Wstrząsające odkrycie grzybiarzy. Litewka wyznaczył nagrodę

Wstrząsające odkrycie grzybiarzy. Litewka wyznaczył nagrodę

Rozpoznajesz psa ze zdjęcia?
Rozpoznajesz psa ze zdjęcia? Źródło: Shutterstock / Facebook/Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt-Przyjazna Łapa
Wstrząsające odkrycie w lesie na Lubelszczyźnie, dokonane przez grzybiarzy. Na miejsce pilnie wezwano policję.

O tragicznym znalezisku poinformowała Polska Agencja Prasowa. W czwartek (6 listopada) po południu, w lesie w Trzciankach, grzybiarze odnaleźli martwego psa. – Był on przywiązany do drzewa, na szyi miał zawiązaną stalową linkę z pętlą samozaciskową. Jak próbował się oswobodzić, położyć lub uciec, to pętla mu się zaciskała – przekazała oficer prasowa nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji Puławy.

Na miejscu znajdowało się jedno zwierzę, jednak – jak ustalili mundurowi – zanim na nie dotarli, drugie uwolniono i uciekło. Jak podaje PAP, pies zachowywał się agresywnie.

Wstrząsające odkrycie w lesie w Trzciankach. Rozpoznajesz psa na fotografii?

O zdarzeniu napisała również Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt-Przyjazna Łapa. Jej przedstawiciele opublikowali na Facebooku zdjęcie drugiego psa, któremu udało się przeżyć. „Według relacji świadków był on przywiązany do drzewa, a po znalezieniu został odczepiony i zabezpieczony do czasu przyjazdu służb” – informuje organizacja. W pewnym momencie oddalił się jednak z miejsca, gdzie został znaleziony.

Fundacja podaje, że popularny w internecie poseł Nowej Lewicy – Łukasz Litewka – zamierza sfinansować nagrodę dla osoby, która wskaże właściciela obu pokrzywdzonych psów. Przeznaczył na ten cel pięć tysięcy złotych z własnej kieszeni.

Lubelszczyzna. Ktoś zabił psa i usiłował pozbawić życia kolejnego. Nowe informacje

We wczorajszym wpisie Przyjazna Łapa informowała, że był to „świeży zgon”. „Pies miał krew w pyszczku, ciało nie było jeszcze sztywne” – wynika ze wstępnych ustaleń.

Przedstawiciele fundacji zapowiedzieli też dalsze kroki. „Ciało psa zostało przez nas zabezpieczone i jutro przewieziemy je na sekcje zwłok. Będziemy was informować o przebiegu sprawy” – czytamy.

Drugi pies, jak wcześniej informowano, został natomiast uwolniony i uciekł. „Stało się to zanim przyjechaliśmy na miejsce ze służbami” – relacjonowała na Facebooku organizacja.

facebookfacebookCzytaj też:
Dramat czworonogów z Arciechowa. „Psy, tak jak ludzie, czasem się zabijają”
Czytaj też:
Nietypowy pasażer w pociągu. Podróżni przecierali oczy ze zdumienia

Źródło: Onet.pl / PAP