Polak ranny w wyniku rosyjskiego ostrzału. Premier Morawiecki wydał decyzję

Polak ranny w wyniku rosyjskiego ostrzału. Premier Morawiecki wydał decyzję

Ostrzelany przez Rosjan pojazd z pomocą humanitarną w Ukrainie
Ostrzelany przez Rosjan pojazd z pomocą humanitarną w Ukrainie Źródło: Twitter / Anton Geraszczenko
Wskutek rosyjskiego ostrzału rakietowego ranny został polski wolontariusz. Premier Mateusz Morawiecki wydał decyzję w tej sprawie. Jej szczegóły przedstawił minister w KPRM Michał Dworczyk.

Do zdarzenia doszło w ukraińskim mieście Czasiw Jar w obwodzie donieckim. Polscy wolontariusze dostarczali pomoc humanitarną potrzebującym, kiedy w samochód dostawczy, którym się przemieszczali uderzyła rosyjska rakieta.

O sprawie poinformował doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy. „Rosyjski pocisk trafił w autobus polskich wolontariuszy, którzy przywieźli pomoc humanitarną do Czasiw Jar. Dwóch ochotników zostało rannych. Jeden z nich został ewakuowany do szpitala w Dnieprze przez Centrum Ratowania Życia. Życzę obojgu pełnego i szybkiego powrotu do zdrowia” – napisał Anton Geraszczenko.

Polak ranny w Ukrainie. Rosyjska rakieta trafiła w samochód, którym podróżował

Informację tę potwierdził wcześniej PAP ambasador RP w Ukrainie. „Potwierdzam, że otrzymaliśmy informację o rannym obywatelu Rzeczypospolitej. Jest mu udzielana pomoc medyczna i zostanie zapewniona opieka” – powiedział Bartosz Cichocki, nie ujawniając dalszych szczegółów.

Głos zabrał także minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. „Wolontariusz polski ranny podczas rosyjskiego ostrzału na Ukrainie. Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej jest w stałym kontakcie z lekarzami ze szpitala, w którym przebywa ranny. Odwiedził go wiceszef ZPHM” – napisał.

Jak dodał, zgodnie z decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, jak tylko będzie to możliwe Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej przetransportuje rannego do Polski na dalsze leczenie.

Polacy pomagają w Ukrainie

Polscy ochotnicy mieli wiele szczęście. W połowie listopada informowaliśmy o śmierci ochotnika z Gdańska, który zginął podczas misji zwiadowczej we wschodniej Ukrainie. Był to trzeci Polak, który stracił życie podczas . 21 lipca jeden z polskich ochotników zginął podczas walk w Donbasie. Zmarły Tomasz Walentek był zawodnikiem warszawskiego klubu Uniq Fight Club. na swoim koncie miał m.in. występ w Drugich Mistrzostwach MMA w Gliwicach podczas których wygrał walkę w formule pierwszego kroku.

2 listopada śmierć na froncie poniósł Marian Matusz. Walczący w Siłach Zbrojnych Ukrainy żołnierz był synem Polaków, który urodził się w Ukrainie i przyjął obywatelstwo tego kraju.

Z kolei z początkiem toku opisywaliśmy historię szefa polskiego zespołu medyków pola walki, który pokazał, w jaki sposób ewakuuje jednego z żołnierzy. „Nie ma takiej dziury, do której się nie udamy, by ratować ludzkie życie” – przekonuje.

Czytaj też:
Polak ranny w Ukrainie. Rosyjska rakieta trafiła w samochód, którym podróżował
Czytaj też:
Co z Ukraińcami w Polsce po wojnie? Prof. Grabowska o możliwych scenariuszach