na której rozprawia się z mitami dotyczącymi UE. Pod adresem www.cec.org.uk/press/myths można przeczytać, że unia nigdy nie określała dopuszczalnej... 38
  • Autoapartheid 30 sty 2005 Właściciele aut to najbardziej łupieni przez fiskusa obywatele Polski Bush chce wykończyć moich wyborców! Nie będzie ich stać na dojazd do lokalu wyborczego! - wykrzykiwał w październiku 2004 r. na wiecach wyborczych John Kerry, demokratyczny kandydat na prezydenta. Tłum bił... 40
  • Liberalna góra 30 sty 2005 W Davos świat leczy się z gospodarczej gruźlicy OD roku 1970 do Davos, kurortu położonego w sercu szwajcarskich Alp, zaczęli przyjeżdżać dość specyficzni kuracjusze. W ostatni weekend stycznia spotykają się tam najważniejsi... 46
  • Załatwione odmownie - Od innej małpy 30 sty 2005 Polski socjalizm ma dwie wersje: lewicę bezbożną i lewicę pobożną Żeby wymyślić taki system gospodarki, z jakim mieliśmy do czynienia w "realsocu", trzeba pochodzić od zupełnie innej małpy. Ja jej nigdy nie powiem: "babciu" - powiedział w 1981 r. Jacek Fedorowicz, wzbudzając... 50
  • Supersam 30 sty 2005 52
  • Antywirusowa Nokia 30 sty 2005  Telefon Nokia 6670 z cyfrowym aparatem fotograficznym o rozdzielczości 1 megapiksela, wyposażony w oprogramowanie antywirusowe, umożliwia robienie i przeglądanie wysokiej jakości zdjęć, dostęp do stron internetowych i plików PDF... 52
  • Balonowy afrodyzjak 30 sty 2005   Cynamonowa guma do żucia Big Red trafia wreszcie na polski rynek. Ostra i słodka w smaku, od debiutu w 1975 r. jest jedną z najpopularniejszych gum w USA. Zawarty w niej cynamon zwiększa skuteczność działania insuliny i reguluje... 52
  • Herbatka z J.Lo 30 sty 2005 Perfumy Still sygnowane nazwiskiem Jennifer Lopez to zapach sake wzbogacony szczyptą pieprzu, mandarynką i odrobiną herbaty earl grey. Bazę aromatu tworzy kompozycja kosaćca z piżmem i ambrą. Flakon perfum o pojemności 100, 50 lub 30 ml... 52
  • Drzewo życia 30 sty 2005  Wykonana z tworzyw sztucznych lampa ogrodowa Albero della Vita obchodzącej właśnie 20-lecie włoskiej firmy projektowej Catellani & Smith ma wysokość 5 m i aż 252 okrągłe żarówki po 15 W każda. Autorem projektu jest mistrz... 52
  • Mycie bez mydła 30 sty 2005  Nie zawierający mydła krem Noviderm Boreade służy do codziennej pielęgnacji skóry tłustej. Dzięki związkom cynku zmniejsza łojotok, ma działanie oczyszczające, wygładzające i przeciwbakteryjne. W przeciwieństwie do innych... 52
  • Przestronny jak toledo 30 sty 2005 W nowym toledo firmy SEAT (należącej do grupy Audi) zmieniono tradycyjną koncepcję sedana, oferując pojazd o wiele bardziej funkcjonalny i przestronny (pojemność bagażnika wynosi aż 500 l). Auto wyróżnia się innowacyjnym wzornictwem i... 52
  • Gra na mózgu 30 sty 2005 Psychologowie odgrywają takie role jak w dawnych społecznościach szamani, magowie i kapłani Aktorka Małgorzata Foremniak jest zauroczona psychoterapeutą Wojciechem Eichelbergerem. Uważa, że bardzo jej pomógł. Podobnie sądzi piosenkarka Kora Jackowska. Bliski przed laty... 54
  • Huba na Małyszu 30 sty 2005 Działacze sportowi wciąż nie pojmują, że sport to biznes Oni ciągle działają wbrew nam. Współpraca z nimi układa się fatalnie, zwłaszcza tam, gdzie chodzi o pieniądze - żali się "Wprost" Edi Federer, menedżer Adama Małysza. Oni to sportowi działacze, tutaj Polskiego Związku... 58
  • Być jak Michał Wiśniewski 30 sty 2005 Jedynka TVP i "Wprost" dają szansę wychowankom domów dziecka Wychowanek domu dziecka nie musi przez całe życie nosić piętna tego miejsca. Wychowanką domu dziecka jest na przykład wokalistka Maanamu Kora Jackowska. Przyznaje ona jednak, że traumy lat spędzonych w sierocińcu... 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 30 sty 2005 Piotrusiu! My tutaj dostajemy dreszczy, obserwując ordynacki mariaż Siwca z Czarzastym, dziwimy się, że bez pomocy kanałów tematycznych oglądamy w telewizji panie Beger i Hojarską, a tymczasem całkiem blisko dzieją się rzeczy równie straszne. Na Węgrzech bowiem przez miesiąc... 62
  • Druga płeć - Osłabia mnie Pani 30 sty 2005 Kinga Dunin wykazała się przenikliwością, której nie powstydziliby się członkowie komisji śledczych Przez dwadzieścia kilka lat uprawiania dziennikarskiej profesji sprytnie gubiłam kompromitujące mnie zawodowo tropy. Umiejętnie podlizując się komu trzeba, chociaż były i... 63
  • Nie będziesz zabijał 30 sty 2005 Gdyby nie zagłada, Żydów byłoby teraz 35-40 milionów Kiedy dziesięć lat temu obchodzono 50. rocznicę wyzwolenia Oświęcimia, miałem zaszczyt reprezentować Państwo Izrael na uroczystościach. Lech Wałęsa, wówczas prezydent Polski, osobiście zaprosił mnie - wtedy przewodniczącego... 64
  • Kłamstwa oświęcimskie 30 sty 2005 KL Auschwitz-Birkenau był wykorzystywany w PRL głównie do szerzenia propagandy, również antysemickiej W obliczu martyrologii Żydów propaganda polska stawia sobie za szczytne zadanie dowodzenie, że nas również wyrzynano" - zanotował w roku 1970 historyk Witold Kula. 27... 67
  • Know-how 30 sty 2005 Internet nad chmurami Pierwszego stratelitę, czyli urządzenie telekomunikacyjne, które nie będzie umieszczone na orbicie, lecz w stratosferze, na wysokości 20 km, chce wystrzelić amerykańska firma Sanswire. Urządzenie przypomina... 70
  • Podwójne życie Alberta Einsteina 30 sty 2005 Mózg Einsteina miał niezwykle dużo komórek glejowych, co usprawnia przetwarzanie informacji Kilka godzin po śmierci Alberta Einsteina, rankiem 18 kwietnia 1955 r., dr Thomas Stolz Harvey podczas sekcji zwłok w Princeton Hospital wpompował do ciała zmarłego formalinę, a... 72
  • Roboty w głowie 30 sty 2005 Można już za pomocą myśli sterować komputerem Stephen Hawking, słynny brytyjski fizyk, komunikuje się ze światem, przyciskając guzik na wózku inwalidzkim, a program komputerowy odgaduje jego intencje. Inne całkowicie sparaliżowane osoby używają do komunikowania się ruchów... 78
  • Hotel ze skrzydłami 30 sty 2005 Czy Airbus A380 poleci śladem Concorde`a? Airbus A380, zanim wzbił się w powietrze, stał się pomnikiem Unii Europejskiej. Waży ponad pół miliona kilogramów, choć do jego budowy użyto materiałów lżejszych i wytrzymalszych od aluminium: włókna węglowego i tzw. glare`u... 80
  • Bez granic 30 sty 2005 Ręka w areszcie Waszyngtońska policja zatrzymała w zeszłym tygodniu mężczyznę, który cztery lata temu podczas poprzedniego zaprzysiężenia George`a W. Busha przedarł się przez ochronę, by podać rękę prezydentowi. Amerykańska... 82
  • Kaganiec reformacji 30 sty 2005 Najbardziej koślawa demokracja będzie dla Irakijczyków lepsza niż rządy `a la Husajn czy al-Zarkawi Nawet Falah Hasan al-Nakib, minister spraw wewnętrznych Iraku, oświadczył, że wybory parlamentarne zaplanowane na 30 stycznia należałoby przesunąć o pół roku. Wcześniej... 84
  • Żelazna reguła realizmu 30 sty 2005 W Izraelu istnieje bezprecedensowe poparcie dla hojnego kompromisu z Palestyńczykami Upór George`a Busha w walce z terroryzmem sprzyjał pogłębieniu przyjaznych stosunków izraelsko-amerykańskich. Przyczyniły się do tego także bliskie kontakty prezydenta Stanów Zjednoczonych z... 89
  • Śmierć Rosji 30 sty 2005 Putin nie będzie odnowicielem, ale grabarzem Rosji Chłopiec, który w tej chwili przychodzi na świat w Rosji, będzie żyć 57 lat, a więc krócej niż jego rówieśnik w Bangladeszu. - Biorąc pod uwagę liczbę ludności, stan zdrowia i perspektywy na przyszłość, trzeba stwierdzić, że... 90
  • Pitbull Putin 30 sty 2005 Litwa, Łotwa i Estonia mogą rozstrzygnąć o przyszłym kształcie Rosji Litwa, Łotwa i Estonia ciągle muszą walczyć o niepodległość. Od kiedy na Kremlu rządzą Putin i KGB, obawiamy się imperialnych zakusów Rosji. I nie zmieniło tego nasze członkostwo w NATO i Unii Europejskiej -... 92
  • Menu 30 sty 2005 WYDARZENIA Krótko po Wolsku Bezpieczna służba Po latach chudych powieść kryminalna wraca do łask. Pomyślałem sobie, a może by tak napisać coś w stylu Chandlera: Waszyngton, lata dwudzieste, grupa mafiosów postanawia... 94
  • Literatura nic 30 sty 2005 Wieczna kontestacja i narzekanie na wszystko to ulubione zajęcie twórców młodej prozy Dlaczego nowe pokolenie polskiej młodzieży zakłada koszulki z wizerunkiem Che Guevary? Dlaczego tylu młodych mówi o wyścigu szczurów i o swojej nienawiści do współczesnej Polski? Skąd się... 98
  • Kino oscarowego niepokoju 30 sty 2005 Najwięcej statuetek Akademii Filmowej zdobędą w tym roku biografie Przygotuj listę narkomanów, alkoholików, kalek, upośledzonych umysłowo, maltretowanych i zdradzanych, jacy brylowali w kinie w ostatnich miesiącach, a będziesz miał listę oscarowych pewniaków" - od lat... 102
  • Teatr w walizce 30 sty 2005 Treści i dramaturgii monodramów naszych polityków nie wymyśliliby Almodóvar i Mrożek razem wzięci Teatralna Warszawa ma nowy narkotyk. W teatrze Studio widzowie, głównie dwudziestoletnie dziewczyny, na własne oczy mogą zobaczyć, jak Michał Żebrowski rozpaczliwie usiłuje... 104
  • Ueorgan Ludu 30 sty 2005 Airbusem w Busha Unia Europejska po dziesięciu latach zbudowała za jedyne 10 mld euro największy samolot na świecie - airbus. W ten sposób stara Europa pokazała amerykańskiemu imperializmowi, kto przoduje na kuli ziemskiej i w... 105
  • Skibą w mur - Ach, jak było pięknie! 30 sty 2005 W znanym z historycznych wydarzeń Gdańsku doszło do kolejnej rozróby, po której życie na planecie Ziemia nigdy już nie będzie takie samo. Według zgodnej opinii obserwatorów, była to impreza tyleż gorsząca, co smakowita. W gościnnych progach klubu filmowego CafePlastykon... 106