Euro-Polacy

Euro-Polacy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gdyby Polska nie wzięła udziału w ostatnim rozszerzeniu unii, szansa byłaby stracona bezpowrotnie
Dwa lata po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej poparcie dla tej historycznej decyzji jest rekordowe. Tylko 6 proc. badanych przez OBOP wypowiada się negatywnie o naszej obecności w unii. Co więcej, według sondażu "Reader's Digest", zaufanie Polaków do wspólnoty (72 proc.) jest o wiele wyższe niż zaufanie do rządu (28 proc.). Ponad 70 proc. z nas chciałoby, aby wpływ unii na sprawy Polski był większy niż obecnie. Prawie dwie trzecie Polaków dostrzega pozytywny wpływ członkostwa na naszą pozycję międzynarodową. Tyle samo jest przekonanych, że dzięki integracji kraj będzie się szybciej rozwijał. Nic dziwnego, w ciągu dwóch lat Polska otrzymała prawie 4 mld zł z funduszy strukturalnych. Dzięki tym pieniądzom w 2005 r. polski PKB był wyższy o ponad 8 mld zł.

Fałszywi prorocy
Jak wygląda dziś Roman Giertych, który ze swoją partią zapowiadał, jak to zostaniemy oszukani i ograbieni, wyzuci z tożsamości, kultury i języka? Na ulotkach LPR można było przeczytać, że głos za UE to "utrata ziem odzyskanych" oraz "legalizacja eutanazji, aborcji, małżeństw homoseksualnych i klonowania ludzi". Andrzej Lepper ostrzegał, że "upadnie rolnictwo, rybołówstwo i przemysł rolno-spożywczy". Przyszły wicepremier alarmował, że jeśli wstąpimy do wspólnoty, "bezrobocie wzrośnie do ponad 20 proc., resztki majątku narodowego zostaną wyprzedane i rozkradzione, nasza ojczysta ziemia, lasy i jeziora na wieki przejdą w obce ręce". Krajowy Sejmik Chłopów Polskich, kierowany przez obecnego eurodeputowanego Zdzisława Podkańskiego, uznawał, że Unia Europejska to "targowica i nowe zniewolenie".
Antyunijny amok ogarnął nawet Kongres Polonii Amerykańskiej. W oświadczeniu z grudnia 2002 r. stwierdzono, że przyjęcie do unii "niesie z sobą daleko idącą utratę suwerenności politycznej. Zagrożone są polski parlamentaryzm i władza sądownicza. Ustawy i uchwały Sejmu i Senatu pozbawione będą polskiego, narodowego punktu widzenia na szereg spraw natury ekonomicznej, socjalnej, politycznej (...). Po dołączeniu do unii Polacy staną się narodem bez własnego państwa".

Granice Europy
Unia rozszerzała się dotychczas sześciokrotnie. Mam jeszcze przed oczami wzruszający moment, gdy 1 maja 2004 r. polskie barwy załopotały w Phoenix Park w Dublinie. Kadeci irlandzkiej szkoły wojskowej wciągnęli na maszty flagi 25 państw, otwierając rozdział największej UE w jej historii. "Gdy witamy dziesięciu nowych członków UE, czynimy to z dumą i nadzieją" - powiedział irlandzki premier Bertie Ahern. Mówił, że dzięki integracji "z wojny stworzyliśmy pokój. Z nienawiści stworzyliśmy szacunek. Z podziałów stworzyliśmy unię. Z dyktatury i ucisku stworzyliśmy energiczne i silne demokracje. Z biedy stworzyliśmy dobrobyt".
Czy ponownie będziemy świadkami takich słów? Czy flagi kolejnych państw będą zawieszane na masztach? Jedni, jak Timothy Garton Ash, uważają, że taka jest naturalna kolej rzeczy. Ponieważ nie ma wyraźnej granicy Europy ani na wschodzie, ani na południu, do unii powinny być przyjęte Bałkany, a później - Turcja i Ukraina. Drudzy, jak brytyjski filozof Roger Scruton, przyznają, że Europa kulturowo rozciąga się daleko poza Stary Kontynent, ale przyjmowanie nowych państw nie ma sensu. Przeszkodą są olbrzymie koszty, względy kulturowe i wielkość krajów aspirujących. W Brukseli i innych stolicach europejskich rosną wątpliwości wobec takich - zdawałoby się - pewniaków jak Bułgaria i Rumunia. Coraz głośniej mówi się, by poszerzenie odroczyć albo zamrozić na czas nieokreślony.
Bardzo możliwe, że europejski pociąg odjechał i nie wiadomo, czy kiedykolwiek powróci. Gdyby Polska nie wzięła udziału w ostatnim rozszerzeniu, szansa byłaby stracona bezpowrotnie. Bezrozumna pewność, którą prezentowało wielu dziś rządzących, że w 2007 r. czy w innym, ale przez nas wybranym roku, ten sam pociąg pojawi się na peronie historii, jest bezlitośnie falsyfikowana. Jarosław Kaczyński, który odrzucał "dogmat o konieczności wejścia do unii w roku 2004", sądził zapewne, że ów pociąg to po prostu taksówka. Wystarczy telefon i przyjedzie na żądanie.

Konstytucja do kosza?
Zjednoczona Europa nie jest i nie będzie kopią USA. Jest bardziej zjednoczeniem problemów, które wzbierają, i to się nie podoba tym, którzy są w środku. W tej sytuacji łatwo zatrzasnąć drzwi przed pretendentami. Wystarczy, że kraj członkowski postanowi, iż kolejne poszerzenie musi zostać zaaprobowane w krajowym referendum. Biorąc pod uwagę nastroje, nietrudno przewidzieć wynik takiego plebiscytu.
Nie tylko kwestie poszerzenia unii spędzają sen z powiek przywódcom wspólnoty. Nie jest jasna przyszłość traktatu konstytucyjnego, który przepadł we Francji i w Holandii. Pamiętam jak Pat Cox, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, pytał na szczycie unii w Salonikach w czerwcu 2003 r., ilu z obecnych premierów i ministrów słuchało Elvisa Presleya? Słysząc szmer potwierdzenia, powiedział: "No to pewnie pamiętacie 'It's now or never'. Albo teraz zrobimy coś na rzecz konstytucji, albo nigdy". Powoływał się na Peryklesa, przypominając, że debata nie jest wrogiem działania, ale nie można za długo debatować.
W dyskusji nad sprawozdaniem Valéry'ego Giscarda d'Estaing dominował ostrożny optymizm, ale nie brakowało zastrzeżeń. Lekceważono je jednak, zakładając, że Niemcom, Francji i Włochom uda się przeciągnąć na swoją stronę Wielką Brytanię i większość małych państw, a w końcu "przekupić" Polskę i Hiszpanię. Wtedy konstytucja zostanie przyjęta 13 grudnia na szczycie w Brukseli. Potrzeba sukcesu przesłoniła istotę słów mojego duńskiego partnera w pamiętnych negocjacjach w Kopenhadze, Andersa Fogha Rasmussena, który nawoływał, by "pamiętać, że rozwiązania w konstytucji muszą zawierać równowagę między tym, co my chcemy, a tym, co mogą zaakceptować nasi obywatele. To oni będą podejmować ostateczne decyzje często w referendum". W rezultacie Jacques Chirac, który w Salonikach wysoko ocenił traktat, przegrał go w Paryżu. "Dobry i ambitny projekt" okazał się nie do przyjęcia dla Francuzów przestraszonych inwazją polskich hydraulików.
Negatywny wynik francuskiego i holenderskiego referendum nie musi mieć znaczenia dla polskiego procedowania w tej sprawie. Nie wiadomo, którą z opcji ratyfikacji unijnej konstytucji wybiorą obecne władze. Może się okazać, że unia 25 państw potrafi sprawnie funkcjonować, kierując się zapisami traktatu nicejskiego. Już w czasie negocjacji mój rząd proponował, by decyzję w sprawie ewentualnych zmian podjąć po kilku latach, kiedy się okaże, czy traktat z Nicei jest rzeczywiście tak fatalny, jak go przedstawiano. Czas nagli, bo w czerwcu tego roku kończy się tzw. okres refleksji, który przywódcy europejscy wyznaczyli na określenie losów traktatu konstytucyjnego. Być może podzielą opinię Tony'ego Blaira, że po francuskim "nie" reszta Europy będzie musiała wyrzucić konstytucję do kosza.

Zawiedziony redaktor
Jacek Żakowski, który w odniesieniu do mnie już od dłuższego czasu cierpi na odruch psa Pawłowa, powiedział w Radiu Tok FM, że "Leszek Miller prezentował chuligański styl rozmów w Europie". I na osłodę, patrząc na obecną ekipę, dodał: "Tu nie ma zmiany, jest kontynuacja i pogłębienie". To prawda, że nie skorzystałem z uprzejmej propozycji prezydenta Francji, żeby "siedzieć cicho". Nie milczałem, kiedy chodziło o interesy mojego kraju. Kiedy trzeba było walczyć o warunki naszego wejścia do UE, miejsce w Europie przyszłości, partnerski udział i równowagę państw członkowskich w strukturach europejskich. Nie zawahałem się razem z hiszpańskim premierem Aznarem powiedzieć "nie" tej wersji konstytucji europejskiej, która była regresem w stosunku do wcześniejszych ustaleń. Zawiodłem redaktora Żakowskiego, bo nie spełniłem jego oczekiwań. Nie podniosłem rąk do góry i nie machałem białą flagą. Nie czyniłem tego, uznając, że Polska nie tylko powinna wejść do unii, ale być w niej na najlepszych z możliwych warunkach. Dzisiejszy wysoki poziom aprobaty dla naszego członkostwa w dużej części z tego właśnie wynika.
Więcej możesz przeczytać w 18/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 18/2006 (1221)

  • Wprost od czytelników 7 maj 2006 Koniec wyborczego teatru Jestem zdecydowanym zwolennikiem większościowej ordynacji ("Koniec wyborczego teatru", nr 10), ale nie jestem na tyle naiwny, by twierdzić, że wszelkie kłopoty znikną wraz ze zmianą ordynacji. Warto się... 3
  • Na stronie - Polityczne porno 7 maj 2006 Większość polityków zajmuje się marketingiem, tyle że nie wiadomo czego. Bo nie ma produktu 3
  • Skaner 7 maj 2006 SKANER POLSKA SAMOOBRONA Kret Moskwy W Samoobronie działał agent rosyjskich specsłużb (wcześniej ZSRR) - tak podejrzewał na początku lat 90. kontrwywiad UOP. Antoni Chodorowski był na początku lat 90. bliskim współpracownikiem... 8
  • Dossier 7 maj 2006 DONALD TUSK przewodniczący PO "Cały wysiłek wyborczy i polityczny PiS służył głównie temu, żeby Andrzej Lepper został wicepremierem" PAP ANDRZEJ LEPPER przewodniczący Samoobrony, wicemarszałek Sejmu "W oczach... 9
  • Sawka czatuje 7 maj 2006 10
  • Playback 7 maj 2006 Bogusław Kowalski, Jarosław Kaczyński i Andrzej Lepper © K. PACUŁA 14
  • Poczta 7 maj 2006 Niezgoda buduje Zgoda rujnuje... szczególnie Polskę gminną. Felieton Piotra Gabryela "Niezgoda buduje" świetnie ukazuje tęsknoty społeczeństwa, mające swoje korzenie w czasach PRL. Wtedy to przecież próbowano wmawiać nam, że jesteśmy... 14
  • Ryba po polsku - Hańba narodowa 7 maj 2006 Mamy dużo powodów do wstydu przed światem i Europą, ale najważniejszym jest Andrzej Lepper 15
  • Z życia koalicji 7 maj 2006 Hurra, mamy koalicję! Geniusz rasy ludzkiej Jarosław Kaczyński sklecił alians. W rezultacie rząd Kazimierza Marcinkiewicza nie będzie miał w Sejmie większości. Czy jakiś zwykły śmiertelnik wpadłby na taki pomysł? Oczywiście, że... 16
  • Z życia opozycji 7 maj 2006 W Internecie zawrzało, gdy okazałosię, że Wojciech Cejrowski może miećwłasny program w TVP. Oto jeden z głosów zatytułowany "Kolejny faszysta": "Atak 'dziennikarzy' oszołomów prawicowych. Semka, Janke,... 17
  • Nałęcz - Majowa przestroga 7 maj 2006 Droga, na którą Piłsudski wkroczył w maju 1926 r., wyprowadziła jego i Polskę na manowce 18
  • Fotoplastykon 7 maj 2006 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 19
  • Żelazny Ludwik 7 maj 2006 Ludwik Dorn jest pierwszym politykiem, który do roli szefa MSWiA przygotowywał się kilka lat 20
  • Nic nam nie można zrobić 7 maj 2006 Rozmowa z prof. Markiem Safjanem, prezesem Trybunału Konstytucyjnego 28
  • Prorok Andrzej 7 maj 2006 Lepper i jego ruch to jedyny w pełni oryginalny polityczny wytwór III Rzeczypospolitej 30
  • Komisja zacierania zbrodni 7 maj 2006 Polska oddała Niemcom bezcenne akta dokumentujące zbrodnie wojenne i może ich nigdy nie odzyskać 34
  • Giełda 7 maj 2006 Hossa Świat Wirtualny globtroter Perski Sen to pierwsze na świecie biuro wirtualnych podróży. Założona przez Rosjanina Dmitrija Popowa agencja za 250 euro oferuje zestawy fotografii, na których klient zwiedza Machu Picchu w... 40
  • Kłamstwo naftowe 7 maj 2006 Drogie paliwo zawdzięczamy politykom, a nie wysokim cenom ropy naftowej 42
  • Załatwione odmownie - Czarny Piotruś 7 maj 2006 Już w 1874 r. geolodzy z Pensylwanii ostrzegali, że rezerwy ropy w USA wystarczą na cztery lata 48
  • PITokratura 7 maj 2006 Polacy należą do najbardziej uciskanych przez fiskusa podatników na świecie 50
  • Podatek Leppera 7 maj 2006 Wprowadźmy podatek przychodowy - w wysokości 1 proc.! 52
  • Euro-Polacy 7 maj 2006 Gdyby Polska nie wzięła udziału w ostatnim rozszerzeniu unii, szansa byłaby stracona bezpowrotnie 54
  • Do Ghany! 7 maj 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli ile państwa w państwie 56
  • Mniejsze zło prezerwatywy 7 maj 2006 Czy kardynał Ratzinger został papieżem, bo obiecał liberalizację stanowiska Kościoła w sprawach seksu? 60
  • Afryka na niby 7 maj 2006 Czterech piątych roślin występujących na Madagaskarze nie spotyka się w innych krajach 64
  • Teatr polityki 7 maj 2006 W polityce powinno się ograniczać liczbę aktorów i widowisk, żeby skupili się oni na rządzeniu, a nie rozbawianiu wyborców 67
  • Przewrót demokratyczny 7 maj 2006 Piłsudski podobnie jak gen. de Gaulle skazywał swój naród na wielkość 68
  • Zamach obronny 7 maj 2006 Piłsudski w maju 1926 r. uchronił Polskę od przygotowywanego przez obóz narodowy zamachu faszystowskiego 72
  • Waterloo Piłsudskiego 7 maj 2006 Przewrót majowy to bardziej porażka niż sukces zarówno Piłsudskiego, jak i Polski 73
  • Know-how 7 maj 2006 Wiercenie w przeszłości Japońscy uczeni wydobyli na Antarktydzie lód sprzed miliona lat, znajdujący się na głębokości 3029 m. To najstarsze uzyskane dotychczas próbki zamarzniętej wody, które pomogą odtworzyć... 74
  • Pilot w głowie 7 maj 2006 Najczęstszym powodem niepowodzeń życiowych jest wiara w niezawodną intuicję 76
  • Nasza wieża Babel 7 maj 2006 Za sto lat imigranci mieszkający w Stanach Zjednoczonych stworzą na podstawie angielskiego kilkanaście odrębnych języków 80
  • Drukarka Pana Boga 7 maj 2006 Zamiast czekać na dawcę organu, inżynierowie tkankowi będą mogli wydrukować narząd do przeszczepu w kilka godzin 82
  • Bez granic 7 maj 2006 Niechciana Condi Ostre protesty komunistów, socjalistów, nacjonalistów i działaczy grup antywojennych witały Condoleezzę Rice w Grecji i Bułgarii. W Atenach, gdzie amerykański sekretarz stanu zawitał pierwszy raz od 20 lat, kilkakrotnie... 84
  • Epidemia prodizmu 7 maj 2006 Chore Włochy chcą leczyć Europę 86
  • Polska karta Moskwy 7 maj 2006 Albo Rosja się zmodernizuje, albo stanie się krnąbrnym, regionalnym mocarstwem o mongolskiej tradycji 90
  • Pakt Niemcy 7 maj 2006 Kanclerz Merkel obiecała odwiedzać Warszawę w drodze do Moskwy. O Tomsku jednak nie mówiła 94
  • Białystok w Brukseli 7 maj 2006 Belgowie woleliby, aby mordercy 17-letniego Joego pochodzili z Afryki Północnej 96
  • Terapia Holocaustem 7 maj 2006 Współcześni Izraelczycy nie znają pełnej prawdy o czasach Zagłady, co wypacza też obraz Polski 98
  • Menu 7 maj 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Wolna er...elekcja Warszawa przygotowuje się do wyborów. Na razie Miss Świata. Ich miejscem ma być Sala Kongresowa. Sali - jak to sali - nic nie zdziwi. Wyprowadzano z niej sztandar i organizowano w niej... 100
  • Recenzje 7 maj 2006 102
  • Nora 7 maj 2006 *** i 1/2 Olsten to etatowa skandalistka i specjalistka od dewiacji. Przez jej spektakle przewijają się seryjni mordercy, kidnaperzy i oszuści. Swoją debiutancką sztukę wystawiła w podziemiach, a aktora wsadziła do ciemnej celi. Widzowie... 102
  • Przepraszalski jak ONZ 7 maj 2006 **** Marc Basset (główny bohater) jest znanym z ciętego pióra krytykiem kulinarnym. Po jednej z jego miażdżących recenzji właściciel restauracji popełnia samobójstwo. Basset po raz pierwszy w życiu odczuwa wyrzuty sumienia i robi coś... 102
  • Kto pod kim groby kopie 7 maj 2006 ***** Na zgliszczach grunge'owego Seattle, na popiołach Nirvany i Sunny Day Real Estate na północnym zachodzie USA wyrosła całkiem nowa rockowa scena. Na jej czele stanęła założona przez kilku młodych muzyków formacja Pretty Girls Make... 102
  • Autobus z abakanami 7 maj 2006 **** Czym są abakany, jak wygląda słynny autobus namalowany przez Wojciecha Linkego, co to takiego tas żydowski? Odpowiedzi na te m.in. pytania można znaleźć w "Małej encyklopedii sztuki polskiej", która zawiera ponad 800... 102
  • Mumiofikacja 7 maj 2006 "Hi way" to film, którym do kina wchodzi pierwsze pokolenie polskich Europejczyków 104
  • Górna półka 7 maj 2006 Bronisław Wildstein Fascynacja intelektualistów zbrodniczymi ideami i systemami szczególnie jaskrawo ujawniła się w wieku XX. Fenomen ten próbował zgłębić m.in. Czesław Miłosz, który w "Zniewolonym umyśle" analizował postawy... 110
  • Pazurem - Noc prezesów 7 maj 2006 Prezesi telewizji muszą okadzić aktualnego Wiesława. Tak są zrobieni, że bez tego nie usną 112
  • Ueorgan Ludu 7 maj 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 18 (184) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 1 maja 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza NIECH SIĘ ŚWIĘCI 2 MAJA! Dziś od rana obywatele formowali pochody, kierując się w stronę urzędów... 113
  • Skibą w mur - Książką w łeb 7 maj 2006 W światowym szołbizie aktem odwagi jest nie napisać żadnej książki 114