Dewarszawizacja Warszawy

Dewarszawizacja Warszawy

Dodano:   /  Zmieniono: 
53 proc. mieszkańców stolicy nie urodziło się w tym mieście Dajcie mi swoich zmęczonych, biednych, wasze uciśnione masy pragnące oddychać wolnością". Taki napis widnieje na nowojorskiej Statui Wolności. Przez wieki była to pierwsza rzecz, jaką widzieli przypływający do Stanów Zjednoczonych imigranci. Na warszawskiej kolumnie Zygmunta mogłaby się znaleźć sentencja: "Dajcie mi swoich ambitnych, wykształconych, młodych, chcących robić karierę i się bogacić". Te słowa pasowałyby do Warszawy dlatego, że jest najbardziej imigranckim miastem w Polsce - wynika z badań Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Większość mieszkańców stolicy - 53 proc. - nie urodziła się w tym mieście. Na Ursynowie czy Bemowie warszawiakiem z urodzenia jest tylko co trzeci mieszkaniec.
Warszawiacy z wyboru zdominowali tych z urodzenia nie tylko liczebnie, ale także pod względem wykształcenia, aspiracji i prestiżu wykonywanego zawodu. W kadrze kierowniczej i administracyjnej oraz w tzw. wolnych zawodach przybyszów jest prawie dwie trzecie. Prof. Wisła Surażska, socjolog z Centrum Badań Regionalnych, powołuje się na badania, z których wynika, że o ile w innych miastach dominuje społeczność tubylców, o tyle w Warszawie przeważają nomadowie. Specjalnie dla "Wprost" znani warszawiacy "z importu", m.in. kard. Józef Glemp, Otylia Jędrzejczak, Zygmunt Solorz-Żak i Kuba Wojewódzki, opowiadają, jak trafili do stolicy i jak przeprowadzka pomogła im w karierze.

Desant nomadów
Prezydent Warszawy Lech Kaczyński przyznaje, że wybierając współpracowników, nie dbał o to, czy dana osoba to warszawiak od pokoleń, czy od kilku lat. Dwóch z czterech wiceprezydentów miasta pochodzi spoza stolicy: Władysław Stasiak z Dolnego Śląska, a Sławomir Skrzypek z Górnego Śląska. Spoza Warszawy jest także szef biura prasowego warszawskiego ratusza Paweł Kowal i dyrektor biura prawnego Marcin Dziurda. Rzeczniczka prasowa Anna Kamińska, chociaż urodziła się w stolicy, wychowywała się poza nią. Szef warszawskiej straży miejskiej Witold Marczuk pochodzi z Lubartowa, a komendant stołecznej policji Ryszard Siewierski z Lwówka Śląskiego. - Warszawiacy spoza Warszawy to osoby bardzo ambitne i zdolne. Charakteryzują się dużą siłą przebicia i umiejętnościami kształtowania rzeczywistości. Przybywając do stolicy, zwiększają dynamikę rozwoju miasta - ocenia prezydent Kaczyński.
Gdy po wygranych wyborach Lech Kaczyński powierzył Jarosławowi Zielińskiemu stanowisko burmistrza Śródmieścia, uznano to za desant w stylu śląskiego desantu z czasów Gierka. Obejmując rządy w Śródmieściu, Zieliński nie zrezygnował z mandatu radnego rodzinnych Suwałk, bo nie był pewien, czy zostanie zaakceptowany. Lech Kaczyński uznał jednak, że tylko osoba spoza Warszawy może rozbić tzw. układ warszawski. I tak się stało.

Niewarszawski rząd dusz w Warszawie
Warszawiacy z wyboru coraz częściej wkraczają w sferę symboliczną dla mieszkańców stolicy. Podczas meczu inaugurującego sezon piłkarskiej ekstraklasy w podstawowej jedenastce Legii Warszawa nie było ani jednego zawodnika urodzonego w stolicy. Paweł Kowal, jeden z głównych twórców koncepcji Muzeum Powstania Warszawskiego, do stolicy przyjechał siedem lat temu. Także "Życiem Warszawy", najstarszym stołecznym dziennikiem, kierują osoby z innych miast (nie mówiąc o mediach ogólnopolskich, w tym o "Wprost", gdzie przewaga przybyszów jest wręcz miażdżąca). Andrzej Załucki, redaktor naczelny, cztery lata temu przyjechał z Kielc, jego zastępca pochodzi z Krakowa, a sekretarz redakcji z Radomska. Szef działu warszawskiego gazety urodził się w Nowym Sączu.
Dlaczego przybysze wygrywają w rywalizacji z tubylcami? Przede wszystkim są lepiej wykształceni: dyplom uczelni ma 17 proc. rdzennych mieszkańców stolicy i 25 proc. warszawiaków napływowych. W grupie osób poniżej 30 lat ta przewaga jest prawie dwukrotnie wyższa niż wśród pozostałych (odpowiednio: 36 proc. i 19 proc.). Wśród przybyszów jest czterokrotnie mniej osób z wykształceniem podstawowym niż wśród rdzennych mieszkańców miasta. Bogdan Cichomski, socjolog z UW i współautor interdyscyplinarnego studium metropolii warszawskiej, twierdzi, że przybysze wiedzą, iż nie tylko muszą się legitymować lepszym wykształceniem od miejscowych, ale też wykazać silniejszą motywację do osiągnięcia sukcesu.
Wyniki badań socjologów potwierdzają obserwacje analityków rynku pracy. Joanna Pisanko, ekspert ds. rynku pracy z firmy HRK, mówi, że już decyzja o opuszczeniu rodzinnego miasta czy wsi wymaga odwagi i samozaparcia. - Siłą rzeczy, wśród osób przyjeżdżających do Warszawy dominują ludzie mający silną motywację do osiągnięcia sukcesu. Część chce udowodnić rdzennym warszawiakom, że choć nie ukończyli renomowanych stołecznych szkół, nie są gorsi - mówi Joanna Pisanko.

Warszawa kariery
Co przyciąga przybyszów do Warszawy? Prof. Wisła Surażska uważa, że to wciąż jedyne miasto w Polsce, gdzie dość łatwo jest znaleźć pracę. W Warszawie bezrobocie wynosi zaledwie 5,7 proc., podczas gdy w całym kraju bez pracy jest około 18 proc. Polaków. Osoby gorzej wykształcone przyjeżdżają tu do pracy na budowie czy w supermarkecie, z kolei ludzie wykształceni, z ambicjami, przybywają do stolicy robić karierę. Z badań Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że w Warszawie w tzw. zawodach prestiżu (politycy, menedżerowie, wolne zawody itp.) pracuje dwukrotnie więcej osób niż w pozostałej części kraju. Najlepiej radzą sobie pod tym względem przybysze z Dolnego Śląska, Wielkopolski i Pomorza.
Z badań Tatiany Klonowicz i Krzysztofa Krejtza ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej wynika, że mieszkańcy stolicy (również przybysze) postrzegają Warszawę jako miasto kariery, rozwoju, dynamizmu, nowoczesności i modnego stylu życia. Przybysze zwracają uwagę na to, że w Warszawie bardzo łatwo jest się zaaklimatyzować.

Wykorzenieni
Pozycja stolicy Polski nie jest wcale wyjątkowa na tle europejskich metropolii. - Podobną moc przyciągania jak Warszawa mają Praga, Budapeszt czy Paryż. Ten ostatni, tak jak inne stolice Europy Zachodniej, największą falę przyjazdów ludności z prowincji ma już jednak za sobą - ocenia prof. Edward Ciupak, socjolog.
Francuska filozof Simone Weil pisała o potrzebie "zakorzenienia" jako o pierwszej z ludzkich potrzeb społecznych. Tymczasem przyjezdni mieszkańcy stolicy często nie utożsamiają się ze swoim nowym miastem. W badaniach socjologicznych warszawiacy skarżyli się na niedostatek bliskich więzi emocjonalnych, zanik tradycji związanych ze wspólną zabawą. - Pochodzę z Limanowej. Choć w Warszawie mieszkam od 20 lat, wciąż nie czuję się warszawianką. Gdy tylko mogę, wracam w rodzinne strony. Dopiero tam odpoczywam - mówi Dorota Gawryluk, dziennikarka TVP.
Zdaniem socjologów, paradoksalnie, brak zakorzenienia jest w dużej mierze przyczyną szybkich karier ludzi przybywających do stolicy. Nie są ograniczeni układami rodzinnymi i towarzyskimi. Skazani tylko na siebie, są bardziej aktywni i ciężej pracują. Jeśli nie znajdą pracy, nie utrzymają się; jeśli nie zarobią na mieszkanie, nie będą mogli pracować. I tak koło się zamyka. Warszawiacy spoza Warszawy są więc niejako skazani na sukces. A Warszawa jest skazana na dalszą dewarszawizację.

OTYLIA JĘDRZEJCZAK, mistrzyni świata i mistrzyni olimpijska w pływaniu. Urodziłam się w Rudzie Śląskiej. Do Warszawy przeniosłam się w 2001 r., kiedy dostałam się na AWF. Chciałam mieć lepsze warunki treningowe. Nie żałuję, że odrzuciłam propozycję trenowania w Stanach Zjednoczonych i zostałam w Polsce. Początkowo obawiałam się przeprowadzki do Warszawy, ale teraz jestem bardzo zadowolona, bo dobrze się tutaj czuję. Lubię Warszawę i sądzę, że z wzajemnością. Zostałam przecież wybrana na najlepszego sportowca tego miasta.




KUBA WOJEWÓDZKI, dziennikarz radiowy i telewizyjny. Urodziłem się w Koszalinie, a do Warszawy przeprowadziłem się jako małe dziecko, kiedy mój ojciec, prawnik, dostał pracę w stolicy. Taki awans społeczny. I choć jestem 40-letnim warszawiakiem, tak naprawdę się nim nie czuję. Epitety w stylu "warszawka" albo "prawdziwy warszawiak" budzą zawsze moją podejrzliwość.



SŁAWOMIR SKRZYPEK, wiceprezydent Warszawy. Urodziłem się w Katowicach. Warszawę odwiedzałem często w czasie stanu wojennego. Jako młody działacz podziemia odbywałem wiele spotkań i poszukiwałem kontaktów. Z każdej wizyty przywoziłem ważne dla mnie lektury. Na stałe związałem się ze stolicą na początku lat 90., kiedy podjąłem pracę w Kancelarii Prezydenta. Warszawa jest dla mnie drugim miastem rodzinnym: stąd pochodzi moja żona, tutaj urodzili się synowie



WŁADYSŁAW STASIAK, wiceprezydent Warszawy. Pochodzę z Wrocławia. Do Warszawy przyjechałem na stałe dokładnie 4 września 1991 r. To data otwarcia Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, do której uczęszczałem. Po jej ukończeniu rozpocząłem pracę w Najwyższej Izbie Kontroli. Mieszkam w Warszawie od 14 lat i zdążyłem się do niej przywiązać. Wydaje mi się, że społeczeństwo stolicy, mimo stałego napływu nowych mieszkańców, zaczyna się powoli integrować, a Warszawa odzyskuje swoją tożsamość. Najlepszym przykładem były obchody 60. rocznicy powstania warszawskiego, które przyciągnęły nie tylko rdzennych mieszkańców miasta.



MACIEJ GRZYWACZEWSKI, dyrektor TVP 1. Moi rodzice są warszawiakami. Krótko po wojnie znaleźli się jednak w Gdańsku. Mama trafiła tam przez obóz w Ravensbrźck. Ojciec, powstaniec warszawski, był strażakiem w Katowicach, ale w końcu przyjechał do Gdańska i tam się urodziłem. Trójmiasto jest świetnym miejscem do mieszkania i podejrzewam, że kiedyś tam wrócę. Zawsze będę się czuł gdańszczaninem. Na razie jednak związałem się z Warszawą, bo Polska rozwija się centralnie i stolica przyciąga jak magnes.



ZYGMUNT SOLORZ-ŻAK, założyciel i główny udziałowiec Telewizji Polsat. Pochodzę z Radomia. Wyjechałem stamtąd, gdy miałem 20 lat. Zanim trafiłem do Warszawy, długo mieszkałem za granicą. Przeprowadziłem się do stolicy, bo tak było wygodniej: miała tu siedzibę Centrala Handlu Zagranicznego, za której pośrednictwem sprowadzałem do Polski samochody za dewizy. Nie miałem problemu z aklimatyzacją w Warszawie i zdążyłem się związać z tym miastem.



KARD. JÓZEF GLEMP, prymas Polski. Wprawdzie urodziłem się i wychowałem w okolicach Inowrocławia, ale gdy przyjechałem do stolicy, miałem wrażenie, że to miasto jest mi bliskie. Pewnie dzięki temu, że już wtedy dobrze znałem jego historię, zwłaszcza dramatyczne dzieje w trakcie powstań kościuszkowskiego i listopadowego. Miałem też bliskie relacje z walczącymi w powstaniu warszawskim. Szybko zrozumiałem to miasto, a dziś czuję się, jakbym się tu urodził. Mam tu swoje ulubione miejsca, takie jak katedra, kościół św. Marcina czy św. Anny, a także podwarszawskie Laski. Nie mam wątpliwości, że z biegiem czasu stałem się warszawiakiem.



MUNIEK STASZCZYK, lider zespołu T.Love. Przyjechałem do Warszawy w 1982 r. na studia. Zawsze ceniłem to miasto ze względu na jego bohaterską historię. Wielu warszawskich znajomych miał mój ojciec, m.in. słynnego przed laty boksera Jerzego Kuleja. Emocjonalne piosenki o Warszawie były szczere. Urodziłem się w Częstochowie, ale dobrze czuję się w stolicy. Mieszkałem już chyba we wszystkich dzielnicach, a żonę mam z Żoliborza. Ale już moi znajomi rzadko pochodzą z Warszawy: może jeden na dziesięciu. Żyję w mieście, które jest hybrydą kapitalizmu i socjalizmu. Nie jest piękne, ale ma duszę.



ANDRZEJ PODSIADŁO, prezes banku PKO BP. Do Warszawy przyjechałem w 1968 r. z Dąbrowy Górniczej - jako świeżo upieczony maturzysta. Ukończyłem ekonometrię na Wydziale Finansów i Statystyki w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie, obecnej SGH. Całe moje życie zawodowe jest związane z Warszawą - najpierw na uczelni, później w resortach rządowych, wreszcie w sektorze bankowym. Niewątpliwie Warszawa, jako stolica i centrum życia politycznego, gospodarczego i kulturalnego, jest miastem, które oferuje najwięcej możliwości rozwoju zarówno zawodowego, jak i intelektualnego. Myślę, że to właśnie ta różnorodność przyciąga ludzi do Warszawy. Tak też było ze mną.
Więcej możesz przeczytać w 33/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2005 (1185)

  • Na stronie21 sie 2005Nie chcemy być ciemniakami? To nie pozwólmy politykom wciskać sobie eurosocjalistycznej ciemnoty Jeżeli poziom zacofania narodu jest wprost proporcjonalny do gotowości kupowania przez licznych przedstawicieli tego narodu zapóźnionych...3
  • Skaner21 sie 2005KGB Polonusi z zakazem wjazdu do Polski Polscy politycy walczą o prawa naszych rodaków na Białorusi, tymczasem kilku czołowych działaczy tamtejszej Polonii ma lub miało w ostatnich latach... zakaz wjazdu do Polski, wystawiony przez nasze...6
  • Dossier21 sie 2005ZBIGNIEW RELIGA senator, kandydat na prezydenta RP "Aleksander Kwaśniewski jest troszeczkę w takiej sytuacji, że sam nie wie, co się dzieje" Radio Tok FM MICHAŁ LISTKIEWICZ prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej "Jestem uczciwy"...7
  • Sawka czatuje21 sie 20058
  • Playback21 sie 200512
  • Poczta21 sie 2005MIŁOŚĆ PO FRANCUSKU Wbrew temu, co pisze Dariusz Baliszewski w artykule "Miłość po francusku" (nr 32), de Gaulle otrzymał rozkaz udania się na front wojny polsko-sowieckiej od swoich przełożonych i jako karny oficer rozkaz ten wykonał....12
  • Okiem barbarzyńcy - Parada kabaretów21 sie 2005"Kabaret" - zdaniem Tadeusza Sobolewskiego - pokazuje, że odwołanie się do zasad moralnych prowadzi do hitleryzmu Program drugi TVP w cyklu "Kocham kino" przypomniał "Kabaret". Emisja filmu - jak zawsze - została poprzedzona rozmową Grażyny...13
  • Z życia koalicji21 sie 2005POLSKA TO JEDNAK DZIWNY KRAJ. Zaginął nam prezydent i nic specjalnego się nie dzieje. Żadnego alarmu, podniecenia i poszukiwań. A może to dlatego, że tak naprawdę nikt nie chce, żeby się odnalazł? TO CHYBA JEDNAK POWAŻNIEJSZA SPRAWA, bo przecież...14
  • Z życia opozycji21 sie 2005ŚREDNIO CO DWIE GODZINY Antoni Macierewicz zmieniał listę wyborczą, którą zaszczyci swoją obecnością, swoją brodą oraz swoim przenikliwym spojrzeniem. Najpierw struchleli sympatycy PiS, bo padło na nich. Ostatkiem zdrowego rozsądku, bardzo...15
  • Nałęcz - Poniewieranie konstytucją21 sie 2005Proponując odpłatność za studia na uczelniach państwowych, rząd naruszył ustawę zasadniczą Dzięki częstym roszadom personalnym i bezpośredniemu przekazowi telewizyjnemu miliony Polaków znają każdy szczegół obejmowania urzędu przez premiera i...16
  • Fotoplastykon21 sie 200517
  • Służba bezpieczeństwa wyborów21 sie 2005Czy Ferdynand Rymarz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, to agent PRL-owskiej bezpieki o pseudonimach Czarny i Fred? Gdy opinia publiczna dowiedziała się o istnieniu notatki kaprala SB sugerującej, że Andrzej Przewoźnik mógł być...18
  • Rachunek dla Merkel21 sie 2005Polscy politycy powinni żądać, aby roszczenia wypędzonych zostały przejęte przez państwo niemieckie i uregulowane ustawowo Teraźniejszość to tworzywo do obrabiania przeszłości. W rękach dobrego polityka może ona służyć przekreśleniu pamięci o...22
  • Agenci Cimoszewicza21 sie 2005Oficerowie ABW przeszukali mieszkanie Anny Jaruckiej bez zgody prokuratora Anna Jarucka, była asystentka marszałka Włodzimierza Cimoszewicza, będzie częstym gościem warszawskiej prokuratury" - doniosła triumfalnie sobotnia "Gazeta Wyborcza". "Jak...25
  • Dewarszawizacja Warszawy21 sie 200553 proc. mieszkańców stolicy nie urodziło się w tym mieście Dajcie mi swoich zmęczonych, biednych, wasze uciśnione masy pragnące oddychać wolnością". Taki napis widnieje na nowojorskiej Statui Wolności. Przez wieki była to pierwsza rzecz, jaką...28
  • Partia strachu21 sie 2005Obrońcom III RP udało się wmówić społeczeństwu, że najniebezpieczniejsze w polityce jest odwołanie się do moralności Nad Polską zawisła groźba - słyszymy z ust najbardziej znanych osobistości życia publicznego. Nie tylko oznajmiają o tym w...32
  • Rynek dla ludzi21 sie 2005Manifest Millera - polemika Lubię powiedzenie Fryderyka Engelsa, że "po wielkich klęskach wszystkie armie stają się niezwykle pojętne". I choć sytuacja podzielonej dziś polskiej lewicy nie jest aż tak zła, a SLD - w co głęboko wierzę - łapie...35
  • Zakon Cimoszewicza - polemika21 sie 2005Klęska grunwaldzka - polemika W najdzikszych snach nie przypuszczałem, że letnia zabawa publicystyczna "Faktu" w porównania obecnej kampanii prezydenckiej ze znanymi bitwami z historii wywoła tak pozbawioną luzu reakcję Tomasza Nałęcza....35
  • Giełda21 sie 2005Hossa Świat Leżakowanie biznesmenów Pracownicy oddziału austriackiego banku Sparkasse w Steiermarku mogą się poczuć jak w przedszkolu. Ich szefowie wygospodarowali bowiem w godzinach pracy dwudziestominutową przerwę na drzemkę. Pomysł...36
  • Ropne zapalenie21 sie 2005Droga benzyna spali naszą gospodarkę i nasze portfele Pięć złotych za litr benzyny już jesienią? To bardzo prawdopodobna prognoza. Jeśli tak się stanie, uszczuplimy - daj Boże, że tylko o kilka procent - swoje portfele nie tylko na stacjach...38
  • Kredyt w eurojenach21 sie 2005Chińskim samochodem do japońskiego bankupo europejski zasiłek dla bezrobotnych Jacek Pałasiński Michał Zieliński W europejskich rękach za kilka lat pozostaną w Eurolandzie jedynie administracja, wspólna polityka rolna i pomoc społeczna....42
  • Pięciu wspaniałych21 sie 2005Gwiazdy biznesu ruszyły na pomoc koncernom BMW, General Motors, Porsche, Nissan i Fiat Przemysł motoryzacyjny przypomina 80-letnią aktorkę po operacjach plastycznych, którą filmuje się przez specjalny filtr. Zdolności produkcyjne koncernów...46
  • 2 x 2 = 4 - Trzecia Japonia21 sie 2005Socjalizm, etatyzm i państwowe dyrygowanie to najlepsza droga do klęski gospodarczej Do oprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, słuchając ostatnio o sukcesach dzielnych załóg w rokowaniach z nabywcami naszych wspaniałych przedsiębiorstw....50
  • Supersam21 sie 200552
  • Kombi dla wiernych21 sie 2005Ci, którzy kochają volkswageny, tego lata znowu mają szansę zapałać gorącym uczuciem - tym razem do nowego passata kombi. Dla najwierniejszych będzie to być może już piąty trwały związek, bo od 1973 r. to już piąta wersja tego jednego z...52
  • Zadzwoń, nagraj, wyświetl21 sie 2005Przyznawaną w Cannes prestiżową nagrodę GSM Association Award dla najlepszego telefonu komórkowego zdobył w tym roku Samsung SGH-D500. Ten model z wysuwaną klawiaturą ma m.in. wbudowany aparat fotograficzny o rozdzielczości 1,3 mln pikseli, kamerę...52
  • Dwa obrazy Sharpa21 sie 2005Pierwszy na świecie telewizor wyświetlający jednocześnie dwa obrazy przedstawił właśnie japoński koncern Sharp. Dzięki specjalnemu panelowi LCD ekran może równocześnie wyświetlać film i stronę internetową, które widać zależnie od kąta, pod którym...52
  • Nielegalny przewodnik Skiby21 sie 2005Jak z centralnej Polski dostać się nad morze i w miły sposób pozbyć się gotówki - tego nie znajdziesz w żadnym legalnym przewodniku Wyjeżdżamy z Warszawy w kierunku Gdańska. Najlepiej w niedzielę rano, bo to jedyny moment, kiedy w Warszawie nie...54
  • Przedmieście Paryża21 sie 200510 miejsc, które musisz zobaczyć Budrewicz odkrywa wyspę Reunion To chyba deja` vu: przecież znam to paryskie przedmieście! Leży ono co prawda kilkanaście tysięcy kilometrów od wieży Eiffla, ale przecież to Montparnasse z domieszką Dzielnicy...60
  • Reklama z kosmosu21 sie 2005Wielkie logo Coca-Coli na orbicie już za kilka lat może zasłonić Księżyc Wielki Wóz przyozdobiony złotymi łukami McDonald`s? Wielka Niedźwiedzica przesłonięta przez logo Coca-Coli? Księżyc zakryty znakiem Nike? Już za kilka lat tak może wyglądać...63
  • Powstanie gdańskie21 sie 200516 sierpnia 1980 r. bezpieka przegrała z "Solidarnością" W czwartek rano, 14 sierpnia 1980 r., w Stoczni Gdańskiej im. Lenina proklamowano strajk. Działacze Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża: Jerzy Borowczak, Bogdan Felski i Ludwik Prądziński,...64
  • Know-how21 sie 2005Mnożenie lemurów Dwa nowe gatunki lemurów odkryli badacze z Niemiec i Madagaskaru. Dokładne analizy wykazały, że grupa tych zwierząt uważana do tej pory za jednorodną genetycznie to dwa odrębne gatunki - Mirza coquereli i Mirza zaza...68
  • Kłamstwo sanatoryjne21 sie 2005100 milionów dolarów topimy co roku w sanatoryjnej borowinie70
  • Dżungla inteligentów21 sie 2005Zwierzęta potrafią się uczyć na cudzych błędach Ludzi odróżnia od zwierząt posługiwanie się narzędziami - twierdził brytyjski paleontolog Louis Leakey zaledwie 50 lat temu. Wkrótce okazało się jednak, że tę umiejętność mają szympansy, wydry, a...78
  • Bez granic21 sie 2005Papież antyfanatyzmu Benedykt XVI idzie śladami Jana Pawła II. Podczas swej pierwszej podróży zagranicznej do Kolonii na Światowe Dni Młodzieży papież zamierza się spotkać z przedstawicielami żydów i muzułmanów. Chce w ten...80
  • Restauracja nomenklatury21 sie 2005Na arenie międzynarodowej Rosja zdegradowała swe reakcje do gangsterskich demonstracji - jak w wypadku Polski Zachód wolał konsumować korzyści o charakterze geopolitycznym, które osiągnął dzięki pieriestrojce, niż eliminować w Rosji i na...82
  • Ariel de Gaulle21 sie 2005Izraelczycy opuszczają terytoria palestyńskie, by zyskać pokój, jak kiedyś Francuzi opuścili Algierię Nie jest wcale pewne, czy interes palestyński powstrzyma krwawe instynkty terrorystów. Wprawdzie Abu Mazen zapewnia, że mieszkańcy Strefy Gazy...86
  • Wyspy wojny21 sie 2005Niewielkie kawałki skał mogą we wschodniej Azji wywołać wojnę Pierwsza z wysp jest wielkości łóżka i wystaje nad poziom morza 7,5 cm. Druga ma rozmiar małej sypialni i jest wyższa od pierwszej. Wyspy Okinotori na Morzu Wschodniochińskim położone...90
  • Menu21 sie 2005KRÓTKO PO WOLSKU Pożycie sąsiedzkie Czasami człowiek tęskni za starymi czasami, epoką, kiedy standardy pożycia sąsiedzkiego wytyczał serial "Czterej pancerni", gdzie każdy kochał się z każdym niezależnie od narodowości: Janek z...92
  • Recenzje21 sie 200594
  • Zwyczajny film o zabijaniu21 sie 2005*** Podobieństwo tego filmu do horroru z 1953 r. o tym samym tytule ("House of Wax") jest raczej powierzchowne, za to wiele łączy go z dawno opadłą już - i wykpioną w "Krzyku" - falą takich slasherów, jak "Halloween",...94
  • Dziennikarski paw21 sie 2005*Podobno Jerzy Kulej, komentując kiedyś jedną z walk, stwierdził, że bokserzy wkładają w nią tyle serca, ile aktorki porno w dialogi. Produkcja telewizji polskiej "Czwarta władza" dowodzi, że nie tylko w aktorstwo, ale też w reżyserię i...94
  • Odlot Dolota21 sie 2005****Kolejna komputerowa animacja, tym razem brytyjska, rozgrywa się w realiach II wojny światowej w elitarnej jednostce Królewskiej Służby Gołębi Pocztowych. Podniebne asy przestworzy dziesiątkowane są nad kanałem La Manche przez bezlitosne i...94
  • Ewolucja kontrolowana21 sie 2005**** Jeśli dziesięć lat temu Oasis z Manchesteru smakował jak alpaga pita w parku przy muzyce Beatlesów z radia tranzystorowego, to Supergrass z Oxfordshire - by pozostać przy winnych porównaniach - miał, wraz z "I Should Coco", aromat...94
  • Live Polska21 sie 2005Za najlepszą w Europie uchodzi polska publiczność rockowa Mogę odwołać koncert wszędzie, ale nie w Polsce" - mówi Max Cavallera, wokalista znanej grupy Soulfly. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Cavallera miał tak wysoką gorączkę,...96
  • Cesarz kina21 sie 2005Akira Kurosawa ignorował podział na kulturę Wschodu i Zachodu Po triumfie "Rashomona" uznano go za największe objawienie w kinie światowym. Po klęsce "Dodes`ka-den" próbował popełnić samobójstwo. Podniósł się i nakręcił "Sobowtóra" i "Rana"....100
  • Ueorgan Ludu21 sie 2005Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 33(148) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 15 sierpnia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza WEZWANIE DO ZAPŁATY Wzywa się wszystkich, którzy w...104
  • Skibą w mur - Powroty nałogowców21 sie 2005Posłowanie wciąga bardziej niż wóda i papierosy Do najbardziej uciążliwych i szkodliwych dla człowieka nałogów medycyna zalicza narkotyzowanie się, obżarstwo, alkoholizm, palenie papierosów i startowanie do Sejmu. Trzy pierwsze nałogi są dość...106