Nowe dokumenty w sprawie inwigilacji prawicy

Nowe dokumenty w sprawie inwigilacji prawicy

W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego znaleziono nieznane dotąd dokumenty związane z inwigilacją partii politycznych - dowiedział się tygodnik "Wprost".
To efekt kwerendy w archiwach Agencji zarządzonej przez jej szefa Bogdana Święczkowskiego. Zdaniem naszych informatorów, odnalezione dokumenty mogą pozwolić na przedstawienie zarzutów osobom z byłego Urzędu Ochrony Państwa. Niewykluczone, że nawet tym pełniącym funkcje kierownicze. Do prokuratury wysłano już kilkanaście pokaźnych tomów dokumentów, zawierających m.in. rozkazy, raporty i informacje od tajnych współpracowników.

– Kiedy kierowano zawiadomienie o przestępstwie w związku z inwigilacją partii, nie dokonano przeglądu wszystkich materiałów znajdujących się w archiwach ABW. Kwerenda ujawniła bardzo dużo nowych, nieznanych dokumentów – twierdzi nasz informator. Zarówno prokuratura jak i Agencja nie chcą zdradzić, co dokładnie zawierają odnalezione akta. Jeden z naszych rozmówców powiedział jednak, że są one o wiele bardziej interesujące niż te z tzw. szafy Lesiaka.

W latach 1992-1997 płk Jan Lesiak (były oficer SB) nadzorował akcje mające na celu inwigilację polskich partii politycznych, głównie prawicowych. Dokumenty dotyczące tej sprawy znaleziono w szafie Lesiaka w 1997 r. W 2005 r. prokuratura postawiła mu zarzuty przekroczenia uprawnień. Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył sprawę uznając, że - choć Lesiak złamał prawo - to jego przestępstwa się przedawniły.


Czytaj także

 0

Czytaj także