Nielegalny przewodnik Skiby

Nielegalny przewodnik Skiby

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Jak z centralnej Polski dostać się nad morze i w miły sposób pozbyć się gotówki - tego nie znajdziesz w żadnym legalnym przewodniku Wyjeżdżamy z Warszawy w kierunku Gdańska. Najlepiej w niedzielę rano, bo to jedyny moment, kiedy w Warszawie nie ma korków. Do Płońska mamy dobrą dwupasmową drogę i możemy zapieprzać, aż miło. W niedzielę do południa po tej stronie drogi zwykle nie ma policji. Za zjazdem na Bydgoszcz (ok. 80 km od centrum Warszawy) warunki drogowe się pogarszają i tu radzę zwolnić.
Z Warszawy do Nidzicy: poczuj się jak porucznik Borewicz
Około 7 km za Płońskiem, tuż za wioską o nazwie Szymaki, napotykamy pierwsze kuriozum na tej trasie - restaurację w samolocie. Po lewej stronie drogi stoi stary tu sto trzydzieści coś tam, w którym można zjeść obiad już za 10 zł. Jak ktoś ma chorobę lokomocyjną i boi się wnętrza stalowego dzieła radzieckich konstruktorów, może usiąść na zewnątrz pod parasolem. Każdy, kto choć raz w życiu leciał samolotem, wie, że we wszystkich liniach lotniczych świata jedzenie jest okropne. Gorsze od żarcia w samolotach jest już tylko żarcie na dworcach PKP. Pierwsze miejsce, gdzie warto zjeść miły obiadek, to restauracja Sunset, która mieści się około ośmiu kilometrów za zjazdem na Ciechanów i Płock w miejscowości Strzegowo. Sunset to pomarańczowy budynek na łukowatym zakręcie. Nie jest tu tanio, ale ceny są do wytrzymania. Przykłady: pierś z kaczki w sosie rodzynkowym - 36 zł, lin zapiekany w śmietanie - 26 zł, polędwica w sosie pieprzowym - 36 zł, zupa grzybowa z łazankami - 9 zł. Sunset jest urządzony w klasycznym stylu "pan Heniek oglądał serial `Dynastia`". Dominują kolory miodowozłotawe, a całość przypomina wnętrze bombonierki. Wiele lat temu ludzie tak wyobrażali sobie przepych i elegancję. W miejscowości Napierki, około 3 km przed zjazdem na Nidzicę, natrafimy na coś w rodzaju skansenu PRL - zajazd Eden. Nie tylko nazwa, ale także wnętrze lokalu przypomina tandetny klub nocny z lat 70.-80. To prawdziwa perła wśród bezbarwnych barów i knajp przy trasie. W lokalu poczujesz się jak bohater jakiegoś gierkowskiego serialu (na przykład porucznik Borewicz), który po wypłacie poszedł na dziwki. Jedzonko smaczne i nieco tańsze niż w Sunsecie (jadłem flaki za 7,5 zł). Kiczowate neony i wielkie hasło "Warmia i Mazury witają" nie kuszą jednak zbyt wielu turystów. Przy Edenie można natrafić na sprzedawców miodu rezydujących "pod chmurką". Za duży słoik miodu lipowego trzeba zabulić 23 zł, a za mniejszy 14 zł.

Z Nidzicy do Elbląga: namów dzieci do zabawy w pacyfikację stoczni
W miejscowości Witramowo znajduje się nietypowa stacja benzynowa Hesso, na której parkingu w celach rekreacyjnych ustawiono wozy bojowe typu Skot. Jest to świetna okazja do krótkiej edukacji dzieciarni. Podczas gdy rodzice tankują paliwo, małolactwo może zainscenizować pacyfikację Stoczni Gdańskiej lub inne ulubione manewry generała Jaruzelskiego.
Po zabawie w zomowców jedziemy dalej na Gdańsk i docieramy do miejscowości Grabin (do Gdańska mamy jeszcze 139 km), by obejrzeć coś, co miało być polską odpowiedzią na amerykańską sieć McDonald`s. Leśne Runo to sieć barów typu fast food w swojskim wymiarze. Serwują tu dania o ciekawych nazwach - jak "zestaw drwala", "zestaw wodnika" czy "dziki gołąbek". Dla odważnych są też pierogi z opieńkami. Zdecydowanie tanio i szybko. Jeśli przegapimy Grabin, to na drugie Leśne Runo natrafimy nieco dalej za Małdytami. Słowo "sieć" w stosunku do Leśnego Runa to nadużycie. Projekt chyba nie wypalił, bo poza tą trasą na bary Runa może trafić jedynie porucznik Columbo lub drobiazgowy Sherlock Holmes. Jeśli komuś swojskość Leśnego Runa wydała się nieco sztuczna, to dwa kilometry za Grabinem znajdzie bardziej stylową Oberżę pod Mariaszkiem, gdzie jedną z atrakcji jest duże koło wodne. Fanom swojskości można polecić knajpę o odważnej nazwie Wiejskie Żarło - tuż przed wioską o nazwie Wodziany. Miłośnikom polowań przypadnie z pewnością do gustu Zajazd pod Kłobukiem znajdujący się przy trasie w okolicach Małdyt. To ceglasty budynek w stylu małej warowni. Na parkingu ładny ogródek i fontanna z trzema delfinami. W środku gorzej, czyli myśliwskie trofea wiszące na ścianach. Ciekawsze dania to baranina w sosie cheddarowym (32 zł), sarnina w sosie korniszonowym (35 zł) czy dzik marynowany w winie i warzywach (28 zł). W okolicach Elbląga czekają nas pierwsze wkurzające objazdy. Trzeba zwolnić. Będzie trochę jazdy po płytach i okolicznych wioseczkach. W pewnym miejscu droga wzniesie się dostatecznie wysoko i wówczas w ładny dzień zobaczymy panoramę Elbląga, ciekawego miasta, w którym - według statystyk - żyje najwięcej narkomanów w Polsce.

Z Elbląga do Gdańska: zadzwoń z krainy Putina
Tuż za Nowym Dworem Gdańskim skręcamy w kierunku Stegny. Ta droga doprowadzi nas najszybciej na plaże Mierzei Wiślanej. Uwaga, w wiosce Rybin nie wolno zrobić sobie skrótu na Sztutowo! To pułapka, w którą wpada wielu turystów. Od wiosny most w Sztutowie (gdzie swego czasu kręcono sceny do serialu "Czterej pancerni i pies") jest nieprzejezdny. Niby są znaki, ale co jakiś czas ktoś zabawny usuwa tablice ostrzegawcze. Walimy więc prosto do Stegny, a w Stegnie skręcamy na Krynicę Morską. Krynica jest oczywiście najbardziej popularnym i najbardziej zatłoczonym kurortem. Warto się więc zatrzymać w mniejszych Kątach Rybackich. Jest tam ładna plaża, gdzie przez cały sezon działa wesoły namiot z didżejem i atrakcjami typu karaoke czy wybory miss.
Wszystkim turystom o temperamencie Indiany Jonesa można polecić ostatnią na Mierzei Wiślanej miejscowość Piaski, gdzie znajduje się najkrótszy odcinek granicy z Rosją. Telefony komórkowe głupieją i witają abonentów już w krainie Putina. Szybko więc zawracamy i jedziemy do Gdańska. Po drodze w Sztutowie natrafimy na dyskotekę Alga (gdzie często koncertują zespoły hiphopowe, a także odbywają się ostre imprezy w stylu wybory miss mokrego podkoszulka). W budynku jest także niedrogi hotel, restauracja i bowling.
W Gdańsku warto zerknąć na starówkę, ale nie po to, by gapić się na Złotą Bramę, Neptuna czy Dwór Artusa, ale by dotrzeć na ulicę Tkacką 27/28, gdzie znajduje się najsłynniejszy nocny klub Kabaret Ewan. To polski odpowiednik paryskiego Crazy Horse. W lokalu pracuje na stałe 18 utalentowanych dziewcząt, które prezentują ciekawe erotyczne programy taneczne. Klub słynie z organizacji atrakcyjnych wieczorów kawalerskich. Stały się one tak modne, że ostatnio przyjeżdżają na nie nawet klienci z Albionu. Uwaga, to nie jest tandetny klub z rurką! Zamiast rurki jest scena i przedstawienia. Ostatnio na przykład parodia "Słonecznego patrolu". Szczegóły można sobie zobaczyć na stronie internetowej klubu (www.kabaretewan.pl).
Na dobrą i tanią rybkę warto wpaść kilka kroków dalej, do lokalu państwa Rzepnickich (Złota Rybka, ul. Piwna 50/51). Szczególnie smaczna jest tu sola w sosie koperkowym. Tuż obok, w tajemniczej piwnicy, znajduje się klub muzyczny Yesterday, w którym wielokrotnie sam nadużywałem napojów wyskokowych.

Z Gdańska do Gdyni: zobacz, gdzie mieszkają milionerzy
Z Gdańska przenosimy się do Sopotu. Jeśli mamy gotówkę i jesteśmy głodni, to polecam Wieloryba (ul. Podjazd 2), gdzie można zamówić największe żeberka w Trójmieście. Największym sopockim kiczem w stylu dawnej Cepelii są karczmy góralskie oferujące góralskie żarcie i pseudogóralską obsługę. Ciekawe, kiedy jakaś checz kaszubska powstanie w Zakopanem? W Sopocie warto choć na chwile zajrzeć do słynnego Grand Hotelu, gdzie w czasie wojny słynna reżyserka Leni Riefenstahl miała randki z Hitlerem, a po wojnie równie słynny Stanisław Mikulski kręcił przygody kapitana Klossa. W ekskluzywnym Grand Hotelu sypiały największe gwiazdy epoki PRL, takie jak Helena Vondrackova, Jiri Korn czy Boney M., ale mało kto wie, że także anarchistyczny zespół Dezerter.
Z Sopotu przebijamy się powoli do Gdyni. Osobnicy o mocnych nerwach mogą zajrzeć do klubu nocnego Las Vegas (tuż przy pierwszym zjeździe z obwodnicy za drogą do centrum), w którym kilka lat temu zastrzelono bossa mafii samochodowej Nikosia. W Gdyni wspinamy się obowiązkowo na Kamienną Górę. To ładny punkt widokowy, ale także szpanerska dzielnica miasta, gdzie swoje wille mają aktualni milionerzy - jak Ryszard Krauze (Prokom Software), byli milionerzy - jak Janusz Leksztoń (ElGaz), czy artyści - jak Jerzy Gruza. Tu również znajduje się knajpa, która w latach 80. nazywała się Panorama i była miejscem spotkań złotej gdyńskiej młodzieży (teraz jest po stu remontach i funkcjonuje pod inną nazwą). Kręcono w niej wiele teledysków i sceny do serialu "07, zgłoś się". W Gdyni fanatycy sztuki filmowej mogą się wybrać na rogatki miasta i zobaczyć ruiny Hollywood, które nie powstało. Przy ulicy Północnej 1d (boczna od Hutniczej) stoją fundamenty pierwszej prywatnej fabryki snów, którą na początku lat 90. zaczął budować Janusz Leksztoń. Wielkie studia filmowe nie powstały, a Leksztoń (producent pieców gazowych) wylądował na ponad rok w pierdlu.

Z Gdyni do Władysławowa: odwiedź willę Eriki Steinbach
Z Gdyni jedziemy do Władysławowa, ale nie pchamy się główną trasą na Szczecin (którą jadą wszyscy), tylko z ulicy Hutniczej przebijamy się przez Kosakowo i boczną trasą docieramy do Rumi. Tam szukamy na rogatkach miasta ulicy Dębogórskiej. Przy jej końcu, tuż za znakiem informującym o wyjeździe z Rumi, skręcamy w lewo w boczną brukowaną drogę. Krętą brzozową aleją pamiętającą czasy okupacji dojeżdżamy do końca, gdzie znajduje się ogrodzona siatką okazała willa w kolorze piaskowym. To miejsce, gdzie w czasie wojny mieszkała kontrowersyjna gwiazda niemieckich wypędzonych Erika Steinbach. Obecnie willa nie jest dostępna, bowiem mieści się tam firma obsługująca ujęcie wody dla Gdyni. Z Rumi polecam skok do Rewy na cypel (raj dla uprawiających ekstremalne sporty wodne). Półwysep Helski jest oklepany jak monciak w Sopocie czy kolumna Zygmunta w Warszawie. Jadąc przez Pierwoszyno, zaliczamy po drodze awaryjne lotnisko, które z pewnością się przyda, gdy zaktywizuje się w Polsce Al-Kaida. W Rewie parkujemy samochód na podwórku u Kaszuba (5 zł za godzinkę) i idziemy spacerkiem na piaszczysty cypel, który na kilka kilometrów wbija się w morze (dawno temu podobno można było tak dojść do Jastarni). Tu podziwiamy wspaniałe widoczki i oddajemy się rozkoszom, takim jak pływanie na desce ze spadochronem (warunki lepsze niż na greckiej wyspie Rodos). Możemy też naśladować święte osoby i udawać, że chodzimy stopami po wodzie. Patrząc z daleka pod odpowiednim kątem, ulega się takiemu złudzeniu, gdyż część cypla pokrywa płytka woda. Z Rewy walimy drogą na Puck do Żelistrzewa, gdzie w barze Country państwa Zelewskich już od pięciu lat odbywają się Ogólnopolskie Zawody we Wbijaniu Gwoździ. Jest to nieco zwariowana impreza z dobrą muzyką. Być może warto zainteresować nią naszych znerwicowanych polityków. Niech zamiast wbijać nam propagandę polityczną do głowy, powbijają sobie gwoździe. Wbijanie gwoździ odbywa się w trzech kategoriach (mężczyźni, kobiety, dzieci), a sztuka polega na precyzyjnym wbiciu długiego gwoździa w pieniek jednym uderzeniem. Country Bar to klimatyczne miejsce, gdzie często grają na żywo zespoły bluesowe, a harleyowcy upijają się do twardego zwału.
Zwolennicy bardziej wyszukanych klimatów mogą podjechać kilka kilometrów drogą na Puck - do zamku w Rzucewie. Tam natrafią na zabytkowy zespół pałacowo-parkowy nad samym morzem. Wybrane dania: dzwonko z łososia w sosie cytrynowym z masłem avocado (29 zł), steki z jelenia z sosem z czarnej porzeczki (58 zł), comber z królika na sosie z borowików (53 zł). W zamku są też pokoje gościnne (za pokój dwuosobowy 290 zł, za apartament 440 zł), a także winiarnia, korty tenisowe i stadnina.
Z Rzucewa drogą przez Puck dojeżdżamy do Władysławowa. Popularny wśród turystów Władek to rybacka stolica Kaszub, zwykle w sezonie niemiłosiernie zatłoczona. Ciekawi najnowszych dziejów Polski powinni zajrzeć do miejscowego portu, gdzie cumują ładne jachty i mniej ładne kutry rybackie i gdzie kilka lat temu odbyła się oryginalna bitwa na jaja i wyzwiska pomiędzy kobiecą załogą holenderskiego statku aborcyjnego Langenort a bojową Młodzieżą Wszechpolską dowodzoną przez posła LPR Roberta Strąka.
We Władysławowie natkniemy się też na inny monstrualny pomnik głupoty i kiczu - hotel Pekin (za rondem w kierunku Jastrzębiej Góry). Turyści robią sobie tam zdjęcia i opowiadają znajomym, że byli w Chinach.

Z Władysławowa do Mielna: Spotkaj się z Księżną
Z Władka śmigamy do Jastrzębiej i dalej w kierunku zachodnim malowniczymi terenami dawnych PGR-ów docieramy do Łeby. Tu miłośnicy ekstremalnych rozrywek powinni zaliczyć nocny lokal Gewalia, prowadzony przez byłą księżną Łeby Grażynę Ruszewską. W lokalu, który działa już od trzydziestu lat, tańczące gołe panie nie mają żadnych tajemnic. No cóż, żeby jednak zabawić się grzesznie w Gewalii, trzeba mieć pieniądze. Tymczasem w opinii właścicieli knajp nad morze w tym sezonie przyjechali wyjątkowo biedni wczasowicze. Sam zaobserwowałem, że wielu z nich w czasie wypoczynku zajmuje się zbieraniem puszek po piwie, aby potem je sprzedać, a pieniądze przepić. Tym samym przyjezdni robią zdrową konkurencję miejscowym menelom, a dostęp do puszek staje się trudniejszy niż dostęp do Leszka Millera.
Z Łeby robimy przerzut do Mielna. W Mielnie warto się udać głównym deptakiem (ul. Kościuszki) do końca, gdzie pod numerem czternastym, tuż przy wejściu na plażę, znajduje się sympatyczny lokal Villa Rafa. Udało się tam zrealizować pomysł ze słonecznej Italii. W specjalnych piecach opalanych drewnem są przygotowywane smaczne dania, na przykład pstrąg w warzywach (10 zł), a także kilkadziesiąt rodzajów pizzy. Villa Rafa nie tylko gastronomię, ale także pokoje gościnne ma w przyzwoitych cenach (pokój jednoosobowy 150 zł, apartament 300 zł). Dla miłośników pięknych widoków godnym polecenia miejscem będzie lokal Meduza, zbudowany na wydmie przy promenadzie. Tu polecam powolne sączenie drinków i konsumpcję słodkiego tiramisu.

Z Mielna do Międzyzdrojów: obejrzyj sutki Dominiki
Z Mielna trasą na Kołobrzeg i Międzyzdroje przenosimy się do kolejnego słynnego kurortu - Niechorza. Tu koniecznie trzeba zawitać do dyskoteki Bałtyk (ul. Nadmorska 5), gdzie oprócz dyskotek i imprez funkcjonuje jedyny w okolicy bar topless. Bar pojawił się w Bałtyku już kilka lat temu i od razu wzbudził spore zainteresowanie męskiej klienteli. Gwiazdą tego sezonu jest długonoga blondynka Dominika, której wspaniałe brązowe sutki robią szokujące wrażenie na gościach. W Bałtyku ciekawy jest też bar w głównej sali zbudowany w formie okrętu oraz taras widokowy i przeszklona sala dla VIP-ów. Atutem miejsca jest bezpośrednie zejście do plaży. W klubie Bałtyk wielokrotnie organizowano wybory miss tańców go go, także w międzynarodowej obsadzie (Niemcy, Rosja, Litwa, Białoruś, Polska). Ogólnie ceny w Niechorzu i pobliskiej Pogorzelicy są przystępne, natomiast w Rewalu i Pobierowie - wysokie. Niechorze jest przyjazne dla normalnych ludzi i nie ma tu szpanerstwa znanego z innych kurortów (Międzyzdroje!), można względnie tanio wypocząć, a także się zabawić. Mocną stroną tych okolic są piękne dziewczyny, które przyjeżdżają tu z całej Polski w ilościach wręcz hurtowych. Naszą długą trasę dopełniamy wizytą w Międzyzdrojach. Miłośnicy gangsterskich legend powinni odwiedzić słynną dyskotekę Scena, gdzie jeszcze kilka lat temu bawił się znany gangster Oczko, a także cała wierchuszka mafii z Pruszkowa. Scena znajduje się przy głównym deptaku naprzeciwko amfiteatru, w połowie drogi między molem a hotelem Amber Baltic. Nazwa klubu pochodzi od obrotowej sceny, która stanowi główny parkiet taneczny lokalu. Obecnie obrotową scenę rzadko się włącza (w trosce o bezpieczeństwo balangowiczów), ale na specjalne życzenie jest to możliwe. Klub istnieje od 20 lat i zawsze był tu dobrze zaopatrzony barek i piękne dziewczyny. W czasach prosperity gangu pruszkowskiego zdarzało się, że bossowie mafii bawili się tu do godziny 15 następnego dnia. Obecnie to zwykła i dobra dyskoteka, która słynie ze sprawnych barmanów (kilku z nich codziennie robi popisy żonglerskie na oczach gości). Międzyzdroje to do dziś ulubione miejsce wypoczynku warszawki, ale także gangsterki z całego kraju. W dawnych czasach obowiązywało niepisane prawo, że w Międzyzdrojach się wypoczywa, a nie strzela. Dochodziło do zabawnych sytuacji, kiedy to gangsterzy z konkurencyjnych ekip bawili się wspólnie w Międzyzdrojach, a tuż po wyjeździe z kurortu strzelali do siebie. Jeśli ktoś lubi szpanować na deptaku i napinać mięśnie, pokazując całemu światu swe tatuaże i złote łańcuchy, to jest to idealne miejsce dla niego.
Więcej możesz przeczytać w 33/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2005 (1185)

  • Na stronie 21 sie 2005 Nie chcemy być ciemniakami? To nie pozwólmy politykom wciskać sobie eurosocjalistycznej ciemnoty Jeżeli poziom zacofania narodu jest wprost proporcjonalny do gotowości kupowania przez licznych przedstawicieli tego narodu zapóźnionych cywilizacyjnie - koncepcyjnie i... 3
  • Skaner 21 sie 2005 KGB Polonusi z zakazem wjazdu do Polski Polscy politycy walczą o prawa naszych rodaków na Białorusi, tymczasem kilku czołowych działaczy tamtejszej Polonii ma lub miało w ostatnich latach... zakaz wjazdu do Polski, wystawiony przez... 6
  • Dossier 21 sie 2005 ZBIGNIEW RELIGA senator, kandydat na prezydenta RP "Aleksander Kwaśniewski jest troszeczkę w takiej sytuacji, że sam nie wie, co się dzieje" Radio Tok FM MICHAŁ LISTKIEWICZ prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej "Jestem... 7
  • Sawka czatuje 21 sie 2005 8
  • Playback 21 sie 2005 12
  • Poczta 21 sie 2005 MIŁOŚĆ PO FRANCUSKU Wbrew temu, co pisze Dariusz Baliszewski w artykule "Miłość po francusku" (nr 32), de Gaulle otrzymał rozkaz udania się na front wojny polsko-sowieckiej od swoich przełożonych i jako karny oficer rozkaz ten... 12
  • Okiem barbarzyńcy - Parada kabaretów 21 sie 2005 "Kabaret" - zdaniem Tadeusza Sobolewskiego - pokazuje, że odwołanie się do zasad moralnych prowadzi do hitleryzmu Program drugi TVP w cyklu "Kocham kino" przypomniał "Kabaret". Emisja filmu - jak zawsze - została poprzedzona rozmową Grażyny Torbickiej z krytykiem filmowym... 13
  • Z życia koalicji 21 sie 2005 POLSKA TO JEDNAK DZIWNY KRAJ. Zaginął nam prezydent i nic specjalnego się nie dzieje. Żadnego alarmu, podniecenia i poszukiwań. A może to dlatego, że tak naprawdę nikt nie chce, żeby się odnalazł? TO CHYBA JEDNAK POWAŻNIEJSZA SPRAWA,... 14
  • Z życia opozycji 21 sie 2005 ŚREDNIO CO DWIE GODZINY Antoni Macierewicz zmieniał listę wyborczą, którą zaszczyci swoją obecnością, swoją brodą oraz swoim przenikliwym spojrzeniem. Najpierw struchleli sympatycy PiS, bo padło na nich. Ostatkiem zdrowego... 15
  • Nałęcz - Poniewieranie konstytucją 21 sie 2005 Proponując odpłatność za studia na uczelniach państwowych, rząd naruszył ustawę zasadniczą Dzięki częstym roszadom personalnym i bezpośredniemu przekazowi telewizyjnemu miliony Polaków znają każdy szczegół obejmowania urzędu przez premiera i ministrów. Kamery pokazywały te... 16
  • Fotoplastykon 21 sie 2005 17
  • Służba bezpieczeństwa wyborów 21 sie 2005 Czy Ferdynand Rymarz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, to agent PRL-owskiej bezpieki o pseudonimach Czarny i Fred? Gdy opinia publiczna dowiedziała się o istnieniu notatki kaprala SB sugerującej, że Andrzej Przewoźnik mógł być współpracownikiem SB, przewodniczący... 18
  • Rachunek dla Merkel 21 sie 2005 Polscy politycy powinni żądać, aby roszczenia wypędzonych zostały przejęte przez państwo niemieckie i uregulowane ustawowo Teraźniejszość to tworzywo do obrabiania przeszłości. W rękach dobrego polityka może ona służyć przekreśleniu pamięci o złej historii. Może, ale nie... 22
  • Agenci Cimoszewicza 21 sie 2005 Oficerowie ABW przeszukali mieszkanie Anny Jaruckiej bez zgody prokuratora Anna Jarucka, była asystentka marszałka Włodzimierza Cimoszewicza, będzie częstym gościem warszawskiej prokuratury" - doniosła triumfalnie sobotnia "Gazeta Wyborcza". "Jak można ufać osobie objętej... 25
  • Dewarszawizacja Warszawy 21 sie 2005 53 proc. mieszkańców stolicy nie urodziło się w tym mieście Dajcie mi swoich zmęczonych, biednych, wasze uciśnione masy pragnące oddychać wolnością". Taki napis widnieje na nowojorskiej Statui Wolności. Przez wieki była to pierwsza rzecz, jaką widzieli przypływający do Stanów... 28
  • Partia strachu 21 sie 2005 Obrońcom III RP udało się wmówić społeczeństwu, że najniebezpieczniejsze w polityce jest odwołanie się do moralności Nad Polską zawisła groźba - słyszymy z ust najbardziej znanych osobistości życia publicznego. Nie tylko oznajmiają o tym w mediach, ale głoszą to też w listach... 32
  • Rynek dla ludzi 21 sie 2005 Manifest Millera - polemika Lubię powiedzenie Fryderyka Engelsa, że "po wielkich klęskach wszystkie armie stają się niezwykle pojętne". I choć sytuacja podzielonej dziś polskiej lewicy nie jest aż tak zła, a SLD - w co głęboko wierzę - łapie "drugi oddech", wnioski z... 35
  • Zakon Cimoszewicza - polemika 21 sie 2005 Klęska grunwaldzka - polemika W najdzikszych snach nie przypuszczałem, że letnia zabawa publicystyczna "Faktu" w porównania obecnej kampanii prezydenckiej ze znanymi bitwami z historii wywoła tak pozbawioną luzu reakcję Tomasza Nałęcza. Profesorski styl, z jakim Tomasz Nałęcz... 35
  • Giełda 21 sie 2005 Hossa Świat Leżakowanie biznesmenów Pracownicy oddziału austriackiego banku Sparkasse w Steiermarku mogą się poczuć jak w przedszkolu. Ich szefowie wygospodarowali bowiem w godzinach pracy dwudziestominutową przerwę na drzemkę.... 36
  • Ropne zapalenie 21 sie 2005 Droga benzyna spali naszą gospodarkę i nasze portfele Pięć złotych za litr benzyny już jesienią? To bardzo prawdopodobna prognoza. Jeśli tak się stanie, uszczuplimy - daj Boże, że tylko o kilka procent - swoje portfele nie tylko na stacjach benzynowych, ale także niemal przy... 38
  • Kredyt w eurojenach 21 sie 2005 Chińskim samochodem do japońskiego bankupo europejski zasiłek dla bezrobotnych Jacek Pałasiński Michał Zieliński W europejskich rękach za kilka lat pozostaną w Eurolandzie jedynie administracja, wspólna polityka rolna i pomoc... 42
  • Pięciu wspaniałych 21 sie 2005 Gwiazdy biznesu ruszyły na pomoc koncernom BMW, General Motors, Porsche, Nissan i Fiat Przemysł motoryzacyjny przypomina 80-letnią aktorkę po operacjach plastycznych, którą filmuje się przez specjalny filtr. Zdolności produkcyjne koncernów motoryzacyjnych są o kilkadziesiąt... 46
  • 2 x 2 = 4 - Trzecia Japonia 21 sie 2005 Socjalizm, etatyzm i państwowe dyrygowanie to najlepsza droga do klęski gospodarczej Do oprawdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, słuchając ostatnio o sukcesach dzielnych załóg w rokowaniach z nabywcami naszych wspaniałych przedsiębiorstw. Co rusz czytamy o... 50
  • Supersam 21 sie 2005 52
  • Kombi dla wiernych 21 sie 2005 Ci, którzy kochają volkswageny, tego lata znowu mają szansę zapałać gorącym uczuciem - tym razem do nowego passata kombi. Dla najwierniejszych będzie to być może już piąty trwały związek, bo od 1973 r. to już piąta wersja tego... 52
  • Zadzwoń, nagraj, wyświetl 21 sie 2005 Przyznawaną w Cannes prestiżową nagrodę GSM Association Award dla najlepszego telefonu komórkowego zdobył w tym roku Samsung SGH-D500. Ten model z wysuwaną klawiaturą ma m.in. wbudowany aparat fotograficzny o rozdzielczości 1,3 mln... 52
  • Dwa obrazy Sharpa 21 sie 2005 Pierwszy na świecie telewizor wyświetlający jednocześnie dwa obrazy przedstawił właśnie japoński koncern Sharp. Dzięki specjalnemu panelowi LCD ekran może równocześnie wyświetlać film i stronę internetową, które widać zależnie... 52
  • Nielegalny przewodnik Skiby 21 sie 2005 Jak z centralnej Polski dostać się nad morze i w miły sposób pozbyć się gotówki - tego nie znajdziesz w żadnym legalnym przewodniku Wyjeżdżamy z Warszawy w kierunku Gdańska. Najlepiej w niedzielę rano, bo to jedyny moment, kiedy w Warszawie nie ma korków. Do Płońska mamy... 54
  • Przedmieście Paryża 21 sie 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć Budrewicz odkrywa wyspę Reunion To chyba deja` vu: przecież znam to paryskie przedmieście! Leży ono co prawda kilkanaście tysięcy kilometrów od wieży Eiffla, ale przecież to Montparnasse z domieszką Dzielnicy Łacińskiej. Wyspa Reunion na... 60
  • Reklama z kosmosu 21 sie 2005 Wielkie logo Coca-Coli na orbicie już za kilka lat może zasłonić Księżyc Wielki Wóz przyozdobiony złotymi łukami McDonald`s? Wielka Niedźwiedzica przesłonięta przez logo Coca-Coli? Księżyc zakryty znakiem Nike? Już za kilka lat tak może wyglądać niebo nad nami. W obawie przed... 63
  • Powstanie gdańskie 21 sie 2005 16 sierpnia 1980 r. bezpieka przegrała z "Solidarnością" W czwartek rano, 14 sierpnia 1980 r., w Stoczni Gdańskiej im. Lenina proklamowano strajk. Działacze Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża: Jerzy Borowczak, Bogdan Felski i Ludwik Prądziński, rozrzucili ulotki w obronie... 64
  • Know-how 21 sie 2005 Mnożenie lemurów Dwa nowe gatunki lemurów odkryli badacze z Niemiec i Madagaskaru. Dokładne analizy wykazały, że grupa tych zwierząt uważana do tej pory za jednorodną genetycznie to dwa odrębne gatunki - Mirza coquereli i... 68
  • Kłamstwo sanatoryjne 21 sie 2005 100 milionów dolarów topimy co roku w sanatoryjnej borowinie 70
  • Dżungla inteligentów 21 sie 2005 Zwierzęta potrafią się uczyć na cudzych błędach Ludzi odróżnia od zwierząt posługiwanie się narzędziami - twierdził brytyjski paleontolog Louis Leakey zaledwie 50 lat temu. Wkrótce okazało się jednak, że tę umiejętność mają szympansy, wydry, a nawet ptaki. Wiele gatunków... 78
  • Bez granic 21 sie 2005 Papież antyfanatyzmu Benedykt XVI idzie śladami Jana Pawła II. Podczas swej pierwszej podróży zagranicznej do Kolonii na Światowe Dni Młodzieży papież zamierza się spotkać z przedstawicielami żydów i muzułmanów.... 80
  • Restauracja nomenklatury 21 sie 2005 Na arenie międzynarodowej Rosja zdegradowała swe reakcje do gangsterskich demonstracji - jak w wypadku Polski Zachód wolał konsumować korzyści o charakterze geopolitycznym, które osiągnął dzięki pieriestrojce, niż eliminować w Rosji i na terytorium postsowieckim totalitaryzm.... 82
  • Ariel de Gaulle 21 sie 2005 Izraelczycy opuszczają terytoria palestyńskie, by zyskać pokój, jak kiedyś Francuzi opuścili Algierię Nie jest wcale pewne, czy interes palestyński powstrzyma krwawe instynkty terrorystów. Wprawdzie Abu Mazen zapewnia, że mieszkańcy Strefy Gazy pożegnają Izraelczyków... 86
  • Wyspy wojny 21 sie 2005 Niewielkie kawałki skał mogą we wschodniej Azji wywołać wojnę Pierwsza z wysp jest wielkości łóżka i wystaje nad poziom morza 7,5 cm. Druga ma rozmiar małej sypialni i jest wyższa od pierwszej. Wyspy Okinotori na Morzu Wschodniochińskim położone są 1740 km na południe od... 90
  • Menu 21 sie 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Pożycie sąsiedzkie Czasami człowiek tęskni za starymi czasami, epoką, kiedy standardy pożycia sąsiedzkiego wytyczał serial "Czterej pancerni", gdzie każdy kochał się z każdym niezależnie od... 92
  • Recenzje 21 sie 2005 94
  • Zwyczajny film o zabijaniu 21 sie 2005 *** Podobieństwo tego filmu do horroru z 1953 r. o tym samym tytule ("House of Wax") jest raczej powierzchowne, za to wiele łączy go z dawno opadłą już - i wykpioną w "Krzyku" - falą takich slasherów, jak... 94
  • Dziennikarski paw 21 sie 2005 *Podobno Jerzy Kulej, komentując kiedyś jedną z walk, stwierdził, że bokserzy wkładają w nią tyle serca, ile aktorki porno w dialogi. Produkcja telewizji polskiej "Czwarta władza" dowodzi, że nie tylko w aktorstwo, ale też w... 94
  • Odlot Dolota 21 sie 2005 ****Kolejna komputerowa animacja, tym razem brytyjska, rozgrywa się w realiach II wojny światowej w elitarnej jednostce Królewskiej Służby Gołębi Pocztowych. Podniebne asy przestworzy dziesiątkowane są nad kanałem La Manche przez... 94
  • Ewolucja kontrolowana 21 sie 2005 **** Jeśli dziesięć lat temu Oasis z Manchesteru smakował jak alpaga pita w parku przy muzyce Beatlesów z radia tranzystorowego, to Supergrass z Oxfordshire - by pozostać przy winnych porównaniach - miał, wraz z "I Should Coco",... 94
  • Live Polska 21 sie 2005 Za najlepszą w Europie uchodzi polska publiczność rockowa Mogę odwołać koncert wszędzie, ale nie w Polsce" - mówi Max Cavallera, wokalista znanej grupy Soulfly. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Cavallera miał tak wysoką gorączkę, iż powinien leżeć w szpitalu. A... 96
  • Cesarz kina 21 sie 2005 Akira Kurosawa ignorował podział na kulturę Wschodu i Zachodu Po triumfie "Rashomona" uznano go za największe objawienie w kinie światowym. Po klęsce "Dodes`ka-den" próbował popełnić samobójstwo. Podniósł się i nakręcił "Sobowtóra" i "Rana". Hollywoodzka akademia przegapiła... 100
  • Ueorgan Ludu 21 sie 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 33(148) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 15 sierpnia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza WEZWANIE DO ZAPŁATY Wzywa się wszystkich,... 104
  • Skibą w mur - Powroty nałogowców 21 sie 2005 Posłowanie wciąga bardziej niż wóda i papierosy Do najbardziej uciążliwych i szkodliwych dla człowieka nałogów medycyna zalicza narkotyzowanie się, obżarstwo, alkoholizm, palenie papierosów i startowanie do Sejmu. Trzy pierwsze nałogi są dość dobrze rozpoznane. Dzięki... 106