Kino gejowskiego niepokoju

Kino gejowskiego niepokoju

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nigdy jeszcze światowe kino nie premiowało tak wysoko filmu o tożsamości homoseksualisty
Precedensy były nieliczne, blade i zakazywane. Od 1919 r., kiedy to niemiecki reżyser Richard Oswald - zachęcony liberalnym duchem Republiki Weimarskiej - wprowadził na ekran pierwszą w historii parę męsko-męską w fabułce pod sugerującym tytułem "Inaczej niż inni". Za wcześnie! Władze republiki zakazały nie tylko tego filmu, ale i następnych. Zakazu oczywiście nie udało się utrzymać - nawet w Niemczech Goebbelsowskich.

Pocałunek Marleny
Oto zdrowe narodowosocjalistyczne wakacje dwóch chłopców w gospodarstwie bauera ("Dwa światy", 1940). Niby "krew, ziemia" i męska przyjaźń, ale przyjaźń z tych czulszych. Dla domyślnych. A domyślni aluzje chwytali już wcześniej. Pruski internat z "Dziewcząt w uniformach" (1931) to twierdza dyscypliny i hetero, ale wzajemne oddanie surowej nauczycielki i podatnej uczennicy daleko wykracza poza pruskie obyczaje. A bywało, że nie trzeba się było niczego domyślać. Marlena Dietrich w "Maroku" (1930) nie tylko nosiła męski garnitur, ale i śmiało całowała w usta kobietę, która się jej podobała. I branża wiedziała, że ten filmowy pocałunek odbył się na wyraźne życzenie aktorki. A skoro sama Marlena zdradza skłonności, to natychmiast również gwiazdy konkurentki. Zatem taka Greta Garbo w "Królowej Krystynie" (1933) czyni awanse ponętnej hrabinie. Tę tonację przechwytują natychmiast reżyserzy z pierwszej linii. Alfred Hitchcock wprowadza nutkę lesbijską do pamiętnego thrillera "Rebeka" (1940), a John Huston każe się ocierać o siebie paniom w jakże męskich garsonkach w słynnym "Sokole maltańskim" (1941).
W Anglii temat zaatakowano od strony sądowej: że zgnilizna i że powinna trafić na wokandę. Na przykład: przewrotny parafianin oskarża ogólnie szanowanego duchownego o zaloty typu homo ("Poważne oskarżenie", dopiero 1959). Albo: poważny adwokat eksploatuje seksualnie włóczęgę z marginesu i staje się ofiarą szantażu. Szantaż i homoseksualizm (w filmie "Ofiara" z 1961 r. ten termin pada z ekranu po raz pierwszy) trafiają przed sąd. Homoseksualizm jest oczywiście traktowany surowiej. Społeczeństwo się oczyszcza, ale kwestia zostaje. Rozpatrują ją znów Amerykanie. Odważniej, ale bez przesady. W 1959 r. obiecujący reżyser Joseph L. Mankiewicz (ten, który za cztery lata nakręci pomnikową "Kleopatrę") umieścił na ekranach fabułkę "Nagle, zeszłego lata". Tu poecie zorientowanemu na chłopców stręczy cherubinków dorodna kuzynka o twarzy Liz Taylor. Gwiazda od razu zadomowiła się w temacie. Gdy stanął on twardo na amerykańskim gruncie, reżyser John Huston w obrazie "W złotym zwierciadle oka" (1967) wybrał właśnie Taylor na żonę oficera (sam Marlon Brando). A oficer nie gustuje w ślubnej, lecz w świeżym rekrucie i stąd dramat. W rezultacie temat zaczął krążyć. A to Shirley MacLaine i Audrey Hepburn odgrywały parę nauczycielską oskarżaną o związek lesbijski przez uczennicę ("Godzina dzieci", 1961), a to Barbara Stanwyck w "Złej ścieżce" (1962) grała burdelmamę, która męczy się w związku z mężem i skłania ku słodkiej pensjonariuszce.

Geje z epoki AIDS
Z potyczek z tematem homo nie wynikało wiele ani dla kina, ani dla homoseksualistów. Traktowano ich jak jeszcze jedną - nie taką znowu pokupną - sprężynę dramaturgiczną. Warto pamiętać: jeszcze w 1970 r. "Nocny kowboj" z duetem Hoffman - Voigt dostał kategorię X (tylko dla dorosłych) z powodu przemykającego wątku homoseksualnego. Gej jako gej filmu zasadniczo nie interesował. Aż do eksplozji AIDS w latach 80. Temat wywołał Rock Hudson, amant zabójczy, obiekt kobiecych westchnień od dwóch dziesięcioleci. Hudson nie tylko przyznał, że jest gejem. Nie tylko ogłosił, że jest gejem zarażonym HIV. Hudson jako gej zarażony HIV całował się namiętnie na planie serialu "Dynastia" z Lindą Evans. I to w czasach, kiedy nie było oczywiste, że pocałunek nie przenosi śmiertelnego wirusa. W Hollywood się zagotowało i już było wiadomo: homoseksualizmu nie da się dłużej zbywać drugorzędnymi fabułkami.
Rewolucja zaczęła się skromnie - od przepisywania starych historii, na przykład takich "Spotkań" Davida Leana. W 1945 r. była to zawoalowana historyjka o dwóch mężczyznach, którzy mijają się w przelocie na dworcu i wpadają sobie w oko. Na warsztat wziął ją w 1989 r. Richard Kwietniewski i przerobił na regularny romans homoseksualny. Geje wprawdzie uprawiają seks jak dawniej pokątnie, ale z pełną świadomością, a nawet dumą. Kwietniewski poszedł za ciosem. Dał Visconti w "Śmierci w Wenecji" (1971) przymgloną opowieść o skłonności arystokraty Gustawa von Aschenbacha do chłopca imieniem Tadzio? Więc pora wyłożyć kawę na ławę. I wyspecjalizowany w tematyce Kwietniewski kręci "Miłość i śmierć na Long Island" (1997), gdzie spotkania podstarzałego i młodego geja mają charakter jawnie seksualny.
Kiedy AIDS dokonało przełomu, lody ruszyły. W latach 90. filmy zaczęły obfitować w wątki homo. Przywołajmy głośniejsze przypadki. Homoseksualizmowi twardo dochodzącemu swoich praw własną twarz dał Tom Hanks, który w "Filadelfii" (1993) procesował się z rozgałęzioną organizacją prawniczą. Ta chciała go zwolnić, gdy tylko okazało się, że jest gejem, w dodatku chorym na AIDS. Do ostatniej godziny towarzyszył mu ukochany - Antonio Banderas z loczkami. Z kolei Tom Cruise w "Wywiadzie z wampirem" (1994) powiązał męską miłość z poczuciem samotności. Wampir, który przeżywa stulecia, potrzebuje towarzysza i aby go pozyskać, oddaje mu własną krew. Zatem ideologia gejowska, ale znacznie powyżej poziomu prostego współżycia. W "Daleko od nieba" (2002) problem się spiętrza. Szanowany ojciec rodziny na amerykańskim południu w latach 50. ukrywa pokątne romanse homoseksualne przed establishmentem, co kończy się środowiskową katastrofą. Kuracja psychiatryczna - pastylki przeciw skłonnościom - oczywiście zawodzi. Równie poważnych filmów dałoby się zgromadzić z tuzin.

Geje z telewizji
Ale w filmie liczy się skala. A najszersza skala to nie kino, lecz telewizja. Gejów i lesbijki do domów zachodniej widowni wprowadziła właśnie telewizja, na początku brytyjska i ostrożnie. Tamtejszy Channel 4 umieścił w 1999 r. na antenie serial "Queer as Folk", zogniskowany wyłącznie na trójce gejów. Ci obnoszą się ze swą miłością i współżyciem po pubach Canal Street w Manchesterze. Ważniejsze, że są szczęśliwi na stałe i współczują licznym hetero, którym związki układają się znacznie gorzej. Opór widowni nie nastąpił, więc inicjatywę przejęli Amerykanie. Też ostrożnie. Zaczęli od lesbijek w poświęconym wyłącznie im tasiemcu "The L Word" ("Słowo na ČLÇ"). Tu pożycie i związane z tym kłopoty miały białe mieszkanki Los Angeles - spełnione życiowo i zawodowo. Dumne - jak dziennikarka o swojsko brzmiącym nazwisku Pieszecki - ze swej orientacji.
Homoseksualizm rozpatrywany jest dziś na bieżąco - wielostronnie i wszechstronnie. Ale to nie on jest obecnie punktem dojścia światowego kina. No bo zobaczmy choćby nie najnowsze przecież "Wszystko o mojej matce" (1999) Pedra Almodóvara. Niejaki Argado z tego filmu to trochę mężczyzna, trochę kobieta i dobrze mu (jej?) z tym. Płeć przestała być stygmatem. Jest kwestią wyboru - jak w wypadku transseksualnego Brandona z filmu "Nie czas na łzy" (1999). To mieszkańcy amerykańskiej Wólki o nazwie Falls City nie mogą znieść, że Brandon wcale nie chce się zdefiniować. Może być mężczyzną, kobietą, lesbijką i kim tylko zechce. Różna płeć na różne okazje - oto horyzont, do którego dociera współczesne kino.

Homo po polsku
Czy polskie kino ma swój epizodzik w tej grze? Otóż nasze kino uczestniczy w niej, ale na przemian głupio i nieśmiało. Antologie głupoty na poziomie koszarowym można ciągnąć stronicami. Pedał jest zniewieściały, zmanierowany i daje głos eunucha. Wiesław Gołas planuje romans, może być z Violettą Villas ("Dzięcioł", 1970 - reżyseria Jerzego Gruzy do scenariusza K.T. Toeplitza), więc odstawia synka do teatru i zgłasza się po niego - spóźniony. "Ja po mojego chłopca" - tłumaczy portierowi. "Wyjście dla baletu jest z drugiej strony" - słyszy w odpowiedzi. Do kompletu dodajmy jeszcze barona Humaniewskiego z "Zaklętych rewirów" - o zniewieściałej urodzie Czesława Wołłejki, który rad by poszczypać w pupę młodego Kondrata. Ten jednak woli kelnereczki, mimo iż roznoszą francę. propos Kondrata: toż on był zakonspirowanym gejem w "Autoportrecie z kochanką", gdzie okazał się nieczuły nawet na wdzięki Kasi Figury, wylewające się obszernie z biustonosza. Mamy też tradycyjne "cioty z baletu" w "Kontrakcie" (1980) Zanussiego. Nawiasem - pokazówkę w tym względzie dał Bohdan Łazuka w trykotach na planie "Motylem jestem" (1976, reż. Jerzy Gruza; znowu Gruza - co on ma z tymi gejami?).
Odrobinę, ale tylko odrobinę wyżej mierzył Marek Piwowski, gdy do "Uprowadzenia Agaty" (1993) wprowadził Henia Parurę, wedle określenia reżysera, "pedała wytwornego i nieszkodliwego". I jeszcze Barbara Sass, która kazała Krzysztofowi Pieczyńskiemu odgrywać w "Krzyku"(1982) pielęgniarza, który - upokorzony i za odpłatnością - udziela się partyjnemu prominentowi w wiadomym temacie. I Leszek Wosiewicz, który wprowadził homoseksualistę do obozu koncentracyjnego. Jeden z kapo w "Kornblumenblau" (1988) jest bardziej ludzki niż inni, bo rozmiękcza go widok męskiego ciała.
Poprzeczkę podniósł Janusz Zaorski w "Barytonie" (1984), gdzie pewien hitlerowiec (z lekka przypudrowany Jan Englert z białym pudlem na ręku) ma wiadome skłonności do Aleksandra Bardiniego. Ale Englertowski homoseksualista jest równorzędny postaciom hetero, w dodatku bardziej sprytny i skuteczny. Dalej: Jan Frycz dał się uwiecznić z dyndającym atrybutem Mariuszowi Trelińskiemu w "Egoistach" (2000) - jako gej po przejściach. W III RP dorobił się licznych kochanków, willi i pozycji zawodowej, ale wszystko mało i nie to. Więc po orgietce w kręgu żołnierzy służby zasadniczej Frycz wdziewa gorset (rodzaj gejowskiego munduru) i dokonuje hucznego samospalenia we własnej willi. Wydumane, ale efektowne.
Nikt w temacie gejowskim nie podskoczył wyżej Jarosława Iwaszkiewicza, o którym koledzy literaci obiegowo mawiali, że kochał na przemian kolejnego szofera i własną żonę. Iwaszkiewicza sfilmował Andrzej Domalik. Jego "Zygfryd"(1986) to duet starzejącego się estety (brawurowy Holoubek w białym garniturze) i młodziutkiego cyrkowego żonglera, który jest nie od tego, by starszy pan poprowadził go przez życie. Rzecz rozgrywa się w półuśmiechach i półsłowach, ale kończy się tragicznie. Zygfryd ląduje u swego "promotora" nie jako efeb utrzymanek, lecz jako sparaliżowany kaleka. Iwaszkiewicz przeczuwał bowiem, że jeśli związek homo ma się w Polsce spełnić, to już bardziej wypada, by się on spełnił w nieszczęściu niż w rozkoszy. Tak na wszelki wypadek.
Więcej możesz przeczytać w 6/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 6/2006 (1209)

  • Wprost od czytelników 12 lut 2006 NIE DZIELMY SIĘ Dzielenie Polski na A i B jest niesprawiedliwe i przerysowane, poza tym krzywdzące dla kilku milionów ludzi. Na zachodzie kraju nadal są powiaty mające ponad 40 proc. bezrobocia, z problemem ubóstwa, a regiony... 3
  • Na stronie - Nagrody Darwina 12 lut 2006 Niektórzy chcą się odegrać za pomocą karykatury Mahometa i zademonstrować wyższość Europy 3
  • Skaner 12 lut 2006 SKANER - POLSKA POSADY Pakt dla swoich? Czy do paktu stabilizacyjnego podpisanego przez PiS, LPR i Samoobronę był dołączony niejawny załącznik z listą stanowisk obiecanych sojusznikom przez Jarosława Kaczyńskiego? Jak się dowiedział... 6
  • Dossier 12 lut 2006 JAROSŁAW KACZYŃSKI prezes PiS "TV Trwam tłumaczyła nam, że czuje się bardzo dyskryminowana i chciała mieć jakąś satysfakcję" "Gazeta Wyborcza" ROMAN GIERTYCH lider LPR "Jan Rokita jest największym... 7
  • Sawka czatuje 12 lut 2006 8
  • Ryba po polsku - Ratunku! 12 lut 2006 Według Jacka Żakowskiego, prawicowość to wada nabyta w toku fałszywego wychowania 12
  • Playback 12 lut 2006 14
  • Poczta 12 lut 2006 ŚPIEWY HISTORYCZNE Pieśni i piosenek, które - jak napisał Wiesław Kot w artykule "Śpiewy historyczne" (nr 5) - "wstrząsnęły XX wiekiem", było tyle, że starczyłoby ich na spory śpiewnik. Były wśród... 14
  • Okiem barbarzyńcy - Bezwstyd 12 lut 2006 Dawni agenci nie tylko nie chcą się rozliczyć ze swojej przeszłości, ale paradują w glorii męczenników 15
  • Z życia koalicji 12 lut 2006 TRZECH PANÓW W SALI, nie licząc księdza, podpisało pakt. Wszystko było grzecznie i bez zberezeństw, bo całość transmitował Ojciec Wirgiliusz. Albo czyjś inny ojciec. W REWANŻU DZIENNIKARZE ZBOJKOTOWALI konferencję prasową, na... 16
  • Z życia opozycji 12 lut 2006  ZAGADKA: JAKIEGO POLITYKA UNIKAJĄliderzy PiS niczym diabeł święconej wody? Odpowiedź: Richarda Francisa HenryŐego Czarneckiego alias Rysia Czarneckiego. Powód jest prosty. Ilekroć Kamiński albo jakiś inny Bielan zamieni z... 17
  • Nałęcz - Przestroga 12 lut 2006 Polska tęskni za Herkulesem, który uprzątnąłby naszą scenę polityczną 18
  • Fotoplastykon 12 lut 2006 Henryka Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Pakt Nic 12 lut 2006 Pakt stabilizacyjny jest dowodem na bezsilność i bezideowość Prawa i Sprawiedliwości 20
  • Prawda czasu, prawda ekranu 12 lut 2006 Kiedyś dzienniki prowadzili wojskowi, teraz księża - napisał ktoś na jednym z internetowych portali 22
  • Antykonstytucja IV RP 12 lut 2006 Pakt stabilizacyjny oznacza wielką i niepotrzebną stratę czasu 24
  • Nieposłuszeństwo nieobywatelskie 12 lut 2006 Słowa lidera polskiej opozycji to nic innego jak zamach na własne państwo 26
  • Zawał w głowie 12 lut 2006 Można było odnieść wrażenie, że katastrofa w Katowicach jest powodem do narodowej dumy 28
  • Orlęta Temidy 12 lut 2006 Najlepiej pracują sędziowie w Elblągu i Tarnowie, a do czołówki dołączyli też sędziowie z Warszawy 30
  • Giełda 12 lut 2006 Hossa Świat Mittal bierze wszystko Mittal Steel, największy na świecie producent stali, chce przejąć europejskiego Arcelora, drugą firmę w branży na świecie. Lakshmi Mittal, właściciel hinduskiego koncernu, zaoferował za konkurenta... 36
  • 2 + 2 = 5 12 lut 2006 Tyrania ekonomicznych analfabetów 38
  • Rzeźnik z Warszawy? 12 lut 2006 Cezary Mech będzie bronił wolnego rynku albo przed wolnym rynkiem 46
  • Komuna gminna 12 lut 2006 Samorządy niszczą prywatne firmy, czyli likwidują miejsca pracy 48
  • Załatwione odmownie - Francuski sowchoz 12 lut 2006 Zamroczenie ideologiczne polityczną poprawnością jest równie ciężkie jak zamroczenie alkoholowe 50
  • Supersam 12 lut 2006 52
  • Toyota na wspomaganiu 12 lut 2006 Nowa toyota rav4 jest dostojna. Podczas jazdy w ciekawie wyposażonym, elegancko wykończonym i bardzo dobrze wyciszonym wnętrzu przyjemnie jest patrzeć z góry na inne samochody. I czuć siłę tego auta. Rav4 ma tę zaletę, że przypominając... 52
  • Olimpijski kontrast 12 lut 2006 Kontrast 5000:1 i jaskrawość 1000 cd/m2 to - do czasu pojawienia się telewizora plazmowego LG - atuty niespotykane na polskim rynku. Odbiornik, o wysokiej rozdzielczości i przekątnej obrazu 42 cale, został wyposażony w gniazda audio-wideo,... 52
  • Zabieg dla zabieganych 12 lut 2006 Dior, Shiseido, Clarins - swoje instytuty urody w Polsce otworzyli czołowi producenci luksusowych kosmetyków. Natomiast kobietom, które nie mogą poświęcić kilku godzin na seans w zaciszu gabinetów, firmy kosmetyczne coraz częściej... 52
  • Zdrów jak ostryga 12 lut 2006 Odpowiednia zawartość wapnia w kościach zmniejsza ryzyko złamań nóg i rąk na śliskich o tej porze roku chodnikach i ulicach. O kości dba też witamina D3, którą nasz organizm syntetyzuje za pomocą promieni słonecznych, dlatego zimą,... 52
  • Igrzyska przebierańców 12 lut 2006 Z turyńskich aren będzie wiało nudą, bo skeleton, curling czy snowboardowy halfpipe to sporty niszowe 54
  • Legendy na kołach 12 lut 2006 Hollywood pomaga sprzedawać remaki kultowych samochodów 58
  • Wielka wiocha 12 lut 2006 Co trzeci mieszkaniec Suazi nosi nazwisko Dlamini 60
  • Barbarzyńcy w garniturach 12 lut 2006 W samym środku zasobnego Zachodu wyrośli eleganccy Hunowie, którzy w radosnym przekonaniu, że torują drogę postępowi, niszczą fundamenty zachodniej cywilizacji 62
  • Niemiec przeciw Hitlerowi 12 lut 2006 Dietrich Bonhoeffer był jednym z nielicznych przeciwników Hitlera w nazistowskich Niemczech 66
  • Know-how 12 lut 2006 Odporny jak opos Badania genetyczne torbaczy pomogą lepiej poznać ludzi. Uczeni z Universityof Sydney rozszyfrowali odpowiedzialne za odporność tzw. geny MHC u oposów. W ten sposób znaleźli brakujące ogniwo w ewolucji układu... 68
  • Katastrofa ratunkowa 12 lut 2006 Jedynie w Katowicach tak sprawnie i szybko mogła przebiegać akcja ratunkowa" - zapewnia minister zdrowia Zbigniew Religa, podkreślając, że w żadnym innym regionie kraju nie ma równie dobrze zorganizowanych służb ratowniczych. Polski system ratownictwa jest tak zły, że gdyby do... 70
  • Grypa mózgu 12 lut 2006 Kocie odchody mogą być przyczyną obłędu 76
  • Bez granic 12 lut 2006 Saddam jak Sobotka Saddam Husajn obraził się i bojkotuje swój proces. Od kilku dni rozprawy toczą się bez niego. Stało się tak po kłótni kurdyjskiego sędziego Raufa Rahmana, od niedawna orzekającego w tej sprawie, z... 78
  • Karykatura wolności 12 lut 2006 Islamscy fundamentaliści cenzurują europejskie gazety 80
  • Śmierć kliniczna 12 lut 2006 Nikogo nie obchodzi kształt Europy - ważny jest tylko sposób przepchnięcia eurokonstytucji 84
  • Druga Unia Europejska 12 lut 2006 Islandia, Norwegia i Szwajcaria- europejski sukces poza UE 86
  • Hiszpania kontra Hiszpania 12 lut 2006 Czy Legia Cudzoziemska ruszy na Madryt? 88
  • Menu 12 lut 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Księga rekordów Nie wiem, czy zasłużony we wznoszeniu monumentów twórczej paranoi Guinness prowadzi ranking rekordzistów optymizmu. Ale łatwo sobie wyobrazić taką listę, pełną tych,... 92
  • Recenzje 12 lut 2006 94
  • Kronika dni policzonych 12 lut 2006 *** Romain, młody utalentowany fotografik, dowiaduje się, że jest chory. Nie na AIDS, jak początkowo podejrzewa, lecz na raka płuc, który jest w stadium tak zaawansowanym, że wyklucza nadzieję na wyleczenie. Od tej chwili jego życie... 94
  • Katastrofa po polsku 12 lut 2006 * Jeśli podczas walentynkowej randki planujecie obwieścić partnerowi rozstanie, to jest na tę okoliczność niezawodny sposób. Wystarczy wybrać się na ekranizację best selleru "Ja wam pokażę!", a w dwie godziny największy... 94
  • Kreską w twarz 12 lut 2006 ***** Rysunek jest tak stary jak człowiek. Najwybitniejsze świadectwa tej pierwotnej sztuki można podziwiać w grotach Altamiry w Hiszpanii. Te gigantyczne malowidła przedstawiają naturalnej wielkości bizony. Niektóre z nich biegną, inne... 94
  • Kino gejowskiego niepokoju 12 lut 2006 Nigdy jeszcze światowe kino nie premiowało tak wysoko filmu o tożsamości homoseksualisty 96
  • Drapieżne laleczki 12 lut 2006 Ekranizacja bestselleru "Wyznania gejszy" okazała się zaledwie przyjemnym dla oka harlequinem 100
  • Nostalgia na Broadwayu 12 lut 2006 Przez 39 teatrów Broadwayu w 2005 r. przewinęło się prawie 12 mln widzów 102
  • Górna półka - Mdłości ery informatyki 12 lut 2006 Dla Michela Houellebecqa cywilizacja nie jest wybrykiem sprowadzającym człowieka na manowce, lecz spełnieniem jego natury 103
  • Pazurem - Kolaboracja z metryką 12 lut 2006 Komu chcecie świecić w oczy Istvanem Szabó i jego teczką? Nam, kolaborantom? 104
  • Ueorgan Ludu 12 lut 2006 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 6 (171) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 6 lutego 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Polskie filmy do Oscara! Po sukcesach amerykańskiego... 105
  • Skibą w mur - Ludowa zdrowa 12 lut 2006 Im bardziej budujemy kapitalizm, tym bardziej wychodzi nam coś podobnego do PRL 106