Papież Franciszek od 20 dni przebywa we włoskiej klinice Gemelli. Ojciec Święty trafił do szpitala w związku z problemami z oddychaniem, które utrudniały mu codzienne funkcjonowanie. Lekarze zdiagnozowali u niego obustronne zapalenie płuc.
Watykan na bieżąco informuje o stanie zdrowia papieża – każdego dnia wydawane są dwa komunikaty. Mimo ogromnych problemów ze zdrowiem Franciszek przygotował specjalną homilię z okazji przypadającej 5 marca Środy Popielcowej. Podczas uroczystości na Awentynie przesłanie od papieża odczytał kardynał Angelo De Donatis.
Franciszek z przesłaniem na Środę Popielcową
W słowach skierowanych do wiernych Ojciec Święty położył ogromny nacisk na „kruchość życia, która jest szczególnie widoczna w chorobie oraz cierpieniu”. Papież podkreślał, że „w codziennym życiu doświadczamy różnych aspektów tej kruchości”. „Stworzeni jesteśmy z prochu i ziemi, dotykamy namacalnie kruchości w doświadczeniu choroby, ubóstwa, cierpienia, które czasami nagle spada na nas i nasze rodziny” – stwierdził.
Ojciec Święty zwrócił uwagę na fakt, że „wierni mogą sobie zdać sprawę z kruchości w trudnych czasach, w jakich przyszło nam żyć”. Pisał o „pyłach zanieczyszczających świat, na które jesteśmy narażeni w życiu społecznym i politycznym”. W dalszej części homilii wyjaśniono, że „chodzi o logikę udawania, powrót starych ideologii tożsamościowych, które teoretyzują wykluczenie innych, eksploatację zasobów ziemi, przemoc we wszystkich jej formach oraz wojny”.
Franciszek nawiązał także do zwyczaju sypania głowy popiołem w Środę Popielcową. „Tego wieczoru nasze głowy zostaną posypane poświęconym popiołem. Ożywi on w nas pamięć o tym, kim jesteśmy, ale także nadzieję na to, kim będziemy. Przypomina nam, że jesteśmy prochem, ale zarazem wprowadza nas na drogę ku nadziei, do której jesteśmy powołani” – napisał papież.
Środa Popielcowa. Poruszający apel papieża
Papież wspomniał również o rozpoczynającym się Wielkim Poście, który powinien być dla katolików „czasem refleksji i zastanowienia się nad ulotnością ludzkiego losu oraz nadzieją na spotkanie z Jezusem Chrystusem”. W opinii Biskupa Rzymu „najbliższe 40 dni, które poprzedzają święta Wielkanocne, powinny być dla wiernych momentem rozpalenia w sobie nadziei”.
Franciszek apelował również do wiernych o „podążanie ku Wielkanocy z wiarą, że Bóg na zawsze zniszczy popiół śmierci”. „Z tą nadzieją w sercu wyruszmy w drogę i pojednajmy się z Bogiem” – zachęcił.
Czytaj też:
Watykanista bez ogródek: Pontyfikat papieża Franciszka jest zasadniczo zakończonyCzytaj też:
Papież był podsłuchiwany? Mnożą się spekulacje
