Rekordowe sumy w zimowej mgle. Niezwykły połów na olbrzymim jeziorze

Rekordowe sumy w zimowej mgle. Niezwykły połów na olbrzymim jeziorze

Wędkarze złowili gigantyczne sumy
Wędkarze złowili gigantyczne sumy Źródło: Shutterstock / wired2fish.com
Poranek był cichy, woda niemal nieruchoma, a temperatura bliska zera. Wędkarze, którzy tego dnia wybrali się nad jezioro w Alabamie nie spodziewali się, że właśnie wtedy pobiją dwa potężne rekordy, które przejdą do lokalnej historii wędkarstwa.

17 stycznia, na jeziorze Guntersville w północnej Alabamie, doszło do niezwykłego połowu. Przewodnik wędkarski Mike Mitchell zabrał na wodę klientów z Kentucky – ojca i syna, Boba oraz Forresta Wintersów. Łowili metodą powolnego trollingu (technika polegająca na powolnym prowadzeniu przynęty za łodzią, imitując ruch rannej ryby), korzystając z sześciu wędek z deskami planerowymi.

Trafił się 9-kilogramowy sum. Ale to był dopiero przedsmak

„Płynęliśmy spokojnie moją 6-metrową aluminiową łodzią, powoli ciągnąc przynęty z dużymi, ciętymi żołądkami śledzia po dnie na głębokości 15 metrów” – powiedział Mitchell portalowi Wired2fish. „Tego spokojnego poranka, przy temperaturze 4 stopni Celsjusza, było trochę mglisto. Wypłynęliśmy później niż zwykle, o 7:30” – dodał.

Najpierw wędkarze złowili 9-kilogramowego suma płaskogłowego, którego po krótkiej sesji zdjęciowej wypuścili z powrotem do wody. Prawdziwe emocje miały jednak dopiero nadejść.

Bob Winters zaciął potężną rybę. W zimnej wodzie – o temperaturze około 7 stopni Celsjusza – walczył sum. Po kilku minutach został podebrany. Waga wskazała około 32 kilogramów. Po zdjęciach ryba wróciła do jeziora.

„Nie zatrzymujemy żadnego z dużych sumów złowionych na dwóch łodziach, którymi prowadzimy działalność przewodnicką” – powiedział 47-letni Mitchell, właściciel SouthernCats Guide Service, którą prowadzi wspólnie z synem. „Guntersville jest pełne dużych sumów – błękitnych i płaskogłowych – a wypuszczenie ich jest ważne dla utrzymania dobrych połowów” – podkreślił.

Jeszcze większy okaz na sonarze

Po pierwszym sukcesie Mitchell zmienił łowisko, przepływając około 32 kilometrów w inne miejsce jeziora. Ponownie rozpoczęli trolling, używając silnika elektrycznego zamontowanego na dziobie. Przynętą były kawałki szprota.

Około godziny 13:00, na bocznym sonarze przewodnik zauważył ogromną rybę. Spoczywała przy dnie. Chwilę później jedna z wędek gwałtownie się wygięła. Tym razem z wodnym potworem zmierzył się Forrest. Po pięciominutowej walce ryba trafiła do podbieraka. Została złowiona na plecionkę o wytrzymałości 45 kilogramów oraz przypon monofilamentowy o takiej samej wytrzymałości, zakończony hakiem w rozmiarze 11/0.

Panowie zważyli rybę – waga pokazała około 39 kilogramów. Po wykonaniu zdjęć ten gigantyczny sum również został wypuszczony.

Zima momentem na rekordowe sumy

Mitchell podkreśla, że zimą brań jest mniej, ale to właśnie wtedy trafiają się największe sztuki. „W jeziorze po prostu nie ma zbyt wielu okazji do połowu dużych sumów” – powiedział Mitchell. „O tej porze roku może nie udaje się złowić wielu ryb w ciągu jednego dnia, ale potrafią być ogromne” – wyjaśnił.

Największy sum błękitny złowiony z jego łodzi ważył około 53 kilogramów. Jeden z klientów wyciągnął też okaz ważący około 46 kilogramów. Od 2004 roku, gdy rozpoczął działalność jako przewodnik, zdarzały się również ryby przekraczające 41 kilogramów.

„Zimą może nie złowimy tylu sumów, co w innych porach roku, ale to najlepszy moment, by złowić gigantyczne ryby” – dodał.

Czytaj też:
Spokojnie łowił ryby, nagle zjechały się Straż Leśna i Graniczna. Wędkarzowi grozi więzienie
Czytaj też:
Wędkarze złowili w lodzie wielką rybę. Ledwo mieściła się w otworze

Opracowała:
Źródło: wired2fish.com