Zakonnica wykradła fragment Tu-154M Rosjanom

Zakonnica wykradła fragment Tu-154M Rosjanom

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niewielki fragment skrzydła rozbitego prezydenckiego samolotu znalazła i przywiozła na Jasną Górę siostra zakonna. Ma być umieszczony w nowej sukni ozdabiającej jasnogórski obraz Matki Bożej. Według przeora klasztoru, był to akt wielkiej odwagi ze strony zakonnicy.

O tym, że fragment samolotu - pokryty białą farbą metal przebity śrubką - dotarł na Jasną Górę poinformował w minioną niedzielę podczas porannej mszy oraz wieczornego Apelu Jasnogórskiego przeor klasztoru, o. Roman Majewski. W czwartek informację w tej sprawie zamieściło biuro prasowe sanktuarium, publikując również na swojej stronie internetowej zdjęcie tego fragmentu maszyny. - Został zdobyty ten kawałek za cenę wielkiej odwagi siostry zakonnej, która przepędzana przez żołnierzy zaraz po wypadku, dwa dni po wypadku, ten fragment z tego miejsca zabrała i przywiozła na Jasną Górę - mówił w niedzielnej homilii o. Roman Majewski, cytowany przez biuro prasowe sanktuarium.

Śląski publicysta lotniczy Cezary Orzech ocenia, że choć generalna zasada przewiduje, iż z miejsc katastrof lotniczych osoby postronne nie powinny zabierać żadnych przedmiotów, w tym przypadku trudno sądzić, by niewielki fragment blachy mógł mieć znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy. - Po katastrofie szczątki maszyny mogły znaleźć się w promieniu nawet kilkuset metrów. Wiele drobnych elementów z pewnością znalazło się w ziemi czy błocie i nie zostaną odnalezione. Fragment, który trafił na Jasną Górę, to mikronowa część całości. Nie wydaje się, aby od tego mogło zależeć wyjaśnienie przyczyn katastrofy - uważa Orzech. Ekspert przyznał, że w historii lotnictwa notowano katastrofy, których przyczynami były np. zbyt duże śrubki, jakimi przykręcono okna samolotu czy inne drobne elementy. Nic jednak nie wskazuje, aby podobnie mogło być w przypadku katastrofy prezydenckiego samolotu 10 kwietnia pod Smoleńskiem.

Publikacje dotyczące małego fragmentu samolotu, który trafił na Jasną Górę, wywołały w internecie lawinę komentarzy - zarówno pozytywnych, kładących nacisk na symbolikę tego gestu, jak i negatywnych, wskazujących, że z miejsca katastrofy nie należy nic zabierać, oraz że kawałka blachy nie należy traktować jako relikwii.

Podczas niedzielnej modlitwy Apelu Jasnogórskiego o. przeor mówił m.in., że fragment skrzydła maszyny to "niemy, mały świadek głośnej, wielkiej tragedii", którego złożenie na Jasnej Górze wyraża troskę o ojczyznę. Zapowiedział, że fragment będzie włączony "w suknię wdzięczności i miłości, cierpienia i nadziei narodu polskiego na zawsze". Nad projektem nowej sukienki, którą przyozdabiany jest jasnogórski obraz Matki Bożej, pracuje gdański artysta-bursztynnik Mariusz Drapikowski. W ozdobie mają także znaleźć się m.in. fragmenty meteorytów i kamienie szlachetne. Gotowe są już nowe korony na obraz.

PAP, arb