Rutkowski u Lisa: komendant policji bezczelnie kłamał! Dlaczego to robicie?

Rutkowski u Lisa: komendant policji bezczelnie kłamał! Dlaczego to robicie?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Krzysztof Rutkowski, fot. PAP/Andrzej Grygiel 
- Myślę, że chyba trzeba postawić nam zarzuty, bo obnażyliśmy kwas w policji - powiedział Krzysztof Rutkowski w programie " Tomasz Lis na żywo". Zarzucił też policji, że kłamie i oszukuje ludzi. - Dlaczego wciąż to robicie? - pytał.
Rutkowski ujawnił, że odbiera już nagrody za odnalezienie Madzi. - Jadę teraz na Śląsk. Przeznaczam pieniądze na jakiś sierociniec. Każde pieniądze będą przekazywane dla biednych dzieci i matek - zapewnił jednak detektyw.

Policja powinna być pierwsza

Rutkowski uważa, że blef, który zastosował, wcześniej powinna była zastosować policja. - Może do dzisiaj byście szukali sprawcy tzw. wirtualnego. Zrobiliście mu portret psychologiczny. Dzisiaj komendant główny, w jednej z komercyjnych telewizji, kłamał bezczelnie, że do Katarzyny W. został skierowany psycholog policyjny, że zostali skierowani negocjatorzy. Absolutnie nic takiego nie miało miejsca. Rodzina ma do policji wielkie pretensje - dlaczego jeszcze kłamiecie ? - mówił detektyw. - Myślę, że chyba trzeba postawić nam zarzuty, bo obnażyliśmy kwas w policji - stwierdził ironicznie Rutkowski.

"Kłamstwo? To nadużycie"

W obronie komendanta policji stanął rzecznik policji Mariusz Sokołowski. - Mówienie o tym, że pan komendant kłamał jest bardzo dużym nadużyciem. Rolą policji jest wdrożenie procedur, czyli poszukiwanie dziecka. Prokuratura przesłuchała kobietę w obecności zewnętrznego psychologa. A kiedy nasz psycholog prześledził ten protokół, sporządził notatkę z której wynika, że ta kobieta ma tendencję do tego, żeby konfabulować, nie mówić prawdy. To był pierwszy poważny sygnał, że nie mamy do czynienia z prawdziwym przebiegiem. Tego komunikatu nie mogliśmy wysłać wcześniej.

- Gdyby policjant używając słów pana Krzysztofa "docisnął" tą panią i nic, by z tego nie wyszło miałby postawione zarzuty. Dziewczyna poszłaby do mediów i powiedziała oto ja matka skrzywdzonego dziecka zostałam przez policjanta zaatakowana - mówił Sokołowski.

Matka się przyznaje

24 stycznia matka Madzi, Katarzyna W. zawiadomiła policję o porwaniu córki. Utrzymywała, że została napadnięta w parku. 2 lutego detektyw Krzysztof Rutkowski nagrał rozmowę z Katarzyną W. w której przyznaje się, że dziecka nie porwano. Matka twierdzi, że dziewczynka zginęła wskutek nieszczęśliwego wypadku. Policja aresztowała Katarzynę W. pod  zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

Zaginiona Madzia z Sosnowca nie żyje - czytaj więcej na Wprost.pl:

"Sprawę Madzi z Sosnowca rozwiązał pan Rutkowski"

"Rutkowski to Sherlock Holmes i Brudny Harry"

Kalisz: policja nie mogła blefować. Rutkowski mógł

Mała Magda nie żyje. Policja znalazła ciało

Matce Madzi grozi pięć lat więzienia. Kobieta przyznała się do winy

Matka Madzi: wyślizgnęła mi się. Nawet nie wiem kiedy. Ten kocyk był śliski

Rutkowski o sprawie Madzi: odniosłem sukces. Gdyby nie ja...

"Rutkowski nie ma licencji, wszystko wiedzieliśmy sami. Czy on się nie reklamuje?"

Matka Madzi wskazała, gdzie są zwłoki dziewczynki. Poszukiwania trwają

To nie była kurtka małej Magdy

"Napadu nie było. Matka Madzi sprawdzała jak oszukać wariograf"

Policja popełniła podstawowe błędy podczas poszukiwań Magdy

Policja: matka Madzi może kłamać

"Magda została zabita z premedytacją. Nie tylko matka jest winna"

Mularczyk: o śmierci Madzi dowiaduje się detektyw, a nie policja? Polskie państwo jest słabe

Ojciec porwanej Madzi już po testach DNA. Okazało się, że...

Policja przerwała poszukiwania półrocznej Magdy

Komentarz Wprost.pl:

Madzia, media i igrzyska