Nocny atak dronami na Polskę ponownie postawił pytanie o gotowość państwa na zagrożenia hybrydowe i militarne. Poseł Polski 2050 Adam Luboński ocenia reakcję służb i armii, wskazuje na znaczenie współpracy premiera z prezydentem w obszarze komunikacji kryzysowej oraz argumentuje, że długofalowym fundamentem bezpieczeństwa regionu pozostaje wsparcie dla Ukrainy.
Adam Luboński, Polska 2050: Rosjanie nas sprawdzają, oni nas testują, czy jesteśmy gotowi przyjąć jakąkolwiek strefę obronną. I dzisiaj nasza armia, dzisiaj nasze służby pokazały, że jesteśmy gotowi na wszystko, aby odeprzeć takie ataki. Czyli pokazujemy, że jesteśmy zwarci i gotowi. Ale bardzo pocieszający w tym wszystkim jest jeden fakt: w tej kwestii mamy wspólny język — przynajmniej jak na razie — że pan premier dogadał się z panem prezydentem i będą wspólne informacje oraz wspólne przygotowywanie, że tak powiem, wspólnego systemu informacyjnego w tym względzie, bo chodzi o bezpieczeństwo wszystkich Polaków, o bezpieczeństwo nas wszystkich. Tak więc to jest bardzo ważne i to jest fajny kierunek, fajny pokaz, że można się dogadać. Bezpieczeństwo jest dla nas wszystkich bardzo ważne i to jest super.
Czy Polacy mogą spać spokojnie? Ocena poziomu bezpieczeństwa
Tomasz Stankiewicz, „Wprost”: Czy Polacy mogą spać spokojnie?
Myślę, że Polacy mogą spać spokojnie w tej chwili. To była tylko próba sił, pewnie. Dzisiaj — tak jak powiedział premier w swojej wypowiedzi — są bardzo mocne konsultacje, rozmowy z całym układem NATO i zobaczymy, jakie wnioski z tego wyciągniemy. To znaczy, że my jesteśmy na dzień dzisiejszy, jak powiedziałem, przygotowani — to pokazaliśmy. Strona rosyjska już o tym wie. Ale jest jeden bardzo ważny fakt w tym wszystkim: to pokazuje jasno i wyraźnie, że dzisiaj wszyscy ci, którzy wspierają postulat, żeby nie pomagać Ukrainie, pomagają Rosji. To pokazało, że dzisiaj musimy wspierać Ukrainę, bo Ukraina jest naszym takim balansem bezpieczeństwa. Im dłużej Ukraina będzie walczyć, tym dłużej Rosjanie będą zajęci na froncie ukraińsko-rosyjskim i odwlecze się przygotowywanie do ewentualnych szturmów na Europę. A musimy być na to przygotowani. Żyję tą nadzieją, że tego nie będzie, ale musimy być na to przygotowani, że kiedyś taki atak może nastąpić, a to są właśnie próby sił. Wiemy o tym, że gdy manewry trwały na Białorusi, wówczas wojsko rosyjskie zostało na terenach białoruskich i potem wkroczyło na Ukrainę. Miejmy nadzieję, że dzisiaj wojsko rosyjskie nie zostanie po tych manewrach na Białorusi.
Drony nad Polską. NATO nie traktuje tego jako atak?
Premier powiedział, że to był atak Rosji na NATO. Z kolei agencja Reuters, powołując się na informatora w NATO, mówi, że NATO nie traktuje tego jako atak na państwo sojusznicze.
To były wypuszczone drony na Polskę. Oczywiście jesteśmy w układzie NATO i można to w ten sposób potraktować. Premier miał rację, tak mówiąc. Na szczęście — na chwilę obecną mamy taką informację — nie były podwieszone żadne ładunki wybuchowe. Były to zwykłe drony, pewnie kontrolne. Oczywiście dowiemy się, czy tak faktycznie było. A najważniejsze, że nie było żadnych zniszczeń infrastruktury i najważniejsze jest to, że każdy ruch każdego drona — było ponad 20 tych dronów, czy około 20 — był kontrolowany przez naszą armię. I to jest bardzo ważne, bo to dla nas cenna informacja, która daje nam pełną świadomość tego, że jesteśmy bezpieczni.
„Tarcza Wschód” i obrona granicy
Czy mamy jakieś systemy, które pomagają przechwytywać te drony, oprócz myśliwców?
Dzisiejsza reakcja polskiej armii i polskich służb pokazała, że mamy. Pilotowaliśmy wszystkie dokładnie tam, gdzie lecą, i w tej chwili są zabezpieczane. Dobrze, że niektóre zachowały się w całości, bo to pomoże nam w badaniach.
Pytam o jakiś system przechwytujący właśnie w ramach Tarczy Wschód. Czy coś takiego jest implementowane? Czy może zostało już wdrożone?
Cały czas nad tym pracujemy, żeby taki był, ale to już są wzmacniane systemy. O tym mówi między innymi pan senator generał Różański z Polski 2050, który powiedział, że dzisiaj bardzo ważnym elementem w systemie obronnym jest to, aby Polska posiadała rakiety powietrze–powietrze, aby ten system był wzmocniony, bo to dzisiaj jest bardzo, bardzo ważne w całym systemie obronnym. Tutaj generał Mirosław Różański swoim ogromnym, potężnym doświadczeniem, będąc tyle lat w dowództwie armii, ma słuszną rację. Tak po prostu powinno być.
Ochrona zachodniej Ukrainy
Czy Polska powinna objąć jakimś „parasolem bezpieczeństwa” zachodnią Ukrainę, przeciwdziałając dronom i rakietom nadlatującym ze strony Rosji czy Białorusi? Zestrzeliwanie rakiet nad terytorium Ukrainy — czy to wchodzi w grę?
Wszelka pomoc dla Ukrainy jest wskazana. Generalnie wszystko, co jest możliwe, powinniśmy robić, oprócz wejścia polskiej armii na tereny Ukrainy. To musi być zgoda całego układu NATO. Ja w tej chwili nie mogę się wypowiedzieć na ten temat, bo na to musi wyrazić zgodę cały układ NATO
Czytaj też:
Rosyjski dron spadł obok ich domów. „Ja się nie boję, ale żona wariacji dostaje”Czytaj też:
Michał Gramatyka dla „Wprost”: „Mamy do czynienia z szalonym dyktatorem”
