Jaka przyszłość czeka Patryka Jakiego? Szef kancelarii premiera odpowiada

Jaka przyszłość czeka Patryka Jakiego? Szef kancelarii premiera odpowiada

Patryk Jaki i Mateusz Morawiecki
Patryk Jaki i Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiadał na pytania dziennikarzy Wirtualnej Polski dotyczące przyszłości Patryka Jakiego. Czy po nieudanych wyborach na prezydenta stolicy kandydat PiS odejdzie w polityczny niebyt?

Temat dziennikarze WP zaczęli od przytoczenia jego słów z wieczoru wyborczego. Pytali Michała Dworczyka, co znaczy, że polityk z Opola „musi to wszystko przemyśleć, jest załamany i bierze długi urlop”. – Takie barwne opisy są oczywiście atrakcyjne pewnie, jeśli chodzi o media. Ja się nie zgodzę, że Patryk Jaki był załamany, poturbowany. Przede wszystkim pokazał świetną klasę, dziękując i gratulując swojemu rywalowi – wszystko na to wskazuje, przyszłemu prezydentowi stolicy –  – odpowiedział szef kancelarii premiera.

– To, że każdy kandydat chce przeanalizować i podsumować sam również dla siebie kampanię, jest oczywiste – dodawał Dworczyk. Polityk zapewniał, że dla Patryka Jakiego znajdą się odpowiednie zadania w obozie rządzącym. – Myślę, że pokazał olbrzymią determinację i olbrzymią energię, która na pewno będzie na szeroko rozumianej prawicy jeszcze niejednokrotnie wykorzystywana – stwierdził.

Galeria:
Wybory samorządowe 2018. Memy z wieczoru wyborczego

Czemu przegrywa w dużych miastach?

Dworczyk został też zapytany o przyczyny porażki PiS w największych miastach. – Warto wspomnieć o jednej kwestii. Mieszkańcy dużych miast, takich aglomeracji powyżej 500 tys., to jest 15 proc. wszystkich mieszkańców Polski. Ponad połowa Polaków mieszka w miejscowościach o wiele mniejszych i tam PiS odniosło duży sukces. Tej większości nie należy lekceważyć, co robią niektórzy komentatorzy i politycy, deprecjonując te wyniki, a skupiając się wyłącznie na dużych miastach – mówił.

– My nie lekceważymy oczywiście mieszkańców dużych miast, dlatego powiedziałem, że chcemy przeanalizować naszą kampanię, też sposób naszej komunikacji, bo jesteśmy przekonani, że nasz program jest również ofertą dla mieszkańców dużych miast. Ewidentnie coś nie zagrało i tutaj trzeba zastanowić się i wyciągnąć wnioski z tego – zakończył swoją wypowiedź Michał Dworczyk.

Czytaj także:
Patryk Jaki: Czasami szklanego sufitu nie da się przebić

Czytaj także

 6
  •  
    bedzie pis dowatym dalej bajki opowiadał!
    • Przecież pan Jaki był kandydatem bezpartyjnym. Prawda? To już wrócił do PiS? Tak można wierzyć członkom partii.
      • Nikt w Polsce nie chce pisowskiej bandy, co Polacy pokazali na wyborach, a ich smieszny tępy proletariat dostał masowej obstrukcji
        • Nikt w Polsce nie chce pisowskiej bandy, co Polacy pokazali na wyborach, a ich smieszny tępy proletariat dostał masowej obstrukcji
          •  
            Dworczyk się pociesza. Duże miasta powyżej 500 tyś nie mają znaczenia bo to tylko 15%?
            Po pierwsze w Polsce jest tylko 5 miast powyżej 500 tyś.
            1. Warszawa 1 758 143
            2. Kraków 766 739
            3. Łódź 693 797
            4. Wrocław 638 364
            5. Poznań 539 545
            Może i to daje 15%, taki widać dostali przekaz dnia bo to kolejna osoba która się powołuje na te 15% ale skala porażki PiSu w miastach jest znacznie większa niż chciałby to przyznać PiS. Gdzie reszta dużych miast poniżej 500tyś? Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Białystok?

            Mało?No to teraz proszę o listę miast od 150 do 500 tyś, w których wygrał pis?
            Mamy 11 miast od 200 000 do 499 999: Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Białystok, Katowice, Gdynia, Częstochowa, Radom, Sosnowiec, Toruń
            23 miasta od 100 000 do 199 999: Kielce, Rzeszów, Gliwice, Zabrze, Olsztyn, Bielsko-Biała, Bytom, Zielona Góra, Rybnik, Ruda Śląska, Tychy, Opole, Gorzów Wielkopolski, Dąbrowa Górnicza, Elbląg, Płock, Wałbrzych, Włocławek, Tarnów, Chorzów, Koszalin, Kalisz, Legnica

            W miastach od 100tyś w górę mieszka łącznie około 10,7mln Polaków.
            Prawie jedna trzecia obywateli. Reszta to jakieś Pcimie. I tam pis może na szpadel naskoczyć, który go trzonkiem pierdykniew łeb