Wnioski z badania opisane zostały na łamach „Scientific Reports” – czasopisma naukowego, które traktuje o wszystkich dziedzinach nauk przyrodniczych.
Gdy się stresujemy, nasze ciało wydziela inny zapach. Zmiana ta niedostrzegalna jest przez ludzki zmysł węchu – co innego psi, o wiele bardziej rozwinięty. Czworonogi mają znacznie więcej neuronów w mózgu, które są w stanie zauważyć różnice w chemicznym składzie potu. Badania pokazują, że ssaki te po powąchaniu próbek potu osoby spokojnej i zestresowanej z 90-procentową skutecznością wskażą, która pochodzi od człowieka przeżywającego negatywne emocje w natężeniu. Jeśli jest to pot właściciela, zachowanie psa ulegnie zmianie.
Zaskakujące badanie. Psy przywiązują się do ludzi bardziej niż sądziliśmy
Brytyjskie badanie ujawnia, że gdy właściciel stresuje się w obecności swojego psa, pupil szybko to wyczuwa. Wpływa to na jego emocje. „Psy narażone na zapach ludzkiego stresu są bardziej skłonne do podejmowania pesymistycznych decyzji w niejednoznacznych sytuacjach” – tłumaczy serwis africannewsagency.com.
Gówna autorka pracy – doktor Zoe Parr-Cortes – wyjaśnia, że ssaki te „ewoluowały wraz z ludźmi przez tysiące lat, więc logiczne jest, że nauczyły się odczytywać ludzkie emocje”. – Zrozumienie naszego stresu może być dla nich przydatne, zwłaszcza jeśli sygnalizuje potencjalne zagrożenie w otoczeniu – mówi lekarka weterynarii z Bristol Veterinary School.
Dlaczego psy przeciągają się w obecności właściciela?
A dlaczego pupile, mające pozytywną relację z ludźmi, przeciągają się w ich obecności? Dzieje się tak, ponieważ chcą zakomunikować, że czują się dobrze w ich otoczeniu. Pokazują, że są zrelaksowane i radosne.
Ich stan emocjonalny można także monitorować przez zwrócenie uwagi na położenie ogona. Jeśli jest luźno wyprostowany, to znak, że zwierzę „ma się dobrze”.
Czytaj też:
Kleszcze powodują alergie na mięso? Przełomowe wyniki badań naukowcówCzytaj też:
Afryka pęka od środka. Naukowcy biją na alarm
